Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje





MASOWE DEPORTACJE LUDNOŚCI  W  ZSRR

Wprowadzenie

Charakterystyka

W latach 20. i 30.

Pierwsze deportacje

Zsyłka kułacka

Oczyszczanie miast

Deportacje etniczne

W okresie II wojny światowej

Z Polski

Z Litwy, Łotwy, Estonii i Mołdawii

Radzieccy Niemcy i Finowie

Z Kaukazu

Z Krymu

Kałmucy

Po wojnie

Podziemie narodowe

Repatrianci

Kułacy z zachodnich obwodów

Ukazniki

Sektanci

Destalinizacja


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia





"Zsyłka kułacka"



7 listopada 1929 r. na łamach moskiewskiej "Prawdy" ukazał się artykuł Stalina Rok wielkiego przełomu, zawierający dyrektywę przejcia od "drobnego i zacofanego indywidualnego gospodarstwa do wielkiego i przodującego rolnictwa kolektywnego". Sama idea kolektywizacji rolnictwa nie była nowocią. Zaaprobowany w kwietniu 1929 r. przez XVI konferencję WKP(b) projekt planu pięcioletniego zakładał objęcie przez kołchozy 18 % gospodarstw chłopskich. Do października 1929 r. skolektywizowano już 1,9 mln gospodarstw, najwięcej na Kaukazie Północnym, Dolnym Powołżu, na Krymie i w stepowej częci Ukrainy. Artykuł Stalina stanowił jednak zapowiedź gwałtownego przyspieszenia procesu przechodzenie do socjalistycznych form gospodarki rolnej. KC WKP(b) na plenum w dniach 10-17 listopada 1929 r. podjął uchwałę potwierdzającą ten kurs, zaznaczając przy tym, że socjalistyczna przebudowa postępowała w warunkach zaostrzenia się walki klas na wsi, nasilenia walki przeciw kolektywizacji ze strony kułactwa sięgającego po metody terroru, a zarazem przenikającego do kołchozów w celu prowadzenia tam działalnoci destrukcyjnej.

Drugim obok kolektywizacji elementem przebudowy wsi była "likwidacja kułactwa jako klasy", które to hasło rzucił Stalin w grudniu 1929 r. i które powtórzone zostało w uchwale Biura Politycznego z 5 stycznia 1930 r. Walka z "kułakami", a faktycznie z wszystkimi zamożniejszymi warstwami chłopstwa, trwała już na dużą skalę, przynajmniej od kampanii skupu zbóż w latach 1928-1929. Przybierający różne formy opór chłopstwa przełamywano z wykorzystaniem zapisów kodeksu karnego o przestępstwach kontrrewolucyjnych i państwowych, a zwłaszcza o terroryzmie, co oznaczało surowe wyroki, zwykle 8-10 lat pozbawienia wolności, a nawet karę mierci. 3 października 1929 r. KC WKP(b) wydał dyrektywę dla OGPU oraz ludowych komisariatów sprawiedliwoci RFSRR i USRR, w której nakazywał "stosując zdecydowane rodki represji przeciw kułakowi [...] szczególnie ostre kary wymierzać kułakom organizującym napady terrorystyczne i wystąpienia kontrrewolucyjne". O skali represji skierowanych przeciwko chłopstwu wiadczy fakt, iż w 1929 r. OGPU aresztowało na wsi 95208 osób.

Kim byli ci, przeciw którym skierowane miało być ostrze polityki władz? W maju 1929 r. Rada Komisarzy Ludowych (SNK) ZSRR jako cechy gospodarstw kułackich uznała: korzystanie z najemnej siły roboczej, posiadanie przedsiębiorstwa przemysłowego (np. młyna, wytwórni kaszy itp.), systematyczne wynajmowanie silnikowych maszyn rolniczych, prowadzenie działalnoci handlowej, lichwiarskiej bądź porednictwa, korzystanie z innych dochodów niż pochodzące z pracy, uzyskiwanie dochodów rocznych przekraczających 1500 rubli na gospodarstwo i 300 rubli na osobę. Według danych z 1927 r. w ZSRR istniało 896 tys. takich gospodarstw, co stanowiło zaledwie 3,9 % wszystkich gospodarstw rolnych, a w 1928 r. odsetek ten spadł do 2,3 %.

Hasło "likwidacji kułactwa jako klasy" stanowiło otwartą zapowiedź masowych przedsięwzięć politycznych, administracyjnych i policyjnych skierowanych przeciw tej częci ludnoci wiejskiej. 30 stycznia 1930 r. Biuro Polityczne wydało w imieniu KC WKP(b) uchwałę O przedsięwzięciach w sprawie likwidacji kułackich gospodarstw w rejonach powszechnej kolektywizacji. Na tych obszarach konfiskacie podlegać miały należące do kułaków rodki produkcji, bydło, budynki gospodarcze i mieszkalne, warsztaty przetwórcze, zapasy żywnoci, paszy i ziarna na siew. Samych kułaków podzielono na trzy kategorie. Przypisanych do pierwszej - "kontrrewolucyjny aktyw kułacki" - należało uwięzić w obozach koncentracyjnych, za "organizatorów aktów terroru, kontrrewolucyjnych wystąpień i organizacji powstańczych" - rozstrzelać. Druga kategoria - "pozostałe elementy aktywu kułackiego, szczególnie sporód najbogatszych kułaków i półobszarników" - podlegała wysiedleniu do oddalonych rejonów ZSRR. Pozostałych, zaliczonych do trzeciej kategorii, polecono przesiedlić w granicach dotychczasowych rejonów zamieszkania na tereny położone poza powstającymi kołchozami. Omawiana uchwała okreliła przy tym wskaźniki liczbowe dwóch pierwszych kategorii w odniesieniu do poszczególnych regionów kraju. W lad za decyzjami Biura Politycznego CIK i SNK ZSRR przyjęły 1 lutego 1930 r. odpowiednią uchwałę, a 4 lutego przekazały władzom republik związkowych i autonomicznych, krajów i obwodów tajną instrukcję szczegółowo wyjaniającą tryb postępowania w zakresie realizacji postanowienia z 1 lutego. Należy odnotować, iż instrukcja owa ustalała, że w wyniku rozkułaczania likwidacji powinno podlegać rednio 3-5 % gospodarstw chłopskich, co w wietle podanych wyżej danych o strukturze gospodarstw chłopskich dowodziło, jak rozciągliwie stosowane było wówczas pojęcie kułaka.

Nim jeszcze przyjęto odpowiednie akty prawne, przygotowania do operacji antykułackich prowadzone już były w OGPU. W dniach 30-31 stycznia Kolegium OGPU z udziałem pełnomocnych przedstawicieli w terenie i naczelników centralnych wydziałów omówiło i ustaliło zasady działania aparatu bezpieczeństwa w toku rozkułaczania. Wynikiem posiedzenia był rozkaz OGPU z 2 lutego. Zawierał on uszczegółowioną klasyfikację osób zaliczanych do trzech wspomnianych kategorii. Jako przypisanych do kategorii pierwszej wskazano: członków kontrrewolucyjnych organizacji, grup, pojedynczych "ideologów kontrrewolucyjnych", inspiratorów wystąpień kontrrewolucyjnych, ludzi cieszących się autorytetem wród chłopów, kułaków posiadających "bandycką przeszłoć", aktyw cerkiewny i członków sekt religijnych. Decyzje w ich sprawach miały w trybie pozasądowym podejmować "trójki" powołane przy pełnomocnych przedstawicielstwach OGPU. W ich skład obok pełnomocnych przedstawicieli OGPU wchodzili reprezentanci komitetów WKP(b) i prokuratury odpowiedniego szczebla. Do kompetencji "trójek" należało też orzekanie o konfiskacie mienia i wysiedleniu rodzin kułaków pierwszej kategorii. "Trójki" powinny przy tym brać pod uwagę obecnoć w rodzinie osób zdolnych do pracy i stopień społecznego zagrożenia stwarzany przez te rodziny. Do kategorii drugiej nakazano włączyć: najbogatszych kułaków, byłych obszarników i półobszarników, kułaków cieszących się lokalnym autorytetem, kułacki aktyw cerkiewny. Podział między pierwszą a drugą kategorię nie był zatem precyzyjny, co stwarzało znaczną swobodę decyzji "trójkom". Ustalono także terminy rozpoczęcia masowych operacji wysiedleńczych: dla Kraju Północnokaukaskiego, rodkowowołżańskiego i Dolnowołżańskiego na 10 lutego, dla USRR i Centralnego Obwodu Czarnoziemnego na 15 lutego, a dla BSRR na 1 marca. W pierwszej fazie wysiedleniu podlegało 142 tys. rodzin: 28 tys. z Kraju Północnokaukaskiego, 50 tys. z Ukrainy, 20 tys. z Centralnego Obwodu Czarnoziemnego, 18 tys. z Dolnego Powołża, 14 tys. z rodkowego Powołża i 12 tys. z Białorusi. W drugiej kolejnoci zamierzano przesiedlić 62 tys. rodzin z innych regionów. Orzeczniczą działalnoć "trójek" przy pełnomocnych przedstawicielstwach OGPU umożliwiło przelanie na te przedstawicielstwa kompetencji, jakie w tym zakresie posiadało Kolegium OGPU. W latach 1930-1933 "trójki" orzekały w 392524 sprawach (nie tylko "kułaków", ale także duchownych, byłych funkcjonariuszy carskiej policji i aparatu bezpieczeństwa, czy przeciwników bolszewików z lat wojny domowej). W maju 1933 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) postanowiło odebrać "trójkom" prawo ferowania najwyższego wymiaru kary, co wiązało się z ograniczeniem wówczas antychłopskiego terroru i złagodzeniem polityki represyjnej. Gdy w 1934 r. rozwiązano OGPU, zlikwidowane zostały również "trójki".

Pierwsza faza operacji antykułackiej trwała od stycznia do połowy kwietnia 1930 r. Już do połowy lutego OGPU aresztowało w rejonach powszechnej kolektywizacji 43926 osób, a poza tymi rejonami 20626 osób uznanych za "element kontrrewolucyjny". Do 15 kwietnia liczba aresztowanych wzrosła do 140724 osób. Faktycznie kułacy stanowili jednak wród tej zbiorowoci tylko 56,3 %, duchowieństwo i byli obszarnicy - 6,7 %, za 51961 osób okrelono jako "inny element antyradziecki". Na podstawie danych o strukturze zbiorowoci deportowanych można sądzić, iż dyrektywy nakazujące surowe przestrzeganie "klasowej linii" w realizacji operacji antykułackiej przyniosły ograniczone efekty, co wzbudziło zastrzeżenia kierownictwa OGPU. Zastępca przewodniczącego OGPU Stanisław Messing na początku lutego 1930 r. nakazał ogniwom terenowym, aby "uderzenie faktycznie dotknęło najbardziej zatwardziałe, aktywne i działające, powtarzam, aktywne i działające kułackie elementy kontrrewolucyjne. Kategorycznie przerwać występującą w wielu miejscach przy aresztowaniach według pierwszej kategorii pogoń za liczbami". A dalej nakazywał: "Prace trójek, a szczególnie stosowanie N[najwyższego] W[wymiaru] K[ary], powinny być głęboko przemylane i wychodzić od uderzenia w szczególnie aktywnych, niepoprawnych kontrrewolucyjnych kułackich przywódców". 18 marca 1930 r. wydano rozkaz piętnujący "fakty jawnego niezrozumienia naszej linii przy przeprowadzaniu operacji wobec kułaków", a zwłaszcza nieprzestrzeganie zasady, że zasadniczym celem było "skoncentrowane i klasowo zorientowane uderzenie w kontrrewolucyjny aktyw kułacki". Wskazywano przypadki tysięcy aresztowań bez jakichkolwiek podstaw i polecono utworzenie komisji, które po przeprowadzeniu przeglądów w miejscach uwięzienia winny spowodować zwolnienie przetrzymywanych tam redniaków i biedniaków, na których kontrrewolucyjną działalnoć nie było żadnych dowodów. Efekt tego typu prób oddziaływania na terenowe władze był jednak niewielki w sytuacji, gdy równoczenie nieustannie grały surmy do nieustępliwego zwalczania "wrogów klasowych" i "likwidacji kułaków jako klasy". Okres od połowy kwietnia do końca wrzenia 1930 r. przyniósł aresztowanie 142993 osób, wród których odsetek kułaków (chłopów uznanych za kułaków) był jeszcze niższy niż poprzednio (31,9 %), a liczba 97434 osób (68,1 % aresztowanych) okrelanych mianem "inny element antyradziecki" dowodziła, że w istocie na wsi miała miejsce "powszechna czystka". W sumie w okresie od 1 stycznia do 1 października 1930 r. aresztowano 283717 osób, wród których tylko 44,2 % stanowili kułacy. Postępowaniem "trójek" OGPU objęto 179620 aresztowanych: na rozstrzelanie skazano 18966 sporód nich, wobec 99319 osób orzeczono osadzenie w obozach koncentracyjnych, 47048 zesłano (zsyłka i wysyłka), za pozostałe osoby przekazano organom sprawiedliwoci bądź zwolniono. Ogromna liczba osób aresztowanych, choć niezaliczanych do "kułactwa", wskazuje dowodnie, iż omawiana operacja wykraczała swym zasięgiem poza formalnie zakrelone granice i wymierzona była w całe chłopstwo, a nie tylko w tak czy inaczej definiowanych "kułaków".

Ogromne rozmiary osiągnęły przesiedlenia będące najpowszechniejszą formą represji. Od lutego do 20 maja 1930 r. do innych obwodów przesiedlono 67895 rodzin (332400 osób) zaliczonych do drugiej kategorii (najwięcej z Ukraińskiej SRR, Kraju Północnokaukaskiego i Białoruskiej SRR), a w obrębie obwodów - 32253 rodziny (163184 osoby), najwięcej na Syberii i na Uralu. Jesienią wysiedlenia trwały nadal, choć na nieco mniejszą skalę. Wobec nieprawdopodobnych trudnoci z osiedleniem i zagospodarowaniem przesiedlonych wczeniej rodzin, zdecydowano się do oddalonych rejonów ZSRR wysyłać tylko rodziny już wczeniej zesłanych pojedynczych kułaków (kułaki-odinoczki) z zachodnich rejonów pogranicznych. OGPU planowało przesiedlenie 36104 osób z Ukrainy i 9-11 tys. z Białorusi. Z Ukrainy deportowano 10769 rodzin (31504 osoby), a z Białorusi 5509 osób.

Ogółem w 1930 r. przymusowo przesiedlono 115231 rodzin (559532 osoby). Jakkolwiek najczęciej w dokumentach liczba ta podawana była w kontekcie represji stosowanych wobec 2 kategorii kułaków, to jednak nie ulega wątpliwoci, że obejmowała ona także rodziny aresztowanych kułaków pierwszej kategorii. Większe trudnoci napotyka ustalenie liczby represjonowanych kułaków trzeciej kategorii. Nawet OGPU nie potrafiło jej podać dokładnie. W połowie listopada 1930 r. operowano liczbą 42708 rodzin (220000 osób), ale dokumenty z początków lutego 1931 r. mówiły o 44990 rodzinach. Natomiast we wrzeniu 1931 r. Wydział Specjalny OGPU podał, iż w 1930 r. w granicach krajów i obwodów przesiedlono 33431 rodzin (164200 osób). Zatem w sumie przesiedleniami zostało objętych ponad 160 tys. rodzin liczących z pewnocią powyżej 800 tys. osób.

Kierownictwo OGPU odnotowywało chaos w prowadzeniu rozkułaczania, brak organizacji, planu i nadzoru ze strony władz rejonowych i okręgowych. Powszechną praktyką było wydalanie rozkułaczonych (w tym także redniaków, biedniaków, a nawet byłych czerwonoarmistów) poza granice danej osady i pozostawianie samych sobie, w wyniku czego włóczyli się oni po rejonie, często głodni i półnadzy, popełniali przestępstwa kryminalne, tworzyli bandy, agitowali przeciw władzy radzieckiej. Główną odpowiedzialnocią za taki stan rzeczy obciążano aktyw partyjny i władze administracyjne na najniższych szczeblach. Przesiedlenia wewnętrzne nie były ujęte w sztywne schematy. Realizowano je na różne sposoby, w zależnoci od lokalnych pomysłów i możliwoci. W niektórych krajach wszystkich rozkułaczonych wysyłano do okręgów północnych, w innych przenoszono ich tylko do najmniej urodzajnych rejonów tego samego okręgu, w jeszcze innych zadowalano się wysiedleniem poza granice kolektywizowanych wsi na nieużytki, a czasem tylko na skraj wsi do domów biedniaków, którzy zajmowali teraz siedziby rozkułaczonych.

Znaczna częć deportowanych "kułaków" usiłowała spowodować zmianę decyzji o przesiedleniu ląc do władz skargi. Masowoć tego zjawiska spowodowała powołanie wiosną 1930 r. specjalnej komisji KC WKP(b), na czele której z inicjatywy Stalina stanął sekretarz Komitetu Krajowego WKP(b) Kraju Północnego Siergiej Biergawinow. Wyniki badań terenowych w Kraju Północnym (przeglądowi podlegało 23 tys. spraw, ale osobicie członkowie komisji zapoznali się z kilkuset przypadkami każdy) wywołały wród członków komisji daleko idące rozbieżnoci co do skali nieprawidłowoci. Częć z nich doszło do przekonania, iż nieprawidłowo przesiedlono 10 % rodzin, a dalszych 12,3 % przypadków budziło wątpliwoci. Szef NKWD RFSRR Władimir Tołmaczow na podstawie danych z okręgu archangielskiego, gdzie był osobicie, szacował nawet odsetek nieprawidłowo przesiedlonych na 25-35 %. Sugerował, że jeli tak znaczny odsetek nieprawidłowo wysiedlonych występował wród kułaków drugiej kategorii, to z pewnocią znacznie wyższy musiał być w odniesieniu do kategorii trzeciej, gdzie kontrola była daleko słabsza. Uważał, że należało doprowadzić do przeglądu wszystkich wątpliwych decyzji przez władze w miejscach wysiedlenia. Biergawinow w notatce dla Biura Politycznego z 23 kwietnia uznał wszakże, że rzeczywistych nieprawidłowoci było znacznie mniej: nieprawidłowo zesłano tylko 6 % kułaków, a wątpliwoci mogło budzić dalsze 8 % przypadków. W konsekwencji uznał, że "nie ma żadnych podstaw do twierdzenia o "ogromnych przegięciach"". Stanowisko Tołmaczowa uznał za "nie tylko podejcie liberalne, a co więcej, co nie umacnia pozycji partii w tym istotnie historycznym dziele". Będąca faktycznie donosem politycznym notatka Biergawinowa najwidoczniej korespondowała z nastawieniem Stalina, skoro 10 maja 1930 r. na posiedzeniu Biura Politycznego ta propozycja znalazła akceptację. Jednoczenie Biuro postanowiło, że sporód nieprawidłowo przesiedlonych pozwolenie powrotu do rodzinnych stron otrzymają tylko weterani wojny domowej, zasłużeni rewolucjonici, dawni czerwoni partyzanci i członkowie rodzin żołnierzy Armii Czerwonej. Pozostali powinni zostać osiedleni jako "wolni obywatele" na uprzywilejowanych warunkach (kredyty, zakwaterowanie, zatrudnienie). Należało zwrócić im skonfiskowane przy wysiedleniu mienie albo jego równowartoć. W 1931 r. pełnomocne przedstawicielstwa OGPU ponownie zebrały i rozpatrzyły skargi na nieprawidłowe wysiedlenie. Tym razem napłynęło ich niemal 19,7 tys. Już po rozpatrzeniu pierwszych 3,8 tys. uznano zasadnoć prawie 28 %. Potwierdzało to wczeniejsze oceny Tołmaczowa, ale w praktyce było równie bezskuteczne.

Na początku 1931 r. rozpoczęły się przygotowania do kolejnej, daleko większej fali przymusowych przesiedleń rodzin uznanych za kułackie. OGPU wskazywało na "nieodzownoć nowego uderzenia", uzasadniając to wzrostem "wrogiej" i "kontrrewolucyjnej" aktywnoci kułaków. Jako wyraz owej aktywnoci traktowano wszelkie przejawy oporu wobec rozkułaczania i kolektywizacji. 20 lutego 1931 r. Biuro Polityczne zobowiązało OGPU do przygotowania w ciągu 6 miesięcy w Kazachstanie około tysiąca osad o pojemnoci 200-300 rodzin każda. 15 marca do pełnomocnych przedstawicielstw skierowana została depesza informująca, że w okresie od maja do wrzenia przeprowadzona zostanie wielka operacja mająca na celu "pełne oczyszczenie kraju z kułaków". W związku z tym nakazano ustalenie liczby gospodarstw kułackich (także już rozkułaczonych), miejsca pobytu podlegających wysiedleniu, ujawnienie rodzin kułackich, które przeniknęły do kołchozów lub samowolnie uciekły ze wsi oraz szczegółowe zaplanowanie całej operacji w terenie.

Wypracowywaniem decyzji oraz nadzorowaniem przebiegu wysiedlania, podziału siły roboczej i rozsiedlania rodzin kułackich zajęła się utworzona decyzją Biura Politycznego KC WKP(b) z 11 marca 1931 r. komisja pod kierownictwem Andrieja Andriejewa. Komisja bądź podejmowała decyzje samodzielnie, bądź przygotowywała projekty odpowiednich postanowień Biura Politycznego. Już w tydzień po powstaniu komisja podjęła decyzję o przesiedleniu 40 tys. rodzin z południowych rejonów Kraju Zachodniosyberyjskiego do Okręgu Narymskiego i o wykorzystaniu ich do prac przy wyrębie lasu i zagospodarowaniu oraz uprawie ziemi. 31 marca 1931 r. polecono OGPU przygotowanie przesiedlenia do Kazachstanu 150 tys. rozkułaczonych rodzin. Półtora miesiąca później, gdy operacja wysiedleńcza była już w toku, komisja Andriejewa uznała, że "na skutek technicznej niemożnoci przesiedlenia 150000 kułackich rodzin w rejon Kazachstanu" w 1931 r. trafić tam miało 60 tys. rodzin, dalszych 50 tys. rodzin postanowiono za wysłać "do północnych rejonów Uralu". Prócz tego komisja wyraziła zgodę na "wewnętrzne przesiedlenie z południowych rejonów pogranicznych do północnych we Wschodniej Syberii 12000 i na Uralu 12000 rodzin kułackich". Już w toku operacji przesiedleńczej, 20 maja 1931 r. Biuro Polityczne zadecydowało, że w 1931 r. przesiedlonych do Kazachstanu zostanie 56 tys. rodzin, a na Ural 55 tys. rodzin z innych regionów kraju, za w ramach przesiedleń wewnętrznych z rejonów południowych do północnych - 12 tys. rodzin we Wschodniej Syberii i 12 tys. rodzin na Uralu.

20 lipca 1931 r. Biuro Polityczne przyjęło przygotowane przez komisję Andriejewa postanowienie O kułakach, które sygnowano jako uchwałę KC WKP(b). Uznano, że zadanie "masowego wysiedlenia gospodarstw kułackich […] zasadniczo zostało wykonane". Dalsze wysiedlenia z rejonów powszechnej kolektywizacji miało odtąd przebiegać w trybie indywidualnym. Decyzja ta nie oznaczała jednak końca deportacji na wielką skalę, Biuro Polityczne uznało bowiem za możliwe przeprowadzenie wysiedlenia kułaków i bogaczy z Kazachstanu, a wyznaczenie liczby wysiedlanych, terminów operacji i miejsc osiedlenia powierzono OGPU. Przewidywano także wysiedlenia z narodowociowych obwodów Kaukazu Północnego, Zakaukazia i innych, ale miało to nastąpić nie wczeniej niż wiosną 1932 r. W następnych tygodniach Biuro Polityczne sankcjonowało przesiedlenia wielu tysięcy rodzin chłopskich z różnych regionów kraju, a także wewnątrz poszczególnych republik, krajów i obwodów. Dopiero 23 sierpnia 1931 r. komisja Andriejewa zakończyła pracę nad instrukcję O trybie dalszego wysiedlania rodzin kułackich, konkretyzującą postanowienie z 20 lipca. Biuro Polityczne zatwierdziło ją 30 sierpnia. Regulacje zawarte w tym dokumencie pozwalają dokładniej odczytać intencje centrum władzy co do stosowania przymusowych przesiedleń jako formy antykułackich represji. Instrukcja wprost nakazywała przerwać masowe wysiedlenia rodzin kułackich z rejonów powszechnej kolektywizacji, a dalsze wysiedlenia dopuszczała tylko w trybie indywidualnym, niewielkimi grupami, w miarę ujawniania kułackiego charakteru kolejnych gospodarstw. Co więcej - warunkiem przesiedlenia było dokładne sprawdzenie możliwoci zagospodarowania przesiedlanych w wyznaczonych dla nich miejscach. Wysiedlenia miały obejmować także kułaków, którzy znaleźli się w kołchozach i sowchozach. Instrukcja ustalała także sposób postępowania wobec rodzin kułackich, których członkowie odbywali kary pozbawienia wolności. Jeżeli rodzina taka została już wysiedlona w toku masowych operacji, odbywający karę pozbawienia wolności powinien zostać przedterminowo zwolniony i skierowany do miejsca jej pobytu. Instrukcja kładła nacisk na koniecznoć rygorystycznego przestrzegania zasad klasowych, co objaniano jako wysiedlanie tylko "rzeczywistego elementu kułackiego" i zapowiadała pociąganie do odpowiedzialnoci winnych naruszania tej zasady. Potwierdzono także zakaz wysiedlania rodzin: czerwonych partyzantów z lat wojny domowej, czerwonoarmistów, robotników związanych z produkcją, zasłużonych przed rewolucją, a także młodzieży zajmującej się pracą i nieutrzymującej bliskich więzi ze swoimi kułackimi rodzinami. Zaznaczano też, iż dopuszczalne jest wysiedlanie wyłącznie tych rodzin kułackich, w składzie których znajdowali się zdolni do pracy mężczyźni. Instrukcja wyjaniała także, co oznacza indywidualny tryb wysiedlania. Otóż w przypadku każdej rodziny podlegającej wysiedleniu musiała zapać oddzielna decyzja OGPU i musiała istnieć pewnoć co do możliwoci zagospodarowania danej rodziny w miejscu przymusowego osiedlenia. Zapewne najważniejszą przesłanką regulacji dotyczących procesu wysiedlania rodzin kułackich i tworzenia systemu specjalnych osiedli OGPU była sytuacja powstała na skutek prowadzonej przez poprzednie półtora roku polityki doć słabo kontrolowanych masowych przemieszczeń. W rejonach masowego osadnictwa zesłańców panował trudny do opisania chaos owocujący masowym wyniszczaniem ludzi dotkniętych tym procederem. Specyficzny skład deportowanych rodzin, deficyt ludzi zdolnych do pracy, zwłaszcza ciężkiej pracy fizycznej, brak finansowych i materiałowych możliwoci stworzenia im minimalnych szans na zagospodarowanie się, a w konsekwencji wątpliwy efekt wykorzystywania ich jako siły roboczej - to były dowiadczenia roku 1930 i pierwszej połowy 1931. Decyzje z lata 1931 r. miały zapewne pozwolić na uporządkowanie powstałego stanu rzeczy. Nie naruszały jednak istoty polityki represyjnej wobec wsi.

Pierwszy etap przesiedleń w 1931 r. trwał do 1 maja, drugi do 15 czerwca i trzeci do 1 października. W sumie operacje te dotknęły 265795 rodzin (1243860 osób), sporód których 162587 rodzin (774390 osób) przesiedlono poza granice kraju (obwodu) będącego dotychczas miejscem ich zamieszkania. Wewnątrz krajów i obwodów w 1931 r. przesiedlono 103208 rodzin (469470 osób), a więc znacznie więcej niż w 1930 r. Deportacje dokonane w 1931 r. objęły ponad dwukrotnie większą liczbę osób niż w 1930 r. i to nie tylko chłopów z głównych rejonów uprawy zbóż, ale także z obwodów tzw. konsumpcyjnych i narodowociowych jednostek administracyjnych. Najważniejszymi obszarami osiedlania zesłańców stały się w tym okresie Kazachstan i Ural. Zmieniał się także skład społeczny deportowanych. Coraz częciej wysiedlenia zaczęły dotykać kołchoźników i sowchoźników sabotujących - zdaniem władz - prace rolne czy kampanie skupu płodów rolnych.

Wraz z faktycznym zakończeniem masowych deportacji w 1931 r., 18 wrzenia OGPU wydało rozkaz zobowiązujący tajne wydziały polityczne pełnomocnych przedstawicielstw w terenie do rozpoczęcia operacyjnego rejestrowania niewysiedlonych gospodarstw kułackich. Dane te miały stać się podstawą planowania kolejnych przesiedleń, do których przygotowania rozpoczęto na początku 1932 r. Nastawione miały być one przede wszystkim na "oczyszczanie" kołchozów i sowchozów z "elementów kułackich", które zdołały tam przeniknąć w poprzednim okresie. Kontynuowano też systematycznie "ujawnianie kułaków", tzn. kwalifikowano jako gospodarstwa kułackie wczeniej niezliczone do tej grupy gospodarstwa indywidualne, co niemal automatycznie pociągało za sobą perspektywę represjonowania. W końcu stycznia w 15 obwodach ich rejestracja została zakończona i objęła 145742 gospodarstwa. Do 10 marca liczba takich gospodarstw wzrosła do 208723 w 19 obwodach, a w kwietniu do 321438 w 22 obwodach. Innymi słowy liczba potencjalnych ofiar represji systematycznie wzrastała. Warto przypomnieć, że w połowie 1930 r. OGPU utrzymywało, że w całym kraju istniało 622562 gospodarstw kułackich i że do tego czasu rozkułaczono 341895 z nich. W latach 1930-1931 przesiedlono ponad 426 tys. rodzin kułackich. Zatem odnotowywana w kwietniu 1932 r. liczba niemal 321,5 tys. niewysiedlonych rodzin oznaczała, że jako kułackie traktowano wówczas takie, których nie kwalifikowano tak półtora roku wczeniej. Bez wątpienia sprzyjać to musiało decyzjom o kontynuowaniu antykułackiej polityki represyjnej. Był to rachunek doć szczególny również dlatego, że liczba ta obejmowała rodziny już rozkułaczone, które "przeniknęły" do kołchozów i sowchozów, zatem zasadniczo zmieniły swój status ekonomiczny i prawny. Warto zwrócić uwagę, że w 64495 ujawnionych gospodarstwach kułackich nie było zdolnych do pracy mężczyzn, a w 18750 rodzinach znajdowały się osoby (byli czerwoni partyzanci, byli i aktualni żołnierze Armii Czerwonej, zasłużeni rewolucjonici), których obecnoć dotąd wyłączała, przynajmniej teoretycznie, możliwoć deportacji.

W kwietniu 1932 r. w OGPU powstał orientacyjny plan przesiedleń gospodarstw kułackich, w którym przewidywano, że sporód 85775 gospodarstw kułackich, których właciciele (głowy rodzin) byli zdolni do pracy, niezbędne jest wysiedlenie 38650, przy czym przewidywano, że 17085 przemieszczonych będzie wewnątrz krajów i obwodów dotychczasowego zamieszkania, za 21656 zostanie wysłanych do oddalonych rejonów kraju (11 tys. miało trafić na Ural, a 4,5 tys. do Kraju Północnego). Wyciągając wnioski z przebiegu poprzednich operacji, w celu zapobieżeniu ucieczkom rodzin przeznaczonym do wysiedlenia, okólnik OGPU polecił jako rodek prewencyjny stosować aresztowania głów tych rodzin lub innych jej członków. Według niepełnych informacji do połowy maja 1932 r. aresztowano 17,3 tys. takich osób.

Powyższy plan OGPU (z niewielką korektą) był podstawą wniosku komisji KC WKP(b) zatwierdzonego postanowieniem Biura Politycznego z 4 maja. Przewidywał wysiedlenie 38300 rodzin, w tym 7000 rodzin podlegających rozsiedleniu wewnątrz republik rodkowoazjatyckich, w sprawie których decyzja zapadła już 17 marca 1932 r. Przesiedlenia zewnętrzne dotknąć miały 21215 rodzin "kułackich". Najwięcej zamierzano wysiedlić z Ukrainy (6 tys.), Kraju Północnokaukaskiego (3 tys.), Centralnego Obwodu Czarnoziemnego (2,5 tys.) i Białorusi (2 tys. rodzin). Przesiedlenia w obrębie poszczególnych krajów obejmowały oprócz wspomnianych republik rodkowoazjatyckich jeszcze 10085 rodzin, a najliczniejsze miały dotyczyć Kazachstanu (3 tys. rodzin), rodkowego Powołża (2,2 tys.) i Uralu (2 tys. rodzin). Przesiedlenia wewnętrzne miały zakończyć się w ciągu maja, natomiast przesiedlenia zewnętrzne winny zostać przeprowadzone od 15 maja do 15 sierpnia. Odpowiednie instytucje zobowiązano do podjęcia działań związanych z zaopatrzeniem i zagospodarowaniem przesiedlonych oraz z finansowaniem całej operacji. 7 maja odpowiednią decyzję przyjął SNK i plan stał się obowiązującym prawem. Stanowiło to porzucenie linii wytyczonej postanowieniem Biura Politycznego z 20 lipca i instrukcją z 23 sierpnia 1931 r. Zamysł wysiedlenia tak wielkiej populacji był nie do pogodzenia z dyrektywą deportacji "niewielkich grup rodzin" poddanych wnikliwej selekcji i zapewnienia im właciwych warunków zagospodarowania się w miejscu zesłania. Zatem aprobata dla tego projektu ze strony centrum władzy nie może być interpretowana inaczej niż jako powrót do polityki masowych deportacji z lat 1930-1931. Zaskakuje z kolei fakt, że już 16 maja 1932 r. Biuro Polityczne postanowiło anulować postanowienie z 4 maja, polecając zarazem OGPU ujęcie "poszczególnych kontrrewolucyjnych zatwardziałych elementów na wsi". Wyjanienia tej, kolejnej już, wolty orodka decyzyjnego można szukać w szerszej zmianie polityki wobec wsi (o której mowa będzie nieco dalej), ale i tak nie w pełni zrozumiała jest dynamika zmian decyzji Stalina i jego najbliższych współpracowników. Wszak postanowienia z 4 maja i 16 maja dzieliło ledwie 12 dni. Mimo uchylenia postanowienia z 4 maja, deportacje w 1932 r. i tak osiągnęły masową skalę, choć dużo mniejszą niż pierwotnie postulowało OGPU: tylko operacje wysiedleń poza granice dotychczas zamieszkiwanych republik, krajów i obwodów objęły 71236 osób.

Decyzja Biura Politycznego z 16 maja postawiła w trudnej sytuacji miejscowe władze tam, gdzie operacja wysiedleńcza już się rozpoczęła. Na probę sekretarza Biura rodkowoazjatyckiego WKP(b) Biuro Polityczne KC 23 maja 1932 r. zgodziło się, aby w republikach rodkowoazjatyckich przesiedlenia wewnętrzne zostały dokończone w tym zakresie, w jakim już je rozpoczęto, co dotyczyło ok. 5 tys. gospodarstw. Do połowy maja prewencyjnie aresztowano tam już ponad 4 tys. "głów rodzin kułackich przeznaczonych do wysiedlenia" i trudno byłoby rozpoczętą na taką skalę akcję powstrzymać. Na dużą skalę przesiedlenia stosowane były także jako forma represji przeciw osobom i grupom obwinianym o sabotowanie skupu zbóż i prac polowych, o czym mowa będzie dalej. Od października 1932 r., a więc po zakończeniu masowych deportacji związanych z kolektywizacja i rozkułaczaniem, do 21 kwietnia 1933 r. ogółem wysiedlono w ZSRR 33785 rodzin (147283 osoby) "kontrrewolucyjnego elementu kułackiego".

Na przełomie 1932 i 1933 r. OGPU przystąpiło do opracowywania planów nowej operacji deportacyjnej o skali przekraczającej wszystkie wczeniejsze tego rodzaju przedsięwzięcia - w ciągu jednego roku do Kazachstanu i do Zachodniej Syberii trafić miały 2 miliony zesłańców. 7 lutego 1933 r. Jagoda poinformował pełnomocnego przedstawiciela OGPU w Kraju Zachodniosyberyjskim o zamiarze skierowania tam "nowego kontyngentu" przymusowych przesiedleńców liczącego 1 mln osób, zapowiadając zarazem, iż przesiedlenie 100 tys. osób nastąpi jeszcze zimą. Zesłańcy mieli zająć się rolnictwem, rybołówstwem i przetwórstwem ryb oraz przemysłem chałupniczym. Jagoda zaznaczył, że w ciągu 1-2 lat należy doprowadzić do uwolnienia państwa od koniecznoci aprowizowania tego kontyngentu, a nowe gospodarstwa powinny w tym czasie osiągnąć możliwoć prowadzenia produkcji towarowej. Informacja ta została niezwłocznie przekazana kierownictwu Zachodniosyberyjskiego Komitetu Krajowego WKP(b), które 9 lutego uznało projekt Jagody za niewykonalny, o czym powiadomiono Stalina. Władze Kraju Zachodniosyberyjskiego uznały za możliwe przyjęcie w sezonie zimowym jedynie 28 tys., a do końca sezonu nawigacyjnego najwyżej 250-270 tys. osób. Mimo to Jagoda i naczelnik GUŁagu Matwiej Berman 13 lutego 1933 r. oficjalnie przesłali Stalinowi i Mołotowowi projekt przymusowego przesiedlenia w latach 1933-1934 do Kazachstanu i na Syberię Zachodnią 2 mln osób. Ten "nowy kontyngent" stanowić mieli: a) kułacy wysiedleni z rejonów powszechnej kolektywizacji, b) chłopi wysiedleni za sabotowanie kampanii skupu zbóż i innych płodów rolnych, c) mieszkańcy miast odmawiający ich opuszczenia w związku z tzw. paszportyzacją, d) kułacy, którzy zbiegli ze wsi i podjęli pracę w przemyle, e) osoby wysiedlane w związku z tzw. oczyszczaniem rejonów przygranicznych, f) skazani przez sądy i organy OGPU na kary do 5 lat pozbawienia wolności oprócz "elementów szczególnie niebezpiecznych społecznie". Przesiedleńcy kierowani mieli być do specjalnych osiedli o wielkoci 500-1000 gospodarstw. Przewidywano zorganizowanie osiedli o czterech profilach: 1) rolniczych, nastawionych na towarową produkcję zbóż, 2) hodowlanych, 3) rybnych, 4) nastawionych na gospodarkę leną, które po wycięciu okolicznych lasów przekształciłyby się w rolnicze. Zarząd osiedli mieli sprawować komendanci z ramienia OGPU, a centralnym organem byłby Zarząd Główny Osiedli Pracy (Gławnoje uprawlenije trudowych posielenij) w ramach OGPU. Jak widać, planowana operacja skierowana miała być już nie tylko przeciwko chłopstwu, ale i tzw. zdeklasowanemu elementowi miejskiemu oraz "niepożądanym elementom" zamieszkującym obszary pogranicza. "Nowy kontyngent" stać się winien instrumentem kolonizacji wybranych regionów. Status zesłańców miał być identyczny jak "kułaków". Autorzy memorandum przewidywali, iż 75 % owego kontyngentu, tj. ok. 1,5 mln osób będzie zajmować się uprawą ziemi oraz hodowlą i ogrodnictwem z perspektywą uzyskania w ciągu 2 lat samowystarczalnoci aprowizacyjnej. Pozostałe 25 % kontyngentu miało znaleźć zatrudnienie w gospodarce rybnej i rzemiole z jednoczesnym prowadzeniem pomocniczej działalnoci ogrodniczej i hodowlanej (mlecznej), zaspokajającej własne potrzeby, a od 1935 r. dającej także produkcję towarową. Analiza katalogu grup podlegających zesłaniu do osiedli pracy w zestawieniu z ówczesną strukturą wyroków pozbawienia wolności prowadzić musi do wniosku, iż kierownictwo OGPU projektowało uczynienie z wspomnianych osiedli trzonu systemu penitencjarnego. Wystarczy wskazać, iż więźniowie odbywający wyroki pozbawienia wolności do 5 lat stanowili ponad połowę populacji obozów OGPU.

Przy okazji wysiedleń w 1933 r. władze postanowiły rozładować dramatycznie przepełnione areszty i więzienia. Już 8 marca 1933 r. Biuro Polityczne powzięło decyzję o częciowym opróżnieniu więzień na Ukrainie, Kaukazie Północnym, Dolnym Powołżu i w Centralnym Obwodzie Czarnoziemnym, nakazując skazanych na wyroki powyżej 3 lat skierować do obozów, za na wyroki w granicach 2-3 lat - do specjalnych osiedli. Pozostali więźniowie mieli trafić do kolonii pracy NKJu, bądź do pracy przymusowej bez pozbawienia wolnśoci.

10 marca 1933 r. Biuro Polityczne wstępnie zaakceptowało projekt OGPU, ograniczając wszakże pojemnoć nowych osiedli w Syberii Zachodniej i Kazachstanie do 500 tys. osób w każdym z tych krajów, a więc zmniejszając liczebnoć "nowego kontyngentu" o połowę. Szczegółowe dopracowanie planu powierzono powołanej ad hoc komisji. Najistotniejsze zmiany w stosunku do propozycji Jagody i Bermana, jakie wówczas wprowadzono to: 1) przeorganizowanie GUŁagu w Zarząd Główny Obozów i Osiedleń Pracy (Gławnoje uprawlenije łagieriej i trudowych posielenij - GUŁiTP) zamiast tworzenia nowego zarządu, 2) ograniczenie operacji wysiedlenia "elementu miejskiego" tylko do Moskwy i Leningradu, 3) skierowanie do osiedli pracy skazanych na 3-5 lat pozbawienia wolności, 4) ograniczenie wielkoci tych osiedli do 300-500 gospodarstw, 5) pominięcie zróżnicowania osiedli pracy z uwagi na profil gospodarczy. Po wprowadzeniu tych poprawek, Biuro Polityczne zatwierdziło dokument obiegiem, nadając mu formalnie status uchwały KC WKP(b) datowanej 17 kwietnia 1933 r. Na podstawie tej decyzji rząd 20 kwietnia 1933 r. przyjął postanowienie O organizacji osiedli pracy OGPU.

W ówczesnych warunkach urzeczywistnienie takiego planu musiało napotkać nieprzezwyciężalne trudnoci natury finansowej, materiałowej i organizacyjnej, na co od początku wskazywały władze Kraju Zachodniosyberyjskiego. Zasadnicze znaczenie miały także konsekwencje wypływające z niego dla kształtu systemu penitencjarnego. Uległby on głębokiej przebudowie, jako że przeniesienie do osiedli pracy osób skazanych na kary do 5 lat pozbawienia wolności oznaczało pozostawienie w obozach koncentracyjnych tylko sprawców ciężkich przestępstw kryminalnych, przestępstw przeciwko mieniu społecznemu i państwowemu oraz przestępstw kontrrewolucyjnych. System obozowy musiałby się wydatnie skurczyć, a tym samym znacznie ograniczona zostałaby jego rola jako dostarczyciela siły roboczej dla wielkich przedsięwzięć inwestycyjnych. Miejsce obozów jako fundamentu systemu GUŁagu zajęłyby osiedla pracy, a te były nie tylko nieporównanie mniejsze i słabiej zorganizowane, ale przede wszystkim nastawione na inne formy gospodarowania. Trudno powiedzieć, czy członkowie najwyższego kierownictwa radzieckiego akceptując proponowane przez OGPU rozwiązania byli wiadomi tych wszystkich konsekwencji i zmierzali do faktycznej przebudowy systemu penitencjarnego. Nie ulega natomiast wątpliwoci, że rychło zdecydowali się plan ów porzucić. Powtórzył się niemal przebieg wypadków z maja 1932 r., kiedy w odstępie kilku dni zasadniczo zmienione zostały decyzje rozstrzygające o losie setek tysięcy osób.

Skala trudnoci wewnętrznych w ZSRR - spadek tempa rozwoju przemysłu, załamanie się produkcji rolnej, wielki głód - okazała się tak znaczna, że krótko po podjęciu wspomnianych decyzji kierownictwo ZSRR postanowiło dokonać korekty polityki represyjnej. Jej wyrazem była instrukcja firmowana przez KC WKP(b) i SNK ZSRR, datowana 8 maja 1933 r., choć Biuro Polityczne zaakceptowało jej tekst obiegiem dopiero 10 maja. Skierowana była do wszystkich pracowników partyjnych i państwowych, organów OGPU, sądów i prokuratury. Głosiła, że w wyniku prowadzonej przez trzy lata "walki o likwidację kułactwa i zwycięstwo kołchozów" doszło do "rozgromienia sił naszych wrogów klasowych na wsi, do ostatecznego umocnienia naszych radzieckich socjalistycznych pozycji na wsi". Powstała sytuacja dająca możliwoć przerwania "masowych wysiedleń i ostrych form represji". Instrukcja odnotowywała wszakże, że do władz centralnych nieustannie napływają wnioski o dalsze wysiedlenia, a także informacje wskazujące, że kontynuowane są "masowe, nieuporządkowane aresztowania", często bezpodstawne, dokonywane na polecenie absolutnie nieuprawnionych do tego osób i instytucji, po przewodniczących kołchozów włącznie. Stalin i jego bezporedni współpracownicy z centrum władzy zastosowali zatem po raz kolejny taki sam zabieg: odpowiedzialnocią za "błędy" i "przegięcia", za "odchylenia od linii partii" obciążyli lokalne władze, zwłaszcza na najniższych poziomach organizacyjnych, których funkcjonariusze "nie zrozumieli nowej sytuacji". I zapowiedzieli, że owe błędy i odchylenia w krótkim czasie zostaną usunięte. Zarazem jednak autorzy instrukcji zastrzegali: "walka klasowa na wsi będzie nieuchronnie zaostrzać się […] dlatego nie może być mowy o osłabieniu naszej walki z klasowym wrogiem". Stosowane miały być jednak inne niż dotąd metody. Praktyczne rozwiązania wprowadzane przez instrukcję dotyczyły trzech zagadnień. Po pierwsze, postanowiono przerwać masowe deportacje chłopów. Wysiedlenie miało być dopuszczone tylko w trybie indywidualnym i tylko wobec tych gospodarstw, których właciciele prowadzili aktywną walkę przeciw kołchozom i organizowali opór wobec kampanii siewu i skupu. Instrukcja ustaliła limity takich wysiedleń dla poszczególnych regionów ZSRR - w sumie obejmowały one 12 tys. gospodarstw (z Ukrainy - 2 tys., z Północnego Kaukazu, z Dolnego Powołża, ze rodkowego Powołża, z Centralnego Obwodu Czarnoziemnego, z Uralu, z Zachodniej Syberii i Wschodniej Syberii - po 1 tys.). Faktycznie zatem wysiedlenia, choć formalnie stosowane w trybie indywidualnym, miały osiągnąć masową skalę. W planie wysiedleń przedstawionym 12 maja przez OGPU zakładano, że do Kazachstanu trafi 1 tys. rodzin (4 tys. osób), a reszta zostanie przesiedlona do Kraju Zachodniosyberyjskiego (w tym 1 tys. rodzin w ramach wewnętrznych przesiedleń w tym kraju). Okrelono także terminy przeprowadzenia operacji: od 25 maja do 10 lipca. Po drugie, postanowiono uporządkować sposób prowadzenia aresztowań. Wyłącznym prawem dokonywania aresztowań dysponowały organy prokuratury, OGPU i naczelnicy milicji, przy czym funkcjonariusze OGPU i naczelnicy milicji musieli wczeniej uzyskać sankcję prokuratora, a dodatkowo aresztowania przeprowadzane przez naczelników milicji musiały być zatwierdzane (lub uchylane) przez rejonowych pełnomocników OGPU lub przez prokuraturę nie później niż w ciągu 48 godzin od aresztowania. Do rozprawy sądowej w areszcie mogły być przetrzymywane tylko osoby oskarżone o przestępstwa kontrrewolucyjne, akty terroru, szkodnictwo, bandytyzm i grabież, szpiegostwo, nielegalne przekraczanie granicy i przemyt, zabójstwo i ciężkie zranienie, kradzieże dużej wartoci, zawodową spekulację, handel walutami, fałszowanie pieniędzy, uporczywe chuligaństwo oraz recydywici. Sprawcy drobnych przestępstw odpowiadać mieli z wolnej stopy. Po trzecie, ustanowiono dla całego państwa limit osób przetrzymywanych w miejscach odosobnienia podległych NKJu, OGPU i milicji (poza obozami i koloniami pracy). Miał on wynosić 400 tys. osób z odpowiednim podziałem na republiki, kraje, obwody i poszczególne miejsca odosobnienia. Organy prowadzące miejsca odosobnienia winny niezwłocznie przystąpić do ich rozładowania i w ciągu dwóch miesięcy osiągnąć wyznaczony limit. W aresztach milicyjnych wolno było zatrzymanych przetrzymywać nie dłużej niż przez trzy doby, zapewniając im odpowiednią porcję chleba. Organy OGPU, NKJu i prokuratury miały dokonać przeglądu pozostających w toku ledztwa i zamienić areszt na inną formę zapobiegawczą (poręczenie, kaucja itp.) w odniesieniu do osób innych niż uznane za szczególnie niebezpieczne. W stosunku do osób już skazanych należało podjąć następujące decyzje: a) posiadającym wyroki do 3 lat pozbawienia wolności zamienić karę na prace przymusowe do 1 roku, a pozostały wyrok zawiesić, b) skazanych na 3-5 lat pozbawienia wolności skierować do osiedli pracy OGPU, c) skazanych na wyroki powyżej 5 lat pozbawienia wolności skierować do obozów OGPU. Kułacy skazani na 3-5 lat pozbawienia wolności podlegali skierowaniu do osiedli pracy wraz z osobami pozostającymi na ich utrzymaniu. Specjalne komisje obwodowe miały przy tym dysponować prawem uwalniania od skierowania do obozów i osiedli pracy osób niezdolnych do pracy, matek z małymi dziećmi, kobiet w ciąży, przy czym wyroki pozbawienia wolności miały zostać w tych przypadkach zamienione na prace przymusowe. Te same komisje mogły jednak podejmować decyzje o skierowaniu do obozów osób uznanych za szczególnie niebezpieczne, nawet jeli posiadały wyrok niższy niż 5 lat pozbawienia wolności.

Do 30 czerwca z więzień i aresztów zwolniono ponad 363 tys. osób, do 6 lipca do obozów koncentracyjnych przeniesiono 52 tys. osób, a do osiedli pracy - 9 tys. W rezultacie tych działań liczba przetrzymywanych w miejscach odosobnienia podległych OGPU (poza obozami), NKJu i milicji rzeczywicie wydatnie spadła, nawet poniżej limitu ustalonego w instrukcji z 8 maja. Odpowiedzialny za całe to przedsięwzięcie ludowy komisarz sprawiedliwoci Nikołaj Krylenko 19 lipca powiadomił Stalina i Mołotowa, że 10 lipca w miejscach odosobnienia (poza obozami i koloniami) pozostały 397284 osoby. Trudno o jednoznaczną ocenę samej instrukcji i jej realizacji. Raczej nie ulega wątpliwoci, że rozładowanie więzień, aresztów i izb zatrzymań było zadaniem niezwykle pilnym, przede wszystkim z uwagi na panujące tam warunki aprowizacyjne i sanitarne, niosące ze sobą masowe zgony. Warto wszakże zauważyć, że znaczną częć przetrzymywanych skierowano do obozów i osiedli pracy, gdzie warunki bynajmniej nie były lepsze. Jednak tego typu placówki znajdowały się w oddaleniu od dużych miast, a zatem informacje o sytuacji tam panującej nie tak łatwo mogły przenikać do społecznego obiegu. Zmiana formuły wysiedleń ludnoci chłopskiej była nader ograniczona. Indywidualizacja decyzji w tych sprawach nie oznaczała ograniczenia skali procederu. Z przesiedleń chłopstwa na masową skalę władze nie zrezygnowały ani w momencie przyjmowania instrukcji, ani później. Nie ulega natomiast wątpliwoci, że zdezaktualizowana została koncepcja wielomilionowych deportacji, lansowana kilka miesięcy wczeniej przez Jagodę, zatem należało skorygować postanowienia z kwietnia.

W połowie maja 1933 r. Jagoda przesłał na ręce Stalina i Mołotowa propozycję modyfikującą przyjęty wczeniej plan przesiedleń: liczba objętych nim osób została zredukowana do 746 tys. Zarazem o 25 % miały zostać zmniejszone nakłady finansowe i rodki materiałowe wydzielone na ten cel w kwietniu, ale znaleźć się one miały w wyłącznej dyspozycji OGPU. 22 maja projekt odpowiedniego postanowienia Biura Politycznego przedstawił naczelnik GUŁagu Matwiej Berman. Projekt ów zawierał decyzję o skierowaniu w 1933 r. do osiedli pracy w Kazachstanie i Kraju Zachodniosyberyjskim jeszcze 608 tys. osób, obok już tam wysłanych 138 tys., co stanowiłoby zredukowaną realizację decyzji kwietniowych. Liczba ta objąć miała zgodnie z instrukcją z 8 maja 12 tys. rodzin kułackich (48 tys. osób) deportowanych w trybie indywidualnym oraz 173 tys. osób odbywających już kary więzienia w wymiarze od 3 do 5 lat. Projekt powtarzał propozycję zmniejszenia nakładów finansowych na przedsięwzięcie i oddanie ich do rozporządzenia OGPU. Biorąc pod uwagę wnioski specjalnie powołanej komisji, Biuro Polityczne 15 lipca 1933 r. dokonało zmiany swojego postanowienia z 17 kwietnia. Odnotowując, że do osiedli pracy w Kazachstanie i Syberii Zachodniej trafiło już w 1933 r. 124 tys. osób, zadecydowano, że "uzupełniająco" skierowanych zostanie tam w tymże roku jeszcze 426 tys. osób, a więc łącznie 550 tys. zesłańców. 21 sierpnia rząd odpowiednio skorygował swą uchwałę z 20 kwietnia. Tak więc fantastyczna liczba 2 mln zesłańców, proponowana początkowo przez OGPU, zmniejszona została ostatecznie do 550 tys. Jakkolwiek nadal była to liczba ogromna, to jednak wykonanie tego zmodyfikowanego planu było nie tylko łatwiejsze w sensie ekonomicznym i organizacyjnym, ale i nie pociągało za sobą wspomnianych konsekwencji dla struktury systemu penitencjarnego. Zresztą i ten zredukowany plan został wykonany tylko częciowo, do osiedli pracy w 1933 r. trafiło bowiem 268091 osób. Tym samym zamysł kierownictwa OGPU legł w gruzach. Instrukcja z 8 maja oznaczała zmianę w społecznym obliczu zbiorowoci zesłańczej: o ile wczeniej stanowiły ją głównie ofiary "rozkułaczania", to teraz stawała się ona bardziej zróżnicowana, pojawiali się w niej bowiem w znacznej liczbie mieszkańcy miast i kryminalici.

Fiasko projektu utworzenia "nowego kontyngentu" zesłańców zamknęło pewien etap polityki represyjnej i kształtowania systemu penitencjarnego. W tym pierwszym zakresie zasadnicze znaczenie miało stopniowe wygaszanie masowych, stosowanych na powszechną skalę deportacji chłopstwa i przejcie do bardziej selektywnych form represji wobec wsi. W odniesieniu do systemu penitencjarnego, a więc form i warunków odbywania kar, odnotować należy rozstrzygnięcie, iż podstawowym jego elementem będzie obóz koncentracyjny, który okazał się wydajniejszy ekonomicznie i nie nakładał na władze, zwłaszcza lokalne, wielu trudnych do rozwiązania zadań. W obozach masa więźniów - w ogromnej większoci mężczyzn - była znacznie łatwiejsza do poddania dyscyplinie, mobilniejsza, nieobciążona rodzinami. Poligonem o kluczowym znaczeniu dla okrelenia na dziesięciolecia profilu radzieckiego systemu penitencjarnego stała się budowa Kanału Białomorsko-Bałtyckiego.





Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje