Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







Rosja - Czeczenia

Pierwsze starcia

Pierwsi imamowie

Pod sztandarami Szamila

Czeczenia w II poł. XIX w.

Rewolucje i wojna domowa

Radziecka autonomia

Deportacja

Restytucja autonomii

W dobie pieriestrojki

Niepodległa Czeczenia

Wojna 1994-1996

Między wojnami

Wojna 1999-?

Zbrodnie wojenne


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia



Radziecka autonomia




Spis treści
Górska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka
Pozory stabilizacji
Powstanie 1929-1930
Powstanie w 1932 r.
Czeczenia w cieniu wielkiego terroru







Górska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka

Jeszcze nie skończyło się powstanie Said-beka, gdy w styczniu 1921 r. we Władykawkazie odbył się zjazd przedstawicieli ludów północnokaukaskich, na którym rząd Rosji Radzieckiej reprezentował Józef Stalin, ludowy komisarz spraw narodowościowych. Bolszewicy pragnęli przede wszystkim uznania przez górali władzy radzieckiej i zgody na ich pozostanie w ramach nowego państwa rosyjskiego. Już w listopadzie 1920 r. na kongresie ludów Dagestanu Stalin dał przykład daleko idącej ugodowości wobec oczekiwań muzułmanów, stwierdzając, iż Dagestan musi być rządzony zgodnie z tradycjami i deklarując, że władza radziecka nie miała nic przeciwko szariatowi. W imię osiągnięcia tego celu Stalin gotów był zaakceptować także żądania sformułowane we Władykawkazie: daleko idącej autonomii republiki górskiej, oparcia jej porządku na zasadach szariatu i nieingerencji władz centralnych w życie wewnętrzne. Autonomia miała być zatem socjalistyczna w formie, a islamska w treści, co trudno było uznać za rozwiązanie trwałe. Drugim ważnym elementem porozumienia była deklaracja zwrotu rdzennym mieszkańcom Północnego Kaukazu ziemi, którą utracili pod carskim panowaniem. Stalin zapowiedział też amnestię dla powstańców, którzy niezwłocznie złożą broń. Uzyskawszy zgodę na takie warunki, zgromadzeni uznali zwierzchnią władzę rządu rosyjskiego, powołując do życia Górską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę Radziecką jako część Rosyjskiej FSRR. W skład republiki weszło sześć okręgów narodowościowych: Czeczenia, Inguszetia, Osetia, Kabarda, Bałkaria i Karaczaj. Dagestan stał się odrębną republiką autonomiczną. Formalnie Górska Autonomiczna Socjalistyczna Republika Radziecka została utworzona na podstawie dekretu WCIK z 20 stycznia 1921 r. Akt ten wpisywał się w proces nadawania państwowości radzieckiej nowego kształtu. Odniósłszy zwycięstwo w wojnie domowej, bolszewicy przystąpili do regulowania zagadnień ustrojowych - w tym relacji między odrębnymi dotąd republikami - i ustalenie zasad polityki narodowościowej. Początek nowego etapu tej ostatniej stanowiły uchwały X Zjazdu RKP(b) w marcu 1921 r.. Polityka ograniczonego respektowania odrębności narodowych i wiązania partii komunistycznej z miejscowymi grupami etnicznymi (korenizacja) współbrzmiała z Nową Polityką Ekonomiczną (NEP). Korenizacja oznaczała obsadzanie partyjnych i państwowych stanowisk kierowniczych na terenach zamieszkanych przez daną narodowość przedstawicielami tejże narodowości. Równocześnie do instytucji państwowych i społecznych wprowadzano języki narodów, wśród których te instytucje działały, tworzono warunki dla rozwoju i upowszechniania narodowej oświaty i kultury. Polityka ta zakładała utrzymanie już istniejącej i rozbudowę autonomii narodowych, tworzenie odpowiednich struktur administracyjnych w formie obwodów i republik.

W istniejącym wówczas układzie państwowości radzieckiej dominującą pozycję zajmowała Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka (RFSRR). Obok niej istniały państwa radzieckie na Ukrainie, Białorusi, w Azerbejdżanie, Gruzji, Armenii, a nadto Republika Dalekowschodnia i dwie republiki środkowoazjatyckie: Chorezmijska i Bucharska. W sierpniu 1922 r. KC RKP(b) powołał komisję do opracowania projektu konstytucji przyszłego państwa. Przygotowany pod przewodnictwem Stalina projekt rezolucji o wzajemnych stosunkach RFSRR z pozostałymi republikami przewidywał wejście Ukrainy, Białorusi, Azerbejdżanu, Gruzji i Armenii w skład RFSRR na zasadach autonomii, zaś przyszłość Buchary, Chorezmu i Republiki Dalekowschodniej miała zostać rozstrzygnięta później. Projekt ów spotkał się ze sprzeciwem Lenina, który - bardziej wyczulony na praktyczne znaczenie kwestii narodowej w polityce bolszewickiej - przedstawił odmienną formułę. W myśl projektu Lenina, zatwierdzonego przez KC 6 października 1922 r., na podstawie umowy między istniejącymi republikami powstać miał Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) jako państwo związkowe. Stalinowi i jego poplecznikom (m.in. Sergo Ordżonikidze i Feliks Dzierżyński), udało się wszakże przeforsować połączenie 13 grudnia 1922 r. Gruzji, Azerbejdżanu i Armenii w Federację Republik Zakaukaskich, co osłabiło pozycję Gruzji i tamtejszej partii komunistycznej. Faktycznym wielkorządcą Zakaukazia jako szef Biura Zakaukaskiego WKP(b) został Ordżonikidze. Być może gwałtowność krytyki ze strony Lenina i zagrożenie pozycji w kierownictwie partyjnym spowodowały, iż Stalin taktycznie zmienił front i w ciągu kilku następnych lat publicznie starał się przedstawić jako najzagorzalszy realizator stanowiska leninowskiego.

Utworzona w rezultacie niecodziennego kompromisu Górska ASRR nie istniała zbyt długo. Postępująca stabilizacja władzy komunistów stwarzały warunki do bardziej już zdecydowanej polityki wobec buntowniczych górali, a pamięć o nieodległej przeszłości nakazywała wyeliminować ewentualne niebezpieczeństwa mogące zrodzić się z jedności ludów górskich. Doświadczenia kolonialnej polityki antagonizowania podbitych ludów kontynuowano teraz pod hasłami realizacji ich interesów. Wyrazem tej polityki było wydzielanie odrębnych obwodów autonomicznych, formalnie mających realizować zasady samorządu poszczególnych grup etnicznych. Rozpad Górskiej ASRR zapoczątkowało utworzenie na podstawie postanowienia WCIK z 1 września 1921 r. Kabardyjskiego Obwodu Autonomicznego. 12 stycznia 1922 r. WCIK przyjął następne postanowienie na mocy którego ziemie zamieszkałe przez Karaczajów weszły w skład Karaczajo-Czerkieskiego Obwodu Autonomicznego, zaś 16 stycznia 1922 r. Kabardyjski Obwód Autonomiczny przekształcony został w Kabardyjsko-Bałkarski Obwód Autonomiczny. Rok później, 17 stycznia 1923 r. z dotychczasowego okręgu czeczeńskiego oraz części okręgu sunżeńskiego utworzono Czeczeński Obwód Autonomiczny. Kadłubowa już Górska ASRR formalnie została zlikwidowana 7 lipca 1924 r.





Pozory stabilizacji

Stłumienie powstania z lat 1920-1921 tylko częściowo ustabilizowało sytuację w Czeczenii. W obrębie nowej elity władzy sporą grupę stanowili przedstawiciele radykalnej inteligencji, którzy poparli bolszewików od pierwszych dni rosyjskiej rewolucji, atrakcyjne bowiem były dla nich hasła prawa narodów do samookreślenia się i awansu mas ludowych. Podobne zjawisko wiązania się radykalnych społecznie nacjonalistów z bolszewikami występowało wówczas na całym Kaukazie i w Azji Środkowej. Ludzie ci byli gotowi akceptować autonomię Północnego Kaukazu w ramach socjalistycznej federacji, do pewnego stopnia byli nawet otwarci na ograniczoną rusyfikację, zwłaszcza w sferze politycznej, troszczyli się jednak o rodzimą kulturę i poszanowanie narodowej odrębności. Choć związali się z bolszewikami, to w ich postawach ideologicznych obecne były pierwiastki islamskie i radykalne społecznie formy nacjonalizmu. W Dagestanie do tej grupy należeli m.in. N.Samurskij i D.Korkmasow, w Czeczenii - T.Elderchanow, D.Tokajew, K.Oszajew, D.Arsanukajew, w Inguszetii - I.Małsagow, i I.Ziazikow. Ludziom tym sprzyjała polityka korienizacji, która nakazywała dbać o odpowiedni odsetek miejscowej ludności we władzach partyjnych i państwowych. Ich poglądy mogły być ujawniane, a władze w Moskwie podkreślały swoistość sytuacji na Północnym Kaukazie i potrzebę dostosowania do niej taktyki komunistów. Oznaczało to także kompromisową postawę wobec wpływów islamskich. Antyreligijna kampania propagandowa podjęta w końcu 1920 r. przez przybyłych z Rosji komunistów została zahamowana. Już jednak rok 1923 przyniósł narodowo zorientowanym elitom komunistycznym ostrzeżenie. Na Północnym Kaukazie zapoczątkowana została kampania antyreligijna, której elementem była likwidacja sądów szariackich. Coraz podejrzliwiej odnoszono się do nierosyjskich członków partii komunistycznej. Na XII zjeździe RKP(b) zaatakowano muzułmańskich narodowych komunistów, a w następstwie aresztowany został Sułtan Galijew, do niedawna bliski współpracownik Stalina, z pochodzenia Tatar, snujący wizje muzułmańskiego komunizmu i zjednoczenia muzułmańskich narodów Rosji. Oskarżono go o szerzenie "zagrożenia nacjonalistycznego". Został wprawdzie rychło uwolniony, ale w 1928 r. uwięziono go ponownie, a w latach 30. zamordowano.

Poważne znaczenie dla sytuacji na całym Północnym Kaukazie, w tym i w Czeczenii, miały wpływy islamu. W przededniu rewolucji 1917 r. na terenie Czeczenii i Inguszetii mieszkać miało ok. 60 tys. murydów. Po zakończeniu powstania w 1920-1921 r. sytuacja na Północnym Kaukazie w pewnym sensie przypominała tę z okresu po klęsce Szamila. Nastąpił wyraźny wzrost wpływów kadyriji. Wedle oficjalnych danych w 1926 r. w Czeczenii miało być aż 60 tys. adeptów sufizmu, w większości związanych właśnie z kadyriją. Źródła radzieckie wskazywały, iż znajdowali się oni także wśród nielicznych członków partii komunistycznej w Czeczenii. Nie kryli swych sympatii dla kadyriji niektórzy czeczeńscy liderzy, w tym przewodniczący Centralnego Komitetu Wykonawczego Czeczenii T.Elderchanow i jego dwóch zastępców: Hamzatow i Szeripow.

W latach 1921-1923 władza radziecka na poziomie lokalnym istniała głównie na papierze. Jej funkcjonujące ogniwa albo pozbawione były autorytetu i wpływu na życie ludności, albo kierowali nimi ludzie oceniani przez bolszewików jako faktyczni przeciwnicy systemu. Silne były wpływy duchowieństwa. W kwietniu 1923 r. naczelnik Wydziału Wschodniego Pełnomocnego Przedstawicielstwa OGPU S.N.Mironow uważał wręcz, że władzę radziecką w Czeczenii trzeba było budować od podstaw, zaś komitet Elderchanowa nie cieszył się żadnymi wpływam, wywołując swymi działaniami opór nawet wśród działaczy terenowych. Podstawowym problemem pozostawał brak miejscowego aktywu komunistycznego, a w efekcie niezdolność przeciwstawienia się wpływom klerykalnym i "bandytyzmowi". Nie udało się także rozwiązać problemu ziemi w górach i na tej podstawie zbudować autorytetu bolszewików wśród biedoty. O ile taka sytuacja w latach 1922-1923 mogła być jeszcze złożona na karb "młodości" władzy radzieckiej i trudnego procesu jej osadzania się w specyficznych warunkach Północnego Kaukazu, to kilka lat później wyjaśnienie tego rodzaju było problematyczne. A w 1926 r. w raportach władz wojskowych pojawią się niemal identyczne diagnozy: "radz[iecka] władza w rejonie w ogóle nie istnieje", przewodniczący aułów i członkowie władz rejonowych powiązani byli z "bandami" itp.

Efektem polityki rolnej komunizmu wojennego i spadku urodzajów spowodowanego suszą stał się katastrofalny głód w latach 1921-1922, który dotknął wiele milionów mieszkańców państwa radzieckiego. Liczba jego śmiertelnych ofiar nadal jest przedmiotem dyskusji. Od 1930 r. w ZSRR pisano o 5 mln osób zmarłych z głodu w latach 1921-1922 i ta liczba na długo utrwaliła się w literaturze przedmiotu. W ostatnich latach, w wyniku wykorzystania wcześniej niedostępnych źródeł i usunięcia barier pozanaukowych ustalono, że w sumie w latach 1921-1922 nadśmiertelność, czyli liczba zgonów przekraczająca rozmiary wynikające z normalnych procesów demograficznych, wyniosła w Rosji 3,8 mln osób, ale liczba ta obejmuje nie tylko zmarłych z głodu, lecz także poległych w walkach i ofiary chorób epidemicznych. Na Północnym Kaukazie liczba ludności wiejskiej od 1 stycznia 1921 r. do 1 stycznia 1922 r. zmniejszyła się z 7,165 mln osób do 6,814 mln. Północny Kaukaz należał na początku lat 20. do nielicznych terenów państwa rosyjskiego, gdzie wzrastała liczba ludności miejskiej: z 1142,8 tys. 1 stycznia 1918 r. do 1509,9 tys. 1 stycznia 1921 r.

Według spisu ludności przeprowadzonego w 1926 r. w ZSRR mieszkało 318,5 tys. Czeczenów, w przytłaczającej większości w Czeczeńskim Obwodzie Autonomicznym, w znacznie mniejszej liczbie w Inguszetii i Dagestanie. W obwodzie czeczeńskim (bez Groznego, który nie wchodził wówczas w skład obwodu, choć zlokalizowane były tam instytucje obwodowe) mieszkało 309787 osób, w tym: 291259 Czeczenów (94 %), 9122 Rosjan (2,9 %), 1232 Ukraińców (0,4 %), 2830 Kumyków (0,9 %). W osadach typu miejskiego proporcje międzyetniczne były jednak całkowicie odmienne. Wśród 2975 mieszkających tam osób było 2048 Rosjan (68,8 %), 601 Ukraińców (20,2 %), 707 Czeczenów (23,8 %). W Groznym mieszkało 96226 osób, w tym 68152 Rosjan (70,8 %), 7796 Ukraińców (8,1 %), 5843 Ormian (6,1 %), 3108 Tatarów (3,2 %), zaś Czeczenów 1931 (2,0 %). Wśród mieszkańców wsi Rosjan było natomiast zaledwie 2,3 %. Wynika z tego, iż rosyjskie osadnictwo na terenie obwodu czeczeńskiego miało głównie miejski charakter, natomiast rdzenna ludność w miastach stanowiła ilościowy margines. Statystyczne wyłączenie Groznego zmieniało w istotny sposób rzeczywisty układ stosunków etnicznych. Jeśli bowiem ludność tego miasta uwzględnić w tym układzie, to okazuje się, że Czeczeńcy stanowili nie 94 %, lecz tylko 72,2 % ludności Czeczenii, Rosjanie nie 2,9 %, lecz 19 %, a Ukraińcy 2,2 %.

Po odstąpieniu od rekwizycyjnej polityki komunizmu wojennego podstawowym instrumentem polityki rolnej państwa był podatek żywnościowy (prodnałog) ustanowiony w wyniku decyzji X zjazdu RKP(b) z 21 marca 1921 r. i wydanych w jego rezultacie decyzji WCIK i RKL. Był to podatek progresywny, określany jako procentowa lub bezwzględna wielkość produkcji rolnej i zwierzęcej. W praktyce jednak na interesującym nas obszarze w odczuciu społecznym biedniejsze i bogatsze warstwy zostały potraktowane jednakowo, co wywoływało niezadowolenie. Latem 1921 r. w regionie wystąpił kryzys żywnościowy, a równocześnie różnorodne bandy nasiliły swą działalność, sowchozy i chutory stawały się przedmiotem grabieży, stałe zagrożenie napaścią utrudniało prowadzenie prac polowych. Jesienią 1921 r. odnotowywano trudności z poborem podatków w naturze: Kozacy i chłopi odmawiali przyjmowania dokumentów określających wymiar podatków, palono zestawienia obciążeń, a nawet atakowano poborców. Dalszy rozwój wypadków przyniósł głód. W końcu maja 1922 r. liczbę głodujących w republice górskiej oceniano na 78 tys. osób, a śmiertelność na 66 % z nich. Bezwzględne egzekwowanie zobowiązań wobec państwa, prowadzące do ruiny gospodarstw, wzmagało napięcie. Desperacja ludzi znajdowała wyraz w zabójstwach inspektorów aprowizacyjnych. Złe nastroje utrzymywały się w republice górskiej także po zbiorach. Raporty Tajnego Wydziału WCzK wskazywały na wrogość wobec władzy radzieckiej i partii komunistycznej. Dość schematycznie wszystkie ujemne zjawiska przypisywano oddziaływaniu "kułaków" i "elementów kontrrewolucyjnych". Pod wpływem "kułaków" ludność Czeczenii kategorycznie odmawiała realizacji zobowiązań podatkowych, a ich egzekucja przebiegała w ocenie władz słabo i wymagała stosowania represji, co wpłynęło z kolei na pogorszenie się sytuacji politycznej. W listopadzie 1922 r. oceniano, że w okręgu czeczeńskim pobór podatków przebiegał najgorzej w całej Górskiej ASRR. Gdy do końca 1922 r. udało się zebrać 26,4 % podatku, uznano to za sukces i wyraz poprawy nastrojów ludności.

W latach 20. ciągle ogromne znaczenie miał problem ziemi. Nie rozwiązała go ani częściowa deportacja ludności kozackiej, ani podziały dokonywane przez władze radzieckie. Przeciwnie nawet - niekiedy na tym tle napięcie jeszcze się wzmagało i dochodziło do otwartych starć. Raporty WCzK z tego okresu systematycznie przynosiły informacje o sporach, konfliktach i niezadowoleniu ludności na tle nieprawidłowości w rozdziale ziemi. Zwracano uwagę, że znaczna część ziemi w Czeczenii ciągle pozostawała w rękach "kułaków", którzy skutecznie utrudniali realizację zasad jej podziału przyjętych przez obwodowy urząd ziemski. Jeszcze w końcu 1923 r. pojawiały się skargi, że Czeczeni bezprawnie zajmowali ziemię kozacką, a ludność wyganiali. Na tle sporów o ziemię między osadami kozackimi a czeczeńskimi dochodziło nawet do starć zbrojnych, w których jeszcze w 1925 r. padali zabici. Do konfliktów dochodziło także między społecznościami poszczególnych aułów czeczeńskich, a ich przedmiotem były głównie pastwiska. Spory o ziemie występowały także wewnątrz wspólnot.

Mimo działań specjalnych komisji ziemskich, zajmujących się podziałem ziemi i rozwiązywaniem konfliktów powstających na tym tle, jeszcze jesienią 1926 r. proces przebudowy struktury agrarnej i regulacji stosunków ziemskich wywoływał silne napięcia. Konflikty rozgrywały się na różnych płaszczyznach i poziomach: między obwodami narodowościowymi (m.in. między Inguszetią i Kabardą, między Dagestanem i Czeczenią (chodziło w tym wypadku głównie o wypasanie przez Czeczenów bydła na pastwiskach należących do Dagestańczyków), między Inguszetią i Osetią oraz między Czerkiesją i Karaczajem. W wielu wypadkach konflikty przybierały ostre formy: dochodziło do bijatyk, na porządku dziennym były groźby wzajemnych zabójstw. Zdarzały się przypadki niedopuszczania do czynności służbowych nawet grożenia im śmiercią geodetom mającym wytyczać granice między ziemiami.

Jakkolwiek na początku wiosny 1921 r. ogłoszono zdławienie powstania górali Dagestanu i Czeczenii, to niektóre grupy zbrojne działające w górach w następnych miesiącach i latach miały powstańczy rodowód, a nawet sięgały korzeniami armii Emiratu Północnokaukaskiego. Inna sprawa, że funkcjonariusze WCzK, a potem GPU skłonni byli ryczałtowo niektóre grupy uznawać za "bandy Dyszninskiego", niekiedy nie potrafiąc poprawnie zapisać jego nazwiska. Przez cały rok 1922 istniała silna obawa przed odrodzeniem się ruchu powstańczego w Czeczenii, zwłaszcza w rejonach Szatoj i Wiedeno. Meldunki WCzK z pierwszych miesięcy 1922 r. mówiły o przygotowaniach do nowego powstania, o sympatiach ludności dla grup antyradzieckich, o łączności utrzymywanej między zwolennikami Dyszninskiego i Gocynskiego, wręcz o istnieniu konkretnych oddziałów mających liczyć po kilkuset żołnierzy. W listopadzie WCzK znów informowała o odradzaniu się w Czeczenii armii Emiratu Północnokaukaskiego, której organizatorem miał być Ali Mitajew, członek Czeczeńskiego Komitetu Rewolucyjnego. Mitajew został aresztowany w kwietniu 1924 r. Oskarżono go o działalność kontrrewolucyjną, sabotaż, "klerykalny, burżuazyjny nacjonalizm" i planowanie powstania zbrojnego wespół z nacjonalistami gruzińskimi. W 1927 r. w Rostowie nad Donem odbył się jego proces zakończony wyrokiem śmierci. Dopiero w 1925 r. w górach został ujęty przywódca powstania z lat 1920-1921 Hadzi al Hoco (Nadżmuddin Gocynskij). W 1926 r. o związki z Ali Mitajewem oskarżono Elderchanowa, Hamzałowa i Szeripowa. Utracili swe stanowiska i zostali aresztowani, a później rozstrzelani. W toku kampanii wyborczej do rad w 1926 r. zwolennicy Elderchanowa byli niezwykle aktywni, otwarcie domagali się jego powrotu do działalności politycznej i dochodziło nawet z ich strony do ataków na komisje wyborcze. W 1928 r. uwięziony został szejk Hadżi Jandarow z Urus-Martanu, murszyd czeczeńskiej gałęzi bractwa nakszbandija. Oskarżono go o gospodarczy sabotaż i w następnym roku zgładzono. Pod koniec lat 20. politykę narodowościową zdominowały hasła walki z nacjonalizmem, pod który podciągano niemal każdy przejaw patriotyzmu, dumy narodowej i troski o tożsamość etniczną, nawet jeśli był on związany ideologicznie i politycznie z komunizmem. Postępował stały napływ na tereny Północnego Kaukazu ludności rosyjskiej, co komplikowało miejscowe stosunki zarówno w sensie etnicznym, jak i socjalnym.

Zimą 1923/1924, a następnie latem 1925 r. oddziały Armii Czerwonej prowadziły intensywne działania zmierzające do rozbrojenia ludności czeczeńskiej i zlikwidowania "band". Istnienie, zwłaszcza w górskich rejonach Czeczenii, grup zbrojnych trudniących się pospolitą grabieżą było niezaprzeczalnym faktem. Ich obecność pozostawało zresztą niejako stałym elementem krajobrazu społecznego. Grabieżcze eskapady, również poza granice Czeczenii, głównie do Dagestanu, uprowadzanie bydła, porywanie kobiet (często w porozumieniu z nimi), aby uniknąć kałymu, krwawa zemsta itp. stanowiły tradycyjne składniki kultury. Te i inne obyczaje, trudne do zaakceptowania w ramach nowoczesnego porządku społecznego, traktowane przez władze jako przestępstwa, wprowadzały rzeczywiście społeczny niepokój. Ale mianem bandytyzmu władze radzieckie określały także działania stanowiące przejawy oporu społecznego wobec systemu uważanego za obcy. Niezwykle utrudnia to obecnie rozdzielne opisanie zjawisk zasadniczo przecież odmiennych.

W toku rozbrajania ludności czeczeńskiej w grudniu 1923 r. jednostki 9. korpusu strzeleckiego prowadzące tę operację w rejonie Aczchoj - Katyr-Jurt - Szałażi - Giechy - Walerik - Szami-Jurt skonfiskowały 1174 strzelb i 92 rewolwery, aresztując przy tym 38 osób, zaś w rejonie Czeczen- Biełgatoj - Gieldygien - Cacyn-Jurt - Centroj - Iszchoj zarekwirowały 1715 strzelb i 292 rewolwery oraz aresztowały 30 osób pod zarzutem bandytyzmu. Według meldunków dowództwa tegoz korpusu za okres lipiec-wrzesień 1924 r. w rejonie wiedeńskim, gudermeskim i szatojskim działały silne, liczące po kilkadziesiąt szabel grupy zbrojne określane mianem band, które trudniły się grabieżami, napadami na pociągi, a także łupieskimi wyprawami na terytoria sąsiadujące z Czeczenią. W konkluzji stwierdzano, iż bandytyzm miał czysto kryminalny charakter, a wiązała się z warunkami geograficznymi, stosunkami ziemskimi, obfitością broni i specyficznym stylem życia, z tradycjami ludności górskiej, inspiracjami religijnego fanatyzmu, a także był pokłosiem kolonizatorskiej polityki caratu.

O skali tzw. bandytyzmu w połowie lat 20. można wnioskować także - z zachowaniem ostrożności wynikającej z uwzględniania powyższej sytuacji, jak i z tendencji aparatu bezpieczeństwa do przerysowywania wielu zjawisk - na podstawie zestawień OGPU odnoszących się do roku 1925. W okresie styczeń-wrzesień na całym Północnym Kaukazie zabito 70 tzw. bandytów, raniono 16, uwięziono i aresztowano 636, poddało się dobrowolnie 104, co daje w sumie 826 osób (najwięcej we wrześniu - 217 osób i w lipcu - 184 osoby). 1 października istniało w całym regionie 14 tzw. band, które w sumie liczyły 73 osoby. Jak wynika z tego zestawienia liczba "band" i ich liczebność silnie się zmieniała w ciągu roku. Najwyższy poziom liczebność osiągnęła w maju (128 osób) i czerwcu (144 osoby), ale w czerwcu istniało zaledwie 9 takich grup. W pozostałych miesiącach liczba "bandytów" wynosiła średnio 72 osoby. Tak czy inaczej - grup uznawanych za bandyckie było niewiele, a ich liczebność nie przekraczała z reguły kilku, rzadko kilkunastu osób.

W związku z dążeniem do rozbrojenia Czeczenów latem 1925 r. na podstawie rozpoznania terenu opracowano swego rodzaju ankiety poszczególnych rejonów. Np. liczbę sztuk broni pozostającej w dyspozycji ludności rejonu gałanczojskiego, zamieszkanego przez ok. 4 tys. mężczyzn, oceniano na niemal 2 tys.: 1,5 tys. karabinów i 450. W rejonie Aczchoj-Martan, gdzie mieszkały 5502 osoby (w tym 3400 mężczyzn), ludność posiadać miała 800 karabinów i 175 rewolwerów. Stan ten władze uważały za w najwyższym stopniu niepokojący, zarówno z uwagi na możliwości wykorzystania tej broni w procederze kryminalnym, jak i - co gorsze - do działalności antyradzieckiej. Zebranie tego rodzaju informacji stanowiło element przygotowań do operacji pacyfikacyjnej, mającej doprowadzić do faktycznego rozbrojenia Czeczenów. O planowanym charakterze akcji świadczy instrukcja z 4 sierpnia 1925 r., dość dokładnie projektująca poczynania oddziałów wojskowych i grup operacyjnych OGPU. Przewidywała ona, że poszczególne wsie będą otaczane przez oddziały wojskowe w celu uniemożliwienia kontaktu z innymi osadami, mieszkańcy będą zwoływani na ogólne zebrania i przedstawiane im będzie żądanie wydania posiadanej broni w ciągu dwóch godzin. W wypadku bezskuteczności takiego żądania należało w celu zastraszenia ludności przeprowadzić 10-minutowy ostrzał artyleryjski, ale tak, by pociski nie czyniły większych szkód. Następnie ponowione miało być żądanie wydania broni w określonym terminie. Po upływie ustalonego czasu grupa operacyjna OGPU powinna zacząć ogólne przeszukanie i dokonać aresztowań "elementów bandyckich". Jeśli broń zostałaby w wyznaczonym czasie wydana, przeszukanie nie powinno być przeprowadzane, ale należało schwytać osoby poszukiwane. Instrukcja przewidywała, że w zależności od sytuacji ostrzał artyleryjski mógł być kilkakrotnie ponawiany. W przypadku napotkania czynnego oporu mógł on prowadzić do unicestwienia przeciwnika. Mogli też być wówczas brani zakładnicy spośród wpływowych mieszkańców, zalecano jednak największą ostrożność przy stosowaniu tego środka. Jednocześnie sformowane zostały specjalne oddziały rozmieszczone wzdłuż granic Czeczenii z Dagestanem i Gruzją, których zadaniem było niedopuszczenie do przeniknięcia tam grup czeczeńskich uchodzących przed akcją "oczyszczania" terenu Czeczenii. W tym samym czasie organy OGPU przeprowadziły czystkę w centralnym aparacie władzy Czeczenii, w toku której "ujawniono współpracowników przywódców bandyckich formacji oraz zażartych przeciwników władzy radzieckiej". Ludzie, ci w tym osoby należące do kierownictwa Centralnego Komitetu Wykonawczego republiki informowali "bandytów" o planowanych operacjach Armii czerwonej, rozpowszechniali wśród ludności prowokacyjne pogłoski, okazywali wsparcie i pomoc "bandytom".

Operację rozbrojenia rozpoczęto 23 sierpnia 1925 r. w rejonach górskich, a następnie na początku września rozciągnięto także na równinną część republiki. Miała ona wszelkie cechy pacyfikacji z użyciem artylerii i lotnictwa. Udział w niej wzięło 6857 żołnierzy Armii Czerwonej oraz 648 żołnierzy i funkcjonariuszy OGPU i NKWD. Ich uzbrojenie poza bronią osobistą stanowiło 130 ciężkich i 102 lekkie karabiny maszynowe, 14 dział górskich, 8 lekkich dział i 8 samolotów. W podsumowującym akcję meldunku twierdzono, iż mieszkańcy większości aułów wydawali broń dobrowolnie i siły używano jedynie incydentalnie. Jednak doniesienia o działalności poszczególnych oddziałów wymieniają liczne przypadki ostrzału artyleryjskiego i bombardowań lotniczych, niekiedy wielokrotnych. Z meldunków tych wynika, że liczba ofiar represji nie była wielka (z reguły pojedynczy ranni, choć były i ofiary śmiertelne), co może potwierdzać dążenie raczej do zastraszenia ludności niż do jej eksterminacji. W trakcie tej właśnie operacji, 5 września, w ręce jednej z grup pacyfikacyjnych dostał się al Hoco (Gocynskij). Z raportu Polowego Zarządu Politycznego Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego wynikało, iż w toku operacji rozbrojenia ludności górskiej Czeczenii do 5 września włącznie skonfiskowano 10002 karabiny, 793 sztuki broni krótkiej i pewną ilość amunicji. Sprawozdanie z 12 września podało, iż Czeczenom odebrano w sumie 21 tys. karabinów i 3 tys. rewolwerów.

Władze radzieckie zdawały sobie sprawę przynajmniej z niektórych źródeł niepowodzeń w sowietyzacji Czeczenii. Świadczą o tym raporty dowództwa Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego, w których wskazywano na charakterystyczne dla Czeczenii zjawiska społeczne, takie jak: specyficzna struktura społeczna, a zwłaszcza niewielkie rozwarstwienie w górskich aułach, utrzymująca się kierownicza rola grup bogatszych, których przedstawiciele przeważali w lokalnych radach, zwyczajowy posłuch biedoty wobec bogatszych współplemieńców. Zwracano też uwagę na błędy popełniane przez władze administracyjne i polityczne. Górskie auły pozbawione były odpowiedniej liczby placówek ochrony zdrowia, kooperatyw, szkół. Istniejące szkoły państwowe, w których uczyli nauczyciele Rosjanie nie były w stanie konkurować z rodzimymi szkołami wyznaniowymi. W administracji najniższych szczebli brakowało pracowników wywodzących się z ludności czeczeńskiej, a sekretarzami rad wiejskich byli najczęściej Rosjanie. Walkę z wpływami kleru muzułmańskiego prowadzono głównie za pomocą środków administracyjnych, a nie na płaszczyźnie kulturalnej.





Powstanie 1929-1930

Po dziesięciu latach od przewrotu październikowego, gdy zmagania o dominację w kierownictwie partii bolszewickiej i państwa radzieckiego zostały praktycznie rozstrzygnięte na korzyść Stalina, nastąpiło przejście do intensywnej transformacji społeczeństwa ZSRR, której najistotniejszymi elementami były industrializacja kraju, kolektywizacja rolnictwa, a wreszcie przebudowa samej partii.

Nierównowaga gospodarcza wynikająca z eklektyczności NEP i braku racjonalnych reakcji na rysujące się napięcia, doprowadziła już w 1927 r. do perturbacji w skupie zboża, które w latach 1928-1929 drastycznie się pogłębiły. W 1928 r. w miastach zaczęło brakować podstawowych artykułów żywnościowych. W kwietniu 1929 r. wprowadzono kartki na chleb, a pod koniec roku system kartkowy obejmował już niemal wszystkie artykuły spożywcze. Dla zlikwidowania kryzysu władze najpierw incydentalnie, następnie już w skali systemowej odwołały się do represji karnych i administracyjnych oraz wzmożonego nacisku ekonomicznego, ostrze tych posunięć kierując ku zamożniejszym warstwom chłopstwa, a jednocześnie starając się zantagonizować wieś, nastawiając wiejską biedotę przeciw grupom bogatych i średniozamożnych chłopów. Wieś miała być istotnym źródłem akumulacji środków finansowych, niezbędnych dla realizacji zamierzeń industrializacyjnych, a to wymagało uzyskania nad nią pełnej kontroli, wymuszenia znacznego zwiększenia towarowości produkcji rolnej bez ekwiwalentnych nakładów inwestycyjnych i przy jednoczesnym drenażu zasobów ludzkich. Problemy te rozwiązać miała kolektywizacja. Widziano w niej sposób na szybkie unowocześnienie i podniesienie wydajności gospodarki, ale nie mniej istotnym celem było pozbawienie chłopów - najliczniejszej warstwy społeczeństwa radzieckiego - własności zapewniającej im ograniczoną wprawdzie niezależność ekonomiczną, a przez to pewną - dla przywódców radzieckich zdecydowanie zbyt dużą - niezależność polityczną od opanowanego przez partię komunistyczną państwa. Wieś odpowiedziała na to oporem, przybierającym niekiedy formy masowych wystąpień, także z zastosowaniem przemocy. W 1929 r. OGPU odnotował 1307 masowych wystąpień chłopskich, w których udział wzięło 300 tys. osób. Spośród nich 606 wybuchło na tle skupu zboża i problemów aprowizacyjnych, 395 na tle religijnym, a 157 w związku z kolektywizacją rolnictwa. Władze zareagowały na to eskalacją terroru, nakazując stosować wobec "kułaków" najostrzejsze środki represji, zwłaszcza gdy organizowali wystąpienia uznane za kontrrewolucyjne.

Tempo tworzenia kołchozów było oszałamiające, bowiem do czerwca 1929 r. skolektywizowano 1 mln gospodarstw, a do października tegoż roku 1,9 mln. Największe osiągnięcia kolektywizacyjne odnotowano m.in. na Północnym Kaukazie, jednak poza obwodami narodowościowymi. 7 listopada 1929 r. w "Prawdzie" i innych gazetach ukazał się artykuł Stalina pt. Rok wielkiego przełomu, w którym znalazła się zachęta do dalszego forsowania tempa kolektywizacji. Osiągnięcia na tym polu stały się jednym z głównych mierników pracy organizacji partyjnych, toteż lawinowo komitety obwodowe i rejonowe podejmowały decyzje o intensyfikacji kolektywizacji i skróceniu tego procesu na swoim obszarze. 27 grudnia 1929 r. Stalin ogłosił początek rewolucji na wsi, proklamował przejście "do polityki likwidacji kułactwa jako klasy", powszechnej kolektywizacji i "rozkułaczania". 5 stycznia 1930 r. Biuro Polityczne przyjęło postanowienie, zgodnie z którym zakończenie kolektywizacji na obszarach Północnego Kaukazu, Dolnego i Środkowego Powołża miało nastąpić do jesieni 1930 r. względnie do wiosny 1931 r., a do końca 1933 r. skolektywizowana miała zostać ogromna większość gospodarstw chłopskich w całym kraju. 30 stycznia 1930 r. w imieniu KC WKP(b) Biuro Polityczne wydało uchwałę O przedsięwzięciach w sprawie likwidacji kułackich gospodarstw w rejonach powszechnej kolektywizacji. Biuro Północnokaukaskiego Komitetu Krajowego WKP(b) już 8 stycznia podjęło decyzję o wysiedleniu 20 tys. gospodarstw kułackich, a wkrótce potem opracowało szczegółowy projekt administracyjnych wysiedleń z Północnego Kaukazu. Obwody narodowościowe zostały dotknięte represjami w stosunkowo małym stopniu, w sumie bowiem wysiedlonych z nich miało zostać 1625 gospodarstw. Najbardziej spośród nich ucierpiała Czeczenia, z której postanowiono deportować aż 500 gospodarstw. Operacja miała być rozpoczęta jednocześnie w całym Kraju Północnokaukaskim 10 lutego poprzez powiadomienie wytypowanych do wysiedlenia, zaś samo wysiedlenie nastąpić powinno 20 lutego.

Na mocy decyzji najwyższych władz partyjnych w rejonach powszechnej kolektywizacji konfiskacie podlegać miały środki produkcji "kułaków" (w tym ziarno siewne, trzoda i bydło), zabudowania gospodarcze i mieszkalne, zapasy żywności. "Kułaków" podzielono na trzy kategorie. Do pierwszej zaliczono "kułacki aktyw kontrrewolucyjny", w tym "organizatorów aktów terroru, kontrrewolucyjnych wystąpień i organizacji powstańczych". Kategoria ta podlegała likwidacji przez skierowanie do obozów koncentracyjnych bądź rozstrzelanie. Drugą kategorię tworzyły "pozostałe elementy aktywu kułackiego". Zaliczeni do niej podlegali wysiedleniu do oddalonych rejonów ZSRR ewentualnie danego obwodu (kraju, republiki). Trzecia kategoria to pozostali bogaci chłopi, których miano przesiedlać w obrębie rejonu dotychczasowego zamieszkania, ale poza granice kołchozów. Biuro Polityczne KC WKP(b) ustaliło orientacyjne liczby represjonowanych "kułaków" i ich rodzin w poszczególnych regionach ZSRR. Przewidywano, że na Północnym Kaukazie (włącznie z Dagestanem) represjonowanych będzie 6-8 tys. "kułaków" I kategorii i 20 tys. "kułaków" II kategorii. "Kułacy" i rodziny "aresztowanego kontrrewolucyjnego aktywu kułacko-białogwardyjskiego" z Północnego Kaukazu mieli być przesiedleni na Ural (23 tys. rodzin) i do Kazachstanu (5 tys.).

Fali represji przeciw "kułakom" towarzyszyło wyraźne przyspieszenie kolektywizacji. Informacje przekazywane do centrum władzy mówiły, iż do 1 marca 1930 r. do kołchozów przystąpiło aż 56 % gospodarstw chłopskich. Zapewne danych te były zawyżone przez aparat partyjny, ale i tak tempo tworzenia gospodarstw kolektywnych było zawrotne i powszechne stosowanie nacisków administracyjnych czy wręcz policyjnych stało się w tych warunkach codzienna praktyką. Brutalna kampania kolektywizacyjna spotkała się ze zdecydowanym oporem chłopstwa, nie tylko bogatego, ale i średniozamożnego, a nawet biednego. Opór ten przybierał formy wyrzynania żywego inwentarza, wyprzedaży mienia, migracji do miast, zbiorowych protestów, aktów terrorystycznych, a niekiedy tworzenia oddziałów zbrojnych podejmujących walkę powstańczą. OGPU w 1930 r. odnotował 13794 "akty terroru" i 13756 masowych wystąpień na wsi (co dziesięciokrotnie przewyższało liczbę tych zjawisk w poprzednim roku), w tym związanych z kolektywizacją było 7382, a z rozkułaczaniem - 2339. Udział w tych aktach wzięło 2,5-3,3 mln osób. Największe nasilenie wystąpień chłopskich przypadło na marzec, kiedy odnotowano ich aż 6528. W ocenie władz bezpieczeństwa w marcu i kwietniu sytuacja cechowała się "przejściem kułactwa i kontrrewolucji w szeregu obwodów do otwartej zbrojnej walki przeciw radom". Szczególnie ostre wystąpienia, mające charakter zbrojnych powstań i działań partyzanckich, odnotowano na Kaukazie, Zakaukaziu, w Kazachstanie i Azji Środkowej. W obliczu masowego oporu wsi i z uwagi na częściowe wymknięcie się kolektywizacji i represji spod kontroli centrum moskiewskiego, Stalin zdecydował się przyhamować intensywność zainicjowanych w styczniu procesów. Dał temu wyraz w artykule pt. Zawrót głowy od sukcesów, opublikowanym 2 marca 1930 r. na łamach "Prawdy", a kilka dni później Biuro Polityczne skrytykowało błędy i nadużycia popełnione w toku kolektywizacji. Ten swoisty "krok wstecz" i ograniczenie nacisków na wieś zaowocowały falą likwidacji dopiero co utworzonych kołchozów: u progu lata 1930 r. poziom skolektywizowania rolnictwa obniżył się z 56% do 23,6%, czyli powrócił do stanu ze stycznia tegoż roku. Dopiero rok później, latem 1931 r., w rezultacie nacisku ekonomicznego i propagandowego oraz - ograniczonych jednak w porównaniu z rokiem 1930 - represji, wskaźnik skolektywizowania gospodarstw chłopskich osiągnął poziom niemal 53 %. Nie słabły natomiast represje wobec "kułaków". W 1930 r. ogółem przesiedlono 550558 osób zaliczonych do I i II kategorii "kułaków", w tym 51577 mieszkańców Północnego Kaukazu. W tym regionie rozkułaczone zostały według niepełnych danych 25202 gospodarstwa (w tym 10595 zakwalifikowanych do I kategorii). Deportacje w 1931 r. objęły 1243860 osób, a więc ponad dwukrotnie większą liczbę osób niż w 1930 r., i to już nie tylko z rejonów uprawy zbóż, ale także z innych obwodów, w tym i narodowościowych. Z Północnego Kaukazu wysiedlono w tymże roku 120356 osób.

W takim kontekście kształtowały się stosunki społeczno-polityczne na Północnym Kaukazie, w tym także w Czeczenii. Jesienią 1929 r. region ogarnęło wrzenie. Od drugiej połowy listopada władze odnotowywały "wyraźne zaostrzenie walki klasowej", zbrojne wystąpienia przeciw organom OGPU i przedstawicielom władz radzieckich oraz partii komunistycznej. Przypisywano to wszystko inspiracji "kułaków" i mułłów. Swoistą miarą realizacji zasadniczych zadań stawianych przez władze był poziom realizacji planu w zakresie gromadzenia zapasów zbóż. Wg danych z 20 grudnia 1929 r. w całym ZSRR plan ten wykonano w 70,8 %.W narodowościowych obwodach Kraju Północnokaukaskiego wykonanie to było bardzo zróżnicowane: w Adygei wyniosło niemal 136 %, w Czerkiesji - ponad 107 %, w Kabardzie 54 %, w Inguszetii tylko 47 %, a w Czeczenii rekordowo mało - zaledwie 25,1 %. Proces kolektywizacji na terenie Czeczenii do połowy grudnia 1929 r. nie został praktycznie zainicjowany.

W końcu jesieni 1929 r. w Czeczenii ponownie wybuchły walki. Dowództwo Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego zmuszone było w swym raporcie przyznać, że "mieliśmy nie oddzielne bandyckie, kontrrewolucyjne wystąpienia, lecz wprost powstanie całych rejonów (gałanczojski), w którym wzięła udział prawie cała ludność". Najważniejszymi ośrodkami ruchu powstańczego w Czeczenii były Gojty, Szali i Bienoj. Powstańcy opanowywali lokalne urzędy, palili archiwa, uwięzili przedstawicieli lokalnych władz, nie wyłączając GPU. W Bienoj sformułowali żądania przerwania kolektywizacji, zwolnienia osób aresztowanych pod pretekstem walki z kułactwem, odwołania miejscowych szefów GPU i zastąpienia ich przez wybieralnych cywilnych urzędników oraz ograniczenia działalności aparatu bezpieczeństwa do zwalczania przestępczości kryminalnej, zastąpienia sądów ludowych sądami szariackimi zgodnie z postanowieniami kongresu z 1921 r., zaprzestania ingerencji władz centralnych w wewnętrzne życie Czeczenii i powierzenia decyzji w tym zakresie wybranemu kongresowi czeczeńskiemu. Żądania te zostały wysłane bezpośrednio do Moskwy. Z zadaniem pokojowej likwidacji ruchu powstańczego z Moskwy do Groznego przybyła specjalna delegacja rządowa. Utworzono też miejscową komisję negocjacyjną z udziałem przywódców partyjnych i religijnych, która podjęła bezpośrednie rozmowy z powstańcami. W ich wyniku opublikowana została deklaracja, w której zapowiadano realizację statusu autonomicznego, w ramach którego "wewnętrzne sprawy Czeczenii w przyszłości będą rozstrzygane przez naród czeczeński". Powstańcy zgodzili się powrócić do swych domów, gdy obietnice owe zostaną zrealizowane. 7 grudnia w Szali i Gojtach doszło jednak do otwartego sprzeciwu wobec prób rekwizycji majątków kułackich. W Szali oddział GPU podjął próbę aresztowania lokalnego przywódcy powstańczego Szity Istamułowa. Ten wraz z bratem Hassanem stawił zbrojny opór, a przybyli na pomoc Czeczeni rozbili oddział GPU. Szita Istamułow wezwał wszystkich Czeczenów do świętej wojny i wygnania niewiernych z Kaukazu oraz odbudowania imamatu. Szali, Gojty, Bienoj i inne osiedla poderwały się do walki, a jej echa sięgnęły Dagestanu, Kabardy, Bałkarii i Karaczaju. Do stłumienia oporu skierowano regularne oddziały wojskowe. Wobec braku sukcesów przy pierwszych próbach opanowania Szali i Gojtów siły te wzmocniono. W sumie w toku operacji zaangażowanych było 1904 żołnierzy, 11 dział i 7 samolotów. Dzięki takiej koncentracji sił 11 grudnia zdobyto Szali, a nazajutrz Gojty. W następnych dniach operacje pacyfikacyjne kontynuowano na pozostałych terenach objętych ruchem powstańczym. W toku tych działań wedle danych sztabu Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego aresztowano 450 osób, zabito i raniono ok. 60 osób. Siły pacyfikacyjne straciły 21 zabitych i zmarłych z ran oraz 22 rannych. W dotychczasowej literaturze pojawiały się zasadniczo odmienne dane na temat skali powstania i strat poniesionych przez stronę radziecką. Pisano m.in. o zaangażowaniu w tłumienie powstania aż pięciu dywizji Armii Czerwonej oraz trzech kompanii wojsk GPU. Powstańcy mieli zadać wojsku kolosalne straty: w rejonie Gojtów zniszczeniu ulec miał cały 82. pułk strzelecki, a w pobliżu Szali dywizja piechoty. Informacje takie - same w sobie wysoce nieprawdopodobne - w świetle ujawnionych w ostatnich latach dokumentów muszą zostać zweryfikowane.

Działania te nie doprowadziły jednak do definitywnego końca powstania. Walki na Północnym Kaukazie ponownie wybuchły na przełomie zimy i wiosny 1930 r. Tylko w marcu miało miejsce 335 masowych wystąpień, w których uczestniczyło 82 tys. osób. Obszarem szczególnego nasilenia starć zbrojnych były Karaczaj, Czerkiesja i Czeczenia. OGPU poczuło się zmuszone 27 lutego wystąpić z wnioskiem o ponowne wprowadzenie do Czeczenii poważnych sił wojskowych. Do 14 marca ześrodkowano w obwodzie po jednym batalionie piechoty i baterii artylerii z 64., 65. i 66. pułków 22. dywizji piechoty i 84. pułku strzeleckiego oraz po jednym dywizjonie kawalerii z 28., 29. i 30. pułków kawalerii. Uzupełnienie stanowiły pododdziały szkół wojskowych, jednostki lotnictwa i łączności. Jako garnizony w Szatoj i Wiedeno wprowadzono po kompanii z 82. pułku z działami. W sumie w operacji uczestniczyło 3920 żołnierzy z 16 działami. Wojsko zajęło najbardziej zagrożone tereny: południową część okręgu urusmartańskiego, okręg itumkalinski i styk okręgów szalinskiego, gudermeskiego, wiedenskiego i jażajjurtowskiego. W dniach 16-18 marca w pierwszym z tych okręgów toczyły się uporczywe walki z oddziałami powstańczymi liczącymi ok. 500 osób. W innych okręgach napotkano tylko pojedyncze przypadki oporu. Straty wojska wyniosły 25 żołnierzy, w tym 5 zabitych. Dokumenty wojskowe wskazywały, że meldunki OGPU o liczbie i liczebności oddziałów powstańczych wielokrotnie były znacznie przesadzone: zdarzało się, że mówiły one o grupach liczących 600 osób, podczas gdy w rzeczywista liczba powstańców nie przekraczała 40 osób, a gdy podawano 300 - faktycznie było 10.

Samoloty wojskowe zrzucały w tym czasie nad Czeczenią skierowane do górali ulotki obiecujące amnestię, dla tych którzy zaprzestaną walki. Większość powstańców istotnie powróciła do domów, po części wobec oczywistej beznadziejności walki, po części dając wiarę obietnicom władz. Operacja wojskowa została zakończona w połowie kwietnia. W końcowym raporcie dowodzącego jednostkami Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego podano, iż po stronie radzieckiej śmierć poniosły 24 osoby (w tym 18 żołnierzy), a rany odniosło 32 żołnierzy. Jako straty powstańców podano 436 zabitych i 226 rannych, ale dotyczyło to głównie Karaczaju, w Czeczenii bowiem było tylko 19 zabitych i 1 ranny. Wojskowi zastrzegali jednak, że nie były to rzeczywiste straty powstańców czeczeńskich. Oceniali je jako kilkakrotnie większe, ale ponieważ walki toczyły się w górach a powstańcy ciała zabitych - jeśli tylko mogli - zabierali ze sobą, dokładna liczba nie została ustalona. W Czeczenii zdobyto 1500 sztuk broni, aresztowano 122 osoby określane mianem "elementu kontrrewolucyjnego". Setki szeregowych powstańców ujawniło się dobrowolnie.

Dowódca Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego w przedłożonym Północnokaukaskiemu Krajowemu Komitetowi WKP(b) Sprawozdaniu o likwidacji kontrrewolucyjnego wystąpienia w narodowych obwodach Czeczeńskim, Karaczajskim, Kabardyjskim i Inguskim jako główne powody powstania wymienił: poważne błędy obwodowego kierownictwa partyjnego, które realizowało kurs na powszechną kolektywizację bez uwzględniania swoistości i poziomu rozwoju obwodu (rodowych przeżytków, fanatyzmu religijnego, słabego zróżnicowania klasowego, zacofania kulturalnego mas, hodowlanego charakteru gospodarki), administracyjne tworzenie kołchozów, próby kolektywizacji w górskich rejonach, nieprawidłowe pozbawienie praw wyborczych średniaków, a w szeregu wypadków także biedniaków, próby administracyjnego zamykania meczetów. Temu wszystkiemu towarzyszył niemal całkowity brak pracy politycznej z biedotą, niedostateczne ujawnianie "kułaków", nadzwyczajna słabość organów władzy radzieckiej i partii, szczególnie w górskich okręgach, izolację od ludności. Jedynym dobrze znanym organem władzy, wywołującym strach nawet w głuchych górskich aulach, był GPU, który w wielu wypadkach zastępował po prostu władzę radziecką. Zamiast konstytucyjnych organów władzy działali rozmaici pełnomocnicy i przedstawiciele. Być może ocena przedstawiona przez czynniki wojskowe wpłynęła na decyzje polityczne, być może polityczni decydenci kierowali się innymi przesłankami. Tak czy inaczej opisane wyżej wydarzenia spowodowały pewną zmianę praktyki politycznej na Północnym Kaukazie. Ogłoszono pełną dobrowolność tworzenia kołchozów, w Czeczenii i Inguszetii oceniono je jako struktury przedwczesne. Dotychczasowych przywódców partyjnych: Hasmana, Żurawlewa i Arsankajewa oskarżono o "lewackie przegięcia" i odwołano ze stanowisk. Wojsko zostało wycofane z Czeczenii, wobec uczestników powstania zastosowano amnestię, a na zaopatrzenie ludności skierowano zwiększony strumień towarów po niskich cenach. Potwierdzeniem owej nowej polityki było powołanie Szity Istamułowa na stanowisko przewodniczącego wiejskiej spółdzielni spożywców w Szali.

Moment i sposób zakończenia walk w Czeczenii wpisywały się w szerszy kontekst ówczesnych poczynań kierownictwa ZSRR. Masowy, pełen determinacji opór chłopstwa zmusił władze do zmiany taktyki, czego wyrazem był wspomniany artykuł Stalina. Nie oznaczało to, że władze zrezygnowały z przebudowy rolnictwa, tak jak nie porzucono represji antykułackich. Dynamika tych ostatnich uległa jednak zmianie: zasadnicza fala wysiedleń "kułaków" w 1930 r. zakończyła się w końcu maja i nastąpiła swoista pieriedyszka. W efekcie tych wszystkich zjawisk już od kwietnia fala buntów i powstań chłopskich zaczęła opadać. Kolektywizacja czeczeńskiego rolnictwa zakończyła się jednak porażką władz, choć pozornie wyglądało to inaczej. W 1938 r. na terenie Czeczeno-Inguskiej ASRR istniało 490 uspołecznionych gospodarstw rolnych, obejmujących 3/4 powierzchni użytków rolnych, głównie na równinach. Założono 15 ośrodków maszynowo-traktorowych. Jednakże 17,4 % kołchoźników nie przepracowało w swoich kołchozach ani jednej dniówki roboczej, zaś 46,3 % pracowało co najwyżej 5 dni w ciągu roku. Czeczeni jako formę oporu zastosowali swoisty sabotaż przemian radzieckich. Polegało to na tworzeniu zewnętrznego sztafażu, przy faktycznym zachowaniu dawnego stylu życia i społecznej organizacji odwołującej się do rodowych tradycji. Charakterystyczne było, że w proces ten zaangażowani byli liczni funkcjonariusze systemu radzieckiego narodowości czeczeńskiej. Wiele formalnie istniejących kołchozów znajdowało się pod kontrolą murydów. Członkowie takich kołchozów, związani między sobą więzami rodowymi i koranicznymi, zgodnie tworzyli swego rodzaju fatamorganę na użytek władz, faktycznie pozostając indywidualnymi rolnikami i hodowcami. Zwłaszcza w górskiej części kraju, gdzie nominalnie nastąpiła prawie pełna kolektywizacja, w istocie rzeczy nadal trwał poprzedni układ. Niewielkie kołchozy, obejmujące parędziesiąt gospodarstw domowych, faktycznie pozostały wspólnotami rodowo-plemiennymi, tyle że pod nowym szyldem. Nic dziwnego, że jeszcze w listopadzie 1943 r. w jednym z raportów NKWD otwarcie przyznawano, że w istocie system kołchozowy w Czeczeno-Inguszetii ustanowiony nie został.





Powstanie w 1932 r.

Pacyfikacja Czeczenii przeprowadzona wiosną 1930 r., amnestia dla uczestników buntu i taktyczne ograniczenie tempa kolektywizacji przyniosły tylko chwilowe zmniejszenie napięcia. Już bowiem jesienią 1931 r. zaszły wydarzenia, które zaowocowały nowym powstaniem niepokornych górali. Prowokacyjna próba aresztowania Szity Istamułowa, zakończona śmiercią popularnego przywódcy górali i naczelnika rejonowej placówki GPU Bakłanowa spowodowała, że Husein Istamułow na czele oddziału stronników ponownie ruszył w góry. Incydent ów był jednym z pierwszych sygnałów szeroko zakrojonej, obejmującej cały Północny Kaukaz operacji likwidacji "elementów kułacko-kontrrewolucyjnych i ideologów muzułmańsko-nacjonalistycznych". Gdy nadeszła wiosna, Czeczeni znów podjęli walkę. 20 marca 1932 r. wybuchło powstanie, które w pierwszej fazie objęło 8 aułów rejonu Nożaj-Jurt i 4 auły rejonu Wiedeno, a liczbę powstańców oceniano na trzystu. Jednak w ciągu kilku dni przyłączyła się do nich ludność niemal całego rejonu Nożaj-Jurt i rejonu Gudermes, a liczba bojowników wzrosła do 1-1,5 tys. czy nawet - według innych źródeł - do 3 tys. Pojawiły się pogłoski o rychłym końcu władzy radzieckiej, co zapewne odzwierciedlało powszechne nadzieje ludności. W rejony ogarnięte powstaniem skierowano oddziały OGPU oraz liniowe jednostki Armii Czerwonej. W rezultacie powstanie zostało zlikwidowane: powstańcy częściowo poddali się, częściowo uszli w góry. Oddział Istamułowa działał tam aż do 1935 r. Mimo stłumienia tego buntu, latem 1932 r. informacje OGPU wskazywały, że obwody narodowościowe Północnego Kaukazu nadal były ogarnięte wrzeniem i spodziewano się ponownego wybuchu walk.

Jesienią 1932 r. represje w Czeczenii zyskały nowy wymiar. Do 1930 r. radziecki aparat przemocy "bandytów" zdawał się dostrzegać niemal wyłącznie wśród mieszkańców górskich aułów. Następne lata przyniosły wyraźne rozszerzenie kręgu środowisk, które chciano traktować jako wrogie, a więc wymagające represyjnego "oczyszczenia". Inteligencja czeczeńska, słaba liczebnie, w znacznej mierze znalazła się poza Kaukazem, w części na emigracji. Inni, którzy uznali władzę radziecką, a nawet skłonni byli ją popierać czy wręcz uczestniczyć w niej, stali się w latach 30. przedmiotem podejrzeń, prowokacji i w efekcie represji. W obrębie północnokaukasich struktur policji politycznej zrodziła się koncepcja głosząca istnienie "czeczeńskiego centrum nacjonalistycznego", odpowiedzialnego za antyradzieckie bunty. W celu zdemaskowania owego mitycznego ośrodka posłużono się prowokacją zorganizowaną pod kierownictwem Władimira M.Kurskiego, wówczas naczelnika Wydziału Specjalnego Pełnomocnego Przedstawicielstwa OGPU w Kraju Północnokaukaskim, a później zastępcę szefa NKWD ZSRR. Funkcjonariusze OGPU inwigilowali wielu prominentnych Czeczenów, byłych oficerów, uczestników "białej" armii, obecnie zarówno bezpartyjnych, jak członków WKP(b) i komsomołu. Agenci policji politycznej inspirowali spotkania tych ludzi i ich kontakty z "podejrzanymi elementami" z górskich aułów, m.in. oficjalnie poruczając im misje przekonania działających w górach partyzantów do powrotu do legalnego życia. Później kontakty te okazały się "dowodem" ich rzekomej konspiracyjnej działalności. Równocześnie spreparowano listy, jakie przebywający na emigracji Tapa Czermojew miał kierować do wspomnianych działaczy czeczeńskich, wzywając ich do przygotowań powstańczych i zapowiadając pomoc finansową i materialną ze strony mocarstw zachodnich. Jesienią 1932 cała grupa została aresztowana i oskarżona o zorganizowanie "kontrrewolucyjnego ośrodka nacjonalistycznego" przygotowującego powstanie zbrojne. Postawieni przed sądem OGPU zostali skazani na śmierć i rozstrzelani. GPU przeprowadziło zakrojone na szeroką skalę aresztowania, zwłaszcza w rejonach Nożaj-Jurt i Gudermes objętych wiosną powstaniem. W sprawie tzw. "czeczeńskiego centrum nacjonalistycznego" aresztowano ok. 3 tys. osób. W 1933 r. funkcjonariusze NKWD faktycznie sprowokowali walki zbrojne w rejonie szalińskim. Na czele buntu stanął tam były "czerwony partyzant" z okresu wojny domowej Ibrahim Heldegen. W 1934 r. został on zabity przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa.





Czeczenia w cieniu wielkiego terroru

15 stycznia 1934 r. dotychczasowe odrębne obwody czeczeński i inguski zostały połączone w jeden Czeczeno-Inguski Obwód Autonomiczny. W literaturze spotkać można tezę, iż krok ów podyktowany był dążeniem do ułatwienia rusyfikacji Czeczenów i Inguszów. Nawet jeśli tak było, to pamiętać trzeba, że rusyfikacja nie była w ówczesnym ZSRR celem samym w sobie. Stanowiła raczej element polityki państwowej niż narodowościowej: prowadząc do homogenizacji społeczeństwa radzieckiego miała ułatwiać jego sowietyzację. Obiektywnie miało to oczywiście antynarodowy w stosunku do Czeczenów i Inguszów wymiar. Powstanie Czeczeno-Inguskiego Obwodu Autonomicznego stanowiło przy tym cios dla Inguszów, którzy nie tylko tracili odrębność autonomiczną, ale i stolicę, bowiem Władykawkaz, będący dotąd jednocześnie stolicą Inguszetii i Północnej Osetii, teraz znalazł się poza obwodem czeczeno-inguskim. Szczególnym przejawem antynarodowego charakteru polityki wobec górskich narodów były poczynania władz radzieckich w zakresie języka. Gdy powstawała w 1921 r. Górska ASRR, bolszewicy za oficjalny język uznali arabski, a więc język, w którym powstała literatura górali, a zwłaszcza teksty religijne islamu. Wszelako już parę lat później rozpoczął się proces latynizacji alfabetu, a w 1928 r. formalnie zapadła decyzja przejścia na alfabet łaciński. Nie utrzymała się jednak zbyt długo, bowiem w 1938 r. Kreml postanowił zastąpić skrypt łaciński cyrylicą.

5 grudnia 1936 r., w związku z wprowadzeniem w życie nowej konstytucji ZSRR, obwód autonomiczny przemianowano na Czeczeno-Inguską Autonomiczną Socjalistyczną Republikę Radziecką (do rangi republik podniesiono też obwody kabardyjsko-bałkarski i północnoosetyński). Autonomia była nominalna, a odgrywający główną rolę we władaniu tymi regionami funkcjonariusze partyjni i państwowi byli wyznaczani przez Moskwę i przed nią odpowiedzialni. Era korenizacji należała już do potępianej przeszłości: intensywnie zwalczano teraz jej efekty, a zwłaszcza skłonność narodowych kadr komunistycznych do dbałości o ograniczone choćby respektowanie interesów i tradycji narodowych. Tworzeniu obwodu czeczeno-inguskiego towarzyszyły posunięcia, które nieodparcie nasuwają wniosek, iż wbrew deklaracjom władze moskiewskie zmierzały do osłabienia potencjału górali i ich znaczenia. W 1926 r. Inguski Obwód Autonomiczny zamieszkiwały 75133 osoby, wśród których Inguszowie stanowili 93 %, a Rosjanie zaledwie 1 %. W Czeczeńskim Obwodzie Autonomicznym mieszkało wówczas niemal 310 tys. osób, w tym 94 % Czeczenów i 2,9 % Rosjan. W 1934 r. dołączono do ziem dotychczasowych obwodów terytoria zdominowane przez Rosjan: 1) miasto Grozny, wśród którego 96226 mieszkańców było 68152 Rosjan (70,8 %), 7796 Ukraińców (8,1 %), a tylko 1931 Czeczenów (2,0 %), 2) okręg sunżeński, w którym zamieszkiwało ponad 31 tys. Rosjan, 2,5 tys. Ukraińców i tylko 230 Czeczenów i 301 Inguszów oraz południowo-zachodnią część okręgu terskiego, w podobnym stopniu zdominowaną przez Rosjan. Czeczeno-Inguski Obwód Autonomiczny (a potem Czeczeno-Inguska ASRR) był tworem znacznie bardziej zrusyfikowanym w sensie ludnościowym niż poprzednio oddzielne autonomiczne obwody czeczeński i inguski. Jednakże nastąpił proces zmiany tej struktury na korzyść Czeczenów i w 1939 r. w rejonie sunżeńskim mieszkało ich już 3606. Zwiększyła się także wydatnie czeczeńska populacja w Groznym.

1 grudnia 1934 r. w Leningradzie zamordowany został Siergiej Kirow, jeden z liderów WKP(b), niekiedy wręcz uważany za potencjalnego konkurenta Stalina. Fala represji, jaka wezbrała w następnych miesiącach, była skierowana przede wszystkim przeciw wszelkim rzeczywistym i rzekomym elementom opozycyjnym w partii komunistycznej, ale rozpędzony aparat bezpieczeństwa ogarnął swymi poczynaniami wielu ludzi zupełnie przypadkowych. Rozpętano wielką kampanię propagandową, odwołującą się do teorii spiskowych i kształtującą przekonanie o rzekomych kontrrewolucyjnych ośrodkach skupiających dawnych partyjnych opozycjonistów, którzy jakoby knuli intrygi i przygotowywali zamachy terrorystyczne. W kolejnych procesach osądzono najpierw członków rzekomego "leningradzkiego kontrrewolucyjnego ośrodka zinowiewowskiego", następnie "ośrodka moskiewskiego" z Zinowiewem i Kamieniewem włącznie. W ciągu dwóch miesięcy, od grudnia 1934 do stycznia 1935 roku, na podstawie specjalnego dekretu z 1 grudnia 1934 r. skazano 6500 osób, w wielu wypadkach na śmierć. Podejrzanymi stali się wszyscy, którzy kiedykolwiek wypowiedzieli się przeciw stalinowskiemu kierownictwu. Lokalnym organizacjom partyjnym nakazano opracowywanie list osób wydalonych z partii za przynależność do "bloku trockistowskiego i trockistowsko-zinowjewowskiego", a następnie na ich podstawie prowadzono masowe aresztowania. Akcja weryfikacyjna w partii przyniosła usunięcie z szeregów WKP(b) ok. 250 tys. osób, a ponad 15 tys. z nich aresztowano jako "wrogów ludu". Terror ogarnął jednak nie tylko dawnych i rzekomych opozycjonistów partyjnych. Liczby wyroków w sprawach podlegających kompetencji NKWD sięgnęła 267 tys. w 1935 r. i ponad 274,5 tys. w roku następnym. Było to trzykrotnie więcej niż w 1934 r. W porównaniu z tym, co nastąpiło po trzech latach ta fala represji była stosunkowo mało krwawa: na śmierć skazano w 1934 r. 2056 osób, a w latach 1935-1936 2347 osób (tj. 0,4 % skazanych). Prawdziwie "wielki terror" miał dopiero nadejść.

W peryferyjnej Czeczeno-Inguszetii echa tego etapu represji odbiły się stosunkowo słabo. Był to okres względnego osłabienia napięć. Trwała nadal walka z "kułakami". Na mocy postanowienia Rady Komisarzy Ludowych z 21 maja 1936 r. z Dagestanu i Czeczeno-Inguszetii wysiedlono 1000 gospodarstw kułackich. Szczegóły tej operacji nie są znane, ale można przypuszczać, że Czeczenów dotknęła w niewielkim stopniu. W górach oczywiście ciągle pojawiały się większe czy mniejsze zbrojne grupy, po części motywowane politycznie, po części trudniące się tradycyjnym zbójectwem. Elita narodowego sprzeciwu została wytępiona lub izolowana, oporni znaleźli się na Syberii. Wydawało się, że terror na wielką skalę nie miał już nawet teoretycznego uzasadnienia. Jednakże latem 1937 r. Północny Kaukaz objęła kolejna ogólnopaństwowa fala represji. 2 lipca 1937 r. Biuro Polityczne KC WKP(b) poleciło lokalnym władzom dokonać aresztowania "kułaków i kryminalistów", rozpoznać ich sprawy poprzez specjalne trójki, rozstrzelać uznanych za element najbardziej wrogi (I kategoria), a pozostałych skierować do obozów pracy (II kategoria). W ciągu pięciu dni władze lokalne miały przedłożyć składy owych specjalnych trójek oraz określić liczbę osób przewidzianych do rozstrzelania i do uwięzienia. Uzyskane w ten sposób informacje zostały następnie wykorzystane do sformułowania decyzji zawartych w rozkazie operacyjnym NKWD nr 00447 z 30 lipca 1937 r. Rozkaz przewidywał represjonowanie 268950 osób, spośród których rozstrzelanych miało zostać 76050 osób. Początek operacji wyznaczono na 5 sierpnia 1937 r. (w niektórych regionach 10 lub 15 sierpnia), a czas trwania na 4 miesiące. Ustalone dla poszczególnych republik, krajów i obwodów kontyngenty traktowano jako orientacyjne, dopuszczając ich zwiększenie na wniosek odpowiednich władz terenowych. Represjonowaniu mieli podlegać byli kułacy, którzy po odbyciu kary nadal prowadzili działalność antyradziecką oraz którzy uciekli z obozów i miejsc zesłania, elementy społecznie niebezpieczne, uczestnicy formacji powstańczych, faszystowskich, terrorystycznych, szpiegowsko-dywersyjnych, kontrrewolucyjnych i bandyckich, którzy odbyli karę, bądź uciekli z miejsc uwiezienia i wznowili działalność antyradziecką, byli członkowie partii antyradzieckich, byli "biali", byli żandarmi i urzędnicy carscy, bandyci i pomocnicy bandytów, reemigranci, osoby ukrywające się przed represjami i uciekinierzy z miejsc odosobnienia, przestępcy pospolici i osoby związane z środowiskami przestępczymi. W istocie rzeczy przy znanej tendencji radzieckiego aparatu bezpieczeństwa do nader rozciągliwego rozumienia tego rodzaju kategorii w kręgu represjonowanych znaleźć się mógł niemal każdy. Wprawdzie rozkaz jako generalną zasadę ustalał, że rodziny skazanych nie podlegały represjom, ale zarazem wprowadzał tak szeroki zakres wyłączeń od tej zasady, że niemal ją przekreślał. Mianowicie zesłane bądź uwięzione w obozach miały być takie rodziny represjonowanych, których członkowie byli zdolni do aktywnych działań antyradzieckich, zaś rodziny represjonowanych I kategorii zamieszkałe w strefie przygranicznej oraz w Moskwie, Leningradzie, Kijowie, Tbilisi, Baku, Rostowie nad Donem, Taganrogu oraz w rejonie Soczi, Gagry i Suchumi podlegały wysiedleniu do innych rejonów. Mogło to znakomicie zwiększyć - i faktycznie zwiększyło - skalę terroru. Władze terenowe wykazały się znaczną gorliwością, słusznie odczytując dopuszczenie możliwości zwiększenia kontyngentów represjonowanych jako zachętę do tego. Do 15 grudnia 1937 r. Biuro Polityczne zatwierdziło wnioski o podwyższenie liczby osób przewidzianych do rozstrzelania o 22,5 tys., a przewidzianych do uwięzienia o 16,8 tys. W styczniu 1938 r. kontyngenty wzrosły odpowiednio o dalsze 48 tys. i 9,2 tys. osób, a później, do sierpnia 1938 r., liczbę podlegających represjom jeszcze zwiększono o 90 tys. Niezależnie od tego, w toku tzw. narodowych operacji NKWD, tj. wymierzonych w poszczególne mniejszości narodowe zamieszkujące w ZSRR (m.in. Niemcy, Polacy, Łotysze, Finowie, Grecy), w okresie od sierpnia 1937 r. do listopada 1938 r. represjonowano kilkaset tysięcy osób. W sumie w latach 1937-1938 NKWD aresztowało l575259 osób, w tym 1372382 pod zarzutami kwalifikowanymi jako przestępstwa kontrrewolucyjne. Skazano w tym okresie w różnym trybie i przez różne organy 1345923 osoby, spośród których 50,6 % rozstrzelano.

Rozkaz NKWD nr 00447 z 30 lipca 1937 r. przewidywał, że w Czeczeno-Inguskiej ASRR represjom podlegać miało 2 tys. osób, w tym 500 osób z I kategorii (tzn. przeznaczonych do rozstrzelania) i 1500 osób z II kategorii (tzn. do skazania na wieloletni pobyt w obozie). Wyroki ferować miała "trójka" w składzie: ludowy komisarz spraw wewnętrznych Czeczeno-Inguskiej ASRR Wasilij Diemientiew, pierwszy sekretarz republikańskiego komitetu WKP(b) Jegorow i prokurator Czeczeno-Inguskiej ASRR Wachajew. Na podstawie z góry przygotowanych list nastąpiły masowe aresztowania. Według Awtorchanowa w więzieniach Groznego znalazło się ok. 5 tys. osób, kolejne 5 tys. zgrupowano w pomieszczeniach trustu naftowego, ponad 3 tys. w innych miejscach. Inne szacunki mówią o ponad 10 tys. Po tym zmasowanym uderzeniu aresztowania na mniejszą skalę kontynuowano aż do początków 1938 r. Dotknęły w pierwszej kolejności nową, narodową inteligencję ukształtowaną już w systemie radzieckim, zwłaszcza w dobie "korenizacji". Ofiarą terroru padli członkowie komitetów partyjnych, komitetów wykonawczych i rad różnych szczebli, dziennikarze, pisarze, naukowcy. Wysuwano pod ich adresem absurdalne oskarżenia o działalność antypartyjną i antyradziecką. Gdy 7 października zebrało się poszerzone plenum republikańskiego komitetu centralnego partii, aresztowano wszystkich uczestników posiedzenia narodowości czeczeńskiej i inguskiej. Obraz represji w Czeczenii w 1937 r. utrwalony w literaturze za sprawą A.Awtorchanowa nie jest jednak w pełni wiarygodny i rozmija się z prawdą w wielu kwestiach, co każe z dużą ostrożnością traktować inne podawane przez niego informacji, w tym także co do liczby represjonowanych.

Wg stanu z 1 października 1937 r. w obozach podległych Głównemu Zarządowi Poprawczych Obozów Pracy (GUŁag) NKWD znajdowało się 2136 Czeczenów, co stanowiło 0,26 % wszystkich więźniów, oraz 434 Inguszów (0,05 % uwięzionych). Natomiast 1 stycznia 1939 r. liczba Czeczenów wzrosła do 4344 osób. Jakkolwiek nie wszyscy więzieni w obozach Czeczeni pochodzili z represji prowadzonych w 1937 r., to z drugiej strony w Czeczeno-Inguskiej ASRR ofiarami represji byli nie tylko Czeczeni. Nawet jeśli przyjąć, że połowa represjonowanych została rozstrzelana, to trudno w świetle tych danych uznać za prawdopodobną liczbę 13-14 tys. aresztowanych w Czeczeno-Inguszetii w sierpniu 1937 r. Niemniej jednak liczba represjonowanych w toku całej kampanii 1937-1938 była zapewne wyższa od kontyngentu wyznaczonego przez Jeżowa w rozkazie nr 00447.

NKWD sformułował tezę o istnieniu w Czeczeno-Inguszetii nacjonalistycznego ośrodka kontrrewolucyjnego. Bezpośrednio o przynależność do owego centrum kontrrewolucyjnego oskarżono 137 osób wywodzących się z dotychczasowej elity polityczno-kulturalnej republiki. Zarzucono im burżuazyjny nacjonalizm, działalność kontrrewolucyjna i insurekcyjną, bucharynizm i trockizm, antyradziecki terroryzm, szpiegostwo i sabotaż, zdradę ojczyzny, propagandę antyradziecką i przynależność do antyradzieckich organizacji. Jak się uważa, pewne znaczenie dla represji w Czeczeno-Inguszetii miał głośny proces Bucharina i towarzyszy. Jednym z oskarżonych był Władimir Iwanow, w latach 1927-1931 sekretarz Północnokaukaskiego Komitetu Krajowego WKP(b). Iwanow zeznał, że na Północnym Kaukazie w przededniu kolektywizacji znalazł się z zaleceniem Bucharina, by tworzyć grupy prawicowe i zmierzać do uczynienia z Północnego Kaukazu rosyjskiej Wandei. W konsekwencji aparat NKWD "odkrywał" powiązania miejscowych działaczy różnych szczebli z "antyradzieckim blokiem prawicowo-trockistowskim".







Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje