Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje







Rosja - Czeczenia

Pierwsze starcia

Pierwsi imamowie

Pod sztandarami Szamila

Czeczenia w II poł. XIX w.

Rewolucje i wojna domowa

Radziecka autonomia

Deportacja

Restytucja autonomii

W dobie pieriestrojki

Niepodległa Czeczenia

Wojna 1994-1996

Między wojnami

Wojna 1999-?

Zbrodnie wojenne


Na stronie

Historia Rosji i ZSRR

Konflikt rosyjsko-czeczeński

System represji w ZSRR

Historia GUŁagu

Masowe deportacje w ZSRR

Deportacje Polaków do ZSRR

Polacy w Kazachstanie

Wschodnie losy Polaków

Kresy Wschodnie

Przesiedlenia Polaków z ZSRR

Dzieje myśli politycznej

Z najnowszych dziejów Polski

Z dziejów Wrocławia



Pierwsi imamowie
Gazi Muhammad i Gamzat-bek



Zwycięskie dla Rosji zakończenie prowadzonych w latach 1826-1829 wojen z Turcją i Persją oraz opanowanie tych rejonów Dagestanu, które wcześnie nie ukorzyły się przed imperium, uświadomiło góralom potęgę caratu i utwierdziło przekonanie, iż jedyną drogą w sprzeciwie wobec dalszej ekspansji rosyjskiej było zjednoczenie sił. Militarne i ekonomiczne poczynania Rosjan wbrew ich zamiarom sprzyjały stopniowej konsolidacji rodzimej ludności a jej platformą stał się islam. Polityka Rosji, nacechowana wrogością wobec islamu, godziła w konsekwencji w tożsamość ludów północnokaukaskich. Ci miejscowi władcy, którzy wystąpili przeciw Rosji zostali wygnani. Ci, którzy przyjęli warunki Rosjan, utracili znaczną część swoich prerogatyw, a podległa im ludność przekonywała się, że podporządkowanie Rosjanom wpędzało w konfliktu z rodzimymi zasadami życia społecznego, co z kolei pozbawiało owych lokalnych władców moralnego przywództwa. Powstawało w konsekwencji pole dla idei i ruchu zarazem antykolonialnego i odradzającego prawdziwe zasady moralno-religijne. Pole to wypełnił sufizm. W tych warunkach tarikat szybko nabierał zabarwienia politycznego, sprzyjając wysuwaniu się na plan pierwszy idei hazawatu.

W końcu 1829 r. doszło do wyboru pierwszego imama Dagestanu. Został nim Gazi Muhammad ibi Ismail al-Dzimrawi al-Dagistani (w rosyjskich źródłach występujący jako Kazi-Mułła). Urodził się na początku lat 90. XIX w. w aule Gimry. Dokładna data jego narodzin nie jest znana, wiadomo natomiast, że był nieco starszy od bardziej znanego Szamila. Największy wpływ na edukację Gazi Muhammada miał kadi aułu Gimry - Said al-Charakani. Ten ostatni był jednym z inicjatorów buntu w 1819 r., ale później uznał konieczność porozumienia z Rosjanami i sprzeciwiał się poczynaniom bractwa nakszbandija, czyniąc mu zarzuty z tytułu wprowadzania szariatu w miejsce adatu. Miało to w niedalekiej przyszłości doprowadzić do konfliktu między nim a Gazi Muhammadem.

Gazi znlazł się jednak w szeregach bractwa i pod wpływami ideowymi Muhammada al-Jaragi, które w zasadniczym stopniu ukształtowały jego postawę. Szczegóły poczynań Gazi Muhammada do 1829 r. nie są dokładnie znane. Wiadomo jednak, że już w 1827 r. jego nauki cieszyły się znaczną popularnością, posiadał też własnych uczniów. Muridzi z Gimry odróżniali się od innych górali czarnymi sztandarami i brakiem jakiegokolwiek śladu złota albo srebra na ubraniach i broni. Ich pierwszym sukcesem było podporządkowanie sobie aułu Andee, na którego mieszkańcach wywarli tak głębokie wrażenie, że ci poddali się bez walki. W 1829 r. Gazi dysponował już poparciem części Awarów, Kumyków, mieszkańców Kunbuta (Gumbet) i innych ludów Dagestanu. Ten szybki wzrost autorytetu i możliwości działania skłaniał Gazi Muhammada do zmiany postawy. O ile początkowo był rzecznikiem biernego oporu wobec Rosjan, to w końcu lat 20. przeszedł na pozycje walki o wprowadzenie szariatu choćby i przy użyciu siły. Na tej płaszczyźnie pragnął zjednoczyć górali do odparcia nacisku Rosjan.

W 1829 r. Gazi odbył podróż po Dagestanie, wygłaszając serię płomiennych kazań i wreszcie ogłaszając się imamem. Część przywódców nakszbandija z Said Dżamalem al-Dinem była jednak przeciwna poczynaniom, które proponował nowy imam. Ten odwołał się zatem do autorytetu Muhammada al-Jaragi, który udzielił mu poparcia. Początkowo Gazi zamierzał walczyć przede wszystkim z rodzimymi przeciwnikami dominacji szariatu. Podjął działania skierowane przeciw aułom uległym wobec Rosjan. Z błogosławieństwem al-Jaragi jako zasadniczym atutem Gazi ze swymi stronnikami odwiedzał kolejne osady wzywając je do zrzucenia przywództwa odstępców od prawdziwej wiary, do przywrócenia w codziennym życiu zasad koranicznych. Gdy napotykał opór, nie cofał się przed stosowaniem siły. Nie zawahał się nawet przed zburzeniem domu swego nauczyciela Saida al-Charakani. Rosyjskich kolonistów w okolicy, gdzie początkowo działali muridzi, było niewielu: wojskowe warownie znajdowały się głównie na równinach na północy, w okolicach Groznego i Mozdoku, a w rejonie narodzin ruchu proces kolonizacji dopiero się zaczynał. Starcie muridów z Rosjanami było jednak nieuniknione i pozostawało tylko kwestią czasu.

Wiosną 1830 r. Gazi podjął próbę podporządkowania sobie chanatu awarskiego, będącego w Dagestanie istotnym czynnikiem struktury feudalnej, a przy tym współpracującego z Rosjanami. Na wezwanie do uznania zwierzchnictwa imama sprawująca władzę w imieniu syna Pachu-Bike udzieliła negatywnej odpowiedzi, a mieszkańcy Chunzachu zamknęli bramy miasta przed Gazim. Wobec tego obległ on siedzibę chana i począł ją szturmować, ale w końcu lutego 1830 r. został odparty, a nawet zmuszony do wycofania się w góry.

Porażka pod Chunzachem nie powstrzymała jednak Gaziego w dążeniu do realizacji ambitnych planów, a polityka Rosjan sprzyjała jego zamysłom. Zajęcie przez wojska carskie Czartałachu w marcu 1830 r. zwróciło niemal cały Dagestan przeciw Rosjanom. Głównodowodzący na Kaukazie gen. Iwan Paskiewicz, nie mając jasnego obrazu wydarzeń, początkowo nie podejmował zdecydowanych działań. Wysłał do Dagestanu majora Iwana Korganowa, który na miejscu miał zapoznać się z sytuacją i zaproponować odpowiednie przedsięwzięcia. Ten jednak nieopatrznie wdał się w lokalne intrygi awarskie, przyczyniając się tylko do jeszcze większego skomplikowania stosunków. Rosjanie nie mogli zdecydować się na wybór jasnej linii postępowania: z jednej strony próbowali podjąć rozmowy z Gazi Muhammadem, a z drugiej planowali jego ujęcie, aż wreszcie Paskiewicz zdecydował się rozstrzygnąć kwestię tradycyjnym sposobem. W końcu maja 1830 r. do aułu Gimry podeszła dowodzona przez gen. Romana F. Rozena ekspedycja karna w sile 6 tys. żołnierzy z 23 armatami i 6 moździerzami z zadaniem ujęcia Gazi Muhammada. Ten jednak zdążył opuścić auł. Rozen zresztą uznał swoje siły za niewystarczające do podjęcia szturmu i zadowolił się rabowaniem bydła miejscowej ludności. Mieszkańcy aułu ostatecznie złożyli carskiemu generałowi obietnice wierności, ale w sumie kampania ta nie przyniosła wyników wojskowych i politycznych, spowodowała natomiast poważne straty materialne ludności.

Od maja do grudnia 1830 r. liczne oddziały górali, uznające zwierzchnictwo Gazi Mohameda, podejmowały wyprawy z gór w doliny i ścierały się z Rosjanami. Poważne znaczenie dla rozwoju ruchu wyzwoleńczego miało otwarte wezwanie Muhammeda al-Jaragi do świętej wojny z Rosjanami we wrześniu 1830 r. Wpływy Gazi rozszerzały się, obejmując także Czeczenię, gdzie poparł go Bejbułat Tamijew.

Wysłannik Gazi Mohameda - Abdallach al-Aszalti łatwo mobilizował w Czeczenii bojowników do oddziałów murydów, a wrześniowa wizyta samego imama jeszcze ugruntowała jego wpływy i autorytet.

Wiosną 1831 r. wojska górali umocniły swe pozycje obronne, a ataki rosyjskie w rejonie Agacz-Kale Ałty-Bujun nie przyniosły powodzenia. Powstańcom sprzyjały wydarzenia na ziemiach polskich. Władze carskie przerzuciły do Królestwa Polskiego część wojsk z Kaukazu. Pospieszył tam również gen. Paskiewicz, zakazując podległym oficerom pozostawionym na Kaukazie podejmowania działa ofensywnych. Bierność Rosjan nie uszła uwagi Gazi Muhammada. W Dagestanie podjął serię pomyślnych ataków na mniejsze oddziały rosyjskie, zaś Abdallach al-Aszalti w Czeczenii - wykorzystując gwałtowny wzrost niechęci do Rosjan spowodowany zniszczeniem przez nich zimą ponad 30 aułów czeczeńskich - zgromadził poważne siły, na czele których w czerwcu 1831 r. postanowił zaatakować twierdzę Wniezapnaja. Nie mając artylerii, nie zdołał wprawdzie fortu zdobyć, ale jego obrońcy poczuli się zmuszeni posłać po pomoc do Groznego. Nadciągające oddziały rosyjskie w sile 2,5 tys. ludzi muzułmanie atakowali wykorzystując leśne pułapki i przeszkody terenowe. W mrocznym świecie bukowych lasów powoli poruszająca się rosyjska kolumna, obciążona znacznym taborem, stała się stosunkowo łatwym łupem bojowników. Ponad 400 żołnierzy carskich zginęło lub odniosło rany, Czeczeńcy zdobyli nawet rosyjską armatę. Sukces ten podbudował murydów, stał się silnym impulsem do rozwoju ruchu powstańczego, bowiem ułatwił pozyskanie Karabułaków, Inguszów i Kabardyjczyków. Sukcesu tego nie przekreśliła odwetowa wyprawa rosyjska na Czumkeskent, który został zdobyty i zburzony, zresztą przy ciężkich stratach napastników. Ośmielony tymi sukcesami Gazi w sierpniu 1831 r. pokusił się o blokadę Derbentu, a tamtejszy garnizon rosyjski wezwał do kapitulacji i przejścia na islam. Ten stan rzeczy zmusił Rosjan do energicznych działań. Operację przeciw imamowi podjęto z dwóch kierunków: z Derbentu ruszyły oddziały dowodzone przez gen. Pankratiwewa, a od strony kaukaskiej linii obronnej armia kierowana przez gen. Wieliaminowa. Wysiłki wojsk carskich mające na celu zmuszenie do bitwy i rozbicie głównych sił buntowników okazały się daremne. Rosjanie musieli zadowolić się opanowywaniem kolejnych osad, które w obawie przed zniszczeniem deklarowały wierność carowi. W obliczu przeważających sił nieprzyjacielskich Gazi Mohemed zdołał się wycofać, przenosząc ciężar działań na teren Iczkerii. Wziął szturmem Czir-Jurt, opanował Gudermes. Wstrząsem dla Rosjan był niespodziewany atak wojsk muzułmańskich na Kizlar. Zginęło w jego wyniku ponad 130 osób, powstańcy uprowadzili blisko 170 jeńców, a straty materialne oceniono na 200 tys. rubli, ale wrażenie wywołane śmiałą operacją było wielkie, upokorzenie wyprowadzonych w pole rosyjskich dowódców wyraźne, a górale uwierzyli, że mogą kusić się nawet o takie cele. Jakkolwiek w grudniu gen. Pankratiew z powodzeniem zaatakował oddział Gazi Muhammada broniący Agacz-Kale i zmusił go do opuszczenia fortu, ale znaczne straty poniesione przez Rosjan (96 zabitych i prawie 300 rannych) postawiły znak zapytania nad tym sukcesem. W Dagestanie zimą zapanował względny spokój, a gen. Pankratiew był już przekonany o ostatecznym pokonaniu wojsk powstańczych. Natomiast w Czeczenii Wieliaminow przeprowadził trzy ekspedycje karne, niszcząc wiele osad czeczeńskich.

W końcu października 1831 r. nowym dowódcą korpusu kaukaskiego został baron Grigorij W.Rozen. Zapoznawszy się z nowym dla niego rejonem działania, doszedł do wniosku, że: "Trudno spacyfikować wolne i wojownicze plemiona tylko za pomocą siły. Szybciej możemy ujarzmić górali droga pokojową i za pomocą handlu" w połączeniu "z systematyczną koncentracją sił w ważnych punktach, w kadym wypadku, gdy nasze zasoby i okoliczności pozwalają, tytułem przykładu karząc plemiona najbardziej wrogo wobec nas nastawione". Wszakże car odrzucił propozycje Rozena i nakazał mu z całą mocą uderzyć na górali. Rozen podjął zatem działania zmierzające do zdławienia ruchu powstańczego siłą, odwołując się w dużej mierze do wzorców Jermołowa. Jakkolwiek Gazi jeszcze przez pewien czas zdołał zachować inicjatywę, a śmiałymi rajdami w okolice Groznego i Czartałachu wywołał panikę wśród Rosjan, to Rozen i Wieliaminow posuwając się od południa i północy wzdłuż gruzińskiej drogi wojennej zmuszali do uległości kolejne plemiona, paląc oporne auły, niszcząc zasiewy, zabierając bydło. W połowie sierpnia 1832 r. siły rosyjskie, liczące w sumie ok. 20 tys. żołnierzy połączyły się. Do października korpus rosyjski przemierzał Czeczenię paląc auły, niszcząc pola i sady. Rosjanom udało się zdobyć główne punkty oporu powstańców. Szczególne znaczenie miało spalenie przez Wieliaminowa osady Giermienczuk i wymordowanie jej mieszkańców przy bierności znajdujących się w pobliżu oddziałów Gazi Muhammada, który nie zdecydował się uderzyć na przeważające siły wroga. Nadszarpnęło to prestiż imama. Kolejne auły na znak podporządkowania się Rosjanom wysłały zakładników spośród swoich mieszkańców. Walki w Czeczenii praktycznie dobiegły końca. Wywarło to bardzo negatywny wpływ na nastroje w Dagestanie. Skuteczność wezwań imama do kontynuowania walki wyraźnie spadła. Wygasł dotychczasowy entuzjazm i powstanie zaczęło chylić się ku upadkowi.

Imam zdecydował się w tych okolicznościach szukać porozumienia z Rosjanami, ci jednak - pewni już teraz ostatecznego sukcesu - odrzucili jakiekolwiek inne rozwiązanie poza kapitulacją powstańców. Jesienią 1832 r. Rozen wkroczył do Dagestanu, by ostatecznie rozbić siły powstańcze. W październiku wojska rosyjskie dotarły pod Gimry, miejsce narodzin ruchu powstańczego, a teraz ostatni już znaczący punkt oporu wojsk imama. 29 października Gazi poległ, broniąc wraz z 50 bojownikami ostatnich umocnień. To właśnie wówczas brawurową ucieczką wsławił się Szamil, przyszły wódz ludów Północnego Kaukazu. Następnego dnia Rosjanie, nie napotykając już oporu, wkroczyli do Gimry. Byli przekonani, że wraz ze śmiercią imama opór ludów północnokaukaskich został ostatecznie złamany. Czekało ich rozczarowanie, bowiem niewiele później na arenie pojawił się nowy imam Dagestanu.

Walka prowadzona pod zwierzchnictwem Gazi Muhammada w latach 1830-1832 - choć jej ośrodkiem był Dagestan - sprzyjała jednoczeniu się czeczeńskich wspólnot w ramach jednego organizmu. Istotną rolę w tym procesie odgrywał Bejbułat Tamijew.

Następcą Gazi Muhammada został jeden z jego najbliższych współpracowników - Gamzat-bek (Ali Iskander-bek al-Gucali). Gamzat-bek urodził się w 1789 r. w Awarystanie. W 1826 r. przyłączył się do walki z Rosjanami. W styczniu 1833 r. duchowieństwo islamskie wybrało go imamem Dagestanu, ale zasięg jego władzy był początkowo daleko mniejszy niż Gazi Muhammada. Jego zwierzchnictwo uznały tylko nieliczne auły. Trzeba było wielkich wysiłków imama i jego stronników, by podporządkować sobie inne społeczności. I znów, podobnie jak czynili Mansur i Gazi, uciekano się i do perswazji, i do siły. W efekcie do jesieni 1833 r. władza nowego imama umocniona została na tyle, by mógł on stać się źródłem obaw ze strony Rosjan. Gamzat-bek gotów był ułożyć się z Rosjanami pod warunkiem wszelako, że ci nie sprzeciwialiby się panowaniu szariatu. Z rosyjskiego punktu widzenia było to oczywiście nie do przyjęcia, toteż propozycja porozumienia na tej płaszczyźnie została stanowczo odrzucona. Rosjanie próbowali za to wykorzystać wpływy na dworze chana awarskiego i doprowadzić do schwytania imama i wydania go władzom carskim. Tymczasem Gamzat-bek jesienią 1833 r. opanował terytoria sąsiadujące z Awarystanem, a latem następnego roku wkroczył do tego kraju i zajął Chunzach. Zawarto wówczas układ na mocy którego sprawująca tam władzę Pachu-Bike oddała Gamzatowi jako zakładników dwóch swoich synów. Gdy na dalsze rozmowy przybył ich brat, w niewyjaśnionych w pełni okolicznościach doszło do strzelaniny, w wyniku której zginęli dwaj starsi synowie Pachu-Bike i wszyscy ich towarzysze, a także brat imama i niektórzy jego współpracownicy. Sprawa ta położyła się cieniem na panowaniu Gamzat-beka, zwłaszcza że Rosjanie wykorzystali incydent propagandowo, znajdując częściowo posłuch wśród górali. Wytrzebienie domu panującego w Awarystanie miało poważne znaczenie polityczne, bowiem eliminowało istotny składnik układu sił w Dagestanie. Zniknął współpracujący z Rosjanami ośrodek władzy mogący ograniczać czy równoważyć wpływy imama, tworzący rodzaj bufora między wojowniczymi góralami, a władzami carskimi. W tym samym mniej więcej czasie zwierzchnictwo imama uznał przywódca czeczeński Taszo-Hadżi. W tej sytuacji Rosjanie podjęli przygotowania do orężnej rozprawy z Gamzat-bekiem. Nim jednak doszło do nowej wojny imam został 19 września 1834 r. zamordowany w wyniku porachunków z dynastią awarską: zabójcami kierował najmłodszy brat zabitych synów chana.

Do następstwa po nim konkurowali przede wszystkim Osman Szamil, którego wpływy lokowały się w Dagestanie, oraz nowy przywódca ruchu wyzwoleńczego w Czeczenii, utalentowany przedstawiciel islamskiego duchowieństwa Taszo-Hadżi. Taszo-Hadżi udzielał wcześniej poparcia działaniom Kazi-Mułły, a następnie Gamzat-beka i był faktycznym namiestnikiem imama w Czeczenii. Po śmierci Gamzat-beka wiele wskazywało, że właśnie on może zostać kolejnym imamem. Ostatecznie nie udało mu się tego osiągnąć, a tytuł sięgnął Szamil. Taszo-Hadżi utrzymał jednak swą pozycję lidera ruchu czeczeńskiego, w 1835 i 1836 r. skutecznie przeciwstawił się ekspedycjom rosyjskim i równocześnie budował podstawy systemu państwowego, obejmując swą władzą niemal całą Czeczenię. Tymczasem wybór Szamila otwierał zupełnie nowy etap w dziejach walki ludów północnokaukaskich o wolność.







Strona główna

Mapa strony

Moje publikacje