Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







Rosja - Czeczenia

Pierwsze starcia

Pierwsi imamowie

Pod sztandarami Szamila

Czeczenia w II poł. XIX w.

Rewolucje i wojna domowa

Radziecka autonomia

Deportacja

Restytucja autonomii

W dobie pieriestrojki

Niepodległa Czeczenia

Wojna 1994-1996

Między wojnami

Wojna 1999-?

Zbrodnie wojenne


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia



Niepodległe państwo czeczeńskie



Spis treści Ewakuacja wojsk rosyjskich
Władza - społeczeństwo - gospodarka
Konflikt Dudajewa z opozycją
Rosyjska strategia rozwiązania "półsiłowego"




Fiasko próby siłowego rozwiązania kryzysu czeczeńskiego skłoniło rząd rosyjski do zmiany taktyki, choć nie do zmiany celów. Czeczenia była zbyt ważna pod względem strategicznym i ekonomicznym, by Moskwa mogła łatwo rozstać się z myślą o utrzymaniu jej w ramach federacji. Ale w 1992 r. ważniejsze było uregulowanie innych kwestii wynikających z rozpadu ZSRR.

Dudajew zaś - choć nie stronił od retoryki niepodległościowej i antyrosyjskiej - nie podejmował początkowo kroków skłaniających Moskwę do bezzwłocznej interwencji. Przed władzami republiki stanęło zadanie zbudowania podstaw bytu państwowego. Republika Czeczeńska (RCz) nie miała wszak ani wytyczonych granic, ani określonego ustroju. Sam Dudajew przyznawał: "praktycznie nie uświadamialiśmy sobie, co konkretnie chcemy zbudować i jak konkretnie chcemy żyć w tym, co zbudujemy". Uchwalenie 17 marca 1992 r. konstytucji było bardziej gestem dokumentującym niepodległość, niż wyrazem ugruntowania się ustroju i konsensusu podstawowych sił politycznych i społecznych. Stronnicy Dudajewa opowiadali się za silną władzą prezydencką w okresie przejścia z systemu radzieckiego do demokracji, opozycja optowała za parlamentarnym systemem sprawowania władzy.

Pierwszym problemem, przed którym stanął Dudajew, było powołanie rządu. Początkowo w miejsce normalnego gabinetu powstał pod przewodnictwem Jaragiego Mamodajewa komitet do zarządzania gospodarką, który zajął się głównie rozdziałem majątku państwowego i sprawami personalnymi, stając się rychło obiektem powszechnej krytyki, także w otoczeniu prezydenta. Dopiero 1 marca 1992 r. został powołany rząd, którego premierostwo objął sam Dudajew. W maju tegoż roku stanowisko pierwszego wicepremiera powierzył on jednak Mamodajewowi, który praktycznie kierował pracą gabinetu. Gdy Dudajew nie poparł jego planów reformy gospodarczej, a zwłaszcza prywatyzacji własności państwowej, Mamodajew zaczął ograniczać wpływ prezydenta-premiera na działalność rządu. Narastał też konflikt prezydenta z parlamentem.





Ewakuacja wojsk rosyjskich

Podstawowym zadaniem władz Czeczenii było doprowadzenie do ewakuacji garnizonów rosyjskich i stworzenie własnych sił zbrojnych. Rozmowy na temat wyprowadzenia wojsk rosyjskich podjęto już w grudniu 1991 r. Dudajew domagał się przy tym podziału uzbrojenia i wyposażenia stacjonujących w Czeczenii oddziałów. Negocjacje kontynuowano w lutym 1992 r., a w ich tle trwała wyprzedaż broni i sprzętu przez żołnierzy i oficerów rosyjskich, którym nie wypłacano żołdu i nie zapewniano środków utrzymania. Instrumentem nacisku na Moskwę były trwające od grudnia 1991 r., a nasilone od pierwszych dni lutego 1992 r. blokady rosyjskich garnizonów i ataki na nie, połączone z zagarnianiem broni i sprzętu. Gen. Walery Ochirow, który prowadził z Dudajewem negocjacje na temat ewakuacji armii rosyjskiej i losów jej wyposażenia, informował swych przełożonych, że od października 1991 r. do wiosny 1993 r. 80 % ciężkiego sprzętu i 75 % broni strzeleckiej rosyjskich garnizonów zostało rozkradzione.

Równolegle przedstawiciele obu parlamentów prowadzili pertraktacje w sprawie uregulowania całokształtu stosunków czeczeńsko-rosyjskich. W dniach 12-14 marca uzgodniono protokół mający być podstawą przyszłego porozumienia. Zapowiadał on, że w końcu kwietnia 1992 r. oficjalne delegacje stron podejmą negocjacje, których przedmiotem będzie: "uznanie politycznej niezawisłości i państwowej suwerenności Republiki Czeczeńskiej", "określenie prawno-politycznej formy stosunków wzajemnych między Republiką Czeczeńską a Federacja Rosyjską", ustalenie zasad stosunków międzyparlamentarnych, ochrona obywateli "zamieszkujących na terytorium obu państw", relacje gospodarcze, polityka socjalna, zasady wspólnego bezpieczeństwa wojskowego oraz wiele innych zagadnień. Jakkolwiek tak szerokie zakreślenie ram przewidywanego porozumienia było mało realistyczne, to zapisy protokołu zdawały się wskazywać na gotowość respektowania przez Moskwę państwowej odrębności Czeczenii.

Moskwa nie rezygnowała jednak z wykreowania po stronie czeczeńskiej partnera skłonniejszego do ustępstw niż Dudajew, o czym świadczyły okoliczności nieudanego puczu w Groznym w dniach 30-31 marca 1992 r. Pod ich wpływem parlament RCz przyjął 31 marca uchwałę o przejęciu przez władze Czeczenii jurysdykcji nad rosyjskimi bazami wojskowymi. 16 kwietnia utworzony został Sztab Sił Zbrojnych RCz. Następnego dnia Dudajew i gen. Borys Gromow, wówczas zastępca głównodowodzącego wojsk Wspólnoty Niepodległych Państw, osiągnęli porozumienie w sprawie wyprowadzenia wojsk WNP z Czeczenii. W dniach 25-28 maja ponownie doszło do negocjacji czeczeńsko-rosyjskich na temat zasad ogólnego ułożenia wzajemnych stosunków. Jakkolwiek początkowo strona rosyjska usiłowała uznać protokół z 14 marca za niebyły, to jednak ostatecznie zgodzono się go potwierdzić oraz zarekomendowano parlamentom obu państw przyjęcie politycznych deklaracji o wzajemnych stosunkach i rozpatrzenie projektów traktatowego uregulowania tych stosunków.

W rezultacie osiągniętego porozumienia nowy minister obrony Federacji Rosyjskiej (FR) Paweł Graczow, wydał 28 maja rozkaz, zgodnie z którym rozpoczęła się ewakuacja rosyjskiej armii z terenu Czeczenii, przy czym na miejscu miało pozostać 50 % broni, amunicji i sprzętu. 8 czerwca ostatni rosyjski oddział opuścił Czeczenię. Rosjanie nie byli natomiast w stanie dokonać ewakuacji broni i wyposażenia, najprawdopodobniej w czerwcu faktycznie dysponowali już tylko niewielką ich częścią. Według źródeł rosyjskich w ręce czeczeńskie przeszły 42 czołgi, 66 transporterów opancerzonych i bojowych wozów piechoty, 153 działa i moździerze (w tym 18 wyrzutni rakietowych typu "Grad" i 30 haubic samobieżnych), 590 jednostek broni przeciwpancernej, znaczna ilość broni strzeleckiej (w tym ponad 28 tys. karabinów automatycznych i 1,7 tys. karabinów maszynowych), 260 samolotów szkolnych, 5 samolotów bojowych MiG 17 i MiG 15, 2 śmigłowce Mi-8 oraz wiele innego sprzętu. Rosjanie wliczyli do tej puli także broń, którą wcześniej już utracili w wyniku jej zaboru przez Czeczenów, bądź nielegalnej sprzedaży przez żołnierzy.

Ewakuacja wojsk rosyjskich była politycznym sukcesem Dudajewa, którego strona rosyjska uznała nie tylko za czynnik realnie sprawujący władzę, ale zdolny do wchodzenia w porozumienia o traktatowym charakterze. Moskwa jednak nie zamierzała potwierdzić tego formalnie, szukając rozwiązania odsuwającego ten problem na dalszą przyszłość. Zapewne istotną rolę odgrywała obawa, że nastąpi tzw. efekt domina i casus Czeczenii rozpocznie proces dezintegracji państwa rosyjskiego. Jesienią 1992 r. wznowiono wprawdzie dwustronne rozmowy, ale nie przyniosły one nowych ustaleń, a jedynie potwierdzenie stanu wypracowanego wiosną. Strona rosyjska liczyła zapewne na zmianę statusu Czeczenii inną drogą. 22 października 1992 r. wybuchły starcia między Osetyńcami a Inguszami w Północnej Osetii, a 2 listopada prezydent FR wprowadził stan wyjątkowy na obszarze objętym walkami. Armia rosyjska, która wkroczyła, by rozdzielić walczące strony i położyć kres przelewowi krwi, wyraźnie wzięła stronę Osetyńców, zachowując się biernie wobec masowych zbrodni popełnianych na Inguszach. Około 31 tys. Inguszów musiało opuścić swe domostwa i udało się do Inguszetii. Po stronie rosyjskiej zrodziła się myśl wykorzystania konfliktu ingusko-osetyńskiego do dokonania "przy okazji" zmiany sytuacji w Czeczenii. Oczekiwano, że Dudajew z1ngażuje się po stronie Inguszów, co dostarczyłoby pretekstu do rozciągnięcia na Czeczenię działań pacyfikacyjnych. Gdy prezydent RCz ogłosił neutralność, nastąpiła prowokacja: 10 listopada kolumna czołgów rosyjskich wtargnęła na obszar rejonów sunżeńskiego i małgobekowskiego, zamieszkałych przez Inguszów, ale należących przed 1934 r. do Czeczenii. Dudajew uznał to za agresję, zapowiadając, że jeśli rosyjskie wojsko w ciągu doby nie opuści terytorium RCz, podjęte zostaną wobec niego działania zbrojne. Do starcia jednak tym razem nie doszło. W wyniku spotkania premiera Rosji Jegora Gajdara z wicepremierem Czeczenii Jaragim Mamodajewem 15 listopada uzgodniono rozdzielenie wojsk obu stron i konflikt został zażegnany, ale głębokim cieniem rzucił się on na dalszy rozwój wydarzeń.

W kontekście ówczesnych stosunków z Rosją, za absurdalną należy uznać politykę Dudajewa wobec Gruzji, a zwłaszcza z1ngażowanie Czeczenii w konflikt abchaski. Abchazja ogłosiła suwerenność i secesję z ram państwa gruzińskiego, co spowodowało w sierpniu 1992 r. wybuch otwartej wojny abchasko-gruzińskiej. Rosja intensywnie wspierała działania separatystów. W pierwszej fazie konfliktu wojska gruzińskie uzyskały zdecydowana przewagę i zajęły stolicę Abchazji Suchumi. Na pomoc Abchazom ruszyli ochotnicy z całego muzułmańskiego Kaukazu, ale szczególne znaczenie miało wsparcie udzielone przez Czeczenię i poczynania sformowanych przez Chamzata Giełajewa i Szamila Basajewa batalionów czeczeńskich. Jednostki te wniosły istotny wkład w odwrócenie sytuacji militarnej w Abchazji. W tle pozostawała oczywiście pomoc rosyjska, wyrażająca się dostawami broni i materiałów, szkoleniem oddziałów działających po stronie abchaskiej, doradztwem wojskowym. Wiadomo dziś, że o skuteczności pomocy czeczeńskiej zadecydował w znacznej mierze udział rosyjskiego wywiadu wojskowego w przygotowaniu batalionu Basajewa. Z1ngażowanie to przyniosło Czeczenii wyłącznie negatywne następstwa. Prezydent Gruzji musiał zabiegać w Moskwie o pomoc i porozumienie, którego ceną stało się przystąpienie w grudniu 1994 r. do Wspólnoty Niepodległych Państw i utrzymanie w na terytorium Gruzji rosyjskich baz wojskowych, zaś między Groznym a Tbilisi wykopana została przepaść. Dopiero w końcu 1996 r. przywódcy czeczeńscy przyznali, że wspieranie polityki rosyjskiej przeciw Gruzji było kardynalnym błędem.





Władza - społeczeństwo - gospodarka

W 1989 r. na terytorium Czeczeno-Inguskiej ASRR mieszkało 1,27 mln osób, w tym 734 tys. Czeczenów, 300 tys. Rosjan, 70 tys. Inguszów, 15 tys. Ormian, 12,5 tys. Ukraińców. Na początku lat 90. liczba ludności republiki wzrosła i w 1992 r. sięgała 1,308 mln osób. Ocenia się, że w końcu 1994 r. Czeczenię zamieszkiwało 1,076 mln osób (46 % na wsi, a 54 % w miastach).

Struktura gospodarcza Czeczenii w chwili ogłoszenia suwerenności była pochodną dziesiątków lat powiązań z gospodarką ZSRR. Cechą charakterystyczną było istnienie dwóch praktycznie nie przystających do siebie systemów. Kapitał skoncentrowany był w wielkim sektorze naftowym i w budownictwie przemysłowym. Gospodarkę tę kontrolowała wąska grupa dyrektorów i partyjnych funkcjonariuszy. Z drugiej strony istniał system indywidualno-rodowy w rejonach rolniczych, tylko częściowo skrywający się za parawanem kołchozów, w znacznej mierze czerpiący dochody z sezonowej emigracji zarobkowej.

Rosja od 1991 r. stosowała wobec Czeczenii politykę gospodarczą, niekiedy określaną jako blokada ekonomiczna. Faktycznie jednak przerwanie stosunków handlowych nigdy nie nastąpiło, zaś odcięcie republiki od centralnych subsydiów miało ograniczony charakter. Restrykcje handlowe nie znajdowały wsparcia w Inguszetii i Dagestanie, a przy tym istniał doniosły problem przepływu i przerobu ropy naftowej z Azerbejdżanu i Kazachstanu, o czym będzie dalej jeszcze mowa. Zamieszkiwanie w republice licznej ludności rosyjskiej ograniczało pole manewru w zakresie blokowania przepływu środków finansowych. Ludność ta była związana z sektorem państwowym i od stanu państwowej kasy zależało jej położenie materialne, a zatem i nastroje. Władze Rosji nie chciały dopuścić do całkowitego odpływu tej ludności z Czeczenii, spodziewając się, że może ona być ważnym czynnikiem w zmaganiach z separatyzmem Dudajewa. W efekcie mimo napiętych stosunków w latach 1992-1993 z centrum federalnego przekazano Czeczenii ok. 6,5 mld rubli na wypłaty pensji w sferze budżetowej i w przedsiębiorstwach państwowych oraz świadczeń rentowo-emerytalnych (inna sprawa to pytanie jaka część z tych pieniędzy rzeczywiście dotarła do zainteresowanych).

Sytuacja ekonomiczna pod rządami Dudajewa szybko się pogarszała, ale nie tylko poczynania Rosji były tego powodem. Gospodarka Czeczenii była strukturalnie niedopasowana do potrzeb społeczeństwa, mało nowoczesna i niewydajna, podobnie jak cały system gospodarczy dawnego ZSRR. Rozwiązanie tego problemu wymagało długoletnich i kosztownych przeobrażeń, w tym działań inwestycyjnych daleko wykraczających poza możliwości republiki. Nowa czeczeńska elita władzy nie dysponowała ani odpowiednim przygotowaniem merytorycznym, ani doświadczeniem, by móc udźwignąć ciężar wyzwań gospodarczych, przed którymi stanęła. Nieliczni przedstawiciele czeczeńskiej diaspory i miejscowej inteligencji mający odpowiednie kwalifikacje nie znaleźli dla siebie właściwego miejsca. W wielu kluczowych punktach zarządu znaleźli się natomiast przedstawiciele środowisk kryminalnych lub osoby przez te środowiska skorumpowane. Czeczeńska szara strefa i legendarna wręcz "mafia czeczeńska" ukształtowały się w rzeczywistości poza granicami republiki, ale w latach 1990-1991 nastąpiła ich swoista repatriacja. Ci biznesmeni i "biznesmeni" operujący w podziemiu gospodarczym natrafili jednak na konkurencję dawnych kadr zawgajewowskich, które po 1991 r. potrafiły skutecznie bronić swego stanu posiadania w gospodarce.

Dudajew, będąc ekonomicznym ignorantem, początkowo zabiegał o pozyskanie kogoś, kto byłby w stanie fachowo pokierować gospodarką i gotów był stanowiska premiera zaoferować Sałambekowi Chadżijewowi, jednemu z nielicznych Czeczenów mających wiedzę i doświadczenie w tego rodzaju działalności. Ostatecznie jednak doraźnym kierownictwem gospodarki zajął się Jaragi Mamodajew, człowiek związany z niezbyt jasnymi interesami, z1ngażowany w tzw. nomenklaturową prywatyzację prowadzoną za czasów Zawgajewa. Dudajew uważał, że jeśli Czeczenia miała stać się cywilizowanym państwem o systemie prywatnokapitalistycznym, to nieodzowne było stworzenie nowej klasy właścicieli: "nie ma dziś dla nas ważniejszego zadania, niż stworzenie maksymalnie dogodnych według dzisiejszych miar warunków dla intensywnego rozwoju klasy, z której wyrosną rodzimi wajnachscy magnaci kapitału finansowo-przemysłowego, przyszli sternicy czeczeńskiego okrętu, gwaranci stabilności i rozkwitu społeczeństwa". Być może takie poglądy tłumaczyły jego zgodę na tworzenie się swoistej czeczeńskiej oligarchii, nawet w oparciu o podziemie gospodarcze i system korupcji?

Dochód narodowy republiki tymczasem katastrofalnie spadał: w 1993 r. był niższy w stosunku do 1991 r. o 68 %, a per capita o 65 %. Zamierał legalny obrót handlowy (spadek wartości obrotów o 68 %). Realne dochody ludności zmniejszyły się w tym okresie aż czterokrotnie. W latach 1992-1994 nastąpił ostry spadek produkcji rolniczej i przemysłowej, sparaliżowane zostały przepływy finansowe. Wartość produkcji przemysłowej na terenie Czeczenii i Inguszetii w 1992 r. spadła o 30 % (spadek w całej Rosji wyniósł wówczas 18,8 %), w 1993 r. skurczyła się do 42,7 % poziomu z 1992 r. (w skali Federacji Rosyjskiej wskaźnik ów wyniósł 81,4 %). Ostro zarysował się deficyt energii elektrycznej. Pokrycie zapotrzebowania w latach 1992-1993 wynosiło zaledwie 40 %. Czeczenia była w pełni uzależniona pod tym względem od dostaw z rosyjskich sieci energetycznych. Tylko w ciągu 8 miesięcy 1994 r. zadłużenie wobec Rosji z tego tytułu sięgnęło 17 mld rubli. Na wsi nastąpił rozpad sowchozów i kołchozów, czemu na szeroką skalę towarzyszyła grabież majątku i spadek produkcji. W latach 1992-1993 powierzchnia zasiewów skurczyła się do 120 tys. ha, pogłowie bydła rogatego spadło do 1/3 stanu z 1990 r. a owiec o połowę. Produkcja żywności zmniejszyła się dramatycznie: w 1992 r. o 44%, w 1993 r. jeszcze o 56 %.

Katastrofalne rozmiary osiągnęło bezrobocie. Znaczna nadwyżka siły roboczej istniała w Cz-I ASRR już od połowy lat 70., co powodowało migrację zarobkową do innych regionów ZSRR, głównie sezonową. Jednak na początku lat 90. brak pracy dotykał aż 60 % siły roboczej w Czeczenii i tylko w pewnej części był rekompensowany wyższym niż w innych częściach Federacji Rosyjskiej zatrudnieniem w gospodarstwach domowych i przyzagrodowych. Następnie sytuacja jeszcze się pogarszała. W końcu 1994 r. zatrudnienie we wszystkich gałęziach gospodarki znajdowało tylko ok. 30 % zdolnych do pracy mieszkańców Czeczenii, a w niektórych rejonach bezrobocie sięgnęło nawet 90 %. Istotnymi źródłami utrzymania stały się w tych warunkach: praca podejmowana poza granicami Czeczenii, okazjonalne interesy, często w tzw. szarej strefie lub zgoła w podziemiu gospodarczym, handel narkotykami i bronią, gwałtownie narastające rozbójnictwo i inne formy przestępczości.

Zerwanie Czeczenii z rosyjskim wymiarem sprawiedliwości zachęcało element przestępczy do chronienia się na jej terytorium. Powszechnie dostępna stała się broń. Jak szacowano, w stolicy kraju liczącej ok. 400 tys. mieszkańców było 150 tys. jednostek broni. Sprzyjało to rozwijaniu się bandytyzmu, a napady na pociągi stały się prawdziwą plagą: w latach 1992-1994 miały miejsce 1354 napady na pociągi towarowe i 70 napadów na pociągi pasażerskie. W republice powstały liczne grupy zbrojne pozostające poza jakąkolwiek kontrolą, gdyż każdy polityk i każdy ród chciał mieć swoją "armię", choćby po to, aby móc bronić się przed napaścią czy wymuszeniem. Przy braku silnych struktur państwowych rozmaite grupy przestępcze, o różnym zasięgu działania i stopniu wzajemnych powiązań bądź wrogości, stawały się ważnymi czynnikami określającymi sytuację wewnętrzną, terroryzującymi społeczeństwo, a na formalnej władzy zdolnymi wymuszać okreslone koncesje

Zmierzając do zrekompensowania skutków restrykcji rosyjskich Dudajew praktycznie zniósł cła by otworzyć swój kraj na handel z sąsiadami, a także z Turcją i Bliskim Wschodem. Wobec znacznej "przepuszczalności" granicy między Czeczenią a Federacją Rosyjską rynek czeczeński był niezwykle atrakcyjny. Lotnisko w Groznym stało się jednym z najważniejszych portów lotniczych w całym regionie, głównie jednak dlatego, że w skali miesiąca odprawiano tam co najmniej 150 samolotów właściwie bez żadnej kontroli. Taki stan rzeczy został niezwłocznie wykorzystany jako pole działania środowisk przestępczych. Za pomocą rozmaitych machinacji bankowych do Czeczenii transferowane były ponoć ogromne sumy sięgające setek milionów dolarów. Czeczenia szybko przekształcała się w wielkie centrum obrotu fałszywymi pieniędzmi i dokumentami finansowymi, obejmującego swym zasięgiem cały obszar dawnego ZSRR. Tylko w 1993 r. na terytorium Rosji ujawniono 9,4 mld fałszywych rubli, z czego 3,7 mld pochodziło z Czeczenii.

Podstawowe znaczenie dla sytuacji gospodarczej Czeczenii miało wydobycie i przetwórstwo ropy naftowej. Wydobycie ropy w Czeczeno-Inguszetii spadało już przed pieriestrojką i ogłoszeniem niepodległości. W 1980 r. wynosiło 7,4 mln t (1,5 % wydobycia w całym ZSRR), w 1985 r. już tylko 5,3 mln t, w 1990 r. - 4,2 mln t, w 1991 r. - 4,1 mln t, w 1992 r. - 3,6 mln t, w roku następnym - 2,6 mln t, a w 1994 r. 1,2 mln ton. Wydobycie gazu zmniejszyło się z 1,5 mln m3 w 1990 r., do 1 mln m3 w 1993 r. i zaledwie 486 tys. m3 w 1994 r. Zakłady petrochemiczne, stanowiące trzon sektora przemysłowego Czeczenii, przed ogłoszeniem niepodległości zatrudniały ponad 40 tys. ludzi (w ponad 90 % Rosjan). Zakłady te przetwarzały w rosnącym stopniu nie ropę czeczeńską, lecz dostarczaną rurociągami z Azerbejdżanu i Kazachstanu. Wielkość tych dostaw w latach 90. gwałtownie spadała: w 1991 r. przekraczała jeszcze 11 mln t, w 1992 r. wyniosła 5,3 mln t, w 1993 r. niewiele ponad 2,5 mln t, a w 1994 r. nie więcej niż 1,2 mln ton. W lipcu 1993 r. wicepremier Szachraj przedstawił Jelcynowi propozycję całkowitego wstrzymania dostaw ropy do Czeczenii i skrupulatną kontrolę ilości ropy z Czeczenii importowanej. Uzasadniał to faktem iż "skorumpowane elementy w Rosji i Czeczenii prowadzą przerób wielkich ilości nierejestrowanej ropy i sprzedają uzyskane produkty przerobu za granicą", regiony dostarczające surowiec ponoszą straty, ponieważ dostawy te nie były bilansowane produktami przerobu ropy, a czeczeńskie dochody ze sprzedaży produktów naftowych były przeznaczane na zakup broni, opłacanie najemników, handel narkotykami itp.

Problem o kapitalnym znaczeniu stanowiło bezpieczeństwo ropy transportowanej rurociągami przez Czeczenię. Przez terytorium czeczeńskie na odcinku ponad 150 km przebiegał rurociąg z Baku do Noworosyjska, stanowiący główny kanał transferu ropy z zagłębia kaspijskiego. Co więcej - właśnie na początku lat 90. rozpoczęły się międzynarodowe pertraktacje w sprawie rozszerzenia eksploatacji złóż azerbejdżańskich oraz kazachstańskich i przepływu wydobytej ropy na zachód. Kwestia ta dla Rosji miała wymiar zarówno ekonomiczny, jak i polityczny. Jeśli Azerbejdżan i Kazachstan zdołałyby stworzyć niekontrolowane przez Rosję drogi eksportu wydobywanej ropy i gazu zyskałyby znacznie silniejsza pozycje wobec Moskwy. Rosja zatem zarówno na szczeblu rządowym, jak i poprzez swoje koncerny naftowe czyniła usilne starania o zablokowanie takiego rozwiązania. W latach 1991-1992 przywódcy Kazachstanu i Azerbejdżanu zdawali się zmierzać do całkowicie niezależnego od Rosji eksportu ropy i gazu poprzez budowę rurociągów do Turcji, czy też do Iranu. Okazało się wszelako, że sprzeczności między ewentualnymi uczestnikami tych przedsięwzięć ograniczyły rozwiązania alternatywne wobec transferu przez Rosję i przy współpracy Rosji. Ostatecznie więc rosyjskie koncerny zostały włączone zarówno do Azerbaijan International Operating Company (AIOC), jak i do Caspian Pipeline Consortium (CPC) związanego z eksploatacja złóż tengiskich w Kazachstanie. Możliwość uczestnictwa Rosji w transferze ropy z nowych rejonów wydobycia w regionie kaspijskim związana była z zagwarantowaniem bezpieczeństwa rurociagom poprzez stabilizację regionu. Być może jednak jeszcze większe znaczenie miał wymiar polityczny problemu. Ewentualna utrata kontroli nad transferem ropy naftowej i gazu z Azji do Europy bezpośrednio uderzała w mocarstwową pozycję Rosji. To był jeden z najpoważniejszych, jeśli w ogóle nie rozstrzygający powód, dla którego Rosja nie widziała możliwości z1kceptowania państwowej odrębności Czeczenii. Z pewnością nie była przypadkiem koincydencja między podpisaniem w październiku 1992 r. porozumień o powstaniu CPC i zapoczątkowaniem tworzenia konsorcjum, które następnie przybrało kształt AIOC, a przejściem Moskwy do bardziej zdecydowanej polityki wobec Czeczenii, o czym już była mowa. Równie oczywisty wydaje się związek między podpisaniem 20 września 1994 r. tzw. kontraktu stulecia, dotyczącego eksploatacji złóż azerbejdżańskich (którego wartość oceniano na 7,4 mld dolarów, a rozszerzające go kontrakty z lat 1995-1996 na kolejne 5-6 mld dolarów), a posunięciami rosyjskimi wobec Czeczenii w tym okresie, do inwazji na republikę włącznie. Rosja swoimi bezpośrednimi i pośrednimi posunięciami zdołała na 4 lata zablokować realizację projektu CPC i starała się podobny efekt uzyskać w odniesieniu do AIOC, zabiegając zarazem o maksymalizację korzyści na wypadek, gdyby mimo wszystko projekt ów się powiódł - tą korzyścią miał być udział rosyjski w konsorcjum i jego zyskach oraz możliwie znaczny udział rosyjskiego systemu rurociągów w transferze ropy.

Pod rządami Dudajewa coraz większa część przepływającej przez Czeczenię ropy ginęła na skutek kradzieży. Oficjalnie oceniano, że tylko w 1993 r. straty z tego tytułu sięgnęły 4 mld rubli, jednak rzeczywista skala tego zjawiska była daleko wyższa i w latach 1991-1994 na terenie Czeczenii "zaginęło" prawdopodobnie 10-15 mln t ropy naftowej. Kupowaną po cenach wewnętrznych lub kradzioną ropę kierowano na eksport po cenach o 45 % wyższych niż krajowe. W latach 1991-1994 Czeczenia na rynki międzynarodowe oficjalnie wyeksportowała 20 mln t ropy, jednak w rzeczywistości eksport ów był o wiele większy, zaś wykorzystanie zysków pozostawało poza wszelką kontrolą.

Społeczna euforia, która wyniosła Dudajewa do władzy nie mogła być zjawiskiem trwałym. Prezydent usiłował podtrzymywać nastrój społecznego podniecenia, znajdując ku temu dogodne narzędzie w poczuciu rosyjskiego zagrożenia. Eksploatując retorykę antyrosyjską, świadomie eskalował to poczucie. Pozwalało mu to dyskredytować działania opozycji jako akty zdrady narodowej i tym samym umacniać swoją coraz bardziej autorytarną władzę. Po części dzięki zabiegom własnym i swych stronników, a po części w wyniku poczynań rosyjskich, stał się symbolem niepodległości i godności narodowej Czeczenów. Im jednak intensywniej on i jego otoczenie odwoływali się do motywów antyrosyjskich, tym silniejsze stawało się oddziaływanie skrajnych nacjonalistów czeczeńskich. Rozczarowaniu środowisk inteligenckich, w większości rozumiejących potrzebę współpracy z Rosją, towarzyszyło poszukiwanie przez Dudajewa poparcia ze strony ludności rejonów górskich, która w mniejszym stopniu legła sowietyzacji, była głębiej osadzona w tradycji i silniej związana z islamem. Problemy konfrontacji z Rosją przesłaniały przy tym Dudajewowi problemy ekonomiczne i społeczne, co przyznawali nawet ludzie mu bliscy.

Dudajew na coraz szerszą skalę począł grać kartą religijną, co wiązało się także z poszukiwaniem dróg uzyskania wsparcia świata muzułmańskiego w sferze polityki i ekonomii. Warto też pamiętać o bardziej czy mniej fantastycznych, ale obecnych w polityce władz czeczeńskich planach budowania na Kaukazie nowego układu sił w postaci federacji (konfederacji) narodów Północnego Kaukazu. Państwo czeczeńskie w takim kształcie, jaki rysowała konstytucja z 12 marca 1992 r. było państwem świeckim, tak jak świecki był w większości ruch narodowy, który je uformował. Jednakże dyskusje o wyborze dalszych dróg trwały, a w nich aktywny pozostawał nurt odwołujący się do haseł islamskich. Nawet zresztą odlegli od tego nurtu politycy w kontaktach ze społeczeństwem nie rezygnowali z treści i symboliki religijnej, co wynikało z zakorzenienia islamu w kulturze, tradycji i życiu codziennym ludności. Dudajew, Jandarbijew i ich stronnicy, nie mogąc odwołać się do demokratycznych tradycji organizowania społeczeństwa, z tym większą ochotą sięgali do islamu i angażowali się we współpracę z przywódcami religijnymi. Hasła islamskie odgrywały też rosnącą rolę w stosunkach z Rosją. Dudajew ewentualność budowy państwa islamskiego traktował jako środek nacisku na Moskwę, a zarazem jako sposób mobilizacji własnej opinii publicznej. Retoryka religijna ułatwiała mu polemikę z opozycją, a zarazem pozwalała odwracać uwagę społeczeństwa od pogarszającej się sytuacji ekonomicznej. Nie było zapewne dziełem przypadku, że Dudajew ideę islamizacji Czeczenii zaczął aktywnie głosić w 1992 r. po powrocie z Arabii Saudyjskiej, tak jak nie było przypadkiem, że konstytucyjną zasadę islamu jako religii państwowej przyjął wiosną 1993 r., w toku rozprawy z opozycją parlamentarną.

Obalenie rządów partyjnej nomenklatury nastąpiło pod hasłami przede wszystkim narodowymi. Układ sił społecznych w Czeczenii i specyfika klanowych tradycji splatająca się z wpływami rozmaitych grup wywodzących się ze struktur nomenklaturowo-biurokratycznych i przestępczych stanowiły przesłanki przejęcia znacznego zakresu rzeczywistej władzy przez swoisty konglomerat koteryjno-rodowo-mafijny, romantycznych awanturników i społecznych frustratów. Dudajew został w 1990 r. wybrany na szefa OKLCz jako człowiek oderwany od krajowych układów, ale nie oznaczało to, że przestały one funkcjonować. Polem ich oddziaływania stały się procesy gospodarcze i kształtowanie aparatu państwowego. Także nietrafione decyzje personalne Dudajewa i niemożliwość zapanowania nad współpracownikami (szczególnie wyraziste były tu przykłady Gantamirowa czy Łabazonowa) powodowały, że realna władza przechodziła w niemałym stopniu w ręce tych, którzy pokrywając rewolucyjno-narodowym frazesem swoje poczynania, faktycznie kompromitowali ideę suwerenności. Reżim Dudajewa nie był zwykłą dyktaturą, lecz wynikiem specyficznego splecenia się czynników wojskowo-politycznych, rodowych i mafijnych. Podczas rządów Dudajewa administracja państwowa jako niezależna struktura praktycznie nie ukształtowała się. Mechanizmy decyzyjne były nieczytelne, a polityka kadrowa przynosiła opłakane rezultaty. Na tle pogarszającej się sytuacji ekonomicznej RCz rozwijały się rozmaite patologie, sięgające najwyższych szczebli władzy, postępowała kryminalizacja życia publicznego. Nawet Jandarbijew musiał przyznać, iż wielu wysokich rangą urzędników Dudajewa była skorumpowanych, a prezydent nie grzeszył zdolnością trafnej oceny ludzi i właściwego ich doboru. W jego otoczeniu szerzyła się korupcja, a grabież stawała się niemal powszechnym zjawiskiem. Dotyczyło to nie tylko administracji gospodarczej, ale także resortu spraw wewnętrznych, aparatu bezpieczeństwa, wymiaru sprawiedliwości. Ministrowie Dudajewa dopuszczali się przestępstw na skalę milionów dolarów, służby specjalne i wojsko rabowały ropę naftowa pod pozorem jej zabezpieczenia, burmistrz Groznego Bisłan Gantamirow systematycznie plądrował miasto. Nawet jeśli antyczeczeńska i antydudajewowska propaganda celowo rozdymała skalę tych zjawisk, a ich część była wynikiem rosyjskich prowokacji, to daleko posunięty chaos i korupcja były faktami widocznymi gołym okiem i musiały destrukcyjnie wpływać na życie społeczne.

Szczególne znaczenie, nie tylko moralne, ale i bezpośrednio polityczne, miały powiązania w przestępczych interesach między grupami czeczeńskimi a rosyjskimi, sięgające wysokich pięter władzy po obu stronach. Było tajemnicą poliszynela - potwierdzaną przez dobrze zorientowanych obserwatorów - że we współpracy z skorumpowanymi rosyjskimi przywódcami cywilnymi i wojskowymi otoczenie Dudajewa prowadziło na ogromną skalę przemyt przez Czeczenię broni i narkotyków. Z rosyjskich źródeł zdaje się wynikać istnienie porozumienia między rosyjską, wojskową mafią narkotykową a Dudajewem, które pozwalało bezpiecznie przewozić przez Czeczenię narkotyki pochodzące z Afganistanu i Tadżykistanu. Jakkolwiek należy zachować ostrożność przy formułowaniu przypuszczeń, że konflikt na tle podziału zysków z tego procederu mógł być jedną z przesłanek działania rosyjskiej "partii wojny" w 1994 r., to nie ulega wątpliwości, że skorumpowane środowiska cywilnych i wojskowych decydentów w Rosji, powiązane ze strukturami mafijnymi, mogły wywierać nacisk na prezydenta Jelcyna w kierunku wyeliminowania Dudajewa, gdy ten stał się zagrożeniem dla ich ciemnych interesów. W każdym razie musiało istnieć przyzwolenie wysoko usytuowanych czynników rosyjskich na szeroki, nielegalny przepływ towarów i pieniędzy, jaki miał miejsce na styku Rosji i Czeczenii w latach 1992-1994, a udział w tym Rosjan był nie mniejszy niż Czeczenów. Ogromna część przestępstw popełnianych wówczas w Czeczenii miała bezpośredni związek z Rosją i uczestniczyło w tym procederze wielu rosyjskich urzędników, oficerów i "biznesmenów" z szarej lub zgoła czarnej strefy rosyjskiego życia gospodarczego, a w nielegalny obrót ropą uwikłani byli wysoko postawieni politycy rosyjscy. Patologie społeczne i gospodarcze występujące w Czeczenii tego okresu nie były zjawiskiem ani ograniczonym terytorialnie do RCz, ani etnicznie do Czeczenów. Występowały na całym terytorium dawnego ZSRR, podobnie jak na całym tym obszarze działały zorganizowane struktury przestępcze o charakterze mafijnym, tkwiące korzeniami jeszcze w czarnym rynku czasów komunistycznych. W końcu lat 80. walka między nimi przybrała ostry charakter, a media poświęcały wojnie gangów wiele uwagi, dzięki czemu stosunkowo łatwo było zainteresowanym ośrodkom politycznym wytworzyć swoistą psychozę. Mit o wszechogarniającej "mafii czeczeńskiej" działającej wręcz na polecenie Dudajewa był upowszechniany w Rosji przy udziale samego Jelcyna, stanowiąc instrument dyskredytacji republiki i jej władz, a zarazem będąc alibi dla poczynań wrogich wobec Czeczenii.

Jednym z zasadniczych problemów RCz był znaczny odsetek ludności nieczeczeńskiej, przede wszystkim rosyjskiej. Już od lat 80. datował się odpływ tej ludności: w latach 1979-1989 Czeczeno-Inguską ASRR opuściło ok. 20 tys. osób z tej grupy, od czerwca 1990 do czerwca 1991 r. następne 20 tys., a w ciągu kolejnego roku aż 50 tys. Prawdziwy exodus tej ludności nastąpił jednak dopiero w czasie rządów Dudajewa: w latach 1992-1994 republikę opuścić miało aż 142 tys. osób, z czego 80 % stanowili Rosjanie. Ludność rosyjska (rosyjskojęzyczna), związana głównie ze sferą przemysłowo-biurokratyczną, bezpośrednio, również w sensie socjalno-ekonomicznym, odczuwała zerwanie z Rosją. Jej przedstawiciele byli usuwani ze stanowisk kierowniczych, a propaganda antyrosyjska wytwarzała niekorzystny klimat wokół Rosjan zamieszkujących w Czeczenii. Mieli oni podstawy, by czuć się grupą dyskryminowaną, zwłaszcza że wcześniej byli uprzywilejowani. Krzywdy doświadczane przez tę ludność były przy tym instrumentalnie wykorzystywane przez ośrodki propagandy politycznej w Rosji. Usilnie upowszechniane wyobrażenie o "zbrodniczym reżimie Dudajewa mordującym Rosjan", a w wymiarze etnicznym o "Czeczenach dokonujących ludobójstwa na ludności rosyjskiej" w poważnej mierze kształtowało poza Czeczenia obraz zachodzących tam zjawisk. Ważnym zjawiskiem w procesie konfrontacji między rosyjskojęzyczną i rodzimą ludnością Północnego Kaukazu były wspierane przez Moskwę działania Kozaków. Rosyjskie ustawodawstwo dotyczące "represjonowanych narodów" pobudziło także ich do żądania przywrócenia utraconych praw, przywilejów i ziem. W 1990 r. Kozacy wystąpili z żądaniami przekazania Krajowi Stawropolskiemu rejonów kargalińskiego, szełkowskiego i naurskiego. W połowie 1994 r. konflikt kozacko-czeczeński osiągnął stan wybuchowy, a w Kraju Stawropolskim doszło do pogromów ludności czeczeńskiej przez zorganizowane grupy Kozaków.

Zbrojnym oparciem Dudajewa stały się oddziały specjalnego przeznaczenia, które jednak w znacznej mierze pozostawały bardziej lojalne wobec swoich dowódców niż wobec państwowych ośrodków decyzyjnych. Demoralizująco wpływało też na nie, iż faktycznie do końca 1994 r. były one przygotowywane i wykorzystywane przede wszystkim do walki z opozycją antydudajewowską, a nie z zagrożeniem zewnętrznym.

W wyniku narastających trudności gospodarczych i ewidentnych błędów władzy postępowała społeczna frustracja. Ci, którzy wierzyli, że niepodległość rozwiąże wszystkie problemy i przyniesie dostatnie życie coraz częściej czuli się oszukani. Jedni z nostalgią odnosili się teraz do radzieckiej przeszłości, inni skłaniali się ku poszukiwaniu alternatywnych rozwiązań w zakresie ustroju wewnętrznego i stosunków z Rosją, jeszcze inni poddawali się wpływom ekstremistów nacjonalistyczno-religijnych. Opanowanie tych żywiołów było ponad siły Dudajewa. Prezydent systematycznie tracił popularność. Ocenia się, że jesienią 1994 r. popierało go być może nie więcej niż 20 % ludności. Dudajew formalnie dysponujący władzą dyktatorską, faktycznie sprawował ją w nader ograniczonym zakresie.





Konflikt Dudajewa z opozycją

Jesienią 1992 r. we władzach FR zaszła zmiana odzwierciedlająca rysującą się tendencję ku bardziej zdecydowanym posunięciom wobec Czeczenii. Dotychczasowy Państwowy Komitet do spraw Polityki Narodowościowej został przekształcony w Ministerstwo Spraw Narodowościowych i Polityki Regionalnej, na czele którego stanął Siergiej Szachraj, mianowany jednocześnie wicepremierem. W listopadzie 1992 r. Szachraj zainaugurował robocze kontakty z przewodniczącym komisji spraw zagranicznych parlamentu RCz Jusupem Sosłambekowem. W ich następstwie ten ostatni złożył wizytę w Moskwie, spotykając się nie tylko z Szachrajem, ale i szefami tzw. resortów siłowych. Ustalono wówczas wznowienie niebawem oficjalnych negocjacji rosyjsko-czeczeńskich. W połowie stycznia 1993 r. Szachraj udał się do Groznego na czele delegacji rosyjskiej. Negocjacje prowadził nie z Dudajewem, ale z przewodniczącym parlamentu Husejnem Achmadowem, jego pierwszym zastępcą Bektimarem Mieżidowem i Sosłambekowem. Uzgodniony 14 stycznia protokół głosił, że "strony podkreśliły życiową nieodzowność normalizacji stosunków miedzy Federacja Rosyjską i Republiką Czeczeńską dla zachowania jedności przestrzeni ekonomicznej, obronnej, informacyjnej i kulturalnej", uznały za nieodzowne i możliwe "uregulowanie wzajemnych stosunków wyłącznie politycznymi metodami pokojowymi", zapowiedziały podjęcie na początku lutego pracy nad tekstem Układu o rozgraniczeniu pełnomocnictw i wzajemnym delegowaniu pełnomocnictw między Federacją Rosyjską i Republiką Czeczeńską. Osiągniecie takiego porozumienia oznaczało faktyczne uznanie przez stronę rosyjską istniejących w Czeczenii struktur władzy i państwa czeczeńskiego jako podmiotu stosunków traktatowych, natomiast nie przesądzało ostatecznego statusu Czeczenii w stosunkach z Rosją. Dudajew 18 stycznia zdezawuował to porozumienie, oświadczając, iż sformułowanie o rozgraniczeniu władzy było nie do pogodzenia z deklaracją o suwerennością Czeczenii. Dudajew wysłał do Moskwy własną delegację z Jandarbijewem na czele, jednak wobec odmowy potwierdzenia przez nią zasad zapisanych w protokole z 14 stycznia nie doszło do żadnych ustaleń i proces negocjacyjny został przerwany.

Na początku 1993 r. Dudajew przygotował poprawki do konstytucji dające prezydentowi pełnię władzy w republice. Rola parlamentu sprowadzać się miała do zatwierdzania dekretów prezydenta. Budziło to zastrzeżenia nawet wśród polityków dotąd związanych z Dudajewem. Jednym z tych, którzy zwrócili się przeciw niemu był Jaragi Mamodajew, krytykujący Dudajewa za niekompetencję w sprawach gospodarczych i oskarżający kilku związanych z prezydentem ministrów i wysokiej rangi urzędników o udział w kradzieży ropy naftowej. Opozycja niemal od początku oskarżała Dudajewa o tendencje dyktatorskie. Z czasem znajdowało to coraz wyrazistsze potwierdzenie, choć zapewne pozostanie przedmiotem sporów, w jakim stopniu wynikało z predyspozycji samego Dudajewa, jego wyobrażeń o państwie i władzy, a w jakim stopniu było rezultatem nacisku okoliczności. On sam deklarował sympatie dla systemu, jaki w Kazachstanie stworzył Nazarabajew i dla rozwiązań chińskich. Tymczasem od końca stycznia w rosyjskich mediach publicznych zaczęła pojawiać się teza, że Dudajwowi groził pucz ze strony elementów opozycyjnych, wśród których najpoważniejszą siłę stanowili stronnicy Zawgajewa, kontrolujący rejon nadtereczny, gdzie władzę sprawował mianowany jeszcze przez Zawgajewa Umar Awturchanow. Jakby realizując owe zapowiedzi 31 marca 1993 r. grupa uzbrojonych opozycjonistów zajęła centra telewizyjne i radiowe w Groznym. Występując pod szyldem Rady (czy też Komitetu) Przywrócenia Porządku Konstytucyjnego, oskarżyli Dudajewa o tolerowanie chaosu i przestępczości i żądali jego dymisji, wzywając do nowych wyborów i referendum w sprawie udziału we Wspólnocie Niepodległych Państw. Nie ulega wątpliwości związek tych wydarzeń z wyznaczonym na 31 marca podpisaniem przez podmioty FR nowego traktatu federacyjnego. Z punktu widzenia Moskwy istotne było, by opozycja przejęła władzę w terminie umożliwiającym akces Czeczenii do tej umowy. Rosyjska agencja informacyjna ITAR-TASS zdążyła nawet obwieścić, iż Dudajew utracił kontrolę nad sytuacją w republice, faktycznie jednak zamachowcy nie potrafili rozwinąć swej akcji, a następnego dnia Gwardia Narodowa odbiła zajęte przez nich budynki i próba przewrotu spaliła na panewce.

Dudajew zdawał się szukać bezpośredniego porozumienia z Jelcynem, niejednokrotnie w ważnych momentach dając publicznie wyraz swojemu poparciu dla prezydenta FR. Stanął po jego stronie w sierpniu 1991 r., 11 kwietnia 1993 r. wysłał do niego telegram z zapewnieniem o solidarności w walce przeciwko Radzie Najwyższej FR, w obliczu wyznaczonego na 25 kwietnia 1993 r. referendum obywateli Federacji w kwestii zaufania do prezydenta i Rady Najwyższej oświadczył, że nie będzie powstrzymywał obywateli Czeczenii od udziału w głosowaniu i przypomniał, że sam zachował nadal obywatelstwo Rosji. Poparł Jelcyna w konflikcie z parlamentem w październiku 1993 r., a po rozpędzeniu Rady Najwyższej, zapewniał premiera Czernomyrdina, iż powstały korzystne warunki do podjęcia negocjacji w sprawie ułożenia wzajemnych stosunków na zasadzie "współpracy, przyjaźni i wzajemnej pomocy".

Decydujące znaczenie miało jednak odrzucenie traktatowego ułożenia stosunków z Federacją na zasadach proponowanych przez władze Rosji. W tym zapewne należy szukać impulsu dla ponownego wystąpienia opozycji. 15 kwietnia 1993 r. w Groznym rozpoczęła się demonstracja formalnie zwołana przez związki zawodowe, której podglebiem była trudna sytuacja ekonomiczna. Za sprawą działaczy opozycji wiec przerodził się w manifestację polityczną, rozgrywaną wedle wcześniej przygotowanego scenariusza: pojawiły się postulaty dymisji Dudajewa, a następnie ogłoszono powstanie Komitetu Ocalenia Narodowego, który zażądał przekazania mu władzy. Do żądań tych przyłączyli się Mamodajew oraz Sosłambekow. Oznaczało to głębokie rozdarcie ruchu narodowego. Sosłambekow był - wespół z Jandarbijewem - tego ruchu liderem w czasie, gdy o Dudajewie nikt jeszcze nie słyszał. 17 kwietnia Dudajew wprowadził godzinę policyjną, rozwiązał parlament i ogłosił rządy prezydenckie. Parlament nie uznał tych decyzji i następnego dnia wszczął procedurę impeachmentu, ogłosił zwolnienie Dudajewa ze stanowiska premiera i powołał na nie Mamodajewa. Ów parlamentarny gabinet zapowiedział przeprowadzenie 5 czerwca referendum w sprawie votum zaufania dla prezydenta i parlamentu oraz przekształcenia Czeczenii w republikę prezydencką. 19 kwietnia Trybunał Konstytucyjny uznał decyzję Dudajewa o rozwiązaniu parlamentu za sprzeczną z konstytucją, co z kolei pociągnęło za sobą rozwiązanie także tego organu. Na stronę opozycji przeszedł mer Groznego, niedawny zaufany współpracownik Dudajewa i przeciwnik Mamodajewa - Bisłan Gantamirow. W tej sytuacji 4 czerwca budynek rady miejskiej, w którym pod ochroną policji municypalnej Gantamirowa ulokowała się komisja wyborcza mająca przeprowadzić referendum, został siłą zajęty przez ludzi Dudajewa, a w toku walk zginęło kilkadziesiąt osób. Szansa ewentualnego dialogu z opozycją została przekreślona. W rejonie nadterecznym Awturchanow, a w Urus-Martanie Gantamirow stworzyli silne ośrodki antyprezydenckie.

W związku z konfliktem między prezydentem Jelcynem a Radą Najwyższą FR na początku października 1993 r. zainteresowanie rosyjskich ośrodków politycznych Czeczenią przejściowo zeszło na drugi plan, ale w końcu roku sprawa ta ponownie wróciła na porządek dzienny. Obok innych okoliczności swoją rolę zaczynało odgrywać swoiste zapotrzebowanie ekipy Jelcyna na "małą, zwycięską wojnę", jako na instrument zwiększenia popularności, szczególnie w konfrontacji z nacjonalistami typu Władimira Żyrynowskiego, którzy w wyborach parlamentarnych w 1993 r. pozyskali 1/4 elektoratu.

12 grudnia 1993 r. w rezultacie referendum przyjęta została Konstytucja Federacji Rosyjskiej. Wymieniała ona RCz jako jeden z tzw. podmiotów (subiektów) federacji. Reakcją Dudajewa, obok oficjalnego protestu, było uzupełnienie nazwy państwa czeczeńskiego, która od stycznia 1994 r. brzmiała: Czeczeńska Republika Iczkeria (CzRI). Trudno nie dostrzec koincydencji: 12 grudnia przyjęto wspomnianą konstytucję rosyjską, a 16 grudnia 1993 r. powstała pod przewodnictwem Awturchanowa tzw. Tymczasowa Rada Republiki Czeczeńskiej. Tego samego dnia Jelcyn ogłosił zamknięcie granicy z Czeczenią. Rosja uznała Radę Tymczasową za jedyną legalną władzę w Czeczenii i udzieliła jej wsparcia materialnego, finansowego i wojskowego.

W grudniu 1993 r. przeciwko Dudajewowi wystąpili dowódcy czeczeńskich sił zbrojnych i oddziałów specjalnych Ibragim Sulejmanow, Szamil Basąjew i Chamzat Giełajew. Posłuszne im oddziały otoczyły pałac prezydenta, żądając jego rezygnacji z funkcji premiera oraz przeprowadzenia nowych wyborów parlamentarnych do końca marca 1994 r. Dudajew z największym trudem, wykorzystując rozbieżności między dowódcami, zdołał doprowadzić do zażegnania kryzysu. W styczniu 1994 r. Sulejmanow utworzył Komitet Ocalenia Narodowego, który otwarcie stawiał sobie za cel odsunięcie Dudajewa od władzy, jednak w lutym prezydenckiej służbie bezpieczeństwa udało się go ująć i inicjatywa ta upadła. Basajew i Giełajew pozostali po stronie prezydenta, a ich oddziały specjalne stanowiły w 1994 r. główne jego oparcie w walce z opozycjonistami.

W 1994 r. na scenie czeczeńskiej pojawiły się dwie nowe postacie aspirujące do roli liderów opozycji: Rusłan Chasbułatow i Rusłan Łabazanow. Łabazanow, dawny kryminalista, skazany za morderstwo i zwolniony w niejasnych okolicznościach (zapewne w wyniku zgody na współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi), został oficerem gwardii dudajewowskiej i szefem jego osobistej ochrony. Wykorzystując swą pozycję wniknął w struktury świata przestępczego Czeczenii, czerpiąc ogromne zyski z roli arbitra między rywalizującymi gangami. Gdy w maju 1994 r. ujawnił ambicje polityczne i ogłosił powstanie Partii Sprawiedliwości Dudajew zdecydował się go pozbyć. 13 czerwca 1994 r. oddział Basajewa z1takował i zdobył kwaterę główną Łabazanowa, ale jego samego nie ujęto i wkrótce pojawił się on w Argunie, tworząc tam kolejny ośrodek antydudajewowski. Utrzymywał później, że do konfliktu między nim a Dudajewem doszło, gdy wszedł w posiadanie dokumentów potwierdzających udział prezydenta w machinacjach związanych z handlem ropą naftową.

W marcu 1994 r. przybył do Czeczenii i wstąpił w szranki walki o władzę w republice Rusłan Chasbułatow, wypuszczony właśnie z więzienia były przewodniczący Rady Najwyższej FR. Skomplikowało to plany rosyjskie i sytuację polityczną w republice. Chasbułatow nadal cieszył się sporą popularnością wśród Czeczenów, a starcie z Jelcynem raczej ją wzmogło niż osłabiło. Nawet Dudajew wysłał delegację witającą go na lotnisku. W ciągu następnych tygodni Chasbułatow odwiedzał kolejne miasta i wsie Czeczenii, prezentując się jako rzecznik pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów i deklarując gotowość porozumienia z każdym na płaszczyźnie zapobieżenia rozlewowi krwi. W lipcu udał się do Moskwy, gdzie wydał oświadczenia kategorycznie protestujące przeciw próbom siłowego rozwiązania konfliktu czeczeńskiego i ewentualnej rosyjskiej okupacji kraju. Prezentował się jako idealny kandydat na obrońcę czeczeńskiej suwerenności i jednocześnie człowiek zdolny do ułożenia poprawnych, pokojowych stosunków z Rosją. Nieoczekiwanie dla Kremla Chasbułatow, a nie obóz Awturchanowa-Gantamirowa stawał się realną alternatywą dla Dudajewa. Dla Jelcyna była to perspektywa trudna do z1kceptowania, pojawiła się bowiem obawa, że były przewodniczący parlamentu jako przywódca Czeczenii powróci na scenę moskiewską. Toteż Moskwa podejmowała próby usunięcia Chasbułatowa w cień.





Rosyjska strategia rozwiązania "półsiłowego"

Do jesieni 1993 r. Jelcyn i jego administracja byli zbyt zajęci walką z parlamentem, by móc efektywnie zająć się rozwiązywaniem problemu czeczeńskiego, jeśli miałoby to oznaczać poważne z1ngażowanie sił rosyjskich. Prezydent nie mógł spodziewać się, że niechętny mu parlament poprze militarną akcję w Czeczenii. Z nielicznymi wyjątkami rosyjskie elity polityczne zgadzały się co do nienaruszalności terytorialnej Rosji i zabezpieczenia jej geopolitycznych interesów na Kaukazie i co do faktu, że z tego punktu widzenia Czeczenia posiadała znaczenie usprawiedliwiające stosowanie szerokiego spectrum politycznych i ekonomicznych nacisków w celu ponownego zintegrowania jej z Rosją. Zarazem jednak opinia publiczna, poważniejsze partie polityczne, większość parlamentu i nawet część rządu były przeciwne użyciu w Czeczenii rosyjskich sił zbrojnych. Podział na licznych przeciwników akcji militarnej i nielicznych, ale zajmujących kluczowe stanowiska w państwie zwolenników zastosowania przemocy sięgał do zasadniczych konstytucyjnych i ideologicznych zasad takich, jak granice prawowitego użycia siły, parlamentarnej kontroli nad egzekutywą, relacji między indywidualnymi prawami człowieka a interesami grup, prawa grup etnicznych do własnego terytorium itp.

Zwycięskie dla Jelcyna rozstrzygniecie konfliktu z Radą Najwyższą stworzyło nową sytuację. Na Kremlu uznano, że najlepszym rozwiązaniem będzie powtórzenie modelu abchaskiego: nieoficjalne poparcie militarne dla buntowników, dostarczenie im broni, zapewnienie wsparcia powietrznego i logistycznego. 6 listopada 1993 r. Jelcyn zatwierdził przedstawiony przez Szachraja raport na temat kwestii czeczeńskiej, który przewidywał podjęcie rozmów ze stroną czeczeńską w duchu rezygnacji przez nią z niepodległości. Przewidywano wywieranie na Czeczenię "silnego nacisku", aż do obalenia Dudajewa i zastąpienia go przez polityków lojalnych wobec Kremla. Uznając Radę Tymczasową przywódcy Rosji wskazali owych polityków. Na początku 1994 r. Jelcyn oświadczył, iż jedyną podstawą uregulowania stosunków z Czeczenią mogą być wolne wybory w republice i rozgraniczenie kompetencji między wyłonionymi z nich organami a władzami federacji. Stanowisko to potwierdziła rosyjska Duma Państwowa, która 25 marca 1994 r. przyjęła O politycznym uregulowaniu stosunków między federalnymi organami władzy a organami władzy Republiki Czeczeńskiej. Duma zalecała prezydentowi i rządowi prowadzenie negocjacji ze wszystkimi siłami politycznymi w Czeczenii, a podstawowym warunkiem zawarcia układu o delimitacji władzy miało być przeprowadzenie w wyborów do republikańskich organów władzy i przedstawicieli Czeczenii do Rady Federacji. Było to nie do przyjęcia dla Dudajewa, uważającego się za pełnoprawną głowę niepodległego państwa, które nie mogło akceptować na swoim terytorium wyborów do organów władzy innego państwa, jakim była dla niego Rosja, ani też pod dyktando tego państwa przeprowadzać wyborów do własnych władz. Stawiając takie warunki jako punkt wyjścia normalizacji stosunków władze Rosji praktycznie wykluczały negocjacje z Dudajewem.

15 lutego 1994 r. został podpisany układ o rozdzieleniu kompetencji władzy między Federacją Rosyjską a Republiką Tatarstanu, ustanawiający nowy wzór stosunków między centrum federalnym a dotychczasowymi republikami autonomicznymi. Układ ten wyznaczał granice ustępstw jelcynowskiego centrum w zakresie polityki regionalnej. Instrumentem rosyjskiego nacisku na Czeczenię, dopuszczającego także środki militarne, miała być opozycja antydudajewowska, przekształcona - jak przyznał przewodniczący podkomisji Dumy Państwowej do spraw stosunków federalnych Władimir Łysenko - w swoistą rosyjską "piątą kolumnę". Strategia ta zyskała miano "półsiłowej", a jej zwolennicy konsekwentnie zmierzali do redukowania szans na porozumienie z ówczesnym prezydentem Czeczenii, taki bowiem wymiar miały wypowiedzi Szachraja o nielegalnym charakterze władz republiki, czy szefa utworzonej kilka miesięcy wcześniej Federalnej Służby Kontrwywiadu Siergieja Stiepaszyna o niecelowości prowadzenia rozmów z Dudajewem. O sile tej grupy może świadczyć fakt, że gdy 14 kwietnia Jelcyn nakazał podjęcie ponownej próby negocjacji z Groznym na płaszczyźnie zastosowania modelu tatarstańskiego, sformowanie delegacji rosyjskiej zajęło trzy miesiące, a ostatecznie na jej szefa wyznaczono Szachraja. W połowie maja 1994 r. pojawiły się jednak ze strony Kremla sygnały zapowiadające wolę doprowadzenia do bezpośredniego spotkania Jelcyn-Dudajew, a Szachraj został zdymisjonowany ze stanowiska ministra do spraw narodowościowych, które objął Nikołaj Jegorow. 27 maja dokonany został nieudany zamach na Dudajewa. Niezależnie od stopnia z1ngażowania w to posunięcie rosyjskich służb specjalnych, znamienny pozostaje fakt, że po owym zamachu Kreml całkowicie stracił zainteresowanie spotkaniem dwóch prezydentów. Zamiana Szachraja na Jegorowa początkowo zdawała się nie mieć poważniejszego znaczenia, natomiast jesienią 1994 r. nowy minister okazał się czołowym "jastrzębiem" i wespół z Graczowem i Stiepaszynem należał do najzagorzalszych zwolenników siłowego rozwiązania problemu czeczeńskiego.

Nieskuteczność opcji negocjacyjnej połączonej z politycznym i ekonomicznym naciskiem na Grozny spowodowała, że w połowie 1994 r. Moskwa przeszła do taktyki nacisku militarnego, ale bez otwartego angażowania sił rosyjskich. W dniach 3-4 czerwcu 1994 r. z inicjatywy opozycjonistów w Znamienskoje zebrał się Kongres Ludu Czeczenii z udziałem 2056 delegatów, reprezentujących jakoby 2/3 społeczeństwa czeczeńskiego. Uznał on Radę Tymczasową za jedyną prawowitą władzę w republice, zażądał od Dudajewa i Jandarbijewa ustąpienia i wezwał do przeprowadzenia nowych wyborów. Kongres wystosował wezwanie do Rusłana Chasbułatowa, by stanął na czele opozycji. 30 czerwca Rada Tymczasowa ogłosiła "dekrety" o usunięciu Dudajewa ze stanowiska i o utworzeniu rządu odrodzenia narodowego, zaś 27 lipca zwróciła się do prezydenta Jelcyna o jej uznanie przez władze rosyjskie. 29 lipca rząd rosyjski wydał oświadczenie, w którym stwierdzał, że sytuacja w Czeczenii pozostawała poza kontrolą i stanowiła czynnik destabilizujący położenie na całym Północnym Kaukazie. Następnego dnia szef administracji Jelcyna, Siergiej Fiłatow oświadczył, że tylko "zdrowe siły" w republice są zdolne przywrócić tam porządek zniszczony przez Dudajewa. 2 sierpnia Kreml ogłosił swe poparcie dla Rady Tymczasowej. Tego samego dnia Awturchanow wydał oświadczenie o odsunięciu Dudajewa od władzy, na co ten ostatni odpowiedział ogłoszeniem szefa Rady Tymczasowej za "zdrajcę Czeczenii".

Zjawiskiem poruszającym opinię publiczną, ale wpływającym raczej na atmosferę wydarzeń, a nie na istotne decyzje, były akty terroru, jakich dopuszczali się Czeczeni, a zwłaszcza seria porwań w Mineralnych Wodach. Niezależnie od tego, kto był rzeczywistym inspiratorem tych działań: stronnicy Dudajewa, opozycjoniści czy rosyjskie służby specjalne, ułatwiały one sformułowanie tezy o czeczeńskim terroryzmie jako zjawisku zagrażającym bezpieczeństwu Rosji.

Jeszcze w pierwszych dniach sierpnia Jelcyn deklarował odrzucenie siłowej interwencji w Czeczenii jako gwałcącej przyjęte zasady stosunków międzyetnicznych. 8 sierpnia odbyła się narada z udziałem prezydenta, Fiłatowa, Stiepaszyna, Graczowa i ministra spraw wewnętrznych Wiktora Jerina, na której prawdopodobnie podjęto decyzję o zastosowaniu siły w Czeczenii. 11 sierpnia Jelcyn już publicznie wypowiadał się o takiej możliwości, zaś 26 sierpnia wicepremier Szachraj ogłosił, że "możliwość dialogu politycznego z Dżoharem Dudajewem została wyczerpana". W następnych tygodniach Szachraj wielokrotnie potwierdzał, iż siły resortu spraw wewnętrznych dysponowały odpowiednimi środkami, by zapewnić integralność Federacji, a "przywrócenie porządku konstytucyjnego" w Czeczenii nastąpi, nawet jeśli konieczne będzie zastosowanie "metod kryzysowych".

U schyłku lata 1994 r. Czeczenia pozostawała w stanie wojny domowej, w którą intensywnie ingerowała Rosja. W sierpniu siły Dudajewa wyraźnie zmierzały do przejęcia inicjatywy i zduszenia opozycji: 1 sierpnia ostrzelały Urus-Martan, cztery dni później zdobyły Argun, 17 sierpnia z1takowały siedzibę Chasbułatowa w Tołstoj-Jurcie. Rosjanie niemal otwarcie wspierali opozycję militarnie, jednak dominowało przeświadczenie, że Rosja nie powinna dokonywać własnego, bezpośredniego uderzenia. W tym duchu wypowiadali się doradcy wojskowi rządu i przedstawiciele Federalnej Służby Kontrwywiadu, a także czeczeńscy opozycjoniści, obawiający się, że doszłoby wówczas do zjednoczenia wszystkich sił czeczeńskich w jednolitym froncie antyrosyjskim.

Jesienią 1994 r. rozwój wydarzeń wszedł w nową fazę. Od 3 października śmigłowce rosyjskie podjęły operacje w głębi terytorium czeczeńskiego, dokonując m.in. ataków na lotnisko w Groznym i na wojskowe centrum szkoleniowe w stanicy Kalinowskaja. 15 października siły opozycjonistów po raz pierwszy z1takowały Grozny: szosą Rostów-Baku uderzały oddziały Gantamirowa, a z północy atakowała kolumna połączonych sił Awturchanowa i Łabazanowa. Natknąwszy się na opór nielicznego oddziału Basajewa Awturchanow nie zdecydował się na szturm, a Gantamirow wycofał się po pertraktacjach z Giełajewem. Kilka dni później bazę Gantamirowa praktycznie bez walki zajął niewielki oddział wojsk rządowych, dowodzony osobiście przez płk. Asłana Maschadowa, szefa sztabu sił zbrojnych Czeczenii.

Niezrozumiałe postępowanie opozycjonistów, którzy 15 października byli o krok od sukcesu wywołuje wiele znaków zapytania. W szczególności wiążą się one z ówczesną rolą Chasbułatowa jako kandydata do władzy po obaleniu Dudajewa. Pojawiła się nawet hipoteza, że nieoczekiwane wycofanie się z niemal zdobytego już Groznego wynikało z obawy opozycjonistów i Kremla, iż beneficjentem obalenia Dudajewa zostanie Chasbułatow jako najpoważniejszy kandydat na nowego prezydenta Czeczenii. Łatwość, z jaką Łabazanow i Gantamirow osiągnęli 15 października sukces w Groznym przyniosła jednak w konsekwencji przeświadczenie o słabości sił Dudajewa, co poważnie zaciążyło na dalszych poczynaniach opozycjonistów i ich politycznych sponsorów.

24 listopada pod egidą Rady Tymczasowej został utworzony nowy Rząd Odrodzenia Narodowego z Sałambekiem Chadżijewem na czele. Dwa dni później, 26 listopada nastąpiło drugie, znacznie potężniejsze uderzenie na Grozny, bezpośrednio wspierane przez Rosjan. Na stolicę koncentrycznie uderzyły trzy kolumny opozycjonistów. Najsilniejsza była kolumna Awturchanowa dysponująca 67 pojazdami pancernymi, w tym 28 czołgami obsadzonymi przez załogi składające się z rosyjskich żołnierzy doborowych dywizji: pancernej kantemirowskiej, zmechanizowanej tamańskiej i spadochronowej tulskiej. Formalnie żołnierze i oficerowie rosyjscy byli urlopowani z armii i jako ochotnicy zwerbowani przez Federalną Służbę Kontrwywiadu. Rosyjskie śmigłowce i samoloty dokonały ostrzału wybranych celów, jednak z niewielkimi rezultatami. Dudajew przygotował miasto do obrony i nie dał się zaskoczyć. Zaskoczeni zorganizowanym oporem byli natomiast napastnicy: ich piechota nie potrafiła się przegrupować pod ogniem i uwikłała się w bezproduktywną strzelaninę lub zajęła rabowaniem miasta, zaś rosyjskie czołgi, pozbawione osłony, okazały się łatwym łupem żołnierzy Dudajewa. Dotarły wprawdzie pod pałac prezydencki, ale tam atak definitywnie się załamał. Dane dotyczące strat napastników nie są pewne. Zniszczono prawdopodobnie 32 czołgi, 5 wozów bojowych piechoty i 4 śmigłowce, zabitych zostało 200 czy nawet 300 napastników. Dalsze 23 pojazdy, w tym 12 czołgów oraz wiele innego sprzętu, broni i amunicji padło łupem ludzi Dudajewa. Straty strony rządowej pozostały nieznane. Do niewoli czeczeńskiej trafiło 120-200 napastników, wśród których było kilkudziesięciu rosyjskich żołnierzy i oficerów. Dało to władzom Czeczenii podstawę do oskarżenia Rosji o udział w próbie dokonania przewrotu. Moskwa oficjalnie odcięła się od udziału w szturmie Groznego, jednakże rodziny pozostających w niewoli potwierdziły, że byli oni żołnierzami regularnych jednostek rosyjskich.

Ta druga już bitwa o stolicę Czeczenii przyniosła wiele istotnych doświadczeń, potwierdzając ograniczoną zdolność kolumn pancernych do prowadzenia walk ulicznych przeciw zdeterminowanym obrońcom, potrafiącym wykorzystać nie tylko profesjonalną broń przeciwpancerną, ale i środki niekonwencjonalne, z tzw. koktajlami Mołotowa włącznie.






Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje