Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







Rosja - Czeczenia

Pierwsze starcia

Pierwsi imamowie

Pod sztandarami Szamila

Czeczenia w II poł. XIX w.

Rewolucje i wojna domowa

Radziecka autonomia

Deportacja

Restytucja autonomii

W dobie pieriestrojki

Niepodległa Czeczenia

Wojna 1994-1996

Między wojnami

Wojna 1999-?

Zbrodnie wojenne


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia



Restytucja czeczeńskiej autonomii



Spis treści Uwolnienie z zesłania
Ponowne utworzenie Cz-I ASRR
Zamieszki w Groznym w sierpniu 1958 r.
"Spokojne dekady"








Uwolnienie z zesłania

Śmierć Stalina otworzyła nowy etap w życiu ZSRR, także w polityce wobec osób i grup wcześniej represjonowanych. 27 marca 1953 r. Prezydium Rady Najwyższej ZSRR wydało dekret o amnestii, na podstawie którego uwolniono skazanych na kary do 5 lat za przestępstwa służbowe, gospodarcze i niektóre wojskowe, a także kobiety ciężarne oraz matki małych dzieci, osoby nieletnie, w podeszłym wieku i nieuleczalnie chore. Amnestia praktycznie nie objęła natomiast skazanych za przestępstwa polityczne. Nastąpił gwałtowny spadek liczby obozów i przetrzymywanych w nich więźniów. O ile na początku marca 1953 r. istniało 175 obozów i oddziałów obozowych, to na początku maja pozostało 81, a do końca 1953 r. liczba ich spadła do 68. Zmalała również liczba więźniów GUŁag: l stycznia 1953 r. było ich 2472247, a l lipca pozostało 1044420. Zjawiska te były nie tylko rezultatem politycznej zmiany wynikającej ze śmierci dyktatora, ale także kryzysu w jakim na początku lat 50. znalazł się system ekonomiczny oparty na pracy przymusowej. MWD, które zwłaszcza w latach 40. stało się potężnym resortem gospodarczym, nie radziło sobie z rosnącymi zadaniami. System obozowy zamiast przynosić dochody wymagał stałego dofinansowania z budżetu państwa. Niewydajna okazała się też praca przymusowa zesłańców. 1 stycznia 1953 r. na specjalnym osiedleniu pozostawało w sumie 2753 tys. osób, w tym m.in. 498,5 tys. zesłańców z Północnego Kaukazu. Zmiany zapoczątkowane w atmosferze zrodzonej po śmierci Stalina i aresztowaniu w czerwcu 1953 r. Ławrientija Berii zaowocowały rozluźnieniem reżimu zesłańczego. 5 lipca 1954 r. Rada Ministrów ZSRR przyjęła postanowienie O zdjęciu niektórych ograniczeń w prawnym położeniu specjalnych przesiedleńców, w którym stwierdzano, że w związku z przemianami zachodzącymi w kraju ustąpiła konieczność stosowania ograniczeń przyjętych wcześniej. Osobom pozostającym w rejestrach specjalnych przesiedleńców, zajmującym się pracą społecznie użyteczną, przyznano prawo wyboru miejsca zamieszkania w republice (kraju, obwodzie), do którego zostali wysiedleni (musieli jednak potwierdzić fakt zmiany miejsca zamieszkania w organie prowadzącym rejestr zesłańców w miejscu, które opuszczali i w nowym miejscu pobytu) i prawo swobodnego przemieszczania się po całym obszarze ZSRR na podstawie delegacji służbowych. Obowiązek rejestrowania się w lokalnych organach MWD został ograniczony do jednokrotnego w roku. Na podstawie tego postanowienia ze specjalnego osiedlenia zostały zwolnione wszystkie dzieci poniżej 16 roku życia, a także starsze, o ile kształciły się. W efekcie ogólna liczba specjalnych osiedleńców zmniejszyła się o ok. 1/3, jakkolwiek miało to w dużym stopniu czysto formalny charakter, bowiem zwłaszcza dzieci młodsze w ogromnej większości nadal pozostawały wraz z rodzicami w miejscach zesłania. 13 lipca 1954 r. Prezydium Rady Najwyższej ZSRR uchwaliło kolejny dekret w sprawie specjalnych przesiedleńców. Tym razem zniesiono obowiązywanie dekretu z 26 listopada 1948 r. o odpowiedzialności karnej za ucieczki z miejsc przymusowego osiedlenia. Dalsze zmiany statusu prawnego specjalnych osiedleńców znoszące nałożone na nich wcześniej ograniczenia nastąpiły w marcu 1955 r. 10 marca Rada Ministrów ZSRR przyjęła uchwałę o wydaniu paszportów specjalnym osiedleńcom, a 23 marca o powoływaniu ich do służby wojskowej na ogólnych zasadach. 9 maja tegoż roku Prezydium KC KPZR przyjęło postanowienie o skreśleniu z rejestrów zesłańczych członków i kandydatów tej partii oraz członków ich rodzin, natomiast 24 listopada Rada Ministrów ZSRR podjęła decyzję o zwolnieniu uczestników Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i członków rodzin poległych na jej frontach, a także osób nagrodzonych orderami i medalami radzieckimi. Wszystkie te akty prawne, choć zmieniały losy tysięcy zesłańców, cechowała połowiczność i lęk przed zasadniczymi decyzjami dotyczącymi całych zbiorowości, te bowiem musiałyby postawić na porządku dziennym zagadnienie zasadności zastosowanych w przeszłości represji. To zaś mogło prowadzić do niebezpiecznych pytań o naturę całego systemu sprawowania władzy w ZSRR.

Osoby, wobec których znoszono ograniczenia wynikające ze statusu zesłańczego nie uzyskiwały prawa do powrotu w rodzinne strony. Podejmowano jednak działania mające sprzyjać odbudowie życia kulturalnego represjonowanych narodów. W 1955 r. zaczął ukazywać się tygodnik w języku czeczeńskim przeznaczony dla przebywających w Kazachstanie Czeczenów. W listopadzie tegoż roku podjął działalność teatr czeczeno-inguski, a w grudniu 1956 r. kazachstańskie radio zapowiedziało podjęcie przez państwowe wydawnictwo druku książek w języku czeczeńskim. Działania te miały bez wątpienia wykazać, iż możliwy był rozwój życia narodowego Czeczenów i Inguszów w miejscach przymusowego osiedlenia, miały przeciwdziałać ich żywiołowemu powrotowi do ojczyzny.

Przemawiając na XX zjeździe KPZR N.S.Chruszczow potępił masowe deportacje zastosowane z inicjatywy Stalina wobec Czeczenów, Inguszów, Karaczajów, Bałkarów i Kałmuków. Uznał je za "brutalne pogwałcenie podstawowych leninowskich zasad polityki narodowościowej państwa radzieckiego". Chruszczow całkowicie pominął jednak inne deportacje, ani słowem nie napomknął o skali tych represji i liczbie ofiar.

Przedstawicieli deportowanych w całości grup narodowych zaczęto skreślać z rejestru zesłańców od końca 1955 r., a więc jeszcze przed XX zjazdem KPZR. 13 grudnia 1955 r. stosowna decyzja zapadła wobec Niemców (zwolniono 695 tys. osób), na co niewątpliwy wpływ miało uregulowanie stosunków dyplomatycznych między ZSRR a Republiką Federalną. 17 marca 1956 r. zwolniono z zesłania Kałmuków. W obu przypadkach wykluczono możliwość zwrócenia zwalnianym zesłańcom skonfiskowanego mienia i ich powrotu do ojczystych stron. W marcu 1956 r. status zesłańczy został zniesiony wobec Greków, Bułgarów i Ormian z Krymu, w kwietniu wobec Tatarów krymskich, Bałkarów, Turków meschetyńskich, Kurdów i Ormian z Gruzji, ale wszystkim im zabroniono początkowo powrotu w ojczyste strony. Dopiero 9 stycznia 1957 r. Prezydium Rady Najwyższej ZSRR postanowiło przekształcić Czerkieski Obwód Autonomiczny w Karaczajsko-Czerkieski Obwód Autonomiczny, a Kabardyjską ASRR w Kabardyjsko-Bałkarską ASRR.

16 lipca 1956 r. Prezydium Rady Najwyższej ZSRR wydało dekret uwalniający ze specjalnego osiedlenia Czeczenów, Inguszów, Karaczajów i członków ich rodzin. Dekret ów zawierał stwierdzenie, iż "istniejące ograniczenia w sytuacji prawnej znajdujących się na specjalnym osiedleniu Czeczenów, Inguszów, Karaczajów i członków ich rodzin, wysiedlonych w okresie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej z Północnego Kaukazu, nie są w dalszym ciągu nieodzowne". Taka formuła nie podważała zasadności poprzedniej sytuacji czyli istnienia tych ograniczeń, a tym bardziej samej decyzji o przesiedleniu. Był to pod tym względem krok wstecz w stosunku do ocen zaprezentowanych przez Chruszczowa na niedawnym zjeździe partii komunistycznej. Dekret nakazywał wykreślenie Czeczenów, Inguszów i Karaczajów z rejestrów specjalnych osiedleńców, zastrzegając jednocześnie, iż nie pociągało to za sobą zwrotu im mienia skonfiskowanego przy wysiedleniu i prawa do powrotu do miejsc, z których byli wysiedleni. W następstwie takich zapisów dekretu od zwalnianych z zesłania wymagano podpisywania oświadczeń, że przyjmują do wiadomości zakaz powrotu do ojczystych stron i nie będą domagać się zwrotu skonfiskowanego mienia. Zesłańcy masowo odmawiali tego rodzaju deklaracji. W październiku 1956 r. MWD Kazaskiej SRR informowało MWD ZSRR, że w Kazachstanie na 195911 skreślonych z rejestru specjalnych przesiedleńców Czeczenów, Inguszów i Karaczajów 55117 osób odmówiło podpisu pod oświadczeniami. W Kirgizji spośród 47889 zwolnionych Czeczenów, Inguszów i Karaczajów podobne stanowisko zajęło 20735 osób.





Ponowne utworzenie Cz-I ASRR

Kremlowscy przywódcy zdawali sobie sprawę z dążenia deportowanych do powrotu w rodzinne strony i restytuowania autonomii. Żywiołowy powrót trwał zresztą niezależnie od decyzji moskiewskiej centrali. Już od 1955 r. przybrał skalę niepokojącą władze. Uchylenie statusu specjalnych osiedleńców wobec niektórych grup zesłańców (m.in. członków i kandydatów KPZR czy żołnierzy z lat wojny ) spowodowało, że pod pretekstem urlopu bądź delegacji służbowej niektórzy z nich decydowali się na wyjazd - formalnie ciągle nielegalny - do miejsc dawnego zamieszkania. Tam usiłowali znaleźć pracę, występowali do władz o zwrot mienia, w tym zwłaszcza domów i mieszkań. Ocenia się, iż w 1956 r. do ojczyzny powróciło, ignorując stanowisko władz i pokonując liczne trudności, ok. 25-30 tys. Czeczenów i Inguszów. Pojawiać się zaczęły pogłoski o nocnych wizytach dawnych gospodarzy w odebranych im domostwach. Odnotowywano pierwsze symptomy nastrojów wyjazdowych wśród ludności przybyłej do Czeczeno-Inguszetii po 1944 r. Władze, obawiając się aktów agresji ze strony Czeczenów i Inguszów z jednej strony, a niepożądanego odpływu Rosjan z drugiej, podjęły działania zmierzające do powstrzymania tego procesu - przybywających Czeczenów i Inguszów starano się odprawiać z powrotem do Kazachstanu czy Kirgizji. Jednakże żywiołowe powroty nasilały się, a wraz z tym rosło oczekiwanie na odbudowę zlikwidowanej w 1944 r. autonomii. Narastało też napięcie między przybywającymi z zesłania, a tymi którzy osiedli w ich dawnych siedzibach.

Władze początkowo zajmowały negatywne stanowisko co do możliwości i celowości powrotu deportowanych narodów do ich poprzednich siedzib, a tym bardziej restytucji jednostek autonomicznych. Minister spraw wewnętrznych ostrzegał, że mogłoby to wywołać "cały szereg niepożądanych następstw". Zdając sobie jednak sprawę z potrzeby przywrócenia Czeczenom i Inguszom autonomii, proponował, by wydzielić im odpowiedni obwód w... Kazachstanie czy Kirgizji. Możliwość taka była widać poważnie rozważana, skoro sondowano stanowisko Czeczenów i Inguszów, spotykając się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem.

Rzecznikiem uznania praw represjonowanych narodów do odzyskania dawnych form autonomii był Chruszczow, zetknął się jednak z oporem konserwatywnie nastawionych członków kierownictwa partii. Swój sprzeciw wobec możliwości powrotu deportowanych demonstrowały także władze jednostek administracyjnych, w których władaniu znajdowały się obszary dawniej zamieszkane przez deportowane narodowości. Negatywne stanowisko wobec ewentualnego powrotu Czeczenów i Inguszów do ojczyzny zajęły m.in. groznieński, dagestański i północnoosetyński komitety KPZR.

16 października 1956 r. na ręce Anastasa Mikojana złożony został projekt postanowienia przewidujący utworzenie w ciągu 3-4 lat autonomicznych jednostek narodowościowych dla bezpodstawnie represjonowanych narodów. 24 listopada 1956 r. kwestię tę rozpatrywało Prezydium KC KPZR i postanowiło zatwierdzić projekt uchwały KC o restytucji narodowościowych jednostek autonomicznych Czeczenów i Inguszów, Kałmuków, Karaczajów i Bałkarów. Uchwała KC, odwołując się do ocen sformułowanych na XX zjeździe KPZR, potępiła raz jeszcze masowe wysiedlenie całych narodów, a dotychczasowe posunięcia w zakresie ich rehabilitacji uznała za niewystarczające. Wskazywano także na jednoznaczne dążenia tych narodów do odzyskania autonomii i na obejmujący tysiące osób ruch "samowolnego powrotu" do poprzednich miejsc zamieszkania. KC KPZR uznał za nieodzowne restytuowanie autonomii narodowej Kałmuków, Karaczajów, Bałkarów, Czeczenów i Inguszów. Równocześnie zastrzegano, że nie oznaczało to w żadnym razie obowiązkowego przeniesienia się wszystkich członków tych narodów z obecnych miejsc pobytu do restytuowanych autonomii, a partyjnym i państwowym władzom republik i obwodów, w których aktualnie mieszkali Kałmucy, Karaczajowie, Bałkarzy, Czeczeni i Inguszowie polecono zachęcać ich do pozostania tam nadal, podejmując działania na rzecz poprawy ich położenia, zatrudnienia i udziału w życiu politycznym i społecznym. Realizację działań związanych z utworzeniem obwodów i republik autonomicznych na Północnym Kaukazie zaplanowano na lata 1957-1958 z wyjątkiem republiki Cz-I, w stosunku do której okres ten wydłużono do 1960 r. Przesiedlanie osób pragnących przenieść się na terytoria obwodów i republik autonomicznych miało zacząć się nie wcześniej niż wiosną 1957 r. i przebiegać stopniowo, w zorganizowanym trybie, niewielkimi grupami, przy ścisłym przestrzeganiu zarządzeń odpowiednich władz. Równocześnie władze partyjne i państwowe Kazachstanu, Kirgizji, krajów oraz obwodów, w których przebywali Kałmucy, Karaczajowie, Bałkarzy, Czeczeni i Ingusze zobowiązano do przerwanie samowolnych powrotów tej ludności do poprzednich miejsc zamieszkania. Działania te miały mieć charakter polityczno-wychowawczy - poprzez prowadzenie akcji wyjaśniającej zasady polityki władz, oraz ekonomiczny - poprzez poprawę ich położenia w dotychczasowych miejscach pobytu. Powołana została do życia przy KC KPZR specjalna komisja z udziałem przedstawicieli obwodów astrachańskiego i groznieńskiego, Kraju Stawropolskiego, Dagestańskiej, Północnoosetyńskiej ASRR, Gruzińskiej SRR i ludności czeczeńskiej i inguskiej, która zajęła się kwestią zmian terytorialnych i administracyjnych łączących się z restytucją Cz-I ASRR (Cz-I ASRR). Dla operatywnego kierowania procesami restytucji jednostek autonomicznych, przesiedleniami ludności i jej zagospodarowaniem powołane zostały odpowiednie komitety organizacyjne z udziałem przedstawicieli Prezydium Rady Najwyższej Rosyjskiej FSRR, Rady Ministrów Rosyjskiej FSRR, partyjnych i administracyjnych władz obwodów, krajów i republik, na terenie których powstawały jednostki autonomiczne, a także przedstawicieli danej narodowości, odzyskującej autonomię.

Konkretne rozwiązania terytorialno-administracyjne Prezydium KC KPZR zarekomendowała komisja składająca się z A.Mikojana, K.Woroszyłowa, G.Malenkowa, L.Breżniewa i N.Bielajewa. Dokument ów został zatwierdzony na posiedzeniu Prezydium KC w dniach 5-6 stycznia 1957 r. Wtedy też zatwierdzono projekty dekretów Prezydium Rady Najwyższej Rosyjskiej FSRR O restytucji Cz-I ASRR i likwidacji obwodu groznieńskiego i Prezydium Rady Najwyższej ZSRR O przekazaniu części terytoriów rejonów duszeckiego i kazbeckiego z Gruzińskiej SRR do Rosyjskiej FSRR.

W następstwie tych decyzji 9 stycznia 1957 r. Prezydium Rady Najwyższej uchwaliło dekret, w którym uznano za celowe przywrócenie Czeczenom i Inguszom autonomii, ogłoszono wygaśniecie dekretu z 7 marca 1944 r. o likwidacji Cz-I ASRR i postanowienia dekretu z 16 lipca 1956 r. zabraniającego Czeczenom i Inguszom powrotu do poprzednich miejsc zamieszkania oraz zarekomendowano Prezydium Rady Najwyższej RFSRR rozpatrzenie ponownego ustanowienia Cz-I ASRR w składzie RFSRR i ustalenie jej granic. Dekret ów 11 lutego 1957 r. został zatwierdzony przez Radę Najwyższą ZSRR. Dwa dni wcześniej, 9 lutego 1957 r. Prezydium Rady Najwyższej RFSRR uchwaliło dekret O restytucji Cz-I ASRR i likwidacji obwodu groznieńskiego. Sprawa majątku odebranego wysiedlonym pozostała nadal otwarta.

Ostatecznie w skład Cz-I ASRR weszły: miasto Grozny, rejony groznieński, gudermeski, kargaliński, krasnoarmiejski, mieżdurieczeński, nadtereczny, nowosielski, naurski, sowietski, sunżeński i szełkowski z dotychczasowego obwodu groznieńskiego, rejony andałalski, wiedeński, ritlabski, szuragatcki, zachodnia część botlichskiego i cumandlińskiego ze składu Dagestańskiej ASRR, oraz ze składu Północnoosetyńskiej ASRR: miasto Małgobek z otaczającą je strefą podmiejską, rejon kostachietagurowski i północna część rejonu prawobierieżnego. Pozostała część dotychczasowego obwodu groznieńskiego weszła w skład Dagestanu (miasto Kizlar i rejony karanogajski, kizlarski, krasnowski, tarumowski) i Kraju Stawropolskiego (rejony aczykułakski i kajasumowski). Dokonano także powrotnej zmiany granic między Rosyjską FSRR i Gruzińską SRR, dzięki czemu do odbudowanej Cz-I ASRR powróciły obszary przekazane w 1944 r. Gruzji. Można powiedzieć, iż w ogólnym zarysie nastąpiło przywrócenie dawnych granic Czeczeno-Inguszetii. Jednak niektóre korekty miały istotny charakter i nie zawsze były korzystne dla odtwarzanej autonomii Cz-I. Zdecydowano np., że w Północnoosetyńskiej ASRR pozostanie rejon prigorodnyj, stanowiący zaplecze żywnościowe Władykawkazu. Rejon ten stanowił 1/6 ziem inguskich. "W zamian" republika czeczeno-inguska otrzymała z Kraju Stawropolskiego rejony kargaliński, szełkowski i naurski. Problem nie polegał tylko na tym, iż powierzchnia terytorium pozostawionego Północnej Osetii była mniejsza niż terenów pozyskanych z Kraju Stawropolskiego. W zamian za rejon historycznie inguski republika uzyskała tereny zasiedlone głównie przez Kozaków i Nogajców. W rezultacie Czeczeni i Ingusze w odbudowanej republice autonomicznej utracili absolutną większość. Inguszom nie zabroniono powrotu do rejonu prigorodnego, traktując go intencjonalnie jako wizytówkę "przyjaźni narodów inguskiego i osetyńskiego". W warunkach reżimu radzieckiego - nawet tego zliberalizowanego pod władzą Chruszczowa - napięcia powstałe na tle tego rodzaju decyzji mogły nie wywoływać obaw władz. Faktycznie jednak stosunki dwóch grup etnicznych - ludności napływowej, zamieszkałej w domostwach i na ziemi Inguszów oraz dawnych mieszkańców, powracających do swego kraju, spotykających we własnych domach obcych ludzi i zmuszonych osiedlać się na pustkach, na skraju rodzinnej osady, pod niechętnym zazwyczaj okiem niechcianych sąsiadów - nie mogły z natury rzeczy nie być konfliktogenne. Wiele lat później, na przełomie lat 80. i 90. XX w. ujawniły się z nieoczekiwaną ostrością, prowadząc do otwartego starcia ingusko-osetyńskiego. Jako przejaw dyskryminacji i kontynuacji wrogiej wobec nich polityki musieli Czeczeni odebrać decyzję o zamknięciu dla ich osadnictwa trzech górskich rejonów: itumkalinskiego, gałanczojskiego i szarojewskiego, na obszarze których przed deportacją mieszkało ponad 75 tys. osób i które były - o czym warto pamiętać - terenem wielu antyradzieckich wystąpień. Decyzję te władze uzasadniały oficjalnie niecelowością podejmowania tam działalności rolniczej. Ci Czeczeni, dla których była to ziemia rodzinna, musieli szukać swego miejsca w osiedlach na równinie. Znaczną ich część osiedlono na północy republiki, w rejonach osadnictwa kozackiego, gdzie tworzono dla nich nowe sowchozy. Jeśli przyjąć, że miało to na celu osłabienie Czeczenów, stworzenie warunków dla asymilacji przesiedlanych górali i ułatwienie rusyfikacji republiki, to nadzieje władz nie ziściły się.

25 stycznia 1957 r. zastępca szefa MWD gen. O.Tołstikow podpisał rozkaz zezwalający Czeczenom, Inguszom, Bałkarom, Karaczajom i Kałmukom na zamieszkanie i zameldowanie się w miejscach, z których byli wysiedleni. Zgoda na powrót w rodzinne strony oznaczała jednak otwarcie całego zespołu ważkich problemów ekonomicznych, politycznych i ideologicznych. pociągała za sobą także konieczność uruchomienia odpowiednich środków materialnych. 21 lutego 1957 r. Rada Ministrów Rosyjskiej FSRR przyjęła postanowienie O środkach pomocy Cz-I ASRR, a 12 kwietnia 1957 r. inne postanowienie, na mocy którego każdej rodzinie powracającej na Północny Kaukaz z miejsc przymusowego osiedlenia przyznawany był kredyt w wysokości do 10 tys. rubli do spłaty w ciągu 10 lat, poczynając od 3 roku po osiedleniu w nowo zbudowanym domu. Uruchomiono także kredyty na zakup bydła, wprowadzono zwolnienia od podatku rolnego, wydzielone miały zostać odpowiednie ilości materiałów budowlanych i środki transportu. Resort rolnictwa został zobowiązano do przeznaczenia 46 mln rubli na utworzenie i wyposażenie nowych stacji maszynowo-traktorowych (MTS), z rezerw Rady Ministrów Rosyjskiej FSRR przyznano 10 mln rubli na rekonstrukcję systemu nawadniającego.

Już wiosną 1957 r. do ojczyzny przybyło 140 tys. Czeczenów i Inguszów, co przekreśliło plan władz, przewidujący, iż w całym 1957 r. powróci jedynie 17 tys. rodzin, tymczasem już do 1 września migracja objęła 34635 rodzin (136444 osoby). Według danych Komitetu Organizacyjnego Cz-I ASRR z końca stycznia 1958 r. do republiki przybyło do tego czasu 52037 rodzin czeczeńskich i inguskich, liczących w sumie 201746 osób. Wśród przybyłych było 85367 osób zdolnych do pracy. W tym czasie zatrudnić zdołano tylko 58959 osób: w przemyśle - 4043, w kołchozach - 21567 i w sowchozach 18433. W oddzielnych domach mieszkało w tym momencie 37960 osób, w nowo zbudowanych - 15608 osób, podnajmowało mieszkania - 14077 osób. Przydomowe działki otrzymało 20918 osób. Na 26683 dzieci w wieku szkolnym naukę pobierało 20918. Nadto w 1957 r. do Dagestańskiej ASRR powróciły 2274 rodziny czeczeńskie (8911 osób), a do Północnoosetyńskiej ASRR 1099 rodzin Inguszów.

W związku z powrotem w rodzinne strony Czeczenów poważne problemy wystąpiły w Dagestanie. Czeczeni wracali przede wszystkim do rejonu chasawjurtowskiego (do stycznia 1958 r. przybyło 5112 osób) oraz miasta Chasaw-Jurt (1660 osób), a także do rejonów babajurtowskiego, kizyłjurtowskiego, nowołakskiego i kazbekowskiego. Domagali się przy tym od władz restytuowania dawnego rejonu auchowskiego, zlikwidowanego pod deportacji w 1944 r. i odrzucali możliwość osiedlenia się w innych rejonach Dagestanu. Do tych samych rejonów napływali jednak także Dagestańczycy reemigrujący z Cz-I ASRR, gdzie osiedlono ich po deportacji Czeczenów i Inguszów w 1944 r. W efekcie nastąpiło przeludnienie tych rejonów. Aby opanować i poddać kontroli ten ruch ludności Rada Ministrów Rosyjskiej FSRR w kwietniu 1958 r. postanowiła wprowadzić w tych rejonach specjalny reżim paszportowy.

Wedle danych obwodowego komitetu KPZR w okresie 1957-1963 do Cz-I ASRR powróciło 356 tys. Czeczenów i 76 tys. Inguszów, do Dagestanu 28 tys. Czeczenów, a do Północnej Osetii 8 tys. Inguszów. W Kazachstanie i Kirgizji pozostawało jeszcze 34 tys. Czeczenów i 22 tys. Inguszów. Napływ Czeczenów do miejsc poprzedniego zamieszkania musiał wywołać konflikt interesów miedzy nimi, a ludnością, która została osiedlona na miejscu deportowanych, a teraz stawała w obliczu powrotu dawnych gospodarzy, zgłaszających uzasadnione pretensje o zwrot posiadłości. Przybysze z innych rejonów Kaukazu, centralnej Rosji czy Ukrainy musieli czuć się zagrożeni, a w ich pojęciu sprawiedliwe rozwiązanie powstałej sytuacji oznaczało coś zupełnie innego niż w rozumieniu Czeczenów. Władze poszukiwały kompromisu, który praktycznie nie był możliwy. Przybyli po 1944 r., rzadko w pełni dobrowolnie, osadnicy też zaznali wielu trudów i niedostatków związanych z przesiedleniem i koniecznością urządzania się od nowa. Nie poczuwali się do żadnych zobowiązań wobec Czeczenów i w dzieleniu się z nimi czymkolwiek nie widzieli wcale aktu sprawiedliwości. Musiało dochodzić do spięć, gróźb (również z użyciem broni) i ekscesów. Uczestniczyli w nich także członkowie partii, po których władze spodziewały się, iż staną się zaczynem porozumienia i kompromisu. Pogłoski zwielokrotniały skalę i znaczenie tego rodzaju incydentów, a wysoki poziom napięcia czynił "wieść gminną" ważnym czynnikiem wzmacniającym tendencję do zachowań agresywnych. Stroną ofensywną w tej nie wypowiedzianej walce grup etnicznych byli w tym momencie Czeczeni i Ingusze. Świadomie czy nie, stosowali taktykę "wypierania" konkurentów poprzez wzmaganie codziennych nacisków, unikając jednak grupowego użycia siły. Badacz tego zagadnienia ustalił tylko jeden taki incydent, do którego doszło w połowie lipca 1957 r. w Szali, a którego zaczynem była bójka grupy młodych Czeczenów z zażywającymi kąpieli rzecznej żołnierzami rosyjskimi. W obronie zatrzymanych na posterunku milicji Czeczenów wystąpił tłum ok. 200 kobiet i mężczyzn, podniecanych pogłoską jakoby żołnierze utopili w czasie bójki dziecko i żądających natychmiastowego ukarania Rosjan. Sprawa zakończyła się ostatecznie na wyjaśnieniach i poza kilkoma rannymi nie miała poważniejszych następstw. Podobnych grupowych wystąpień w 1957 r. władze więcej nie odnotowały. Natomiast nacisk na "obcych" nie ustawał i przynosił rezultaty: chęć opuszczenia wiejskich rejonów Czeczenii zgłaszało coraz więcej niedawnych osadników. Z ich strony mnożyły się skargi na Czeczenów i Inguszy, którzy na rozmaite sposoby dokuczali im, szykanowali, dopuszczali się rękoczynów, straszyli, wyszydzali, wymuszali ustępowanie miejsca w kolejkach, zabijali hodowane świnie, uprowadzali bydło i konie, a zdarzyło się nawet, że Czeczen-traktorzysta zaorał rosyjski czy osetyński cmentarz. Analiza treści skarg i petycji formułowanych przez przedstawicieli ludności rosyjskiej prowadzi do wniosku, iż niejednokrotnie starali się oni nadać konfliktowi etnicznemu wyraźne ideologiczne oblicze. Czeczeni i Ingusze byli przedstawiani nie tylko jako konkurenci etniczni do terytorium i mienia, ale jako przeciwnik systemu radzieckiego i polityki partii komunistycznej. Oczywistym celem takiego postępowania było nakłonienie władz państwowych do wystąpienia w obronie ludności rosyjskiej przed Czeczenami pod hasłami walki z zagrożeniem wartości ustrojowych. Autorzy takich dokumentów prawdopodobnie dobrze pamiętali, jakie funkcjonowały wyobrażenia o Czeczenach przed ich deportacją, o trudnościach z przeprowadzeniem w Czeczeno-Inguszetii kolektywizacji rolnictwa i o represyjnych reakcjach ówczesnych władz. Być może mieli nadzieję, że chruszczowowskie kierownictwo postąpi podobnie, jeśli znów Czeczenom zostanie przypisane miano "wrogów socjalizmu"? W jakim stopniu takie próby nadania narastającemu konfliktowi wymiaru ideologicznego i usytuowania go w dziedzinie "wielkiej polityki państwowej" wpływały one na decyzje centralnych władz trudno jednoznacznie określić. Niemniej władze te czuły się zmuszone interweniować. 12 kwietnia 1957 r. Rada Ministrów Rosyjskiej FSRR podjęła decyzję dopuszczającą znaczne zwiększenie strumienia przesiedleń z Czeczeno-Inguszetii. Liczba chcących opuścić republikę znacznie przekraczała pierwotne założenia władz, przewidujące, iż w 1957 r. do Dagestanu przesiedli się powrotnie ok. 4 tys. rodzin (16-17 tys. osób). Jak się jednak okazało migracja objęła aż 14,4 tys. rodzin (ok. 60 tys. osób). Ludzie ci chcieli przy tym wrócić do przeludnionych już rejonów kazbekowskiego, nowołakskiego i chasawjurtowskiego, dokąd napływali deportowani stamtąd w 1944 r. Czeczeni. To stwarzało ogromne trudności i wywoływało kolejne konflikty. Sytuacja powstała w Czeczeno-Inguszetii i przyległych rejonach wepchnęła władze w ślepą uliczkę, z której nie znajdowały dobrego wyjścia. Polecenie władzom Kazachstanu, Kirgizji, Uzbekistanu i Rosji zahamowania migracji Czeczenów i Inguszów, zabraniając jednak stosowania metod administracyjnych, mogło przynieść tylko bardzo ograniczone efekty.





Zamieszki w Groznym w sierpniu 1958 r.

Specyficzna sytuacja zaistniała w Groznym. Było to miasto wieloetniczne, ale ze zdecydowaną przewagą ludności rosyjskojęzycznej, będącej przy tym - w przeciwieństwie do rejonów wiejskich - ludnością jak najbardziej rodzimą, miasto miało bowiem od początku swego istnienia taki właśnie charakter. Bezpośredni nacisk powracających Czeczenów był tam słabo odczuwalny, ale mieszkańcy orientowali się w procesach zachodzących w całej Czeczeno-Inguszetii i byli w nie emocjonalnie zaangażowani, narastały wśród nich obawy i niechęć wobec etnicznych konkurentów. W takiej atmosferze nawet błahy z pozoru incydent mógł przynieść nieobliczalne konsekwencje. Pijacka burda 25 sierpnia 1958 r., w trakcie której dwaj Czeczeni zabili rosyjskiego współuczestnika libacji, zaowocowała w następnych dniach masowymi zamieszkami. Pogrzeb zabitego przekształcił się w manifestację antyczeczeńską - początkowo pokojową, rychło przerodzoną w gwałtowne wystąpienia. Przez dwa dni centralny plac miasta był miejscem niemal nieustającego wiecu, w trakcie którego pojawiły się żądania likwidacji Cz-I ASRR, ponownego wysiedlenia wszystkich Czeczenów, a następnie także hasła antyradzieckie i antykomunistyczne. Wystąpienia mówców i kolportowane ulotki budowały atmosferę fizycznego zagrożenia masowymi aktami przemocy ze strony Czeczenów. Budynek obwodowego komitetu KPZR był kilkakrotnie szturmowany i opanowywany przez demonstrantów. Część z nich zajęła także dworzec kolejowy, centralę telefoniczną i pocztę, starając się nawiązać bezpośrednią łączność z KC KPZR i spowodować jego interwencję w obronie ludności rosyjskiej. Ocenia się, iż w zamieszkach tych uczestniczyło ok. 10 tys. osób. Sytuacja została opanowana dopiero, gdy w nocy z 27 na 28 sierpnia do miasta wprowadzone zostały pododdziały wojsk MWD i zwarte formacje milicji. W trakcie wydarzeń rany odniosły 32 osoby (w tym 4 funkcjonariuszy MWD i milicji), z których dwie zmarły, a 10 było hospitalizowanych. Wśród poszkodowanych byli także wysocy funkcjonariusze partyjni i państwowi, m.in. sekretarz komitetu obwodowego KPZR, zastępca ministra spraw wewnętrznych republiki, zastępca rejonowego naczelnika milicji. Zatrzymano 93 osoby, z których aresztem objętych zostało 57 osób. KGB aresztował 19 osób uznanych za organizatorów i najbardziej aktywnych uczestników zajść. Nie udało się jednak ustalić, jakie były losy aresztowanych, nie doszło bowiem do żadnych procesów w tej sprawie. Bez śladu przepadła dokumentacja dotycząca tych aresztowań. Wiele zdaje się wskazywać, iż spontaniczne początkowo wystąpienie związane z pogrzebem zabitego Rosjanina, było następnie celowo podsycane. Niewyjaśnione fakty w toku samych zajść (np. błyskawiczny druk ulotek, udostępnianie demonstrantom środków transportu, pojawianie się nikomu nieznanych osobników podżegających uczestników wydarzeń itp.), oraz tajemniczy charakter późniejszego śledztwa, prowadzonego zarówno przez zwykły aparat ścigania, jak i przez KGB, rodzą wrażenie, iż służby specjalne mogły być zamieszane w wydarzenia, które miały być może na celu skłonienia władz centralnych do podjęcia stanowczych działań zgodnych z oczekiwaniami ludności rosyjskiej. Wydarzenia te pokazały słabość lokalnych władz, ich niezdolność do zapanowania nad masami i rozładowania napiętej sytuacji w stosunkach między grupami etnicznymi. Powstałą sytuację rozwiązano przy zastosowaniu typowych działań policyjnych, a nie politycznych. Do nieporównanie mniejszych zamieszek - z udziałem do 100 osób - o charakterze starć między Rosjanami i Czeczenami doszło w Groznym w następnych miesiącach jeszcze kilkakrotnie, m.in. w październiku 1958 r. i we wrześniu 1959 r.





"Spokojne dekady"

Przebieg i charakter procesu restytucji Cz-I ASRR były pochodną systemu radzieckiego. Ten zaś w czasie rządów Chruszczowa przeżywał wstrząsy, dokonały się w jego ramach trudne do przecenienia przeobrażenia, ale nie zmieniły się jego fundamentalne założenia i ideologiczna podbudowa. Rehabilitacja represjonowanych narodów - zresztą nie wszystkich i nie od razu - była tylko jednym i nie najważniejszym z elementów destalinizacji, pojmowanej przez Chruszczowa i jego adherentów w dość wąski sposób, a ograniczanej jeszcze bardziej przez nacisk sił zachowawczych. Polityka narodowościowa nowej ekipy pod wieloma względami nie odbiegała od uprawianej poprzednio. Jej podstawowym wyznacznikiem było podporządkowanie kwestii narodowych i etnicznych spoistości scentralizowanego państwa i budowie homogenicznego społeczeństwa radzieckiego. Odstąpiono wprawdzie od najbardziej brutalnych metod, ale nie od celów, którym te metody miały służyć.

Lata 1960-1990 uważane są za najspokojniejsze w całej historii Czeczenii. Porażające skutki represji stalinowskich pokazały, iż w ówczesnych warunkach walka przeciw radzieckiemu panowaniu była daremna. Czeczeni zmuszeni byli poszukiwać możliwości rozwoju w ramach istniejącego. Restytucja Cz-I ASRR, mimo nader ograniczonego wymiaru autonomii i dyskryminacyjnego charakteru wielu poczynań władz centralnych, była w tych warunkach wielkim osiągnięciem, zarówno w wymiarze moralnym, jak i społecznym. Stwarzała nieporównanie korzystniejsze warunki rozwoju narodowego niż sytuacja poprzednia. Była też silnym impulsem dla aktywności narodowej Czeczenów. Znalazło to m.in. wyraz w procesach demograficznych. Według wyników powszechnego spisu ludności w 1959 r. w ZSRR było 418,8 tys. Czeczenów, czyli zaledwie o 2,6 % więcej niż 20 lat wcześniej. Poziom rozrodczości w latach 60. okazał się natomiast wśród nich wyjątkowo wysoki, w rezultacie czego w 1970 r. liczba Czeczenów sięgnęła już 612,7 tys. osób, a więc w porównaniu z rokiem 1957 nastąpił przyrost aż o 46,3 %. Później tempo wzrostu zmalało: w 1979 r. Czeczenów było 756 tys. (przyrost w stosunku do 1970 r. o 23,4 %), a w 1989 r. - 958,3 tys. (przyrost w stosunku do 1979 r. o 26,8 %). Warto zwrócić uwagę, iż w tym czasie Czeczeno-Inguszetia zajmowała jedno z ostatnich miejsc w ZSRR pod względem długości życia i jedno z pierwszych pod względem umieralności dzieci. Ale nie były to jedyne przesłanki pewnego zahamowania rozwoju demograficznego. Wydaje się, iż znaczny wpływ w tym zakresie miały i przemiany obyczajowo-cywilizacyjne (wyraźne zmniejszenie się rodziny czeczeńskiej), jak i spadek sprzyjającego rozrodczości optymizmu społecznego, widocznego w końcu lat 50. i na początku 60. Uwagę zwracał natomiast dalszy szybki przyrost ludności czeczeńskiej w rejonach republiki, w których wcześniej stanowiła ona niewielki odsetek mieszkańców. W 1970 r. w rejonie sunżeńskim mieszkało 9,5 tys. Czeczenów (tj. 15,5 % ludności rejonu), w 1979 r. już 11,2 tys. (18,8 % ludności rejonu), a w 1989 r. 13 tys. (21,4 % ludności rejonu). Podobne procesy zachodziły w uzyskanych przez Cz-I ASRR w 1957 r. rejonach naurskim, szełkowskim i kargalińskim, gdzie istniały korzystne warunki do rozwoju rolnictwa. W latach 1957-1958 w rejonach tych osiedliło się ponad 3,6 tys. Czeczenów, a następnie ich liczba i odsetek wśród ogółu mieszkańców szybko wzrastały. W rejonie szełkowskim w 1970 r. mieszkało ich już 7,5 tys. (co stanowiło 19,4 % mieszkańców), w 1979 r. - 11,2 tys. (tj. 27,8 %), zaś w 1989 r. - 16,9 tys. (37,5 %). W Groznym w 1970 r. mieszkało 59,3 tys. Czeczenów, a w 1989 r. już 121,4 tys. Według danych spisu z 1989 r. niemal 224 tys. Czeczenów mieszkało poza republiką autonomiczną: najwięcej w Dagestanie - 58 tys., w Kazachstanie - 50 tys., w Kałmukii - ponad 8 tys. i w Gruzji - 8 tys.

O charakterze polityki władz ZSRR wiele mówią niektóre wskaźniki demograficzne i społeczne, które były polityki tej rezultatem. Na tle innych narodów pozostających w ramach RFSRR i ZSRR sytuacja Czeczenów była zdecydowanie niekorzystna. W 1989 r. w Cz-I ASRR odnotowywano najwyższy wśród wszystkich republik i obwodów autonomicznych RFSRR odsetek (25 % ludności powyżej 15 roku życia) osób bez niepełnego wykształcenia średniego, tj. bez ukończonej 8 klasy. Dramatycznie niski poziom wykształcenia Czeczenów był w znacznym stopniu rezultatem deportacji i braku odpowiednich przedsięwzięć wyrównawczych po 1957 r. Jeszcze za czasów carskich sytuacja edukacyjna Czeczenów nie odbiegała od innych peryferyjnych narodów imperium. Natomiast w 1957 r. ledwie 19,1 osoby na każde 10 tys. ludności czeczeńskiej miało wykształcenie średnie lub wyższe (wyższe 1 na 10 tys.), podczas gdy dla całego ZSRR wskaźnik ten był 17 razy wyższy (nawet w przypadku Kałmuków, Karaczajów, Bałkarów i Inguszów był wyższy średnio 4 razy). W latach 1957-1989 sytuacja znacznie się poprawiła i współczynnik ów dla Czeczenów osiągnął 172 osoby na 10 tys. ludności (z wykształceniem wyższym 37 na 10 tys.), ale był nadal znacznie niższy niż dla RFSRR (322 osoby na 10 tys. ludności). W 1989 r. w Cz-I ASRR odnotowano najniższy wśród narodów posiadających autonomię odsetek pracowników naukowych i jeden z najniższych odsetków pracowników umysłowych wśród ogółu zatrudnionych.

Szczególnie spektakularnym przejawem nastawienia Moskwy była polityka kadrowa w odniesieniu do najwyższych stanowisk partyjnych i państwowych w republice. Aż do 1989 r. nie zdarzyło się, by Czeczen lub Ingusz stał na czele komitetu obwodowego KPZR czy komitetu miejskiego w Groznym. Przedstawicielom tych narodowości nie powierzano też funkcji prokuratora republiki, ministra spraw wewnętrznych, ministra sprawiedliwości, przewodniczącego KGB, przewodniczącego Sądu Najwyższego. Nawet gdy w latach 60. partia komunistyczna ponownie lansowała hasło "korenizacji kadr", to na Północnym Kaukazie nie dotyczyło to najważniejszych stanowisk, także w gospodarce (cała kadra kierownicza przemysłu petrochemicznego i elitarnego Instytutu Nafty była rosyjska). Według danych spisów ludności z 1979 i 1989 r. do kategorii "kierownicy organów zarządzania państwowego i ich składników strukturalnych" należało tylko 2 Czeczenów na 1 tys. ludności, mimo wielokrotnego wzrostu kadr czeczeńskich z wyższym wykształceniem. Trafne jest więc przypuszczenie, że nie poziom fachowości, lecz brak zaufania do Czeczenów decydował o tym stanie rzeczy. Do końca lat 80. partyjno-państwowa struktura Czeczeno-Inguszetii znajdowała się pod pełną kontrolą biurokracji zdominowanej przez Rosjan. Moskwa w dobie breżniewowskiej "stabilizacji" pozwoliła ukształtować się tam swego rodzaju "patrymonialnej" władzy miejscowej nomenklatury.

Przejawem dyskryminacji narodowościowej był także stosunek do języka czeczeńskiego, manifestujący się m.in. w intensywności jego nauczania w szkołach czy skali używania go w telewizji i radiu. W latach 70. i 80. w szkołach powszechnych język czeczeński i literatura nauczane były w wymiarze 3-3,5 godziny tygodniowo. Czeczeńscy mieszkańcy Groznego niemal pozbawieni byli możliwości nauki w języku ojczystym, bowiem istniały tam tylko dwie szkoły czeczeńskie na obrzeżach miasta, w którym w 1979 r. zarejestrowano 91 tys. osób narodowości czeczeńskiej. W telewizji audycje w języku czeczeńskim zajmowały ledwie 20-25 minut, a w radiu 1,5 godziny na dobę. Kilkakrotnie niższy niż w 1940 r. był nakład książek w języku czeczeńskim i inguskim.

Niemal wszystkie inwestycje przemysłowe lokalizowane były w zdominowanej przez Rosjan stolicy republiki, podczas gdy w pozostałych rejonach na masową skalę występował znaczny nadmiar siły roboczej, zmuszający dziesiątki tysięcy ludzi do poszukiwania pracy poza granicami republiki, przede wszystkim w Rosji. Do pracy w przemyśle ciężkim, budownictwie i rolnictwie regularnie wyjeżdżało na Syberię, do Kazachstanu i Rosji europejskiej do 40 % męskiej populacji dorosłych Czeczenów. Jakkolwiek były to w większości wyjazdy okresowe, od wiosny do jesieni każdego roku, i tak sprzyjały rozpraszaniu ludności czeczeńskiej i destrukcji jej wewnętrznych więzi. Czeczeni musieli przy tym z reguły podejmować pracę nielegalnie lub półlegalnie, często w patologicznych społecznie warunkach. Wyjąwszy przemysł petrochemiczny władze centralne nie wiele czyniły dla rozwoju ekonomicznego Cz-I ASRR, co znajdowało bezpośrednie odzwierciedlenie w sytuacji społecznej. Ogromny przyrost naturalny pogłębiał niezwykle trudne położenie materialne ludności. Poszerzała się sfera niezadowolenia i równocześnie na masową skalę pojawiły się patologie społeczne: rosła przestępczość, narkomania, alkoholizm. Istotną rolę jako katalizator niezadowolenia i antysystemowych zachowań odegrali powracający z wojny afgańskiej młodzi ludzie, rozgoryczeni, często życiowo zwichnięci, ale skłonni do czynnych wystąpień, zaprawieni w walce i lekceważący związane z nią niebezpieczeństwa, z trudem i nie zawsze z powodzeniem szukający swego miejsca w życiu.

Położenie Czeczenów w Związku Radzieckim w poważnym stopniu określała polityka państwa wobec islamu. Wynikało to nie tylko z takich czy innych możliwości zaspokajania potrzeb religijnych Czeczenów, ale z silnego zespolenia ich stosunku do islamu z narodową samoidentyfikacją. Ze szczególną zaciekłością przez propagandę antyreligijną atakowany był sufizm, w którym władze nie bez racji widziały przejaw radykalnej antyrosyjskości i antykomunizmu. Od końca lat 50. bractwa sufijskie stały się ponownie przedmiotem prześladowań. Ich członkowie jako "kryminaliści" byli represjonowani, oskarżani o wrogość wobec władzy radzieckiej, sabotaż gospodarczy, "bandytyzm", "terroryzm" i przygotowywanie zbrojnych rebelii. W latach 1958, 1963 i 1964 miały miejsce w Machaczkale, Groznym i Nazranie procesy, w których orzeczono także karę śmierci. Jeszcze na początku lat 80. przeciw sufizmowi wysuwano oskarżenia związane z "bandycką", antyradziecką działalnością jego zwolenników w czasie II wojny światowej. Nie przyniosło to jednak spodziewanych przez władze efektów, skoro w połowie lat 70. radzieccy socjologowie oceniali, iż ponad połowa muzułmańskich wiernych w Czeczeno-Igusztetii związana była z bractwami sufijskimi. Równocześnie odsetek wiernych wśród Czeczenów oceniano na 53 % (na wsi 75 %), a wśród Inguszów na 43 % (na wsi - 60 %). Propaganda ateistyczna prezentowała ludzi wierzących jako na pół piśmiennych, którzy nie uczestniczyli w pracy społecznie użytecznej i w budowie komunizmu.

Władze ZSRR starały się podzielić społeczność muzułmańską poprzez przeciwstawienie wpływom sufijskim duchowieństwa skupionego wokół nielicznych meczetów i oficjalnie uznawanych muftich. Nie mogło to jednak przynieść poważniejszych rezultatów, równocześnie bowiem rygorystycznie ograniczano liczbę czynnych świątyń. W czasach Chruszczowa ówczesna kampania antyreligijna spowodowała drastyczny spadek liczby meczetów: w całym ZSRR nie przekraczała ona 400 zarejestrowanych świątyń, a w połowie lat 70. była jeszcze o ok. 100 mniejsza. W Cz-I ASRR sytuacja była jednak pod tym względem szczególna, bowiem aż do 1978 r. wszystkie ocalałe meczety pozostawały nieczynne, co było kolejnym przejawem dyskryminacji miejscowej ludności muzułmańskiej. Dopiero w latach 1978-1991 otwarto 200 świątyń.

Walka z islamem przyniosła poważne negatywne skutki dla kultury narodowej także i dlatego, że ograniczeniu ulegała możliwość edukacji w języku ojczystym w szkołach wyznaniowych. Kampania antyreligijna podjęta za czasów Chruszczowa i kontynuowana w epoce Breżniewa, skutecznie uderzająca w zinstytucjonalizowany islam, w znacznie mniejszym stopniu mogła dotknąć - pomijając represje - bractwa sufijskie, których siła nie zależała od liczby czynnych świątyń i które w swój charakter niejako wpisane miały działania o charakterze utajonym, polegające na społecznym zaufaniu i lojalności współwyznawców. Bractwa rozwijały zatem tajne nauczanie i wychowanie młodzieży, a w latach 70. podejmowały nawet działalność wydawniczą, opartą na wzorach samizdatu. W latach 70. nastąpił wyraźny wzrost popularności nowego, wywodzącego się z kadyryji bractwa, ukształtowanego na zesłaniu w Azji Środkowej, którego liderem był Hadżi Zagijew. W zasadzie konserwatywny w sensie religijnym, ale aktywistyczny politycznie, a przy tym zdecydowanie antyrosyjski tarikat, wykazywał się innowacyjnością, m.in. chętnie obejmując swym wpływem i obrzędami kobiety, sięgając do muzyki i tańca. Murydzi w nim zgrupowani odbywali własne potajemne sądy, organizowali zgromadzenia, a nawet ponoć zbierali podatki.







Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje