Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







Rosja - Czeczenia

Pierwsze starcia

Pierwsi imamowie

Pod sztandarami Szamila

Czeczenia w II poł. XIX w.

Rewolucje i wojna domowa

Radziecka autonomia

Deportacja

Restytucja autonomii

W dobie pieriestrojki

Niepodległa Czeczenia

Wojna 1994-1996

Między wojnami

Wojna 1999-?

Zbrodnie wojenne


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia

Pod sztandarami Szamila


Spis treści
   Początek walki
   Wojna w Czeczenii
   Woroncow
   Państwo Szamila
   Klęska
   Następstwa klęski



Po śmierci Gamzat-beka do następstwa po nim konkurowali przede wszystkim Szamil, którego wpływy lokowały się w Dagestanie, oraz przywódca ruchu wyzwoleńczego w Czeczenii Taszo-Hadżi. Ten ostatni udzielał wcześniej poparcia działaniom dwóch pierwszych imamów i po śmierci Gamzat-beka wiele wskazywało, że właśnie on może zająć jego miejsce. Ostatecznie nie udało mu się tego osiągnąć, po tytuł sięgnął bowiem Szamil. Jak można sądzić decydującą rolę odegrało tu poparcie Dżamal al-Dina. Taszo-Hadżi utrzymał jednak swą pozycję lidera ruchu czeczeńskiego, skutecznie prowadził walkę z Rosjanami i równocześnie budował podstawy systemu państwowego, obejmując swą władzą niemal całą Czeczenię, a nawet sięgając ku Dagestanowi.




Początek walki

Szamil urodził się w 1796 r. w rodzinie awarskiej w Dagestanie. Był spowinowacony z Gazi-Mahometem. Wspólnie z nim pobierał też nauki u Saida al-Charakaniego. Szeik al-Said Dżamal al-Din wprowadził go do bractwa nakszbandija, zaś Muhammed al-Jaragi namaścił na kalifa. Z jego nauczania czerpał duchowe przesłanie swej działalności. Wieść o śmierci Gamzat-beka zastała Szamila w aule Gimry. Jak się zdaje on właśnie zwołał starszyznę wspólnot dla obrania nowego imama Dagestanu i z jej rąk przyjął tę funkcję. Nastąpiło to w sytuacji bardzo trudnej, bowiem siła oporu wobec Rosjan zmalała i murydom coraz trudniej było mobilizować górali do walki. Kolejne osady deklarowały podporządkowanie się kolonizatorom i wydawały zakładników jako dowód swej lojalności. Natychmiast po wyborze Szamil nakazał zabić więzionego przez murydów Bułacz-chana - ostatniego reprezentanta rodu panującego w Awarystanie i w ten sposób zlikwidował konkurencyjny ośrodek władzy. Następnie ruszył na stolicę chanatu Chunzach. W tym samym czasie kierowała się tam również rosyjska ekspedycja wojskowa pod dowództwem płk. Kluge von Klugenau, której zadaniem było zapewnienie władzy w chanacie awarskim uległemu wobec Rosji Asłan-chanowi. Przedstawiciele starszyzny awarskiej pod naciskiem rosyjskim uznali władzę Asłan-chana i przysięgli na wierność jemu i carowi. Uznawszy cel za osiągnięty Rosjanie na kilkanaście miesięcy zawiesili działania wojskowe. Ich uwaga koncentrowała się podówczas na zachodnim krańcu Kaukazu. Dagestan i Czeczenia na mocy porozumień pokojowych z Persją formalnie stanowiły już część imperium carskiego, a tamtejsze problemy stanowiły wewnętrzną sprawę Rosji. Natomiast wydarzenia zachodzące na wybrzeżu czarnomorskim bezpośrednio wiązały się z wpływami tureckimi i angielskimi w tym regionie. Korpus Kaukaski był zbyt słaby, by równocześnie prowadzić skuteczne działania na obu frontach. Sprzyjało to tendencji do przynajmniej przejściowego ułożenia się z imamem i próbie wciągnięcia go w orbitę wpływów rosyjskich. Z drugiej strony wśród ludności Czeczenii i Dagestanu ujawniało się zniechęcenie do dalszej walki z Rosjanami. Straty poniesione w dotychczasowych zmaganiach, brutalne pacyfikacje prowadzone przez wojska carskie oraz blokada ekonomiczna stłumiły początkowy entuzjazm i kolejne auły korzyły się przed przedstawicielami administracji rosyjskiej. W tych okolicznościach na przełomie 1834 i 1835 r. doszło do porozumienia. Formalnie Rosjanie nie byli w nim stroną, ugodę zawarł bowiem z Szamilem podporządkowany carowi władca szamchałatu tarkowskiego Sulejman-chan. Imam uznał zwierzchnictwo Rosji, zobowiązał się nie wchodzić w układy przeciw niej skierowane i nie najeżdżać ziem równinnych, a równocześnie zyskał swobodę wypełniania zasad szariatu. Oznaczało to potraktowanie go jako partnera administracji rosyjskiej, a co ważniejsze - dawało czas na umocnienie władzy.

Czas ten był Szamilowi bardzo potrzebny, jego przywództwo nie było bowiem jeszcze powszechnie akceptowane. W Czeczenii kwestionował je Taszo-Hadżi. Z pochodzenia Kumyk, współtowarzysz walk Abdallacha al-Aszalti za czasów Gazi Mahomeda, zdecydowany zwolennik konsekwentnej walki z niewiernymi, dzięki swej bitności i zdolnościom przywódczym stał się w Czeczenii postacią pierwszoplanową. Umiejętnie prowadzone akcje antyrosyjskie przyniosły mu sławę i autorytet. W drugiej połowie lat 30. konsekwentnie rozszerzał granice kontrolowanych przez siebie obszarów w Czeczenii, a jego wpływy sięgały także Dagestanu. Starał się przy tym tworzyć zalążki organizmu państwowego. Szamil w 1835 r. całą energię poświęcił na budowanie swych wpływów w Dagestanie. Odwiedzał kolejne auły, zjednywał zwolenników, starając się przy tym nadać temu pozór aktywności religijnej, oddania się modłom i studiowania Koranu. Tworzył swój obraz jako pobożnego i prawowiernego muzułmanina, nastawionego pokojowo, dalekiego od agresywnych zamysłów, pragnącego przede wszystkim tchnięcia wiary w lud i oparcia życia społecznego na naukach islamu. W lutym 1836 r. Szamil odniósł ogromny sukces: udało się mu doprowadzić do porozumienia z Taszo-Hadżim i innym swym oponentem Kibid Muhammedem al-Teletli. Najpoważniejszy konkurent, kontrolujący prawie całą górską Czeczenię, stanął po jego stronie, co w dalszej perspektywie okazało się mieć zasadnicze znaczenie dla rozwoju całego ruchu wyzwoleńczego.

Umocnienie pozycji skłoniło Szamila do twardszego stanowiska wobec Rosjan. Wiosną 1836 r. otwarcie żądał od nich, by nie mieszali się w spory wewnętrzne w Dagestanie. Zarazem zaś głosił, że szariat należy uczynić podstawą życia społecznego jeśli nie drogą pokojową, to siłą. Równocześnie przystąpił do organizacji swojego władztwa. Respektował wprawdzie dotychczasowe podziały na wspólnoty, lecz w każdej mianował swojego namiestnika - naiba. Stopniowo tworzył też scentralizowaną, zawodową siłę zbrojną utrzymywaną ze świadczeń wspólnot.

Latem 1836 r. Rosjanie, dotąd koncentrujący uwagę na Zachodnim Kaukazie, uznali, że należy zmusić Szamila do bezwarunkowego podporządkowania się, bądź zniszczyć muridów raz na zawsze. Sytuacja zaostrzyła się w rezultacie śmierci szamchała tarkowskiego i chana kazykumyckiego, co stwarzało szansę dla dalszego rozszerzania się wpływów Szamila. W Czeczenii napięcie utrzymywało się w wyniku napaści Taszo-Hadżiego na linię kaukaską i odwetowych wypraw rosyjskich, niszczących osady czeczeńskie, zasiewy i bydło. Dowodzący na Kaukazie baron Grigorij W.Rozen zdecydował się na równoczesne uderzenia w Czeczenii i Dagestanie. 2 września 1836 r. Rosjanie wyruszyli z Groznej i dwa dni później mimo zaciekłego oporu wszystkich mieszkańców zajęli osadę Zandag, dopuszczając się rzezi mieszkańców. Masakra ta skłoniła ludność sąsiednich osad do kapitulacji, ale gdy tylko Rosjanie odeszli, ponownie zapanowały tam wpływy murydów. Na terenie Awarystanu Rosjanie w ogóle nie napotkali oporu, ponieważ Szamil uznał, że jego siły były niewystarczające do konfrontacji. Rosjanie mianowali powolnego sobie namiestnika w osobie Ahmad-chana i powrócili do baz. W sumie sukces Rosjan z punktu widzenia ich zamierzeń był nader wątpliwy, bowiem pozycja Szamila nie została w istotny sposób osłabiona.

Na dalszy bieg wydarzeń znaczący wpływ wywarło mianowanie dowódcą lewej flanki linii kaukaskiej Szwajcara w służbie carskiej generała-majora Karla Fezi. W styczniu 1837 r. podjął on dwie ekspedycje: w lutym do Małej Czeczeni i w lutym-kwietniu do Wielkiej Czeczenii. Tradycyjnie już palono osady czeczeńskie, konfiskowano bydło, ale ogólna sytuacja strategiczna nie uległa poważniejszej zmianie. Większe znaczenie miała wyprawa do Awarystanu z zamiarem trwałego ustanowienia w Chunzachu garnizonu rosyjskiego. Fezi zajął stolicę chanatu 10 czerwca, a dwa tygodnie później zdobył Achulgo. W toku ciężkich walk o auł Teletli doszło do rozmów i porozumienia z Szamilem. Mimo militarnej przewagi Rosjan nie była to kapitulacja. Szamil złożył deklarację wierności carowi i wydał zakładników jako gwarancję dotrzymania ugody (było to na Kaukazie zwykłą praktyką), ale uzyskał też rosyjskie zapewnienie lojalnego respektowania swej władzy. W każdym razie o pełnym podporządkowaniu nie było mowy, a dowodem tego było odrzucenie przez Szamila możliwości pokłonienia się carowi wizytującemu Kaukaz jesienią tegoż roku.

Jakkolwiek już w 1837 r. pojawiła się idea przeniesienia centrum ruchu do Czeczenii, to jednak ostatecznie Szamil zdecydował, że głównym terenem działań pozostanie Dagestan. Na centralny ośrodek wybrano Achulgo, starą fortalicję, którą teraz wzmocniono i dobudowano nową część, tzw. Nowe Achulgo. Umocniono i inne punkty obronne. Równocześnie Szamil prowadził wytężoną agitację poza kontrolowanymi przez siebie terenami, aby zaktywizować wspólnoty, które dotąd nie znajdowały się pod jego wpływem i kontrolą.

W końcu 1837 r. dowództwo na Kaukazie objął Jewgienij Gołowin, dowódcą linii kaukaskiej został zaś generał-lejtnant Paweł Grabbe, przed którym postawiono zadanie przeprowadzenia wielkiej ekspedycji, mającej doprowadzić do zdobycia Achulgo i unicestwienia ruchu kierowanego przez Szamila. Kampania rozpoczęła się w maju nieudaną próbą rozbicia sił Taszo-Hadżiego w Czeczenii, a na początku czerwca Grabbe skierował się już bezpośrednio przeciw Szamilowi. Wojska carskie dotarły do Achulgo 24 czerwca, jednak dopiero 15 sierpnia, po wielu dniach walk, Grabbemu udało się zamknąć pierścień okrążenia. Rosyjski dowódca działał bezkompromisowo, nie licząc się ze stratami zmierzał do wyznaczonego celu. Kolejne szturmy generalne nie przynosiły jednak ostatecznego zwycięstwa. Szamil ze swej strony podejmował też próby rokowań. Po drugim szturmie generalnym 29 sierpnia wystąpił z zasadniczą ofertą, a dla jej uwiarygodnienia i potwierdzenia dobrej woli na żądanie Grabbego posłał mu jako zakładnika swojego starszego syna Dżamala al-Dina. Strona rosyjska domagała się całkowitej kapitulacji, gwarantując przywódcom ruchu osobiste bezpieczeństwo pod warunkiem osiedlenia się we wskazanym miejscu poza terenami kontrolowanymi przez Szamila. Szamil gotów był poddać Achulgo, ale chciał prawa swobodnego wyjścia całej jego załogi, a także prawa osiedlenia w Gimrach (czyli w historycznym centrum murydyzmu północnokaukaskiego) dla siebie. Grabbe nie zamierzał ustąpić, choć - jak się wydawało - uzgodnienie warunków kapitulacji nie było odległe. Gdy po wielu dniach zmagań Rosjanie ostatecznie twierdzę zajęli, ku swemu zdziwieniu ani wśród żywych, ani wśród martwych nie znaleziono Szamila i jego rodziny. Okazało się, że nocą, w czasie trwania szturmu, zdołali oni uciec i w wielkiej tajemnicy schronili się w Iczkerii. Po zdobyciu Achulgo Grabbe bez większych trudności uzyskał podporządkowanie Rosjanom wspólnot dagestańskich. Szamil ocalał, ale Dagestan był dla niego stracony. Losy ruchu powstańczego zawisły teraz od postawy Czeczenów.




Wojna w Czeczenii

Po pokonaniu Szamila i zdobyciu Achulgo Rosjanie byli już przekonani, że duch bojowy górali został ostatecznie złamany, zwłaszcza że kolejne wspólnoty i osady, bojąc się represji, których srogości tylekroć doświadczyły., podporządkowywały się Rosjanom, wydając im zakładników jako gwarancje lojalności. W celu zastraszenia górali Rosjanie nawet nie napotykając oporu palili niektóre auły, zmuszając ich mieszkańców do ucieczki w góry. Imam osiadł w aule Garaszkity i początkowo nie przejawiał żadnej aktywności. Pojawił się zatem problem kierownictwa ruchem antyrosyjskim i znów do przywództwa kandydował Taszo-Hadżi. Wszelako gdy wyjaśniło się, iż Szamil nie zamierza rezygnować, liderzy górali, w tym także Taszo-Hadżi, potwierdzili swą dla niego wierność.

Szczególny splot okoliczności zadecydował o ukształtowaniu się we wschodniej części Północnego Kaukazu sytuacji sprzyjającej odrodzeniu się ruchu wyzwoleńczego. Rosjanie popełnili liczne błędy w swej polityce w tym regionie. Jednym z nich było wprowadzenie w Czeczenii bezpośredniej administracji. Mianowali naczelników (pristawow) osad, a chcąc zastraszyć ludność i zmusić ją do opuszczenia żyznych terenów przeznaczonych pod osadnictwo, uciekali się do barbarzyńskich metod: niszczyli czeczeńskie wsie, zabijali zwierzęta, palili zasiewy. Pod pretekstem zbierania podatków i egzekwowania kar pieniężnych rosyjscy inspektorzy zagarniali najlepsze posiadłości czeczeńskie, konfiskowali zapasy żywności i aresztowali niewinnych ludzi, obchodząc się przy tym z nimi w sposób niezwykle brutalny i poniżający. Posunięciem wywołującym masowe oburzenie i opór, godzącym w odwieczne tradycje i godność górali, stała się decyzja o konfiskacie broni palnej należącej do Czeczeńców. Kraj ogarnęło wrzenie. Wzmocnieniu napięć sprzyjały też okoliczności zewnętrzne. Z pewnością zaliczyć do nich należy tzw. kryzys wschodni lat 1839-1841, wywołany ciosami zadanymi Turcji przez jej zbuntowanego egipskiego wasala Muhammeda Ali. Wieści o kryzysie i o sukcesach Alego, podsycane przez rzeczywistych czy samozwańczych jego agentów, rodziły w kaukaskich muzułmanach nadzieje i popychały do działania. Drugim czynnikiem sprzyjającym wzrostowi napięcia w Czecznii i Dagestanie były wydarzenia na zachodnim skraju Kaukazu. W lutym 1840 r. Czerkiesi zniszczyli rosyjski fort Łazariew, co w Czecznii odbiło się szerokim echem, a wieści o zdobyciu kolejnych twierdz podsycały nastroje.

7 marca 1840 r. w Urus-Martanie miał miejsce zjazd przywódców czeczeńskich, na którym poddano analizie sytuację w kraju, dochodząc do przekonania o konieczności zjednoczenia sił antyrosyjskiego oporu i skupieniu kierownictwa w rękach jednego człowieka. Choć w samej Czeczenii nie brakowało odpowiednich kandydatów, by wskazać choćby Taszo-Hadżiego, wybór padł na Szamila. Być może Czeczeni obawiali się powierzyć pełnię władzy jednemu spośród siebie, być może zadecydowała charyzma Szamila. W każdym razie 7 marca 1840 r. w Urus-Martanie złożyli mu przysięgę na wierność, uznając jego władzę wojskową, religijną i polityczną. Szamil, teraz jako imam Czeczenii, ponownie stanął na czele zrywu antyrosyjskiego. Wraz z tym proces tworzenia państwowości czeczeńskiej, którego symbolami byli dotąd Bejbułat Tamijew i Taszo-Hadżi, wkroczył w nowy etap.

Szamil zastosował w Czeczenii odmienną taktykę niż w Dagestanie. Niepowodzenie w Achulgo przekonało go, że uporczywa obrona umocnionych punktów nie była najlepszym rozwiązaniem. Nastawił się zatem na wojnę partyzancką: zbierał swych bojowników, atakował znienacka wybrany obiekt bądź oddział rosyjski, po czym - unikając generalnych starć - rozpuszczał większość ludzi, by wkrótce przygotować nowe uderzenie. Głównym teatrem działań była wschodnia Czeczenia i zachodni Dagestan. Warunki naturalne w Czeczenii skłaniały Rosjan do prowadzenia tam kampanii raczej zimą, gdy grunt była twardy, rzeki płytkie, a gęste bukowe lasy pozbawione listowia. Natomiast w górskich rejonach Dagestanu lepiej czuli się latem, kiedy były one przejezdne. Rosjanie górowali liczebnością wojska i siłą ognia, ale nie potrafili tej przewagi wykorzystać, a Szamil nie dopuszczał do starć na otwartej przestrzeni, zmuszając ich do walki na stromych górskich ścieżkach i w trudnych do sforsowania ostępach leśnych.

W 1840 r. sytuacja stała się dla Rosjan niezwykle poważna. Niezwykłe tempo, w jakim Szamil odbudowywał ruch powstańczy i tworzył siły zbrojne musiało nie tylko zadziwiać, ale i napawać obawą. Nowy dowódca lewej flanki linii kaukaskiej generał-lejtnant Gałafiejew od kwietnia 1840 r. przez sześć miesięcy starał się poprzez kolejne ekspedycje doprowadzić do rozbicia sił imama. Bez widocznego efektu - jeśli nie liczyć spalonych osad czeczeńskich, zniszczonych pól i sadów - za to z dużymi stratami własnymi. Szamil tymczasem rósł w siłę. Do połowy 1840 r. kontrolował już Czeczenię (poza ziemiami miedzy Sunżą a Terekiem). W czerwcu zdecydował o ponownym podjęciu działań w Północnym Dagestanie. Jego oddziały prowadziły coraz szerzej zakrojone i coraz zuchwalsze akcje, jak np. atak na Mozdok w październiku 1840 r. W tych okolicznościach gen. Gołowin za najlepsze wyjście uznał podjęcie rokowań. Szamil, pewien teraz swych atutów, zażądał, by najpierw Rosjanie zlikwidowali swe garnizony w Awarystanie. Było to oczywiście dla nich nie do przyjęcia i Gołowin więcej prób porozumienia nie podejmował. Już w 1840 r. Szamil podjął prawdopodobnie pierwsze próby porozumienia z Czerkiesami i koordynacji antyrosyjskich działań na obu flankach linii kaukaskiej.

Na przełomie 1840 i 1841 r., gdy wojska rosyjskie wycofały się na zimowe kwatery, oddziały murydów dokonały licznych rajdów na ziemie skolonizowane już przez Rosjan, sięgając nawet Władykawkazu i fortów gruzińskiej drogi wojennej. Głównym terenem walki stał się jednak Awarystan. Wielkie znaczenie dla rozwoju sytuacji miało tam przejście na stronę Szamila dawnego jego wroga, współzabójcy Gamzat-beka, Hadżi-Murata, jednego z najpopularniejszych dowódców w Awarystanie, mającego niewątpliwie znaczny udział w podporządkowaniu chanatu awarskiego Rosji. Zniechęcony intrygami Rosjan, rozczarowany, że zarządcą Awarystanu mianowali nie jego, lecz skłóconego z nim Ahmad-chana, zagrożony uwięzieniem przez Rosjan na skutek intryg tego ostatniego, zbiegł do obozu Szamila. Ten przyjął go, puszczając przeszłość w niepamięć w imię wspólnej walki z Rosjanami i ich wspólnikiem - Ahmad-chanem, nadał tytuł naiba Awarystanu i powierzył wzniecenie tam buntu przeciw kolonizatorom. W ślady Hadżi-Murata poszli przedstawiciele rodów panujących w Kazykumuchu i Kurachu, co stwarzało imamowi możliwość wykorzystania ich autorytetu i wpływów do opanowania obu chanatów. Kolejnym wzmocnieniem Szamila było pozyskanie Kibid Muhammeda, przedstawiciela wpływowego rodu z aułu Teletli. Do wiosny 1841 r. tereny kontrolowane przez Szamila były po trzykroć większe niż rok wcześniej.

Jesienią 1841 r. wojska imama z dwóch stron ponownie uderzyły na Awarystan. Spowodowało to zatrzymanie operacji wojsk carskich w Czeczenii, co niezależnie od losów kampanii w Dagestanie było sukcesem Szamila. Przez całą zimę 1841-1842 naibowie dokuczali Rosjanom licznymi rajdami i napadami. W kwietniu 1842 r. Szamil zaatakował i zdobył Kumuch, ale w połowie czerwca, po licznych starciach z wojskami rosyjskimi murydzi opuścili chanat. Bez wątpienia celem imama znów było odwrócenia uwagi Rosjan od Czeczenii, zmuszenie ich do przerzucenia przynajmniej części sił na inny teatr działań. Celu tego nie osiągnął, bowiem mimo wyprawy Szamila na Kumuch, gen. Grabbe 11 czerwca na czele 10-tysięcznej ekspedycji wyruszył na Dargo, główny ośrodek imamatu, a następnie zamierzał przez góry przejść do Dagestanu. Wyprawa, obarczona ogromnymi taborami, powoli poruszająca się po rozmiękłych w deszczu drogach w trudnym, lesistym terenie Iczkerii, stała się obiektem nieustannych podjazdowych ataków znacznie słabszych liczebnie górali. Już po trzech dniach w wyniku ciężkich strat i niesłychanie wolnego tempa marszu Grabbe zrezygnował z dalszego pochodu. Odwrót przyniósł mu jednak jeszcze cięższą porażkę. Gdy 16 czerwca jego kolumna powróciła do punktu wyjścia doliczono się rannych, zabitych i zaginionych 66 oficerów i 1700 żołnierzy. W celu zmazania piętna klęski Grabbe po paru tygodniach podjął jeszcze mniejszą wyprawę na osadę Igali, którą zajął bez oporu, ale w drodze powrotnej stracił 11 oficerów i 275 żołnierzy. Nic dziwnego, że po takich “sukcesach” uznał za konieczne złożenie dymisji, a w grudniu odwołany został z Kaukazu Gołowin.

Rezultaty kampanii lat 1840-1842 spowodowały próbę zmiany polityki rosyjskiej, a jej nowym głównym wykonawcą został gen. Aleksander Neidgardt. Car zalecił mu stosować na szerszą skalę instrumenty polityczne i ekonomiczne, a zwłaszcza podjąć próbę pozyskania niektórych współpracowników Szamila, takich jak Hadżi-Murat czy Kibid Muhamed. Car nakazał nie żałować pieniędzy na przekupstwo, a zarazem zaprzestać na pewien czas ekspedycji wojskowych. Okresem spokoju zainteresowany był też Szamil, który potrzebował czasu na reorganizację sił, dalszą budowę regularnej armii i struktury państwowej. Dzięki temu do sierpnia 1843 r. obie strony nie podejmowały poważniejszych akcji. Szamil ponownie bez powodzenia próbował doprowadzić do koordynacji działań z Czerkiesami na prawej flance linii kaukaskiej. Na początku września 1843 r. zaatakował Awarystan, zajął szereg osad, rozbił rosyjskie garnizony, po czym na początku października wycofał się, zabierając ze sobą wielu ludzi i niszcząc opuszczane osady. Operacja ta była jednak tylko wstępem do innego uderzenia. W listopadzie wojska Szamila zajęły Gergebił, a następnie śmiałym rajdem przeszły przez całe szamchalstwo tarkowskie, zajmując jego stolicę. W rękach rosyjskich w Północnym Dagestanie pozostały jedynie nieliczne twierdze. Sami przyznawali, iż swe panowanie na terenie Dagestanu i Czeczenii zmuszeni byli budować od początku. Gdy zebrali odpowiednie siły i przystąpili do kontrofensywy, Szamil zastosował taktykę uników: oddziały rosyjskie zbliżając się do obronnych pozycji murydów zastawali je z reguły opuszczone. Imam zostawiał przy tym za sobą spaloną ziemię, ogołoconą z mieszkańców, ze zniszczonymi osadami. Rosjanom pozostawały główne ośrodki kraju, między którymi komunikacja mogła się odbywać tylko pod silna ochroną, a osadnictwo jedynie pod osłoną armat rosyjskich fortów. Armia carska z uwagi na słabości organizacyjne, złe dowodzenie, nieumiejętność dostosowania taktyki do specyficznych warunków terenowych i sposobu działania przeciwnika nie była w stanie zadać Szamilowi skutecznych uderzeń.

Przebieg wydarzeń jesienią 1843 r. spowodował, że car wyraźnie już poirytowany i zniechęcony dotychczasowymi działaniami, nakazał w 1844 r. dokonać ostatecznej rozprawy z Szamilem. Opracowany przez Neidgradta plan przewidywał wzniesienie nowych umocnień w wielu miejscach ogarniętego wrzeniem kraju, tak by zapewnić nad nim kontrolę wojskową i uzyskać trwałe punkty oparcia dla działań przeciw murydom. W pierwszej kolejności przewidywano zajęcie Andy i zbudowanie tam fortu. Dla wypełnienia tych zadań skierowano na Kaukaz znaczne posiłki wojskowe. Gdy przygotowania zostały zakończone dowodzona przez Neidgradta tzw. “grupa czeczeńska” w drugiej połowie czerwca wyruszyła z Wniezapnoj w głąb kraju. Szamil nie zamierzał jednak podejmować z Rosjanami otwartej walki. Szarpał je jedynie podjazdami, przerywał zaopatrzenie, zmuszał do stałej gotowości. Słusznie liczył, że trudności zaopatrzeniowe skomplikują położenie wojsk carskich i zmuszą je do odwrotu. Rychło zresztą większość wojsk rosyjskich pochłonęły roboty fortyfikacyjne i ochrona dróg. Były to działania z rosyjskiego punktu widzenia zasadne i pożyteczne, ale nie przynosiły efektu, jakiego domagał się Petersburg. Toteż w styczniu 1845 r. car odwołał Neidgardta i wysłał na Kaukaz hrabiego Michała Woroncowa, dając mu praktycznie wolną rękę jako namiestnikowi i głównodowodzącemu wszystkich wojsk na Kaukazie.




Woroncow

W pierwszej połowie lat 40. Szamil opanował prawie całą Czeczenię i górską część Dagestanu, tworząc militarno-teokratyczny organizm państwowy oparty na szariacie. Jego istnienie było dla caratu nie do przyjęcia. Nominacja Woroncowa stanowiła zapowiedź nowego etapu w zmaganiach na Północnym Kaukazie. Woroncow był człowiekiem wszechstronnie wykształconym w Zachodniej Europie i już doświadczonym, sprawował bowiem uprzednio funkcję gubernatora południowej Ukrainy, walnie przyczyniając się do rozwoju tego regionu. Również na Kaukazie, zwłaszcza w Gruzji. Woroncow podjął działania modernizacyjne, wiele uwagi poświęcając z jednej strony infrastrukturze technicznej i społecznej, budując i remontując drogi, rozwijając szkolnictwo, a z drugiej strony czyniąc wysiłki na rzecz pozyskania kaukaskich elit i związania ich z Rosją.

Woroncow kampanię północnokaukaską rozpoczął w połowie czerwca 1845 r., wyruszając na czele 21 tys. żołnierzy kierując się na Andy, a następnie na Dargo, stolicę imamatu. 26 czerwca Andy zostały zajęte przez Rosjan, ale sukces był mało efektowny. Szamil nie zdecydował się bowiem na obronę, lecz zabrał swoich ludzi i zaopatrzenie, a auł spalił. Zadecydowała o tym zarówno dysproporcja sił, jak i chęć ukarania mieszkańców za próby porozumienia z Rosjanami za plecami imama. Doświadczenia z Achulgo spowodowały też, że imam nie bronił Dargo. I tutaj jednak Rosjanie wkroczyli do dymiących zgliszcz. Kampania Woroncowa zdawała się mieć bardzo pomyślny przebieg. Ale okazało się to pozorem. Następne dni przyniosły bowiem stale powtarzające się ataki górali i narastające trudności zaopatrzeniowe. 25 lipca Woroncow opuścił Drago i ruszył w drogę powrotna, stale niepokojony podjazdowymi atakami wojsk Szamila. Jego straty rosły, a zapasy kurczyły się. Tylko nadejście posiłków uchroniło go od całkowitej klęski. Stracił w sumie 984 zabitych i 2753 rannych, a siły Szamila pozostawały praktycznie nienaruszone. Z militarnego punktu widzenia wyprawę 1845 r. trudno więc było uznać za sukces Rosjan. Ale przemarsz armii rosyjskiej przez terytoria objęte władzą Szamila miał przynieść odwrócenie się części jego zwolenników od imama i związanie ich z Rosjanami. Nie były to nadzieje pozbawione podstaw, bowiem zwłaszcza w Czeczenii pojawiły się symptomy niezadowolenia z panowania imama. Niektóre wspólnoty, a nawet i naibowie Szamila gotowi byli uznać zwierzchność rosyjską, oczekiwali jednak aktywnej obrony, tej zaś Woroncow nie potrafił im właśnie zapewnić. Szamil energicznie zwalczał wszelkie odstępstwa, a jak pokazał przykład Andów nie cofał się przed brutalnymi posunięciami. W tym czasie okazały się to działania skuteczne.

Nieefektywna wyprawa Woroncowa zdawała się potwierdzać siłę Szamila, co skłoniło imama do podjęcia w następnym roku próby rozszerzenia swego panowania. Tym razem obiektem ataku stała się Kabarda. Już wcześniej imam próbował wejść w porozumienie z Kabardyjczykami i skłonić ich do wzniecenia buntu przeciw Rosjanom, ale misje jego naibów nie dały oczekiwanych rezultatów. W końcu kwietnia 1846 r. osobiście na czele swych wojsk ruszył na Kabardę. Wbrew jego nadziejom miejscowa ludność nie zerwała się jednak do walki z Rosjanami, czekając raczej, aż wojska imama zadadzą im rozstrzygające ciosy. Nie mając takiego aktywnego wsparcia, w obliczu śmiałego rajdu silnych oddziałów rosyjskich, Szamil zdecydował się na odwrót do Czeczenii. Pragnąc powetować sobie niepowodzenie w Kabardzie, Szamil uderzył jesienią w Północnym Dagestanie, ale efekty początkowego powodzenia przekreśliła porażka pod Kutyszychem.

Kampania Woroncowa w 1845 r. i wyprawa imama do Kabardy w 1846 r. ujawniły atuty i zarazem wszystkie ograniczenia Szamila w konfrontacji z rosyjską potęgą. Mimo sukcesów imama i stosowania przez niego z powodzeniem taktyki wojny podjazdowej, przewaga Rosjan była oczywista. Armia carska dysponowała ogromnymi rezerwami, potężnym zapleczem imperium, nieporównanie lepszym uzbrojeniem (zwłaszcza liczną artylerią) i przygotowaniem bojowym, profesjonalnym, choć częściowo zdemoralizowanym korpusem oficerskim. Przeciwko niej występowało wojsko o ludowym w istocie charakterze, w znacznej mierze doraźnie tworzone spośród miejscowej, bitnej, ale nie przygotowanej do regularnej wojny ludności. Szamil mimo wielkiego wysiłku mobilizacyjnego nie był w stanie zgromadzić armii liczebnością i uzbrojeniem dorównującej Rosjanom. Jego atutem była ruchliwość, zdolność do podejmowania niekonwencjonalnych działań, oparcie w terenie i mieszkańcach Północnego Kaukazu. To ostatnie nie było wszakże nieograniczone i powszechne. Wymagało stałego podsycania sukcesami i zagwarantowania zwolennikom pewnego minimum bezpieczeństwa. Było to zadanie niezwykle trudne.

Nowy namiestnik carski zdawał się stopniowo pojmować osobliwości i istotne cechy sytuacji ukształtowanej na Północnym Kaukazie. Jego pasywność w 1846 r. była w dużej mierze pozorna. Wyciągając wnioski z kampanii 1845 r. Woroncow zrezygnował z idei rozstrzygnięcia wojny jednym, zasadniczym uderzeniem. Przystąpił do systematycznego pacyfikowania terenu i umacniania kontroli rosyjskiej poprzez system rozbudowywanych umocnień. Już w latach 1845-1846 dla obrony gruzińskiej drogi wojennej i rejonu Władykawkazu stworzono nową linię obronną (górnosunżeńską), złożoną z 5 stanic kozackich. Zbudowano też nową drogę strategiczną z Gruzji w dolinie rzeki Samur do miejscowości Achty. W następnych latach Woroncow na szeroką skalę stosował trzebież lasów wzdłuż szlaków komunikacyjnych, by uniemożliwić ich ostrzał z leśnych ukryć, pod osłoną silnych oddziałów wojskowych budował nowe drogi, które służyły mu do dalszych posunięć i ułatwiały szybsze przemieszczanie znacznych sił. Sięgnął do innych wypróbowanych metod Jermołowa. Już w 1845 r. zaczęła się kolejna faza wysiedleń ludności czeczeńskiej, a na jej miejsce przybywali kozacy i powstawały kolejne stanice.

Czeczenia odgrywała kluczową rolę w kształtowaniu się sytuacji strategicznej na Północnym Kaukazie. Była bastionem Szamila i jego spichlerzem, dostarczała znacznej części bojowników do powstańczej armii. Pozbawienie go panowania nad nią oznaczało otwarcie pozostałych obszarów imamatu na uderzenia rosyjskie. Stosunek Szamila do Czeczenów nacechowany był nieufnością, zdradzał tendencję do postrzegania ich jako gorszych od Dagestańczyków. Naibowie Szamila eksploatowali Czeczenię ponad możliwości tego kraju. Było to oczywiście podyktowane przede wszystkim koniecznościami wojny. Imam musiał ściągać z ludności znaczne daniny, powoływać do armii coraz nowe zastępy mężczyzn. Metody działania Rosjan powodowały niebywałe zniszczenia i straty ludnościowe. Narzucenie surowej dyscypliny i scentralizowanej władzy było trudne do zaakceptowania przez nawykłe do innego systemu wspólnoty. A administracja imama ignorowała często - i we wzrastającym stopniu - miejscowe struktury i autorytety, nie uwzględniając interesów i zdania przedstawicieli wspólnot czeczeńskich, zwalczając w imię zasad ortodoksji miejscowe prawo i obyczaj. Za przejawy oporu czy niezadowolenia karano całe auły. Stopniowo zaczęła więc zarysowywać się tendencja do zanikania poparcia dla imama. Przeobrażenia zachodzące w imamacie, w strukturze i sposobie sprawowania władzy - o czym będzie dalej mowa - nie sprzyjały umacnianiu się oparcia tego organizmu wśród szerokich kręgów społeczności czeczeńskiej.

Woroncow w swej nowej taktyce właśnie Czeczenii przypisał zasadnicze znaczenie. Przystąpił do budowy nowej linii fortów, zamierzając w ten sposób zdobyć kontrolę nad kolejnymi połaciami kraju. Już w 1844 r. Rosjanie wznieśli fort Wozdwiżenskoje nad rzeką Argun, w głębi terytorium Czeczenii i zbudowali drogę z nowego fortu do osiedla Aczkoj. Następnie w 1846 r. zbudowali fort Aczkoj-Martan, a dwa lata później Urus-Martan, tworząc tzw. linię czeczeńską. Nawiązując do wypróbowanej taktyki Jermołowa, Woroncow niszczył osady czeczeńskie, palił zasiewy, wyrzynał bydło. Zamierzał zmusić ludność do ukorzenia się przed Rosjanami lub do opuszczenia terenów między Sunżą a tą nową linią.

Woroncow też działania polityczne mające osłabić pozycję Szamila i poderwać jego autorytet. Z jednej strony czynił usilne zabiegi o pozyskanie niektórych naibów Szamila, z drugiej strony zamierzał zakwestionować wierność imama dla zasad szariatu, w czym znalazł wsparcie niektórych duchownych muzułmańskich. Dla wzmocnienia tych zabiegów Woroncow przyjął kurs na pewne uwzględnienie interesów górnych warstw społeczności muzułmańskich, przywracając niektóre utracone wcześniej przywileje, okazując im demonstracyjnie szacunek itp. Jego wysłannicy, nie skąpiąc pieniędzy, zabiegali o względy starszyzny. Nie pozostały te przedsięwzięcia bez skutku, bowiem tradycyjne zgromadzenie czeczeńskie zgodziło się w 1847 r. zawrzeć z Woroncowem układ przewidujący uznanie zwierzchności cara nad Czeczenią przy jednoczesnym zapewnieniu jej samodzielnego bytu. W sumie działania te pozwoliły Rosjanom ostatecznie wygrać walkę o tzw. Małą Czeczenię, to zaś stworzyło im podstawy do przeniesienia w dalszej kolejności działań na teren Wielkiej Czeczenii.

Realizując nową taktykę Woroncowa, Rosjanie przystąpili przede wszystkim do zabezpieczania i oczyszczania dróg: pod toporami legły całe kompleksy leśne wzdłuż Wielkiej Drogi Rosyjskiej, nad brzegami rzek. Rosjanie na początku 1847 r. przeprowadzili znaczne operacje w rejonie Ałdy. Działając w oparciu o obwarowane obozy, poruszając się silnymi kolumnami z osłoną artyleryjską, stali się dla Czecznów przeciwnikiem nieporównanie trudniejszym niż poprzednio. Ludzkie straty wojsk carskich znacznie się zmniejszyły. W efekcie działań prowadzonych w 1847 r. Wielka Droga Rosyjska stała się w pełni bezpieczna. Latem następnego roku Rosjanie zbudowali warownię kontrolującą jedyną przeprawę przez Argundostępną dla wielkich kolumn wojsk, a tym samym odcięli Małą Czeczenię od Wielkiej. Czeczeni starali się utrudniać działania Woroncowa, lecz nie byli w stanie ich przerwać. Z drugiej strony Rosjanie, mimo wzniesienia nowych umocnień, wycięcia wielkich połaci lasów i zniszczenia przy tym licznych osad czeczeńskich nie zdołali złamać oporu Czecznów. Woroncow liczył, że pacyfikując Małą Czeczenię zachęci ludność do przesuwania się ku rosyjskim fortom i stanicom, gdzie miało być znacznie bezpieczniej i gdzie wprawdzie musiałaby się podporządkować carskiej administracji, lecz zyskiwałaby spokój. Tak się w znacznej mierze nie stało, a wielu Czeczenów mieszkających między Sunżą a linią rosyjskich umocnień uciekło na południe, w góry. W latach 1847-1848 liczba napadów czeczeńskich znacznie wzrosła, jednakże były to pojedyncze uderzenia, które nie mogły odwrócić generalnej tendencji rozwoju wydarzeń. Aby położyć temu kres, w 1850 r. wszystkich zamieszkałych tam Czecznów władze carskie wysiedliły za Terek.

Nie przyniosły natomiast Rosjanom pełnego powodzenia działania podjęte w 1847 r. w Północnym Dagestanie, nie udało się im bowiem zająć ważnego strategicznie aułu Gergebil. Cel ten osiągneli dopiero w następnym roku. Szamil dwukrotnie: w 1847 i 1848 r. podejmował też działania na południu Dagestanu. W 1850 r. ponownie centralnym teatrem działań wojskowych stała się Czeczenia. Już od stycznia Rosjanie przystąpili do zakrojonej na szeroka skalę trzebieży lasów wykonując wielką przesiekę od Szali w kierunku na Wiedeno. Towarzyszyły temu liczne mniejsze i większe starcia z wojskami murydów, usiłującymi przeszkadzać Rosjanom w ich poczynaniach. Gdy tylko wojska carskie wycofały się z przesieki, Szamil przeciął ją transzeją i glinianym wałem obsadzonym przez swoje oddziały. W następnym roku Rosjanie kontynuowali masowy wyrąb lasów czeczeńskich w okolicach Szali, tym razem w kierunku rzeki Argun, a także w górskich rejonach Małej Czeczenii. Szamil nadal stosował taktykę licznych lokalnych ataków, zadając Rosjanom spore straty i utrudniając realizację ich planów, nie dysponował jednak siłami, które mogły przeciwstawić się wojskom carskim w jakimś rozstrzygającym boju. Nadal nie rezygnował też z działań ofensywnych w Dagestanie, choć nie przynosiły one żadnych istotnych efektów. Również zimą 1852/1853 Rosjanie kontynuowali wyrąb lasów i budowanie dróg łączących ich umocnione punkty. Niezmiennie towarzyszyło temu przesiedlanie ludności na równiny, niszczenie aułów i zasiewów. Osłabieniem imama było przejście na stronę Rosjan dwóch znaczących naibów: Hadżi-Murata i Baty. Jakkolwiek nie pociągnęło to żadnych decydujących o losach imamatu następstw, to jednak wskazywało na wśród elity ruchu powstańczego.




Państwo Szamila

Zasadnicze piętno na kształcie systemu państwowego tworzonego przez Szamila wycisnęły dwa czynniki. Pierwszym były wojenne okoliczności jego powstania i funkcjonowania, co wymuszało przypisanie szczególnej roli armii i nadawało organizmowi specyficzny, wojskowy charakter. Drugim czynnikiem był islam i jego rola ideologicznego zwornika ruchu wyzwoleńczego, co z kolei nadawało państwu Szamila teokratyczny charakter. Imamat był w efekcie państwem teokratyczno-militarnym, jednakże w swym kształcie odzwierciedlał nie tylko specyficzny splot wspomnianych dwóch zasadniczych czynników, ale też oczekiwania, nastawienia i tradycje górali.

Na czele stał imam, w którego rękach skoncentrowana była najwyższa władza świecka i religijna. Szamil był imamem Dagestanu i Czeczenii. Dotychczas były to dwie odrębne funkcje. Teraz połączone w jednym ręku stały się podstawą systemu mającego objąć znaczną część ludów Północno-Wschodniego Kaukazu. W skład państwa Szamila wchodziły tereny Wielkiej i Małej Czeczenii oraz górska część Dagestanu. Za jego granicami pozostały jedynie ziemie czeczeńskie położone między Sunżą a Terekiem, poza linią umocnień rosyjskich.

Stolicą imamatu początkowo było Dargo, jednak w 1845 r. funkcję tę zaczęła pełnić twierdza Wiedeno, położona w pobliżu Dargo, u wyjścia z gór na równinę czeczeńską.

Imam był najwyższym dowódcą, przywódcą religijnym, zwierzchnikiem administracyjnym i najwyższym sędzią. Stanowisko imama było wybieralne. Z wyboru imamami byli i jego poprzednicy, i sam Szamil. On jednak podjął działania mające na celu przekształcenie tego stanowiska w dziedziczne. Przyniosły one pożądany przez niego skutek, gdy po zwarciu układu czeczeńsko-rosyjskiego w 1847 r. imam zagroził rezygnacją: zgromadzeni w Wiedeno reprezentanci elity państwowej uznali prawo sukcesji niepełnoletniego jeszcze syna Szamila, Gazi Mahomeda. Do pomocy w działalności politycznej, administracyjnej i religijnej w 1842 r. otrzymał tajną radę (dywan), faktycznie tworzoną przez imama i składającą się z jego zaufanych ludzi. W najważniejszych sprawach, dotyczących całego imamatu, głos zabierało zgromadzenie składające się z członków dywanu, naibów, mułłów, naczelników i delegatów wszystkich wspólnot. Kompetencje tych zgromadzeń były formalnie znaczące, jednakże imam z reguły przeprowadzał tam swoją wolę, grożąc nawet ustąpieniem, gdyby zapadły decyzje nie odpowiadające jego zamiarom.

Ogromną rolę w zarządzaniu imamatem odgrywali naibowie. Ich liczba rosła a terytorialny zasięg władzy często zmieniał się, m.in. w związku z prowadzonymi działaniami wojennymi. Początkowo było ich czterech, później ich liczba rosła, sięgając 20 (w 1856 r. było np. 13 naibów). Każdy odpowiadał za określony obszar (okręg), dysponując w tym zakresie pełnią władzy. W szczególności ściągał podatki i należności, dbał o realizację zasad szariatu, był komendantem wojskowym i dowodził pochodzącymi z danego terytorium oddziałami w toku kampanii wojennych. Wraz z rozwojem imamatu Szamil uznał za konieczne wprowadzić pewną hierarchię wśród naibów, powołując do życia instytucję mudira, który był zwierzchnikiem kilku naibów, mógł nadzorować i koordynować ich wspólne działania, zwłaszcza wojskowe.

Naibowie byli zobowiązani realizować wszystkie zarządzenia Szamila. Rzeczywisty zakres władzy i samodzielności naibów nie zależał jednak wyłącznie od imama. Część z nich wywodziła się z miejscowych rodzin panujących, bądź lokalnych elit i z tego czerpali oni swą siłę i autorytet. Szamil zachowując rodowo-wspólnotową strukturę społeczną zmuszony był szanować pozycje tych rodów i spośród nich wyznaczać naibów. Ci zaś niejednokrotnie stwarzali mu trudności, a niekiedy działali wręcz wbrew jego poleceniom i intencjom. Niektórzy z nich podejmowali wręcz działania skierowane przeciw imamowi, wchodząc w układy i porozumienie z Rosjanami. Szamil często zwoływał naibów (wszystkich bądź tylko niektórych) na narady. Wprawdzie najczęściej mieli oni jedynie uzyskać informacje i poprzeć podjęte już decyzje, ale konsultacje tego rodzaju stwarzały wrażenie, iż imam wsłuchuje się w opinie i bierze je pod uwagę, dodawały naibom godności. Jeśli któryś z naibów posuwał się zbyt daleko był przywoływany do porządku, ostatecznie usuwany. Otwarty opór prowadził do eliminacji. Spotkało to ostatecznie Taszo-Hadżiego, który po prostu zniknął ze sceny, czy Hadżi-Muhammeda, którego odesłano do Stambułu. Najgłośniejsza i najbardziej znacząca była sprawa Hadżi-Murata, który wystąpił przeciw mianowaniu w 1848 r. syna Szamila jego następcą. Imam w odpowiedzi odwołał go z funkcji mudira, a to skłoniło Hadżi-Murata do przejścia na stronę Rosjan.

W kształtowaniu instytucji państwowych szczególną role odegrał czeczeński naib Jusup-Hadżi, który wcześniej pełnił funkcje sztabowe u boku Muhammeda Ali. On właśnie był głównym doradcą Szamila w kwestiach organizacji i zarządzania państwem.

Niezależnie od naibów Szamilowi podlegali niezależni od naibów specjalni inspektorzy, których zadaniem było kontrolowanie realizacji poleceń imamam i przekazywanie mu odpowiednich informacji.

Naibowie nie dysponowali prawem ferowania wyroków w sprawach związanych z przestrzeganiem szariatu. Zadanie to realizował rezydujący przy naibie mufti, sprawujący władzę duchową w granicach władzy swojego naiba. Za działalność poszczególnych meczetów odpowiadali kadi, którzy rozstrzygali spory, prowadzili prace duszpasterską.

Naibom podporządkowani byli mazumowie sprawujący nadzór nad poszczególnymi rejonami i dowodzący pochodzącymi z nich oddziałamiwojskowymi. W poszczególnych osadach władza należała do starostów, kadi i mułłów.

Niezwykle ważną, wręcz kluczową rolę w imamacie odgrywała armia. Szamil wprowadził powszechną służbę wojskową dla wszystkich mężczyzn w wieku od 15 do 50 lat. Polegała ona na gotowości stawania z uzbrojeniem na wezwanie. W rejonie, w którym prowadzone były działania wojenne wszyscy zobowiązani do służby podlegali mobilizacji, a na polecenie imama inne okręgi zobowiązane były wysłać do rejonu działań określoną część swoich bojowników. Ocenia się, że maksymalny wysiłek mobilizacyjny imamatu mógł pozwolić na wystawienie 30-40 tys. bojowników. Jednak nawet w największych kampaniach w jednym zgrupowaniu nie działało więcej niż 12-15 tys. żołnierzy . Zdając sobie sprawę ze słabości takiej armii, mającej cechy pospolitego ruszenia, Szamil tworzył stopniowo regularną, stałą siłę zbrojną opartą na murtazikach, czyli żołnierzach wystawianych po jednym z każdych 10 domostw. Żołnierze owi zwolnieni byli z innych powinności wobec imamatu, a obowiązek uprawiania ich ziemi, hodowania ich stad itp. spadał na pozostałe 9 rodzin. Oddziały murtazików prezentowały znacznie wyższy poziom gotowości bojowej i dyscypliny niż pospolite ruszenie, a zarazem stanowiły ważny instrument panowania imama nad społeczeństwem imamamtu i likwidacji jego wrogów. Liczebność tych oddziałów siegała 5,6 tys. konnych i 8,9 tys. pieszych żołnierzy, z czego z Czeczenii pochodziło 1,4 tys. konnych i 2,4 tys. pieszych. Słabością armii imama był niedostatek uzbrojenia i materiałów wojennych, zwłaszcza artylerii. Wprawdzie zorganizowano produkcje prochu, a nawet dział, ale stanowiła ona tylko margines zaopatrzenia, którego lwią część wojsko imama musiało zdobywać na przeciwniku. Szamil podejmował też sporo zabiegów majacych na celu pozyskanie ochotników spoza kontrolowanego przez siebie obszaru. Było to jedna z przesłanek aktywności wysłanników imama na terenie innych krajów kaukaskich, m.in. Czerkiesji, Kabardy czy Gruzji.

W końcu lat 40. Szamil uzyskał pewien wpływ na wydarzenia w północno-zachodnim Kaukazie. Jego wysłannik Mahomed Amin nie tylko zabiegał o koordynacje działań antyrosyjskich, ale wzorem imama próbował inspirować tworzenie struktury państwowej. Jednakże Czerkiesja była odizolowana od imamatu poprzez tereny kontrolowane przez Rosjan.

Imamat nie mógłby istnieć bez zapewnienia mu finansowych podstaw działania. Zasadniczym źródłem dochodów były podatki oraz zdobycz wojenna. Podatki miały dwojaki charakter: podatek gruntowy, który tradycyjnie funkcjonował jednak tylko na niektórych terenach, np. w Awarystanie, oraz zakat (ofiara), który polegał na przekazaniu określonej części dochodu w pieniądzach (2-5 %), bądź naturze (ziarno - 12% plonu, owce - 1-2 % pogłowia). Imam nierzadko wprowadzał też nadzwyczajne podatki, których częstotliwość rosła, co wywoływało nezadowolenie i opór społeczeństwa. Głównym źródłem dochodu skarbu imamamtu był kums - 1/5 zdobyczy wojennych (przedmiotów, bydła, pieniędzy i drogocenności, a także jeńców wojennych) przekazywana władzy państwowej. Do skarbu imammatu trafiały też wszelkiego rodzaju kary nakładane na ludność, majętności osób umierających bezpotomnie i inne opłaty. Swoistą formą ekonomicznej eksloatacji społeczeństwa był przymusowy skup produktów rolnych i hodowlanych po sztywnych, niskich cenach. Część podatków pozostawała w dyspozycji naibów i była wydatkowana na utrzymanie ich i podlegających im oddziałów i urzędników. Stwarzało to możliwość bogacenia się tych ostatnich kosztem społeczeństwa i państwa i niektórzy wykorzystywali to. Sam imam nierzadko wykorzystywał pozyskiwane środki niezgodnie z ich koranicznym przeznaczeniem, lecz w sposób dyktowany okolicznościami, a zwłaszcza prowadzonymi działaniami wojennymi.

Imam całkowicie kontrolował duchowieństwo, które bezpośrednio od niego zależało, bowiem on powoływał i odwoływał mułłów i od niego zależało ich położenie materialne. Szamil zarówno ze względów religijnych i ideologicznych, ale i politycznych doceniał znaczenie duchowieństwa, okazywał mu szacunek i zrozumienie dla jego interesów.

Prawodawstwo w imamacie oparte było na normach szariatu, które określały nie tylko zasady prawa, ale też całego zycia społecznego i osobistego. W państwie Szamila nakazane było przestrzeganie koranicznych zasad postępowania i obyczaju. Zakazano palenia tytoniu i spożywania alkoholu. Kobiety musiały ubierać się skromnie i stosownie, a wiec nosić długie szarawary pod sukniami, nakrywać głowę i zasłaniać twarz. Muzyka i tańce dopuszczone były tylko w dniach uroczystych. Konkretne decyzje władz opierały się na swoistym kodeksie tworzonym przez zarządzenia i zalecenia imama. Ów zbiór norm (nizam) tworzony poprzez ustanawianie praw i obowiązków, zakazów i nakazów regulował wiele dziedzin życia, obejmując zarówno prowadzenie działań wojennych i dowodzenie armią, jak i obyczajowość, życie społeczne czy religijne, jak i zasady i formy odpowiedzialności karnej poszczególnych osób. Surowość zasad prawnych obowiązujących w imamacie, narzucenie obcej górskim ludom żelaznej dyscypliny w połączeniu z wymaganiami ascetycznego trybu życia, arbitralne decyzje naibów, przemieszczenia ludności związane z taktyka spalonej ziemi na drodze wojsk rosyjskich powodowały narastające niezadowolenie ludności, zwłaszcza w Czeczenii. Wywoływało to protesty, niekiedy posuwające się wręcz do buntów, które Szamil tłumił bezwzględnie.

Szamil był jedynowładcą, ale podlegał określonym zasadom, wynikającym w pierwszym rzędzie z uznania szariatu za najwyższy porządek, a także z respektowania zasad bractwa nakszbandija, którego imam pozostawał alimem i kalifem, a więc osobistego przestrzegania szariatu. Murydyzm nakazywał także posłuch dla nauczyciela, którym w tym wypadku był Dżamal al-Din. Ten ostatni był jedynym człowiekiem, któremu przysługiwało prawo publicznego krytykowania Szamila, a jego słowo było dla niego prawem. Samil korzystał z rady i poparcia swego nauczyciela, jak się zdaje niekiedy działał na skutek jego wyraźnych wskazówek. W swoim postępowaniu, kreowaniu zasad życia państwowego, a także w ferowanych wyrokach imam publicznie poświadczał swą muzułmańska prawowierność. W warunkach, gdy sztandar islamu był sztandarem walki ludowej, nie mogło być mowy o naruszaniu tych zasad, groziło to bowiem zakwestionowaniem najwyższego autorytetu i legitymacji władzy. Trafnie spostrzegali to Rosjanie, toteż podejmowali - skądinąd nieudane - próby zdyskredytowania Szamila właśnie jako człowieka łamiącego zasady szariatu.

Szamil narzekał na niepokorność Czeczenów, a źródła rosyjskie potwierdzają, że miał rację. Ledwie kilka miesięcy po wybuchu powstania w 1840 r. Czeczeni już zamanifestowali swoje niezadowolenie z rządów Szamila, a przede wszystkim z mianowania naibów, których pragnęli powoływać sami. Szamil stosował rozmaite metody przełamywania tego oporu. Zdarzało się, że za zabójstwo swego naiba nakazywał wymordować wszystkich mężczyzn w aule, w którym to miało miejsce. Często w formie represji zarządzał stacjonowanie w karanej osadzie oddziału wojskowego, przeważnie złożonego z Dagestańczyków. To niejednokrotnie prowadziło do bezpośrednich starć. Z drugiej jednak strony Czeczeni stanowili trzon sił wspierających imama. Czynili tak mimo wielu strat i cierpień jakich musieli doznawać w następstwie swojej postawy. Pozostali mu w większości wierni do samego końca, porzucając swe rodzinne domy i uchodząc w góry. Czeczenia była jądrem państwa Szamila i największe jego sukcesy związane były właśnie z nią. Wymuszone rozwojem wydarzeń opuszczenie Czeczenii rozpoczęło schyłkowy okres jego kariery. Nie odniósł już później istotnych sukcesów.




Klęska

Dla wydarzeń na Kaukazie ogromne znaczenie miała wojna krymska. Była wynikiem głębokich sprzeczności rosyjsko-tureckich, na które silnie oddziaływały poczynania Anglii i Francji, podsycających antagonizm miedzy chylącą się zwolna ku upadkowi potęga sułtańską, a niebezpiecznym konkurentem mocarstw zachodnich jakim stawała się Rosja. Wojna między Turcja a Rosja wybuchła w październiku 1853 r., a w marcu roku następnego wojnę Rosji wypowiedziały Anglia i Francja.

Szamil, który od dawna lecz bez powodzenia zabiegał o wsparcie przez sułtana jego poczynań, teraz miał nadzieję na zmianę polityki tureckiej. Bez zewnętrznego wsparcia kierowany przez niego ruch antyrosyjski nie miał widoków na sukces. Poczynania rosyjskie w Czeczenii doprowadziły już do wyczerpania ludzkich i materialnych zasobów kraju i chociaż Czeczni za cenę ogromnych strat i wyrzeczeń w większości dochowywali wierności imamowi, nie mogło to trwać w nieskończoność.

Jeszcze przed wybuchem działań wojennych kontakty Szamila ze Stambułem znacznie się zintensyfikowały, mimo zdecydowanego przeciwdziałania rosyjskiego. We wrześniu 1853 r. Szamil zaatakował Kartałach, jednak rychło wycofał się i jesień oraz zima przeszła na Kaukazie dość spokojnie. W czerwcu 1854 r. wojska imama dokonały śmiałego rajdu na Kachetię, co odbiło się głosnym echem w Europie, a wśród Rosjan wywołało obawy nawet o los Tyflisu. We wrześniu Szamil uderzył w Czeczenii, mając nadzieję na połączenie swych sił z oddziałami Mahomeda Amina z Czerkiesji i koordynację dalszych poczynań z Czerkiesami. Jednakże Mahomed Amin nie zdołał przekonać Czerkiesów do współpracy z imamem. Wielkiego rozgłosu nabrało uwięzienie w toku działań w Dolinie Ałazanskiej niewiast z rodziny ostatniego cara gruzińskiego. Nadzieje na pomoc turecką okazały się ułudą, zwłaszcza wobec niepowodzeń sułtana na głównym teatrze działań wojennych. Działania Szamila skłoniły natomiast Rosjan do podjęcia z nim rozmów, których bezpośrednim wynikiem była wymiana jeńców i zakładników (imam odzyskał syna Dżamala al-Dina). Za poszukiwaniem dróg porozumienia z imamem i doprowadzeniem do jego kapitulacji na warunkach nie zagrażających jego godności opowiadał się także nowy namiestnik carski na Kaukazie Nikołaj Murawiew. Do rozstrzygających ustaleń jednak nie doszło. Na przeszkodzie temu stało zarówno stanowisko Rosjan, jak i fałszywe przekonanie Szamila, że sytuacja może ulec odwróceniu na korzyść wspomaganej przez zachód Turcji oraz nieufność do Rosji. Gdy wojska anglo-francuskie wylądowały na Krymie imam wysłał do Warny swych przedstawicieli, w celu uzgodnienia zasad współdziałania. Jednakże mocarstwa zachodnie były zainteresowane raczej wydarzeniami na zachodnich krańcach Kaukazu niż na wschodzie. Rozmowy nie doprowadziły zatem do żadnych ustaleń, zwłaszcza że dowództwo alianckie było scpetyczne co do możliwości wojskowych górali. Brak wyraźnych uzgodnień i pomocy zewnętrznej skłonił natomiast Szamila do niepodejmowania bardziej zdecydowanych działań przeciw pozycjom rosyjskim. Gdy zaś pokonana Turcja zmuszona została do zawarcia pokoju i Szamil uznał, iż nie ma rozwiązania jak iść w ślady sułtana i przystąpić do układów z Rosjanami, zwycięski carat stracił zainteresowanie dla rokowań z imamem.

Zakończenie wojny krymskiej spowodowało, że górskie plemiona poczuły się osamotnione i zdradzone. Wyczerpanie długoletnimi zmaganiami łączyło się z doświadczeniami niepowodzeń w ostatnim okresie i brakiem perspektyw w konfrontacji z caratem. Długotrwałe, krwawe zmagania zaowocowały ogromnymi stratami ludnościowymi, położenie ekonomiczne ludności było fatalne w wyniku zarówno zniszczeń, jak i rosyjskiej blokady handlowej. Propagandowe oddziaływanie Rosjan, obiecujących nie tylko pokój, ale ziemię i poszanowanie obyczajów, nie pozostawało bez wpływu na postawy Czeczenów, sprzyjało umacnianiu się swoistej “partii pokoju” - już nie tylko pojedyncze rody, ale całe auły skłaniały się ku akceptacji rosyjskiego panowania, byle zakończyć rozlew krwi. Szamil tracił też popularność wśród części mieszkańców Północnego Kaukazu z powodu rygorystyczności religijnej wprowadzonego w imamacie systemu, przy jednoczesnych jego naruszeniach ze strony elit przywódczych, zwłaszcza niektórych naibów. Przedstawiciele górali nalegali więc na Szamila, by doprowadził do pokoju.

Zakończenie wojny krymskiej umożliwiło skierowanie przeciw Szamilowi wszystkich sił rosyjskich zgromadzonych na Kaukazie. Plan opracowany jeszcze jesienią 1854 r. przez Dmitrija Milutina został latem 1856 r. zatwierdzony przez nowego cara Aleksandra II. W otoczeniu monarchy zasadniczy wpływ na decyzje dotyczące Kaukazu wywierał książę Aleksander Bariatynskij. Skłócony z Murawiewem, sam pragnął kierować działaniami na Kaukazie. Murawiew został odwołany, funkcję namiestnika Kaukazu w czerwcu objął Bariatynskij, a jego szefem sztabu został Milutin. Otwierało to drogę do realizacji wspomnianego planu ostatecznego rozgromienia Szamila. Na początku 1857 r. zainicjował te działania nowy dowódca lewej flanki linii kaukaskiej generał Nikołaj Jedwokimow i już w kwietniu Bariatynskij mógł zawiadomić cara, że przedgórze czeczeńskie zostało opanowane.

Bariatynskij zreorganizował armię kaukaską i usprawnił dowodzenie. Ponownie przystąpiono do wycinania przesiek i budowy dróg i umocnień. Kolejne ekspedycje opanowywały tereny poszczególnych wspólnot górskich, niszczono oporne auły, przesiedlając część ludności za Sunżę. W styczniu 1858 r. Rosjanie opanowali wąwóz arguński, centralny rejon posiadłości imama, równocześnie likwidując zagrożenie Wojennej Drogi Gruzińskiej. Upadek imamatu stawał się już tylko kwestią czasu. Mimo rozpaczliwego oporu górali Rosjanie posuwali się krok za krokiem, zadając Szamilowi kolejne uderzenia, na które nie był już w stanie skutecznie odpowiadać. W kwietniu Mała Czeczenia została ostatecznie w całości zajęta przez Rosjan. Położenie Szamila stawało się beznadziejne. Do końca letniej kampanii Jewdokimow zadał powstańcom kolejne klęski i podporządkował sobie już większość wspólnot czeczeńskich, a w toku kampanii zimowej 1858-1859 poprzez leśne tereny Iczkerii doszedł do granic Dagestanu. Kolejni naibowie czeczeńscy poddawali się rosyjskim wojskom. Na początku marca 1859 r. Rosjanie otoczyli siedzibę imama. Jewdokimow nie spieszył się jednak ze szturmem. Wznosił nowe umocnienia i drogi, zabezpieczał komunikację. Rosjanie wyciągnęli wreszcie wszystkie wnioski z poprzednich etapów zmagań z góralami, bezwzględnie wykorzystywali przygniatająca przewagę. 13 kwietnia, w obliczu braku możliwości obrony, oddziały Szamila opuściły Wiedeno. Utrata stolicy była ciężkim ciosem dla górali. Kolejne auły poddawały się Rosjanom. Topniejące siły imama mogły szarpać postępujące kolumny wojsk rosyjskich, zadawać im pewne straty, ale odwrócenie sytuacji było po prostu nierealne. Szamil na przełomie kwietnia i maja podejmował jeszcze próby przejęcia inicjatywy, usiłował ponownie wejść na teren Małej Czeczenii, ale nie przyniosło to powodzenia. Bezskuteczne pozostały apele o pomoc do mocarstw zachodnich. Na początku czerwca delegacja czeczeńskich przywódców, wśród których byli znani naibowie, pokłoniła się Bariatynskiemu, składając mu gratulacje z powodu zdobycia Wiedeno. W tej sytuacji imamowi nie pozostawało nic innego jak próbować podjąć rokowania z carem. Na przeszkodzie stanął jednak Bariatynskij, który mając świadomość miażdżącej przewagi nastawił się na czysto militarne zamknięcie problemu kaukaskiego. W połowie czerwca cała Czeczenia była już pod kontrolą rosyjską. W lipcu i na początku sierpnia praktycznie bez oporu poddawały się Rosjanom kolejne wspólnoty dagestańskie. W Awarystanie wybuchło powstanie skierowane przeciw Szamilowi, a Kibit-Mahomed przeszedł na stronę rosyjską. Do 9 sierpnia wszystkie terytoria pozostające wcześniej pod panowaniem Szamila podporządkowały się Rosjanom. On sam na czele 300 najwierniejszych bojowników założył obóz warowny na górze Gunib, by tam stoczyć ostatni bój. Obóz ten 22 sierpnia został otoczony przez Rosjan. 25 sierpnia Szamil, aby nie narażać życia pozostających w jego obozie kobiet i dzieci, zdecydował się skapitulować.

Jeszcze w 1860 r. jeden z naibów Szamila Bajsungur usiłował kontynuowa walke powstańczą w Czeczenii, ale nie przybrała ona większych rozmiarów. Na początku następnego roku wojska carskie zniszczyły sprzyjające powstańcom auły, ich mieszkańców (ok. 7,5 tys. osób) przesiedlono na równiny, a sam Bajsungur wpadł w ręce Rosjan i został rozstrzelany.

Finał powstania był tyle tragiczny, co łatwy do przewidzenia. W samotnej walce z potęgą caratu górale nie mieli szans. Wystarczy zwrócić uwagę, że w momencie największego rozkwitu imamatu jego ludność nie przekraczała prawdopodobnie 0,5 mln. Rosjanie dysponowali zaś na Kaukazie ogromną armią, która w końcowym momencie konfliktu liczyła ok. 300 tys. żołnierzy. Wojna krymska dowiodła, że na pomoc zewnętrzną Szamil nie miał co liczyć. Rosjanie mogli korzystać z potencjału całego imperium, wprowadzali nowe rodzaje uzbrojenia, a przede wszystkim w okresie dowodzenia przez Bariatynskiego przestali popełniać wcześniejsze błędy, które - umiejętnie wykorzystywane przez Szamila - pozwoliły góralom toczyć skutecznie walkę przez długie lata. Czeczenia i Dagestan zostały w toku wojny zrujnowane ekonomicznie. Blokada ekonomiczna stosowana przez Rosjan, masowe niszczenie zasiewów i konfiskaty bydła prowadziły do nędzy ludności, a nierzadko, zwłaszcza w Czeczenii, do głodu.

Szamil został po kapitulacji przewieziony do Petersburga, a następnie do Kaługi. W 1866 r. zdecydował się złożyć wraz z rodziną przysięgę na wierność tronowi rosyjskiemu. W 1869 r. za wstawiennictwem księcia Bariatynskiego, z którym spotkał się w Petersburgu, były imam uzyskał zgodę na przeniesienie się do Kijowa. Przezył tam tylko pół roku, bowiem car wyraził zgodę na odbycie przez niego pielgrzymki do Mekki. Szamil zmarł w Medynie w lutym 1871 r. Dwóch jego synów zrobiło karierę wojskową. Gazi Mahomed został generałem armii tureckiej i w czasie wojny rosyjsko-tureckiej w latach 1877-1878 bez powodzenia próbował poderwać do walki Dagestan. Po zakończeniu wojny otrzymał nawet od Rosjan propozycję objęcia funkcji namiestnika Kaukazu. Zmarł w Medynie w 1902 r. Mahomed Szafi został natomiast generałem armii rosyjskiej.




Następstwa klęski

Podczas gdy Szamila z honorami przyjmowano w Charkowie i Petersburgu, zapewniając bezpieczne i dostatnie życie jego rodzinie, udziałem pokonanych Czeczenów i Dagestańczyków stał się gorszy los. W proklamacji skierowanej w imieniu cara do ludności Czeczenii Bariatynskij zapowiadał, że rząd rosyjski zapewni jej całkowitą swobodę kultywowania wiary ojców, nie będzie powoływał do armii ani przekształcał w kozaków, a nadto jedyny podatek (w wysokości 3 rubli od gospodarstwa) zostanie pozostawiony do swobodnej dyspozycji wspólnot (aułów), a władza będzie realizowana zgodnie z zasadami szariatu i adatu. 20 lutego 1860 r. został utworzony obwód (okręg) Terek, który objął obszar Czeczenii i Inguszetii, a także Północną Osetię. Góralom pozwolono praktykować mahometanizm i nosić broń, zagwarantowano im także że nie będą przymusowo powoływani do armii rosyjskiej. Władze carskie zdecydowane jednak były podjąć kroki, które trwale wyeliminowałyby zagrożenie ze strony niepokornych ludów. Po klęsce Szamila, a w 1864 r. także walczących na zachodzie Kaukazu Czerkiesów, zadecydowano, że opanowane terytoria należy “oczyścić” z buntowniczego elementu, na miejsce którego zamierzano ściągnąć Rosjan, Ukraińców, Ormian i Gruzinów. W latach 1861-1863 na ziemiach górali założono 113 nowych stanic, osiedlając w nich 13850 rodzin. Już w 1862 r. car zaakceptował plan przesiedlenia górali do Turcji. Migracja mieszkańców Północnego Kaukazu w granice państwa ottomańskiego trwała już wcześniej, a schyłek powstania Szamila zintensyfikował ją. Pierwotnie migrowali głównie ludzie majętni, którzy nie mieli większych kłopotów z urządzeniem się na nowych miejscach. Informacje o dostatnim życiu w Turcji przenikały do mieszkańców Północnego Kaukazu i stwarzały czynnik sprzyjający rozszerzaniu się fali przesiedleńczej. Czeczeńcy, Ingusze i Dagestańczycy nie chcąc stać się poddanymi cara i w obliczu masowego zagarniania ich ziem przez zwycięskich Rosjan sami - choć w obliczu sytuacyjnego przymusu - migrowali na ziemie sułtana. W 1860 r. 81360 Czeczeńców udało się do Turcji, a w 1865 r. miała miejsce druga, mniejsza fala emigracji, która objęła 22500 osób. Natomiast ludność zachodniej części Północnego Kaukazu trafiła tam pod przymusem, stając wobec alternatywy: przesiedlenie na Kubań pod pełną kontrolą Kozaków lub migracja do Turcji. W wyniku usilnej walki antykolonialnej oraz przesiedlenia lud Czerkiesów poniósł niebywałe straty. O ile w pierwszej połowie XIX w. obliczano go na ok. 1 mln osób, to w 1865 r. na Kubaniu pozostało jedynie niespełna 107 tys. przesiedlonych tam z ojczyzny. Ok. 300 tys. trafiło w granice imperium osmańskiego. Pozostali zginęli. W wyniku nacisku rosyjskiego w końcu lat pięćdziesiątych i w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych w sumie ok. 600 tys. (niektórzy nawet mówią o milionie) muzułmanów opuściło Kaukaz i osiedliło się w granicach imperium ottomańskiego. Turcja nie była w stanie poradzić sobie z takim napływem imigrantów. W ciężkich warunkach pobytu w nowym kraju śmierć zbierała więc wśród nich obfite żniwo. Nie minęło wiele czasu, gdy wielu z nich uznało emigrację z ojczyzny za błąd i zapragnęło powrócić w rodzinne strony. Słali więc petycje do rządu rosyjskiego o umożliwienie im powrotu do ojczyzny, deklarując nawet gotowość przyjęcia prawosławia. Władze carskie odrzucały jednak te propozycje. Carska administracja promowała obraz Czeczeńców nie tylko jako barbarzyńców, ale także jako zdrajców, którzy zaprzedali się Turkom. Wielu emigrantów usiłowało jednak wracać do ojczyzny, także nielegalnie przekraczając granicę. Fala powrotów nasiliła się zwłaszcza po wojnie rosyjsko-tureckiej 1877-1878.

Czeczenia wyszła z wojny kaukaskiej potwornie okaleczona. Po zakończeniu działań wojennych i migracji jej ludność nie przekraczała 130 tys. Zburzonych zostało wiele aułów, zniszczono sady, pod toporami legły ogromne powierzchnie lasów, w ruinie znajdował się tworzony przez pokolenia system irygacyjny na równinie.






Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje