Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







Polska myśl polityczna

Koncepcje socjalistów

Kelles-Krauz wobec kwestii narodowej

Wojenne drogi polskich socjalistów

Koncepcje "demokracji społecznej"

Z rozważań lewicy socjalistycznej

Oskar Lange w latach II wojny światowej

Oskar Lange a PKWN

Socjaliści w powojennej Polsce

"Kto podniesie sztandar jedności narodu?"

Spór o socjalistyczny humanizm

Poglądy Juliana Hochfelda

Koncepcje syndykalistów

Koncepcje OS "Wolność" 1939-1945

Koncepcje Związku Syndykalistów Polskich 1939-1945

Publikacje

Studia nad myślą socjalistyczną 1939-1948

Tradycja w myśli socjalistycznej 1939-1948


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia



Wojenne drogi polskich socjalistów



Klęska wrześniowa i utrata niepodległości były dla polskich socjalistów ogromnym wstrząsem i tragedią. Niezawisła państwowość była najważniejszym celem partii w okresie zaborów. W imię niepodległości walczyły i cierpiały rzesze członków PPS. Jakkolwiek II Rzeczpospolita nie była urzeczywistnieniem radykalnej wizji programowej socjalistów, to przecież PPS daleka była od niedoceniania jej zasadniczego znaczenia dla rozwoju całego narodu i jego warstw pracujących. Starała się łączyć dążenie do demokratyzacji ustroju Polski z umacnianiem jej bezpieczeństwa i pozycji międzynarodowej.

W 1939 r. socjaliści stanęli w pierwszych szeregach obrońców kraju, a po klęsce podjęli trud podziemnej walki o odzyskanie wolności. Jeszcze w trakcie działań wojennych, w obliczu porażki, podjęto przygotowania do kontynuowania walki w podziemiu. Sposób i okoliczności przejścia do konspiracji stały się jednym z czynników rozbicia ruchu. 26 września 1939 roku, na wniosek Zygmunta Zaremby (zapewne uzgodniony z innymi przywódcami partii), Warszawski Okręgowy Komitet Robotniczy (WOKR) podjął uchwałę zawieszającą działalność PPS w stolicy. Nie oznaczało to rezygnacji z faktycznego funkcjonowania, skoro rozplakatowana równocześnie odezwa wzywała, by "się sposobić do nadchodzącego ciężkiego okresu i zachować siły, które jutro będą potrzebne dla nowej działalności". 2 października uchwałę WOKR Kazimierz Pużak, Zygmunt Zaremba i Mieczysław Niedziałkowski w imieniu Centralnego Komitetu Wykonawczego PPS rozciągnęli na całą Polskę, jakkolwiek formalnie nie posiadali wystarczających uprawnień do podjęcia tak daleko idącej decyzji. Czy była ona podyktowana wyłącznie chęcią utrudnienia pracy gestapo? Z pewnością tej przyczyny nie można ani wykluczać, ani lekceważyć. Ale następne wydarzenia każą dostrzec i inne przesłanki postanowienia grupy członków CKW. Oto bowiem dwa tygodnie później zapada decyzja o utworzeniu konspiracyjnej partii socjalistycznej. Jej autorami byli Kazimierz Pużak, Zygmunt Zaremba, Józef Dzięgielewski, Bolesław Dratwa i Tadeusz Szturm de Sztrem oraz prawdopodobnie Tomasz Arciszewski. Miała powstać organizacja kadrowa, ściśle scentralizowana, nie obejmująca działaczy zarówno spośród kręgów zbliżonych do tzw. Frontu Morges, jak i przede wszystkim ze skrzydła lewicowego, tzw. jednolitofrontowego, a więc skłonnego podejmować współpracę z komunistami. Wśród założycieli partii zwraca uwagę brak Niedziakowskiego, poważnie zaangażowanego w tworzenie struktur politycznych Służby Zwycięstwu Polski, organizacji wojskowo-politycznej pretendującej do rangi ośrodka konsolidującego całe podziemie. Niedziałkowski nie uczestniczy także w odbytej 19 listopada konferencji aktywu tworzonej partii. Zabrakło tam i innych czołowych działaczy PPS. Spośród przebywających w kraju członków CKW nieobecni byli: Aleksy Bień, Dorota Kłuszyńska, Adam Kuryłowicz, Kazimierz Czapiński, Antoni Szczerkowski. Nie zaproszono przewodniczącego Rady Naczelnej PPS Zygmunta Żuławskiego. Stało się to później istotnym elementem w sporze o sukcesję po przedwojennej partii, a lewica nie bez pewnych podstaw podnosiła brak kompetencji wymienionych gremiów do podjęcia decyzji najpierw o zawieszeniu działalności PPS, a potem o utworzeniu partii konspiracyjnej na jej miejsce. Do wyłonionego w listopadzie 1939 r. kierownictwa organizacji, która przyjęła nazwę Ruchu Mas Pracujących Miast i Wsi (lub zamiennie Ruchu Mas Pracujących Polski) "Wolność, Równość, Niepodległość", weszli: Tomasz Arciszewski jako przewodniczący Centralnego Kierownictwa Ruchu (CKR), Kazimierz Pużak jako sekretarz, Zygmunt Zaremba odpowiedzialny za propagandę i pracę ideologiczną, Bolesław Dratwa jako skarbnik, Józef Dzięgielewski - przedstawiciel Warszawy, Józef Cyrankiewicz - reprezentant Krakowa oraz rok później Aleksy Bień ze Śląska. Głos stanowiący posiadali jednakże tylko trzej pierwsi. Bez wątpienia kluczową pozycję w CKR zajmował Pużak, rzeczywisty kierownik PPS w latach trzydziestych, personifikujący postawy większości aktywu partii, dobry organizator i zręczny polityk. Jego najbliższym współpracownikiem i ideologiem partii sta się Zaremba, prezentujący w latach wojny poglądy identyczne z Pużakiem, choć w przeszłości niejednokrotnie zajmował odmienne stanowisko. Arciszewski, opromieniony sławą głośnego bojowca i zasłużonego konspiratora sprzed 1918 r., w okresie okupacji hitlerowskiej znalazł się nieco w cieniu tego duetu.

Ośrodkiem najżywszego dziabania WRN była bezsprzecznie Warszawa. Wkrótce jednak aktywną pracę polityczną i organizacyjną podjęli socjaliści w Krakowie, w Zagłębiu Dąbrowskim i na Śląsku oraz w Łodzi. Jakkolwiek nie wszyscy oni podzielali koncepcje przywódców WRN, to warszawskiemu CKR w krótkim czasie udało się nawiązać z nimi łączność organizacyjną i skupić w szeregach WRN trzon aktywu PPS, a także uczynić z partii ważny czynnik polskiego tzw. państwa podziemnego. To z kolei wzmacniało ich pozycję polityczną. Wprawdzie początkowo na forum międzypartyjnym związanym ze Służbą Zwycięstwu Polski reprezentował socjalistów Niedziałkowski, lecz jeszcze w grudniu 1939 r. zosta aresztowany. Równocześnie SZP została zdezawuowana przez gen. Wadysawa Sikorskiego, a na jej miejsce Naczelny Wódz i premier w jednej osobie powołał Związek Walki Zbrojnej (ZWZ), jako w założeniu powszechną i jednolitą organizację wojskową w konspiracji. W lutym 1940 r. powołano do życia reprezentację partii współtworzących rząd polski na obczyźnie: Polityczny Komitet Porozumiewawczy (PKP). Zasiedli w nim przedstawiciele Stronnictwa Narodowego, Stronnictwa Ludowego i WRN, a nieco później także Stronnictwa Pracy. Z ramienia WRN do Komitetu wszedł Pużak. Kierownictwo WRN dążyło w tym okresie przede wszystkim do zmontowania ścisłego sojuszu z ludowcami i do nadania mu gównie antyendeckiego ostrza, co oznaczało kontynuację przedwojennej linii CKW PPS. Pełnego poparcia udzieliło także Związkowi Walki Zbrojnej i podporządkowało mu wkrótce własną organizację wojskową - Gwardię Ludową. Z politycznego punktu widzenia porozumienie z kierownictwem ZWZ, uzasadniane koniecznością jedności podziemia, oznaczało także kontynuację polityki szukania partnera w szeregach liberalnych środowisk obozu sanacyjnego i tak też było oceniane w podziemiu, powodując stopniowe narastanie trudności we współpracy z ludowcami oraz coraz ostrzejsze ataki ze strony grup lewicy socjalistycznej. Skądinąd wyraźne były nadzieje przywódców WRN na uzyskanie znacznego wpływu na polityczne oblicze ZWZ w duchu własnego programu i na stworzenie wespół z ludowcami konstelacji dominującej w strukturach konspiracji i mogącej odegrać decydującą rolę w momencie odzyskiwania niepodległości.

Nieobecność w szeregach WRN wybitnych przywódców przedwojennej lewicy PPS zapowiada utrzymanie, w odmiennych już formach, dawniejszych tarć i sporów. Znani, posiadający ugruntowany autorytet działacze tej miary co Norbert Barlicki, Adam Próchnik czy Stanisław Dubois stali się magnesem dla tych, którzy bądź nie chcieli, bądź nie mogli uczestniczyć w pracach WRN. Nie znaczyło to wszakże, iż byli oni zdecydowani na tworzenie samodzielnej organizacji socjalistycznej. Wydaje się, że było nawet przeciwnie: w większości poszukiwali kontaktu z WRN i dróg współpracy z jej kierownictwem. Może tylko jeden Barlicki gotów by powołać do życia przeciwstawną wobec WRN partię lewicy socjalistycznej. Było to tym prawdopodobniejsze, iż uczestniczy w pracach ściśle związanego z gen. Sikorskim Centralnego Komitetu Organizacji Niepodległościowych, mającego ambicje stać się centrum podziemia związanego z rządem, lecz o wyraźnie innym charakterze niż PKP. Inicjatywa ta okazała się efemerydą, niemniej Barlickiemu mogło zależeć na stworzeniu organizacji socjalistycznej jako elementu bazy politycznej CKON. Skupi wokół siebie grono dość znanych socjalistów, m.in. Jana Maurycego Borskiego, Adama Kuryowicza i Piotra Gajewskiego, nawiązał bliskie kontakty z Henrykiem Wachowiczem i kierowaną przez niego organizacją socjalistów w odzi, a także z komunistami i radykalnymi ludowcami. Tę rozwijającą się działalność przerwało aresztowanie Barlickiego w lipcu 1940 r., lecz związani z nim działacze zasilili inne grupy lewicy socjalistycznej.

W końcu 1939 r. w Warszawie ukształtowała się grupa aktywistów Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej. Jej kierownictwo znalazło się w rękach przedwojennego przewodniczącego Związku Leszka Raabego. Grupa ta nawiązała kontakty z krakowskim i lwowskim środowiskiem ZNMS i przejęła drukowane

w Krakowie pismo pt. "Zagadnienia", a wkrótce potem przystąpiła do wydawania innego czasopisma pt. "Gwardia", od tytułu którego wzięła nazwę. Nastawia się przede wszystkim - obok samokształcenia - na działalność typu sabotażowo-dywersyjnego, szukając dróg współpracy z ZWZ. Raabe, mimo niechęci do Pużaka i jego polityki, nigdy nie wyrzekł się idei zjednoczenia ruchu socjalistycznego, uważając, że tylko wtedy jego koncepcja czynnej walki znajdzie bazę społeczną, a równocześnie ruch

socjalistyczny zdolny będzie odegrać znaczącą, jeśli nie decydującą, rolę w dalszych wydarzeniach.

Próbę organizacji grupy socjalistycznej podjął również Adam Próchnik w środowisku żoliborskim. Stosunkowo długo żywi nadzieje na znalezienie dla siebie miejsca w działalności WRN, jednak okazały się one płonne. Gdy jego grupa została rozbita przez gestapo, Próchnik zbliży się do organizacji zawiązującej się wokół Stanisława Dubois. To waśnie ugrupowanie odegrało decydującą rolę z punktu widzenia dalszych wojennych losów lewicy socjalistycznej. W jego składzie znaleźli się młodzi działacze wywodzący się z Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych (OMTUR) i z Czerwonego Harcerstwa, m.in. Konstatnty Jagieo i jego brat Wadysaw, Andrzej Tuwim, Józef Kretkowski, Edward Wieczorek, Andrzej Moszkowski, Illa Genachow. Patronat nad ich poczynaniami objął Stanisław Dubois. Początkowo wspópracowa on z Niedziakowskim w SZP, lecz wraz z fiaskiem tej inicjatywy jego kontakty z tym środowiskiem uległy osłabieniu. Wiosną 1940 r. grupa skupiona wokół Dubois przystąpiła do wydawania własnego pisma pt. "Barykada Wolności". Gdy latem 1940 r. w ręce hitlerowców wpadli Dubois i K.Jagieo, na czoło organizacji wysuną się Stanisław Chudoba. Aresztowanie Barlickiego, Dubois i Kuryowicza spowodowało przejście kierownictwa grup lewicowych w ręce działaczy młodego pokolenia, mniej związanych emocjonalnie z dawnymi przywódcami PPS i mniejszą wagę przywiązujących do kwestii jedności ruchu, a z większą stanowczością odnoszących się do WRN. Chudoba podjął dziabania zmierzające do porozumienia z grupą Gwardii i do przyciągnięcia innych działaczy, a przede wszystkim do rozbudowy kontaktów i struktury organizacyjnej, również poza Warszawą. Stalą współpracę z "Barykadą Wolności" podjął Próchnik, stając się głównym współautorem jej platformy programowej. Początki 1941 r. przyniosły wyraźne symptomy tendencji konsolidacyjnych na lewicy ruchu socjalistycznego. Nowych impulsów w tym kierunku dostarczyły wydarzenia połowy 1941 r. po wybuchu wojny niemiecko--radzieckiej.

Równolegle z opisanymi wydarzeniami postępowało kształtowanie się ośrodka socjalistycznego na obczyźnie, początkowo we Francji, a po jej klęsce - w Wielkiej Brytanii. Zarysowa się tam podział na zwolenników i przeciwników polityki szefa rządu polskiego. Pierwsza grupa, której bezsprzecznym liderem by Herman Lieberman, dążyła do zaostrzenia antysanacyjnej orientacji premiera i jego gabinetu, podzielając zarazem jego koncepcje organizacji konspiracji w kraju i ścisłego podporządkowania jej rządowi. Druga grupa, w której perwszoplanowymi postaciami byli Adam Ciokosz i Adam Pragier, pragnęła przekształcenia rządu w duchu "centrolewicowym", tj. wyeliminowania zeń endecji i oparcia go na porozumieniu PPS, SL i "lewicy sanacyjnej". Nic zresztą dziwnego, bowiem Ciokosz by autorytatywnym przedstawicielem CKR WRN, by obdarzony przezeń pełnym zaufaniem i w porozumieniu z nim dąży do urzeczywistnienia tych samych koncepcji. W utworzonym w 1940 r. Komitecie Zagranicznym PPS znaleźli się: Alojzy Adamczyk, Herman Lieberman, Tadeusz Tomaszewski, Jan Stańczyk i Adam Ciokosz. Wkrótce dokooptowano Ludwika Grosfelda, Lidię Ciokoszową i Józefa Belucha-Belońskiego. Włączeniu do KZ Pragiera skutecznie sprzeciwi się Lieberman.

Po klęsce Francji Komitet Zagraniczny PPS przejściowo znalazł się w konflikcie z gen. Sikorskim, gdy ten wystąpi z inicjatywą reorganizacji rządu. Po zarzuceniu tej koncepcji premier uzyska jednak pełne poparcie grupy Liebermana przeciw kręgom sanacyjnym, próbującym go obalić w lipcu 1940 r. Tymczasem kierownictwo WRN wraz z ZWZ zmierzało do nadania ośrodkowi krajowemu decydującej roli w kształtowaniu zasad organizacji podziemia i ubożenia stosunków między rządem a Krajem. Przy udziale Stańczyka rząd zdezawuował te inicjatywy, natomiast nie wpłynęło to na zmianę układu wewnątrz Komitetu Zagranicznego PPS. Sprzeczności ujawniły się jeszcze silniej w związku z podpisaniem 30 lipca 1941 r. układu polsko-radzieckiego. Początkowo Komitet zgodnie przyjął uchwałę przygotowaną przez Ciokosza, uzależniającą porozumienie polsko-radzieckie od uznania w układzie granicy z 1921 r. jako istniejącej i nienaruszalnej. Gdy jednak w tekście zawartego układu zagadnienie to zostało pominięte, doszło do polaryzacji stanowisk. Grupa Liebermana zdecydowała się poprzeć układ, zaś Ciokosz ze swoimi zwolennikami zdecydowanie przeciw niemu wystąpi, posiadając zresztą w tym względzie poparcie krajowego kierownictwa partii. Tylko dzięki nieobecności Toma- szewskiego udało się Liebermanowi przeforsować uchwałę Komitetu popierającą układ i politykę gen.Sikorskiego oraz utrzymać w ten sposób PPS w koalicji rządowej. Natomiast w kraju Pużak wycofa się z PKP, motywując to niemożnością pogodzenia się ze stanowiskiem rządu wobec Kraju, nieliczeniem się z opinią krajową i wreszcie brakiem jasnej koncepcji programowej. Było w tych oskarżeniach wiele racji, ale też dla wszystkich było jasne, iż rzeczywistym powodem przejścia WRN do swoistej opozycji wobec krajowych ekspozytur rządu (bo nie wobec rządu samego) było stanowisko wobec układu z 30 lipca.

Sukces grupy Liebermana w KZ PPS by krótkotrwały. Jej przywódca zmarł bowiem nagle już we wrześniu 1941 r., a wraz z napływem działaczy socjalistycznych z ZSRR układ sił w Komitecie Zagranicznym zasadniczo się zmienia. Przewodnictwo objął, po przybyciu do Londynu na początku 1942 r., Jan Kwapiński, który stopniowo zbliża się do grupy Ciokosza. Wraz z tym odmiennie niż dotąd ukształtowało się stanowisko KZ wobec sytuacji w ruchu socjalistycznym w kraju. O ile Lieberman stara się równorzędnie traktować WRN i lewicę, szczególne nadzieje wiążąc z postawą Zygmunta Żuławskiego i opowiadając się za zjednoczeniem socjalistów, co wzmocniłbyło rząd, o tyle grupa Ciokosza po uzyskaniu większości zaakceptowała w istocie stanowisko CKR WRB, zalecając lewicy podporządkowanie się Pużakowi. W latach 1943-1944, na tle dalszego rozwoju wydarzeń na arenie międzynarodowej, postępowała powolna polaryzacja stanowisk w ośrodku londyńskim. Decydujące znaczenie miało jednak dopiero określenie się socjalistów wobec decyzji konferencji jałtańskiej. Większość Komitetu Zagranicznego zajęła wobec nich stanowisko negatywne. W takiej sytuacji w marcu 1945 r. Stańczyk, Grosfeld, Beluch-Beloński oraz Jan Szczyrek wystąpili z Komitetu i wespół z innymi działaczami przebywającymi w Wielkiej Brytanii (w grupie tej znaleźli się m.in. Julian Hochfeld i Tadeusz Ćwik) utworzyli Grupę Zjednoczeniową PPS, która uznała pojałtańskie realia w Europie i w Polsce oraz wezwała socjalistów do powrotu do kraju.

O ile kierownictwo WRN i grupa Ciokosza zajęcy zdecydowanie negatywne stanowisko wobec układu polsko-radzieckiego z lipca 1941 r., to lewica socjalistyczna udzieliła mu poparcia i opowiedziała się za polityką gen. Sikorskiego. Określenie się wobec nowej sytuacji międzynarodowej i wewnętrznej powstałej latem 1941 r. stanowiło ostatni impuls do zjednoczenia grup lewicy. Na konferencji w Warszawie 1 września 1941 r. powołana została do życia organizacja Polskich Socjalistów. Na przewodniczącego jej Komitetu Centralnego wybrano Adama Próchnika. Sekretarzem KC i redaktorem "Barykady Wolności" zosta Stanisław Chudoba. W składzie KC znaleźli się ponadto: Edward Osóbka, Henryk Wachowicz, Piotr Gajewski i Leszek Raabe, któremu powierzono kierownictwo Formacji Milicyjno-Bojowych Polskich Socjalistów. Na czele wyłonionej wówczas Rady Politycznej staną Zygmunt Szymanowski, a w jej skład weszli: Jan Cynarski-Krzesawski, Włodzimierz Kaczanowski, Stanisław Płoski, Wacław Schayer, Jan Stefan Haneman oraz Jadwiga i Wincenty Markowscy. Powstanie organizacji Polskich Socjalistów zbiegło się z ustąpieniem Pużaka z PKP. Stworzyło to lewicy wyjątkowo korzystną koniunkturę. Przy poparciu ludowców i za rekomendacją Żuławskiego Adam Próchnik zajął opróżnione miejsce w czwórporozumieniu. Nawiązano także ograniczoną współpracę z ZWZ. Niemniej jednak stosunki z organizacją wojskową ukaday się nie najlepiej Polscy Socjaliści głosili bowiem tezę o sanacyjnym charakterze jej kierownictwa i o jego rzekomym dążeniu do stworzenia dyktatury wojskowej w podziemiu, a potem w wyzwolonym kraju. Prędzej czy później musiało to doprowadzić do otwartego konfliktu i trudno było się spodziewać, by przyniósł on sukces słabej liczebnie lewicy socjalistycznej.

Polscy Socjaliści nie określili się jako samodzielna partia, lecz jako frakcja ruchu socjalistycznego. Kierownictwo organizacji zostało zobowiązane do podjęcia starań o przywrócenie jedności. Głównymi rzecznikami tych zabiegów (inspirowanych zapewne przez Żuławskiego i Liebermana) byli Próchnik, Raabe i Markowski. Rozmowy w tej kwestii podjęto jeszcze jesienią 1941 r. Polscy Socjaliści jako warunek zjednoczenia wysuwali aprobatę polityki gen. Sikorskiego, zacieśnienie współpracy z ludowcami, rezygnację z sojuszu z sanacją skupioną jakoby w kierownictwie ZWZ, uwzględnienie dotychczasowego dorobku lewicy, a wreszcie stworzenie kierownictwa reprezentującego wszystkie nurty ruchu. Zetknęli się jednak z oskarżeniami o rozbijanie jedności ruchu socjalistycznego i o działalność prokomunistyczną oraz z żądaniem podporządkowania się CKR WRN. W 1942 r. podobne stanowisko zajął KZ PPS. Równocześnie kierownictwo WRN podjęło zabiegi o powrót do PKP.

Sprawa jedności znalazła się w centrum dyskusji na konferencji politycznej Polskich Socjalistów w kwietniu 1942 r. Wprawdzie część działaczy zajęła w tej sprawie stanowisko negatywne, uważając zjednoczenie za krok ku zaprzepaszczeniu dorobku lewicy, ale przeważy jeszcze głos i autorytet Próchnika, gorąco pragnącego jedności, choć broniącego równocześnie programowego stanowiska Polskich Socjalistów. Przy nacisku Żuławskiego doszło więc do negocjacji. Za sprawą przewodniczącego Rady Naczelnej PPS pojawia się koncepcja stworzenia swego rodzaju federacji obu organizacji ze wspólną egzekutywą i wspólnym przedstawicielstwem w instytucjach rządowych. Rozstrzygnięcie sporów ideologicznych miało być odłożone na okres powojenny. Naga śmierć Próchnika w maju 1942 r. położyła kres rokowaniom.

Nowym przewodniczącym KC Polskich Socjalistów zosta Henryk Wachowicz. Jednak aresztowanie go wkrótce, w okolicznościach wskazujących zdradę, spowodowało kryzys. W kierownictwie organizacji zapanowała atmosfera podejrzliwości, podsycana personalnymi animozjami oraz obawami przed dalszymi represjami. Komitet Centralny zawiesi swą działalność. W tych warunkach grupa skupiona wokół Raabego (dawna Gwardia) podjęła myśl opanowania kierownictwa organizacji i kontynuowania dialogu z WRN. Próby przeciwdziałania ze strony Chudbyło, popieranego przez warszawską organizację Polskich Socjalistów, doprowadziły do ostrego konfliktu. Akcja mediacyjna podjęta przez Edwarda Osóbkę przyniosła tylko przejściowe załagodzenie sytuacji. Nowym przewodniczącym KC i reprezentantem Polskich Socjalistów w PKP zosta Wincenty Markowski, zwolennik porozumienia z WRN. Funkcję sekretarza KC powierzono Osóbce, a redakcję "Robotnika" (jak od kwietniowej narady nazywa się organ prasowy Polskich Socjalistów) - Wadysawowi Jakubowskiemu.

Na wydarzenia w organizacji Polskich Socjalistów silnie oddziayway procesy zachodzące w kraju i na arenie międzynarodowej. WRN z coraz większą energią, przy poparciu KZ PPS i rządu, zabiegała o powrót do PKP i struktur Delegatury Rządu RP na Kraj oraz o usunięcie stamtąd Polskich Socjalistów. Mimo oporów postępowało scalanie organizacji wojskowych w ramach Armii Krajowej, z której kierownictwem lewica socjalistyczna pozostawała w konflikcie. Na krajowej arenie politycznej w styczniu 1942 r. pojawi się nowy, dynamiczny czynnik w postaci Polskiej Partii Robotniczej, która rychło skupia większość dawnych środowisk komunistycznych i ich sympatyków. Polscy Socjaliści zajęli wobec PPR stanowisko krytyczne z uwagi na polityczne uzależnienie komunistów od ZSRR. Dla całokształtu wydarzeń nie bez znaczenia było też szybkie pogarszanie się stosunków polsko-radzieckich, zwłaszcza po opuszczeniu przez armię polską obszaru ZSRR.

Na przełomie 1942 i 1943 r. sytuacja w organizacji Polskich Socjalistów dojrzała do rozłamu. Formalnie dokona się on w marcu 1943 r. Wówczas to Markowski, zbliżający się coraz bardziej do WRN, złożył mandat reprezentanta Polskich Socjalistów w PKP. Równocześnie opuściła szeregi organizacji grupa Leszka Raabego, która utworzyła Socjalistyczną Organizację Bojową, formalnie autonomiczną, ale politycznie powiązaną z WRN, a wojskowo z AK. Miejsce Markowskiego w PKP nie zostało już obsadzone przez przedstawiciela Polskich Socjalistów. 19 lutego 1943 r. hitlerowcy aresztowali delegata rządu prof. Jana Piekakiewicza z SL, a jego miejsce zajął chadek Jan Stanisław Jankowski. Nastąpiła pewna zmiana polityki ludowców, co musiało rzutować na ich stosunek do lewicy socjalistycznej. Jakkolwiek sprzeciwiali się powrotowi do PKP Pużaka, to akceptując jednościową platformę rządu tracili zainteresowanie dla Polskich Socjalistów jako partnerów politycznych. W tej sytuacji WRN ponownie weszła w skład PKP.

Na przełomie 1942 i 1943 r. wśród części działaczy lewicy socjalistycznej zaczęła dojrzewać myśl o przekształceniu organizacji Polskich Socjalistów w samodzielną partię w pełni tego sowa znaczenia. Dziabania w tym kierunku przyspieszyła secesja Raabego i Markowskiego. 11 kwietnia 1943 r. odbył się II Zjazd organizacji. Przyjęto na nim nowy program i proklamowano powstanie Robotniczej Partii Polskich Socjalistów. Wyłoniono Komitet Centralny, którego przewodniczącym zosta Piotr Gajewski, sekretarzem Teofil Głowacki, a skarbnikiem Edward Osóbka. Stanisławowi Chudobie powierzono już tylko redagowanie "Robotnika", zaś kierownictwo pionu wojskowego objął Jan Mulak.

Wobec sytuacji politycznej, w jakiej znaleźli się lewicowi socjaliści w wyniku zerwania z obozem reprezentowanym przez PKP i w rezultacie zajęcia negatywnej postawy wobec PPR, nastawiono się na poszukiwanie dróg porozumienia z drobnymi ugrupowaniami demokratycznymi, zmierzając do stworzenia w ten sposób realnej siły, zdolnej do odegrania znaczącej roli w podziemiu i w walce o nowy kształt Polski.

Tymczasem przywódcy WRN, powróciwszy do PKP, odgrywali poważną rolę w działaniach konsolidacyjnych podziemia związanego z rządem. Przeformułowana została w związku z tym koncepcja tzw. koncentracji demokratycznej. O ile w okresie 1939--1941 rozumiano ją jako swego rodzaju triumwirat WRN-SL-ZWZ o wyraźnie antyendeckim obliczu, o tyle od 1943 r. kierownictwo partii, nie rezygnując z dążenia do sojuszu z ludowcami, faktycznie zaaprobowało trwałość koalicji czterech stronnictw (SN, SL, SP i WRN) wspartej o wojskowy monopol AK, przewidując jej utrzymanie także w okresie powojennym. Miało to przyczynić się do konsolidacji społeczeństwa polskiego w obliczu międzynarodowych zagrożeń interesów narodowych w końcowym okresie wojny i w czasie urządzania powojennej Europy. Akcentowano przy tym ze wzrastającą siłą niebezpieczeństwa dla polskiej niepodległości wynikające z polityki Związku Radzieckiego. Współpraca czterech stronnictw miała pozwolić na zdecydowane przeciwstawienie się i wyeliminowanie wpływów tak skrajnej prawicy, jak i komunistów. Wyrazem tej polityki kierownictwa WRN było podpisanie 15 sierpnia 1943 r. deklaracji czterech stronnictw stanowiących Krajową Reprezentację Polityczną, jak od marca tegoż roku nazywano PKP. Na czele KRP, jako jej przewodniczący, staną Kazimierz Pużak, wysuwający się obok komendanta AK i delegata rządu na czoło przywódców podziemia polskiego. Na początku 1944 r. WRN przystąpiła do Rady Jedności Narodowej, mającej być poszerzoną reprezentacją polityczną ugrupowań popierających rząd, lecz w której nadal dominowały cztery główne stronnictwa. Na czele Rady staną Pużak. Ogłoszona 15 marca 1944 r. deklaracja "O co walczy naród polski", choć pełniejsza od sierpniowej, zachowała kompromisowy charakter, oznaczający ze strony lewicy, a przede wszystkim WRN, poważne ustępstwa. Równocześnie w imię określonej wizji terytorialnej i ustrojowej, której szanse realizacji coraz bardziej się oddalały, WRN zajmowała stanowisko bezkompromisowego sprzeciwu wobec dążeń ZSRR i wobec polityki komunistów. Z wrogością odniesiono się do propagowanych przez PPR apeli o rozwijanie walki partyzanckiej, jak i tym bardziej do prób tworzenia pod egidą komunistów zalążków nowej władzy państwowej. Konsekwentnie głoszono tezę o agenturalnym charakterze PPR i wspódziaających z nią grup politycznych. Gdy wojska radzieckie wkroczyły na ziemie polskie, prasa WRN z zaangażowaniem włączyła się do działań propagandowych, mających na celu ugruntowanie w świadomości społecznej przekonania, iż Polacy mieli do czynienia z nową okupacją. Tylko pojedynczy działacze decydowali się na współpracę z komunistami, a później udzielili poparcia tworzonej przez nich władzy.

W latach 1943-1944 nastąpiło zintensyfikowanie działań WRN na odcinku wojskowym. Wzrastała liczba i zasięg operacji grup bojowych i sabotażowych, powstały też oddziały partyzanckie. Najliczniejsze działały w Kieleckiem, w Warszawie i na Podkarpaciu. Szczególnie wielki by wkład krwi socjalistów w bohaterskie walki powstańcze w stolicy. W tym samym okresie nastąpiło także rozszerzenie składu kierownictwa WRN. Włączyli się do prac partyjnych działacze związani z Żuławskim: Antoni Zdanowski, Antoni Szczerkowski, Marian Nowicki, Dorota Kuszyńska. Reprezentowali oni w wielu kwestiach poglądy odmienne od Pużaka i Zaremby, lecz ci nadal zachowali swe dominujące pozycje. Wraz ze zbliżaniem się wyzwolenia w niektórych organizacjach terenowych, szczególnie w krakowskiej i zagłębiowskiej, narastały tendencje opozycyjne wobec polityki CKR.

W lipcu 1944 r. do Londynu przerzucony zosta Tomasz Arciszewski. Gdy w listopadzie tegoż roku do dymisji poda się dotychczasowy premier Stanisław Mikołajczyk, waśnie Arciszewski staną na czele nowego rządu. Realizowana przez niego linia bezkompromisowego stanowiska wobec ZSRR nie znalazła jednak poparcia ani USA, ani Wielkiej Brytanii, powodując faktyczne zepchnięcie rządu polskiego na margines ówczesnych wydarzeń na arenie międzynarodowej. Arciszewski i jego rząd nie uznali uchwał jałtańskich w sprawie polskiej. Stanowisko to poparł Komitet Zagraniczny PPS. Bardziej elastyczni w tym względzie okazali się działacze WRN w kraju, którzy w koncepcji rządu jedności narodowej dostrzegli szansę utrzymania się na powierzchni życia politycznego w kraju przechodzącym do radzieckiej strefy dominacji. Postanowiono wówczas reaktywować przedwojenną Radę Naczelną PPS z Żuławskim na czele, co poważnie ograniczało swobodę dziabania Pużaka i Zaremby. Ten pierwszy zosta zresztą w marcu 1945 r. podstępnie aresztowany wraz z piętnastoma innymi przywódcami polskiego podziemia przez radzieckie wadze bezpieczeństwa.

Bardziej złożone były losy lewicy socjalistycznej. Po swoim II Zjeździe RPPS podjęła próby rozszerzenia swych wpływów. Pierwszym krokiem na tej drodze było porozumienie z Komendą Obrońców Polski i utworzenie Polskiej Armii Ludowej w lecie 1943 r. W drugiej połowie tegoż roku część aktywu RPPS zaczęła jednak dostrzegać potrzebę porozumienia z komunistami, postulując rewizję dotychczasowych ocen PPR. We wrześniu 1943 r. odbył się III Zjazd RPPS. Zaaprobował on ideę reprezentacji politycznej o charakterze centrolewicowym, której RPPS byłaby siłą kierowniczą. Odrzucono jednak możliwość porozumienia z PPR. Dokonano też ultralewicowej oceny sytuacji międzynarodowej i perspektyw nadciągającej jakbyło rewolucji europejskiej.

Wbrew stanowisku kierownictwa partii grupa skupiona wokół Edwarda Osóbki podjęła rozmowy z KC PPR. Ich wynikiem by współudział w powołaniu Krajowej Rady Narodowej w grudniu 1943 r. Grupa ta zaaprobowała tym samym zrąb peperowskiej koncepcji przejęcia władzy. Spowodowało to usunięcie jej z szeregów RPPS przez Komitet Centralny. W odpowiedzi, w połowie stycznia 1944 r. działacze ci zwołali konferencję, która odmówiła dotychczasowemu Komitetowi Centralnemu prawa do kierowania partią, odrzuciła jego koncepcje polityczne i wyłoniła Tymczasowy Komitet Centralny. Weszli doń, obok Osóbki, który objął stanowisko przewodniczącego, Jan Stefan Haneman, Aleksander Żaruk-Michalski, Feliks Baranowski i Eugeniusz Kembrowski. Grupa ta podjęła kampanię wymierzoną przeciw kierowanemu przez Teofila Głowackiego Komitetowi Centralnemu, zabiegając o pozyskanie wpływów wśród tzw. "dołów partyjnych". 7 maja 1944 r. odbył się, zorganizowany przez Tymczasowy KC, IV Zjazd RPPS, który udzieli poparcia programowi KRN i zaakceptował zasadę ścisłej współpracy z PPR. Zjazd wyłonił Radę Naczelną RPPS ze Stanisławem Szwalbe jako przewodniczącym oraz Komitet Centralny z Edwardem Osóbką na czele.

Natomiast Komitet Centralny RPPS wybrany na III Zjeździe, doprowadzi w listopadzie 1943 r. do utworzenia Zjednoczenia Stronnictw Demokratycznych i Socjalistycznych, w skład którego obok RRPS weszko Polskie Stronnictwo Demokratyczne oraz Polska Ludowa Akcja Niepodległościowa. Na czele Zjednoczenia jako egzekutywa staną Naczelny Komitet Ludowy (NKL), którego przewodniczącym zosta Wacław Barcikowski z PLAN, a sekretarzem Stanisław Chudoba. W końcu 1943 r. prowadzone były także rozmowy między KC RPPS a KC PPR w sprawie przystąpienia całej RPPS do KRN, lecz nie przyniosły one rezultatu. W grudniu 1943 r. lewica socjalistyczna poniosła ogromną stratę: przypadkowo zosta aresztowany, a następnie rozstrzelany Stanisław Chudoba. Tym samym kierownictwo RPPS znalazło się już całkowicie w rękach Głowackiego, głównego rzecznika idei ośrodka centrolewicowego. Również i w pierwszych miesiącach 1944 r. PPR nie rezygnowała z przyciągnięcia całej RPPS do Krajowej Rady Narodowej. Jednakże partia lewicy socjalistycznej zaangażowała się z dużą energią w rozbudowę własnego porozumienia, mającego odegrać rolę swoistej "trzeciej siły" między KRN a RJN. W lutym 1944 r. powołana została do życia Centralizacja Stronnictw Demokratycznych, Socjalistycznych i Syndykalistycznych z Centralnym Komitetem Ludowym jako egzekutywą. Przewodniczącym CKL zosta Romuald Miller, a sekretarzem Teofil Głowacki. Obok ugrupowań wchodzących w skład Zjednoczenia w Centralizacji znalazły się: Stronnictwo Polskiej Demokracji, Związek Syndykalistów Polskich, Socjaliści Ludowi "Wolność", Organizacja Syndykalistyczna "Walka Ludu", a nieco później także żydowski Bund. W przekonaniu jej twórców, Centralizacja miała być zalążkiem frontu ludowego, obejmującego socjalistów, ludowców, demokratów i komunistów, przy czym decydujące znaczenie przypisywano sojuszowi dwóch pierwszych ruchów. Od jego powstania uzależniano porozumienie z komunistami. Przywódcy RPPS i CKL skłonni byli osiągnąć consensus z RJN i rządem polskim, gdyby uległy one przebudowie w duchu lewicowym, przez co rozumiano wyeliminowanie wpływów endeckich i sanacyjnych. Równocześnie odrzucano możliwość wejścia CKL do KRN w obawie przed dominacją PPR, wyrażając najwyżej gotowość do dyskusji nad połączeniem CKL i KRN jako równorzędnych partnerów. To z kolei odrzucała PPR, uważająca platformę KRN za jedyną dopuszczalną płaszczyznę porozumienia.

23 czerwca 1944 r. KC RPPS zmieni nazwę partii na PPS--lewica. Biorąc pod uwagę, że w tym samym czasie WRN powróciła do dawnej nazwy PPS, należy w tym widzieć kolejny krok w walce o "rząd dusz" socjalistów. Istniały zatem trzy partie socjalistyczne: WRN-PPS, PPS-lewica i RPPS (grupa Osóbki), a każda związana była z innym ośrodkiem politycznym i reprezentowała odmienną wizję ruchu socjalistycznego.

W warunkach silnej polaryzacji politycznej koncepcje PPS-lewicy i rachuby na odegranie znaczącej roli przez sterowany przez nią CKL okazały się bezpodstawne. Logika wydarzeń pchała raczej do opowiedzenia się po jednej ze stron: albo po stronie obozu rządowego, albo po stronie komunistów, zmierzających do ustanowienia nowego ustroju i do nadania Polsce nowej orientacji międzynarodowej. Wydaje się, że impulsem o przełomowym znaczeniu dla kształtowania się postawy kierownictwa PPS-lewicy było powstanie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Wtedy zapada decyzja o podjęciu rozmów z PPR na temat połączenia CKL i KRN. Na przeszkodzie ich sfinalizowania stanął wszakże wybuch powstania warszawskiego. Ale w toku walk, we wrześniu osiągnięto najpierw porozumienie wojskowe, a następnie także polityczne, w rezultacie którego PPS-lewica zaakceptowała platformę PKWN i uznała w nim jedyną władzę wykonawczą w Polsce. Tym samym cała lewica socjalistyczna znalazła się w obrębie obozu tworzącego bazę polityczną Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.




Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje