Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







ROSJA i ZSRR
w XX wieku

Wojna domowa

Deportacje w ZSRR

GUŁag

Polityka represyjna

Wielki terror

Konflikt rosyjsko-czeczeński


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia




Wielki terror



W styczniu 1934 roku odbył się XVII Zjazd partii bolszewickiej, ochrzczony mianem "zjazdu zwycięzców", co wynikało z tryumfalnych doniesień o wynikach industrializacji i kolektywizacji. Antystalinowska opozycja w partii została rozbita i praktycznie wyeliminowana z życia politycznego. Publiczne, z rozmachem obchodzone 50 urodziny Stalina w 1929 r. były wyrazem narastającego publicznego kultu osoby sekretarza generalnego. W istocie w okresie poprzedzających zjazd kilku lat ZSRR zmienił się zasadniczo w sensie społecznym i politycznym. Sytuacja była wszakże dużo bardziej złożona. Od stycznia 1933 r. w partii trwała kolejna weryfikacja, a jej wyniki nie zadowalały Stalina i kierownictwa. Na samym zajeździe okazało się, iż pozycja Stalina nie była bezdyskusyjna. Według oficjalnie ogłoszonych wyników wyborów do Komitetu Centralnego pięć osób uzyskało większą lub identyczną jak Stalin liczbę głosów. Uparcie jednak krążyła pogłoska jakoby w rzeczywistości Stalin wybory przegrał, otrzymując najmniej głosów ze wszystkich kandydatów, a najwięcej uzyskał Siergiej Kirow (Kostrikow). Warto zauważyć, że w następnym zjeździe spośród 1966 delegatów na XVII zjazd uczestniczyło tylko 59. Około 2/3 delegatów "zjazdu zwycięzców" zostało w ciągu następnych pięciu lat aresztowanych i tylko bardzo nieliczni zdołali przeżyć.

l grudnia 1934 r. zamordowany został Kirow, członek Biura Politycznego KC WKP(b) i sekretarz leningradzkiej organizacji partyjnej. Istnieją przesłanki wskazujące na inspirację tego mordu przez Stalina. Nawet jeśli tak nie było, sekretarz generalny wykorzystał to wydarzenie dla wykreowania sytuacji umożliwiającej realizację planów dalszej przebudowy kraju. Tym razem głównym obiektem ataku stała się partia komunistyczna.Tuż po opublikowaniu wiadomości o śmierci Kirowa ogłoszony został dekret osobiście zredagowany przez Stalina, a zatwierdzony przez Biuro Polityczne już po ogłoszeniu. Skracał on do 10 dni dochodzenie w  sprawach o terroryzm, dopuszczał zaoczne sądzenie w tych sprawach i niezwłoczne wykonywanie wyroków śmierci. Dekret ów stał się orężem w ostatecznej rozprawie z dawnymi opozycjonistami w łonie WKP(b). 22 grudnia prasa doniosła, iż zabójstwo Kirowa było dziełem  grupy dawnych zinowiewowców rzekomo tworzących ośrodek leningradzki. Proces członków tej grupy odbył się przy drzwiach zamkniętych 28-29 grudnia, podsądnych skazano na śmierć i niezwłocznie rozstrzelano. 9 stycznia 1935 r. rozpo­czął się proces 77 członków rzekomego leningradzkiego "kontrrewolucyjnego centrum zinowiewowskiego", w toku którego oskarżono i skazano na więzienie wielu znanych dzia­łaczy partii. Kilka dni później odbył się proces uczestników rzekomego ośrodka moskiewskiego, w tym Zinowiewa i Kamieniewa, których oskarżono o "ideologiczny współ­udział" w zabójstwie Kirowa i skazano - pierwszego na 10, drugiego na 5 lat pozbawienia wolności. W sumie w ciągu pierwszych dwóch miesięcy obowiązywania dekretu z 1 grudnia  na jego podstawie skazano 6500 osób.

Równocześnie przy udziale NKWD podjęto weryfikację członków WKP(b), usuwając z szeregów ok. 250 tys. osób (tj. ok. 9 % członków partii). Operacja ta kierował ówczesny szef Wydziału Kadr KC WKP(b) Nikołaj Jeżow. W następstwie weryfikacji ponad 15 tys. wykluczonych zostało aresztowanych. Procedura ta ujawniła jednak, że terenowe władze partyjne niejednokrotnie niechętnie odnosiły się do współpracy z organami NKWD i na różne sposoby ograniczały wykonywanie płynących z centrum dyspozycji dotyczących represjonowania członków partii. Jeżow alarmował KC WKP(b) o złej woli, czy wręcz sabotażu ze strony aparatu partyjnego. Zapewne sprzyjało to decyzjom o rozszerzaniu skali represji. W 1935 r. w sprawach podlegających kompetencji NKWD zapadło 267 tys. wyroków, w roku następnym ponad 274 tys. Dla usprawnienia przebiegu postępowań w stosunku do tak wielkiej liczby represjonowanych, w maju 1935 r. rozkazem Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR w komisariatach ludowych i zarządach spraw wewnętrznych republik, krajów i obwodów zostały utworzone "trójki", na które rozciągnięto uprawnienia kolegiów specjalnych. W ich skład wchodzili: szef ludowego komisariatu bądź zarządu lub jego zastępca, naczelnik zarządu milicji i naczelnik wydziału, w którym prowadzona była rozpatrywana sprawa. W posiedzeniach "trójki" uczestniczył prokurator republiki, kraju czy obwodu.

W sierpniu 1936 r. miał miejsce pierwszy z głośnych, pokazowych procesów politycznych. Głównymi podsądnymi ponownie byli Zinowiew i Kamieniew, a wraz z nimi 14 innych działaczy bolszewickich oskarżono o zorganizowanie "centrum terrorystycznego", którego dziełem było zamordowanie Kirowa i przygotowanie zamachów na Stalina, Kaganowicza, Żdanowa i innych. Jakkolwiek w toku śledztwa w zamian za  odpowiednie zeznania i przyznanie się do winy podsądnym obiecano ocalenie życia, wszyscy ostatecznie zostali skazani na śmierć i rozstrzelani.

Jakkolwiek wielu historyków skłonnych jest wydarzenia zapoczątkowane śmiercią Kirowa w całości określać mianem "wielkiego terroru", to jednak zjawiska z lat 1937-1938 stanowiły pod względem zasięgu represji i charakteru zapadających  wyroków nową jakość. W tym sensie właściwy "wielki terror" rozpoczął się latem 1937 r. Wstępem do niego było objęcie 1 października 1936 r. urzędu ludowego komisarza spraw wewnętrznych przez Jeżowa. Dotychczasowego komisarza Gienricha Jagodę Stalin obwinił najpierw o nie dość skuteczne zwalczanie trockistów i zinowiewowców, a w marcu 1937 r. Jeżow ujawnił jakoby sam Jagoda był agentem carskiej ochrany, później zaś niemieckim szpiegiem i szpiegami byli jego najbliżsi współpracownicy. Zapowiadało to objęcie falą represji także drugiego obok partii fundamentu systemu - aparatu bezpieczeństwa.

W dniach 25-30 stycznia 1937 r. odbył się drugi pokazowy proces dawnych przywódców bolszewickich. Przed sądem stanęło 17 osób, w tym Gieorgij Piatakow oraz Karol Radek, wieloletni redaktor prasy bolszewickiej. Oskarżono ich o działalność "antyradzieckiego centrum trockistowskiego". 13 oskarżonych, w tym Piatakowa, skazano na karę śmierci. Być może ze skazaniem Piatakowa należy łączyć zgon innego wybitnego przywódcy bolszewickiego Sergo Ordżonikidze, który po raz kolejny sprzeciwił się wówczas Stalinowi, domagając się łagodniejszego potraktowania Piatakowa. Oficjalnie powodem śmierci Ordżonikidze 18 lutego 1937 r. był zawał serca. Istnieją jednak poważne przesłanki wskazujące, iż nie była to śmierć naturalna. Nastąpiła w przededniu plenum KC WKP(b), na którym być może Ordżonikidze zamierzał przeciwstawić się zamiarom Stalina. Owo plenum, znane jako plenum lutowo-marcowe, trwało aż 11 dni i przyniosło wykreowania obrazu niemal powszechnego zagrożenia ze strony szpiegów, zdrajców, terrorystów itp. Stalin wystąpił z przemówieniem, w którym sformułował osławiona tezę o zaostrzaniu się walki klasowej w miarę postępów budowy socjalizmu, co miało stanowić teoretyczne uzasadnienie polityki represyjnej, skierowanej także przeciw wrogom we własnych szeregach.

W dniach 2-3 marca 1938 r. odbył się trzeci wielki proces pokazowy, w którym na ławie oskarżonych zasiedli m.in. Bucharina i Rykow. Podsądnym postawiono zarzuty szpiegostwa, planowania zabójstw Lenina i Stalina, osłabianie obronności ZSRR, dążenie do jego rozczłonkowania i restauracji kapitalizmu. I tym razem oskarżeni przyznali się do winy, zostali skazani i straceni. Jakkolwiek to właśnie owe trzy procesy ówcześnie przykuwały uwagę obserwatorów, to w istocie stanowiły margines represji dotykających w różnych formach miliony ludzi.

Najkrwawszym składnikiem wielkiego terroru była trwają­ca od sierpnia 1937 r. do maja 1938 r. operacja "likwidacji byłych kułaków, kryminalistów i innych elementów antysowieckich", mająca definitywnie rozwiązać problem dalszych losów prze­bywających na zesłaniu ofiar rozkułaczania. Mimo zakazu opuszczania miejsca przymusowego osiedlenia coraz więcej spośród nich uciekało, często osiadając nielegalnie w miastach i zasilając środowiska przestępcze, bądź roztapiało się w masie wolnych pracowników w regionie osiedlenia. Dawało to pożywkę kreowanym przez propagandę obrazom "kułaka-sabotażysty", "kułaka-bandyty" itp. i przyczyniło się do umieszczenia tej grupy na czele listy ofiar operacji represyjnej zainicjowanej decyzjami z początku lipca 1937 r.

2 lipca 1937 roku Biuro Polityczne rozesłało do lokalnych władz polecenie, by "niezwłocznie aresztować wszystkich kułaków i kryminalistów [...] rozstrzelać najbardziej wrogo nastawionych i zesłać elementy mniej aktywne, ale wrogie wobec władzy". W ciągu pięciu dni do KC miały być dostarczone przewidywane liczby przeznaczonych do roz­strzelania i zesłania oraz składy tzw. trójek mających orzekać o losach aresztowanych. 30 lipca 1937 r. Jeżow wydał zaakceptowany przez  Biuro Polityczne rozkaz operacyjny, w którym postanowiono aresztować 259 450 osób, spośród których 72 950 miało zostać rozstrzelanych. Były to liczby niepeł­ne, gdyż nie obejmowały regionów, z których nie nadeszły do tego momentu odpowiednie propozycje. Poszczególnym jednostkom administracyjnym wyznaczono kontyngenty osób przeznaczonych do rozstrzelania i do zesłania, jednakże rozkaz przyznawał lokalnym władzom prawo występowania o dodatkowe limity. Do Biura Politycznego napłynęło wiele próśb o podwyższenie kontyngentów, w następstwie czego w okresie od 28 sierpnia do  15 grudnia 1937 r. Biuro podniosło ogólny limit osób do przeznaczonych do rozstrzelania o 22 500, a przewidzianych do uwięzienia w obozach o 16 800 osób. Nie zakończyło to jednak procesu zwiększania "planowej" liczby represjonowanych. 31 stycznia 1938 r. na propozycję NKWD Biuro Polityczne za­akceptowało dodatkowe aresztowanie 57 200 osób, spośród których 48 000 przeznaczono do rozstrzelania.

Początkowo przewidywano, że operacja rozpoczęta rozkazem Jeżowa z 30 lipca 1937 r. zakończy się do 15 marca 1938 r., jednak jej wyraźnie rozwojowy charakter spowodował znaczne jej wydłużenie. Od l lutego do 29 sierpnia 1938 r. Biuro Poli­tyczne zatwierdziło kolejne dodatkowe kontyngenty represjonowanych - łącznie 90 tys. osób. W sumie zatem operacja przeciągnęła się na rok i dotknęła co najmniej 200 tys.  osób powyżej pierwotnie planowanych limitów. Rozszerzeniu uległ także katalog kategorii społecznych i politycznych podlegających represjonowaniu. Oprócz wymienianych w postanowieniu Biura Politycznego z 2 lipca 1937 r. "kułaków"  i "elementów kryminalnych" katalog ów objął "elementy społecz­nie niebezpieczne", "członków partii antyradzieckich", dawnych "funkcjonariu­szy carskich ", "białogwardzistów" i innych. Przesłanką represji mogło być w równym stopniu pochodzenie społeczne, posiadany współcześnie lub w przeszłości majątek, aktywność polityczna, utrzymywanie jakichkolwiek (zarówno służbowych, jak i prywatnych) kontaktów z zagranicą, czy tylko zamieszkiwanie w strefie przygranicznej.

Między 6 sierpnia a 21 grudnia 1937 r. władze zainicjowały szereg operacji podobnych w formie do tej rozpoczętej rozkazem nr 00447, ale skierowanych przeciwko poszczególnym grupom narodowościowym zamieszkującym terytorium ZSRR: Niemcom, Polakom, Japończykom, Rumunom, Finom, Litwinom, Estończykom, Łotyszom, Grekom i Turkom. W toku tych operacji prowadzonych pod hasłami antyszpiegowskimi, aresztowano kilkaset tysięcy osób. Równolegle toczyły się i inne, na mniejszą skalę zakrojone operacje, np. "likwidacja kontyngentów niemieckich zatrudnionych w przedsiębiorstwach pra­cujących na rzecz obrony narodowej" (rozpoczęta 20 lipca 1937 r.), "likwidacja prawicowo-wojskowo-japońskiej organizacji kozackiej" (rozpoczęta 4 sierpnia 1937 r., "represjonowanie rodzin aresztowanych wrogów ludu" (rozpoczęte 15 sierpnia 1937 r.).

Operacje represyjne były efektem decyzji podejmowanych przez najwyższy ośrodek decyzyjny i centralnie planowane co do przedmiotu, skali i zasięgu. Niejednokrotnie jednak ich realizacja przekraczała zakreślone ramy w wyniku aktywności niższych szczebli aparatu partyjnego, państwowego i policyjnego. Pamiętać należy, iż władze te również podlegały represjom, co stwarzało poczucie zagrożenia sprzyjające gorliwości i nadgorliwości w wykonywaniu poleceń płynących z centrum, czy też tylko domniemanych, tak czy inaczej rozpoznawanych oczekiwań tego centrum. Do tego dochodziły lokalne konflikty, zawiści, porachunki, które chętnie załatwiano w toku tego rodzaju kampanii, lepiej lub gorzej dopasowując uzasadnienia do potrzeb dnia. Władze terenowe miały także lokalne problemy, których nie potrafiły, bądź nie mogły rozwiązać (także w efekcie polityki centrum) i kampania poszukiwania wrogów ilustrowana monstrualnymi liczbami wykrytych szpiegów, dywersantów, szkodników itp. ułatwiała usprawiedliwienie owych trudności. Wielokrotnie zatem przekraczano centralnie ustalone limity represjonowanych, przeciągano operacje w czasie, obejmowano nimi grupy i osoby, które z zasadniczym przesłaniem tych operacji nie miały nic wspólnego.

Osoby aresztowane skazywano według różnych procedur. Ponieważ sądy wojskowe i kolegia specjalne NKWD w pełnym składzie nie były w stanie podołać zadaniom wynikającym ze skali represji, przyjęto tryb uproszczony. W lipcu 1937 r. w republikach, krajach i obwodach ponownie powołano "trójki", jednak o składzie innym niż w 1935 r. Tworzyli je: 1) komisarz spraw wewnętrznych republiki bądź naczelnik zarządu spraw wewnętrznych kraju lub obwodu, 2) pierwszy sekretarz komitetu centralnego partii w republice związkowej lub krajowego (obwodowego) komitetu partii , 3) republikański (krajowy, obwodowy) prokurator. Rozpatrywane przez te "trójki" sprawy należały do dwóch kategorii. Do pierwszej zaliczano sprawy kończące się wyrokiem rozstrzelania, do drugiej - uwięzienia w obozie na okres 8-10 lat. Niekiedy spisy osób podlegających represjonowaniu rozpatrywane były przez "dwójki" złożone z ludowego komisarza spraw wewnętrznych republiki (naczelnika zarządu spraw wewnętrznych kraju czy obwodu) i prokuratora republiki (kraju, obwodu). Decyzje organów skazujących najczęściej polegały na zatwierdzaniu list przedstawianych przez NKWD, a w szczytowym okresie represji nawet tylko na zatwierdzaniu zestawień takich list - tzw. Tryb albumowy. Zwyczajowy okres dzielący aresztowanie od skazania na śmierć wyno­sił od kilku dni do kilku tygodni. Nie podlegający apelacji wyrok wykonywany był po kil­ku dniach od skazania. Na podstawie wspólnego postanowienia Rady Komisarzy Ludowych ZSRR i KC WKP (b) z 17 listopada 1938 r. Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych ZSRR rozkazem z 26 listopada 1938 r. rozwiązał "dwójki" i "trójki". Utrzymane natomiast zostały pozasądowe organy orzekające w postaci OSO NKWD.

Listy represjonowanych wyższych szczebli aparatu partyjno-państwowego oraz osób oskarżanych o szczególnie ważne przestępstwa zatwierdzało Biuro Polityczne, zazwyczaj obiegiem. Stalinowi i członkom Biura przedłożono do podpisu co najmniej 383 listy z przeszło 44 tys. nazwisk. Stalin kiero­wał działaniami Jeżowa i skrupulatnie je kontrolował, a Biuro Polityczne dobrze wiedziało, jakie operacje były podejmowane i jakie były ich rezultaty.

Z dostępnych dziś źródeł wynika, że w latach 1937-1938 NKWD aresztowało l 575 000 osób, skazano w okresie l 345 000 osób, z tego 681 692 osób (czyli 51%) rozstrzelano. Nie są to  kompletne dane obrazujące rozmiary represji. Nie obejmują masowych deportacji, np. zesłania do Kazachstanu i Uzbekistanu 172 tys. Koreańczyków, ponad 60 tys. Polaków deportowanych z Ukrainy do Kazachstanu itp. Nie wliczają też aresztantów zmar­łych w wyniku tortur, w czasie pobytu w więzieniu lub podczas drogi do obozu, ani więźniów zmarłych już w obozach. Ta ostatnia populacja w 1937 r. wyniosła ok. 25 tys., a w 1938 r. gwałtownie wzrosła, przekraczając 90 tys.

Represje dotknęły członków najwyższych kręgów władzy. Stracono 5 członków Biura Politycznego (Postyszewa, Rudzutaka, Eichego, Kosiora i Czubara), 98 spośród 139 członków Komitetu Centralnego i 1108 z 1996 dele­gatów na XVII Zjazd Partii (1934). Aresztowano 72 z 93 członków Komitetu Centralnego Komsomołu, 319 z 385 sekreta­rzy obwodowych, krajowych i republikańskich oraz 2210 spośród 2750 sekretarzy rejo­nowych. Represje objęły całe państwo i wszystkie jego części, ale pewne regiony "czyszczono" szczególnie starannie. Dotyczyło to zwłaszcza Ukrainy, szczególnie po skierowaniu tam Chruszczowa. Tylko w roku 1938 aresztowano tam (i w większości rozstrzelano) ponad 106 tys. osób. Z 200 członków ukraińskiego Komitetu Centralnego partii ocalało trzech.

Szczególnie intensywnie represjonowane były niektóre kategorie kadr partyjnych i państwowych. W Ludowym Komisariacie Przemysłu Budowy Maszyn i Narzędzi wymieniono prawie całą administrację centralną, aresztowano wszystkich (poza dwoma) dyrektorów fabryk podlegających temu komisariatowi oraz większość zatrudnionej tam kadry inżynieryjnej. Podobnie było w przemyśle lotni­czym, morskim, metalurgii i transporcie. Represje dotknęły Ludowy Komisariat Spraw Zagranicznych, którego personel masowo oskarżany był o szpiegostwo. Wśród najciężej dotkniętych represjami środowisk znalazła się także kadra oficerska Armii Czerwonej.

11 czerwca 1937 r. ogłoszono rozkaz ludowego komisarza obrony Woroszyłowa, w którym mowa jest o aresztowaniu grupy wysokiej rangi dowódców armii. którzy przyznali się do "zdrady, szkodnictwa i szpiegostwa". Organ KC donosi również, że na mocy wyroku sądu wojskowego wszystkich aresztowanych rozstrzelano. Wśród rozstrzelanych znaleźli się zastępca ludowego komisarza obrony Tuchaczewski, dowódca kijowskiego okręgu wojskowego Jakir, dowódca białoruskiego okręgu wojskowego Uborewicz, zastępca dowódcy leningradzkiego okręgu wojskowego Primakow, attache wojskowy w Londynie Putna. dowódcy korpusów Ejdeman i Feldman, dowódca armii Kork. Wśród zdrajców wymieniono również zastępcę ludowego komisarza obrony i szefa Zarządu Politycznego Gamamika. o którym powiedziano, że się zastrzelił. W ciągu następ­nych dziesięciu dni aresztowano 980 wyższych oficerów, w tym 21 komkorów i 37 komdiwów [ranga generałów majorów - przyp. tłum.]. Dwa lata czystki w Armii Czerwonej doprowadziły do stracenia:

- 3 z 5 marszałków (Tuchaczewskiego, Jegorowa i Bliichera) dwóch ostatnich stra­cono w październiku 1938 roku i w lutym 1939);

- 13 z 15 komandarmów;

- 8 flagmanów floty (odpowiednik admirała) na 9;

- 50 z 57 komkorów;

- 154 ze 186 komdiwów.

Wielki Terror przyniósł dwa podstawowe skutki. Po pierwsze - nastąpiła gruntowna wymiana kadr partyjnych i państwowych, które zostały teraz dominowane przez nową generację biurokratów cywilnych i wojskowych, ukształtowanych już w okresie stalinowskim i gotowych do wypełniania rozkazów - jak powiedział o nich Kaganowicz na XVIII Zjeździe WKP(b): "zaakceptują każde zadanie, wyznaczone im przez towarzysza Stalina". Po drugie -dokończono likwidację wszyst­kich "elementów społecznie niebezpiecznych". Kodeks karny przewidywał uznanie za społecznie niebezpiecznego każdego, kto "popełnił akt szkodliwy dla społeczeństwa lub czyje stosunki ze środowiskiem kry­minalnym albo przeszłość stanowią zagrożenie". W myśl takiego pojmowania zagrożenia społecznego niebezpieczne były liczne grupy prześladowanych w przeszłości "byłych": byłych kułaków, byłych kryminalistów, byłych urzędników i funkcjonariuszy carskich, byłych członków partii mienszewików, byłych eserowców itd. Zgodnie z wyrażoną szczególnie jasno na ple­num Komitetu Centralnego z lutego i marca 1937 roku stalinowską teorią, że "im bar­dziej zbliżamy się do socjalizmu, tym bardziej zaostrza się walka z niedobitkami wymie­rających klas", wszyscy ci "byli" powinni zniknąć z areny dziejów i faktycznie w przytłaczającej większości zostali unicestwieni w czasie Wielkiego Terroru.

Po zarządzonym w listopadzie 1938 r. ograniczeniu represji Stalin mógł się w pełni czuć usatysfakcjonowany. Zapoczątkowana 10 lat wcześniej "rewolucja od góry" przyniosła oczekiwane efekty. ZSRR był zupełnie innym państwem, z innymi, nowymi kadrami kierowniczymi (w tym także w aparacie przemocy i w armii), społeczeństwo zostało głęboko przeorane strukturalnie i mentalnie, partia bolszewicka była w istocie nową partią, nadającą się już na sprawnie działające narzędzie w rękach przywódcy, którego pozycja w najmniejszej już mierze nie była kwestionowana.







Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje